Błędne rozumienie koncepcji „Wszystkie Kobiety Są Takie Same”

16 grudzień 2015

„Często mylimy to, czego pragniemy, z tym, co jest.” – Neil Gaiman

Błędne rozumienie koncepcji „Wszystkie Kobiety Są Takie Same”

Koncepcja „Wszystkie Kobiety Są Takie Same” nie mówi, że wszystkie kobiety są identyczne, lecz że mają wspólne skłonności ujawniające się z różną siłą. Problem wielu mężczyzn polega na idealizowaniu kobiet i myleniu wyjątków z regułą. Akceptacja rzeczywistości ma być alternatywą dla romantycznych iluzji.

Spis treści:
Wprowadzenie
Stopnie nasilenia koncepcji „Wszystkie Kobiety Są Takie Same”
Zaprzeczanie jednemu elementowi koncepcji „Wszystkie Kobiety Są Takie Same” nie czyni kobiety wyjątkiem
Dlaczego zaprzeczanie koncepcji „Wszystkie Kobiety Są Takie Same” jest tak powszechne
Gorycz i akceptacja koncepcji „Wszystkie Kobiety Są Takie Same”
Zakończenie

 

1.) Wprowadzenie

 

Czym jest koncepcja „Wszystkie Kobiety Są Takie Same”? Na najbardziej powierzchownym poziomie jest to określenie wywodzące się z angielskiego zwrotu „All Women Are Like That”, czyli „Wszystkie Kobiety Są Takie Same”. Z psychologicznego punktu widzenia jest to heurystyka służąca do oceny kobiecych zachowań związanych z doborem partnera.

Czym właściwie jest heurystyka? Według „The Free Dictionary” jest to: „zwykle spekulatywna konstrukcja służąca jako przewodnik w badaniu lub rozwiązywaniu problemu”. I właśnie tym jest koncepcja „Wszystkie Kobiety Są Takie Same”, czyli spekulatywną konstrukcją służącą jako przewodnik przy analizowaniu kobiecych zachowań.

Pseudo-intelektualista natychmiast przyczepia się do słowa „wszystkie”, a w swoim wielkim pedantyzmie od razu porzuca dalsze badanie użyteczności tej heurystyki. Koncepcja „Wszystkie Kobiety Są Takie Same” nie twierdzi, że „wszystkie kobiety są takie same”. To byłoby oczywistą nieprawdą i absurdalnym twierdzeniem. Zakłada natomiast, że kobiety jako grupa są kierowane przez pewien zestaw podstawowych mechanizmów wpływających na ich zachowanie.

Nie jesteś Dorianem Yatesem

Następnie odwołuje się do tych mechanizmów oraz do wynikających z nich zachowań zawsze wtedy, gdy stają się one istotne w dyskusji. Przykładowo hipergamia, solipsyzm, makiawelizm, niedojrzałość to mechanizmy wchodzące w skład szeroko rozumianej koncepcji „Wszystkie Kobiety Są Takie”. Zachowaniami wynikającymi z tych mechanizmów są między innymi przerzucanie się na lepszego partnera, przerzucanie winy na innych, impulsywność emocjonalna oraz wiele innych.

Nie oznacza to jednak, że wszystkie kobiety reagują na te mechanizmy w identyczny sposób ani że dane zachowania występują z taką samą intensywnością czy częstotliwością.

Stopień nasilenia oraz częstotliwość występowania cech opisywanych przez koncepcję „Wszystkie Kobiety Są Takie” rzeczywiście różnią się między kobietami. Ale tylko to się różni, czyli nasilenie i częstotliwość zachowania, a nie sam rodzaj zachowania. Dlatego kobiety mogą różnić się charakterem, zainteresowaniami czy osobowością, ale nadal pozostają kobietami, a więc w kwestiach związanych z doborem partnera mają skłonność do określonych zachowań.

Przykładowo jedna kobieta może często zmieniać partnerów na „lepszych”, a inna robić to bardzo rzadko. Obie jednak w pewnym momencie życia będą skłonne do takiego zachowania. Po prostu jest to coś, co kobiety robią. Koncepcja „Wszystkie Kobiety Są Takie” identyfikuje ten fakt i go akceptuje. Sprowadzona do najbardziej podstawowego poziomu jest ona po prostu uznaniem pewnych aspektów kobiecej natury. Niczym więcej i niczym mniej.

Kiedy zwolennik czerwonej pigułki mówi: „kobiety skaczą na nową gałąź jak małpy, Wszystkie Kobiety Są Takie”, co ma na myśli? Ma na myśli to, że kobiety nie opuszczają związku, dopóki nie mają przygotowanej alternatywy.

To, że jedna kobieta miała dziesięć związków w ciągu ostatnich dwóch lat, a inna tylko dwa związki w ciągu ostatnich dziesięciu lat, nie zmienia podstawowego mechanizmu stojącego za tym zachowaniem. Różnica w częstotliwości występowania danego zachowania nie zmienia natury, która sprawia, że ono się pojawia. Kobieta pozostaje kobietą niezależnie od tego, czy jest bardzo hipergamiczna, czy tylko trochę hipergamiczna; czy jest świadomie makiaweliczna, czy makiaweliczna jedynie na poziomie podświadomym.

Hipergamia - Solipsyzm Makiawelizm - natężenie cech

Ludzie uznający koncepcję „Nie Wszystkie Kobiety Są Takie Same” odrzucają samą ideę istnienia czegoś takiego jak „kobieca natura” oraz przekonanie, że natura ta wpływa na kobiece zachowania związane z doborem partnera. Wskazaliby na przykład kobietę pozostającą od pięciu lat w jednym związku i powiedzieli: „Widzisz? Ona nie przeskakuje na nową gałąź. Nie wszystkie kobiety są takie.”

Nie tylko byłaby ona wyjątkiem potwierdzającym regułę, ale gdyby zaczęła szukać nowego związku, bardzo prawdopodobne, że przestałaby być tym wyjątkiem. Jeżeli nie zachowała się w ten sposób przy jednej okazji, może zachować się tak przy innej. Jeżeli nigdy nie przerzuca się na nowego partnera, staje się jedynie wyjątkiem dotyczącym jednego konkretnego aspektu koncepcji „Wszystkie Kobiety Są Takie Same”. Kobieta, która konsekwentnie zaprzecza jednemu elementowi tej koncepcji, nie obala jej w całości. Obala jedynie ten konkretny element, którego sama nie reprezentuje.

Kobieta, która zaprzeczałaby wszystkim aspektom koncepcji „Wszystkie Kobiety Są Takie Same”, określana jest mianem jednorożca. Nazwa ta pochodzi z mitologii, ponieważ takie istoty nie istnieją. Tak jak mitologia jest fikcją, tak fikcją jest również kobieta całkowicie zaprzeczająca wszystkim aspektom tej koncepcji. Kobiety skrajnie nietypowe oraz kobiety samoświadome, które aktywnie starają się ograniczać wpływ własnej natury, mogą swoim zachowaniem zaprzeczać niektórym aspektom tej koncepcji. Większość kobiet jednak nie zaprzecza żadnemu z nich.

 

2.) Stopnie nasilenia koncepcji „Wszystkie Kobiety Są Takie”

 

Ludzkość jest zróżnicowana, dlatego nieuchronnie znajdą się wyjątki, które w taki czy inny sposób podważają konkretny element twierdzeń zawartych w koncepcji „Wszystkie Kobiety Są Takie”. A jednak, pomimo ogromnej różnorodności ludzi, między kobietami istnieje również niezwykle duże podobieństwo. Do tego stopnia, że można w przybliżeniu opisać swoisty „system operacyjny kobiecego zachowania” i w różnym stopniu odnaleźć w nim zgodność z tezami tej koncepcji. Oczywiście nie wszystkie kobiety są materialistkami zainteresowanymi wyłącznie milionerami. Jednak wiele z nich nie będzie chciało związać się z mężczyzną o majątku równym lub niższym od jej własnego.

Oczywiście niektóre kobiety wiążą się z biedniejszymi mężczyznami. Taki mężczyzna jest jednak zwykle wyjątkowo atrakcyjny lub bardzo wysoko oceniany społecznie. Niezależnie od szczegółów, koncepcja „Wszystkie Kobiety Są Takie Same” utrzymuje, że kobiety są hipergamiczne. Czy hipergamia zawsze będzie przejawiała się dokładnie w ten sam sposób? Nie. Oczywiście, że nie. Nie chodzi o to, że „wszystkie kobiety są identyczne”. Chodzi raczej o to, że: „wszystkie kobiety mają podobne instynkty, a zatem są predysponowane do określonych typów zachowań.”

Hipergamia może przejawiać się jako dążenie do zasobów, lepszych genów, wyższego statusu społecznego lub dowolnej kombinacji tych elementów. Ludzie często koncentrują się wyłącznie na kwestiach materialnych, gdy myślą o hipergamii. Jeśli jednak sprowadzić ją do najbardziej podstawowej definicji, oznacza ona „kobieta będzie chciała związać się wyłącznie z kimś, kogo uważa za lepszego od siebie.”

Dlatego fakt, że kobieta spotyka się z mężczyzną biedniejszym od siebie, nie oznacza jeszcze, że nie jest hipergamiczna. Taki mężczyzna posiada po prostu inne cechy, czy to będą cechy fizyczne, społeczne lub psychologiczne, które sprawiają, że kobieta postrzega go jako osobę stojącą wyżej od niej. Gdyby tak nie było, nie byłaby z nim. Niezależnie od sposobu interpretacji kobiety całkowicie pozbawione hipergamii nie istnieją. I właśnie dlatego koncepcja „Wszystkie Kobiety Są Takie” pozostaje prawdziwa.

Hipergamia to Monogamia

 

3.) Zaprzeczanie jednemu elementowi koncepcji „Wszystkie Kobiety Są Takie” nie czyni kobiety wyjątkiem

 

W pierwszej części posłużyłem się przykładem „przeskakiwania na nową gałąź jak małpa”, aby pokazać, że zaprzeczanie jednemu aspektowi koncepcji „Wszystkie Kobiety Są Takie” nie oznacza jeszcze, że dana kobieta stanowi wyjątek od tej reguły. W tej części rozwinę ten argument, ponieważ właśnie ten punkt pozwala wielu ludziom racjonalizować przekonanie, że „Nie Wszystkie Kobiety Są Takie” jest truizmem.

Możesz znać kobietę, która często bierze odpowiedzialność za swoje działania, podczas gdy koncepcja „Wszystkie Kobiety Są Takie Same” twierdzi, że kobiety słyną z przerzucania winy na innych. Ta konkretna kobieta przeczy więc tej koncepcji w jednym aspekcie. Nie oznacza to jednak, że nie przerzuca się na nowego partnera, nie jest hipergamiczna albo nie trzyma mężczyzn w strefie przyjaźni po to, by korzystać z uwagi, zaangażowania i korzyści typowych dla związku bez faktycznego umawiania się z nimi. Fakt, że jedna kobieta przeczy jednemu aspektowi koncepcji „Wszystkie Kobiety Są Takie”, nie obala całej koncepcji.

Jest po prostu wyjątkiem dotyczącym jednego jej elementu. Różne kobiety mogą zaprzeczać różnym aspektom tej koncepcji, ale żadna kobieta nie zaprzecza wszystkim jej aspektom jednocześnie. Taka kobieta określana jest mitycznym mianem jednorożca właśnie dlatego, że nie istnieje. Jednorożec jest w praktyce wyidealizowanym obrazem kobiety pozbawionej wszystkich negatywnych cech, które przypisuje się kobietom. „Dobra kobieta”, podobnie jak wiele kobiet związanych ze środowiskiem czerwonej pigułki, stara się tłumić te elementy swojej natury, które są częścią koncepcji „Wszystkie Kobiety Są Takie”. Sam fakt, że musi je tłumić, stanowi potwierdzenie tej tezy. Gdyby takich skłonności nie było, samoświadome kobiety nie musiałyby aktywnie pracować nad ich kontrolowaniem.

Żaden doświadczony uczestnik internetowych społeczności mężczyzn nie wierzy w koncepcję „Nie Wszystkie Kobiety Są Takie”. Przekonanie „Nie Wszystkie Kobiety Są Takie Same” zakłada bowiem, że istnieje gdzieś kobieta, która nie przejawia żadnego z zachowań uznawanych za centralne dla koncepcji „Wszystkie Kobiety Są Takie”. To właśnie jest jednorożec. A jednorożec jest mitem. To wyidealizowana pozostałość po romantycznym programowaniu, które każe wierzyć, że istnieje kobieta całkowicie pozbawiona hipergamii, makiawelizmu, niedojrzałości, solipsyzmu i wszystkich pozostałych cech przypisywanych kobiecej naturze.

Pomyśl o jednorożcu z koncepcji „Nie Wszystkie Kobiety Są Takie” jak o El Dorado. Słyszałeś o nim wiele historii. Może nawet ktoś z twoich znajomych wyruszył kiedyś na poszukiwania. Ale ani ty, ani nikt, kogo znasz, nigdy go nie znalazł.

Koncepcja „Wszystkie Kobiety Są Takie” nie oznacza, że kobiety nie mogą nauczyć się być lepszymi partnerkami, jeśli otrzymają odpowiednie wskazówki i wzorce postępowania. Oznacza natomiast, że jeśli takich wskazówek nie otrzymają lub nie będą chciały się do nich stosować, zaczną przejawiać najbardziej destrukcyjne aspekty tej koncepcji, takie jak skrajną hipergamię, niedojrzałość, nielojalność i inne podobne zachowania.

Kobieta pozostawiona samej sobie, bez świadomego kształtowania własnego charakteru, ma skłonność do przejawiania najbardziej problematycznych aspektów koncepcji „Wszystkie Kobiety Są Takie”. Ponieważ kobiety wartościowe są tworzone, a nie rodzą się nimi.

 

4.) Dlaczego zaprzeczanie koncepcji „Wszystkie Kobiety Są Takie” jest tak powszechne

 

Kobiety mają negatywne aspekty swojej natury, ale większość mężczyzn nie chce w nie wierzyć. Wszechobecne romantyczne programowanie dodatkowo wzmacnia instynkt ignorowania kobiecych przewinień, ucząc mężczyzn stawiania kobiet na piedestale. Mężczyźni posiadają głęboko zakorzenioną skłonność poznawczą do pomijania lub wręcz zaprzeczania negatywnym aspektom kobiecej natury. Natura [chyba] obawia się, że gdyby mężczyźni zobaczyli kobiety takimi, jakie naprawdę są, mogliby przestać się rozmnażać.

Gdybyś znał mężczyznę, który byłby solipsystyczny, stale przerzucał winę na innych i był niedojrzały, prawdopodobnie byś go nie znosił. Wyzywałbyś go, wyśmiewał i najpewniej przestał utrzymywać z nim kontakt. Kobietom natomiast wiele osób przepuszcza takie zachowania płazem. Na pewnym instynktownym poziomie ludzie wiedzą, że te niezbyt atrakcyjne cechy są częścią kobiecego pakietu, dlatego tolerują je, gdy występują u kobiet.

Nieważne, jak problematyczne potrafią być kobiety, mężczyźni i tak chcą czerpać z nich przyjemność. Są do tego biologicznie popychani. To mężczyźni są prawdziwymi romantykami. Być może nie zakochują się tak łatwo jak kobiety, ale kiedy już się zakochają, robią to głębiej.  To właśnie z pragnienia bycia szczęśliwym z kobietą wielu mężczyzn zaprzecza koncepcji „Wszystkie Kobiety Są Takie” albo wyłącza spod niej konkretną kobietę. Dlatego miłość jest dla mężczyzny szczególnie ryzykowna psychologicznie. Potrafi utracić zdrowy rozsądek tylko po to, by napić się z zatrutego kielicha fantazji.

 

5.) Gorycz i akceptacja koncepcji „Wszystkie Kobiety Są Takie”

 

Istnieje grupa mężczyzn o wysokiej wartości, którzy nie angażują się w związki wykraczające poza seks. Tacy mężczyźni często mają bardzo różowy obraz kobiet, ponieważ opanowali relacje damsko-męskie na tyle dobrze, że nie mają większych problemów ze zdobywaniem partnerek seksualnych.

Korzystają z najlepszych stron kobiecości, nie ponosząc kosztów związanych z jej bardziej problematycznymi aspektami. To tworzy u nich pozytywne skrzywienie poznawcze. Chodzą potem i myślą: „Kobiety są świetne. Uwielbiam z nimi flirtować i uprawiać seks. Ci goście mówiący o koncepcji „Wszystkie Kobiety Są Takie” są po prostu zgorzkniali.”

Być może niektórzy są zgorzkniali. Ale zgorzknienie rzadko oznacza, że ktoś się myli. Jeżeli już, gorycz jest niechcianym skutkiem ciężko zdobytej lekcji. Nie jest ani całkowicie bezpodstawna, ani pozbawiona mądrości. Nie chodzi o zachęcanie do zgorzknienia. Chodzi jedynie o oddanie sprawiedliwości temu, skąd ono się bierze. Dlatego tak wielu ludzi nie lubi koncepcji „Wszystkie Kobiety Są Takie”, mimo że w głębi duszy uważa ją za prawdziwą. Instynkt zaciemnia obraz rzeczywistości, gdy chodzi o analizowanie kobiet. Męskie obrazy kobiecości są nadpisywane przez idealizm, pożądanie i opiekuńczość. Wydaje im się, że jeśli zaakceptują kobiecą naturę, będą musieli zacząć nienawidzić kobiet i przestaną być zdolni do czerpania z nich przyjemności.

Dlatego wielu mężczyzn kurczowo trzyma się mitu idealnej kobiety zamiast zaakceptować koncepcję „Wszystkie Kobiety Są Takie”. Błędnie zakładają, że akceptacja tej koncepcji oznacza niemożność cieszenia się relacjami z kobietami. To nieprawda. Czasami trzeba zaakceptować, że rzeczywistość nie jest taka, jakiej byśmy sobie życzyli.

Że kobiety nie są aniołami, jak błędnie uczono wielu mężczyzn. I że są znacznie bardziej niedoskonałe, niż większość ludzi chciałaby przyznać. Chodzi o dostosowanie swoich oczekiwań do rzeczywistości, zamiast dalszego czczenia mitu jednorożca, który społeczeństwo tak głęboko zakorzeniło.

Mimo tego odkrycia trzeba podjąć decyzję, że chce się być szczęśliwym i nauczyć się jak najlepiej funkcjonować z niedoskonałymi istotami, jakimi są kobiety. Jeżeli ktoś nie potrafi albo nie chce tego zrobić, wybierze własną drogę i tym samym potwierdzi rację natury: potrzebuje iluzji, aby postrzegać kobiety jako warte inwestowania swojego czasu, energii i zaangażowania. Nie jest to próba zawstydzania mężczyzn idących własną drogą. To jedynie stwierdzenie pewnej zależności.

Niezdolność do zrozumienia i zaakceptowania koncepcji „Wszystkie Kobiety Są Takie”, połączona z jej odrzucaniem, sugeruje, że dana osoba musi oszukiwać samą siebie na temat kobiecej natury, aby móc czerpać przyjemność z relacji z kobietami. Taki mężczyzna nie osiągnął jeszcze etapu, na którym potrafi cieszyć się kobietami, jednocześnie akceptując ich głębokie niedoskonałości. Ratunek leży w zaakceptowaniu tej koncepcji i działaniu zgodnie z nią, a nie w jej negowaniu. Nie wierzę, że większość mężczyzn będzie szczęśliwa, całkowicie idąc własną drogą. Ale jeśli ktoś potrafi sprawić, że taki model życia działa na jego korzyść, tym lepiej dla niego.

 

6.) Zakończenie

 

Wiem, że ta wiedza może być bolesna i właśnie dlatego wielu mężczyzn ma z nią problem. Jednak twój problem z jej zaakceptowaniem nie zmienia kobiecej natury. Możesz siedzieć na forach internetowych do utraty przytomności, spierając się o drobne szczegóły dotyczące koncepcji „Wszystkie Kobiety Są Takie”. Ale ona nadal będzie pozostawała prawdziwa. A kobiety w twoim życiu będą cię ranić i rozczarowywać tak długo, aż zaakceptujesz oczywisty wniosek: Wszystkie Kobiety Są Takie.

Źródło: The AWALT Misconception

 

Zobacz na: Preferencje deklarowane i rzeczywiste
Prawo Briffaulta: jedna z ważniejszych rzeczy jakie musisz wiedzieć jako mężczyzna
Leonard Peikoff: Wprowadzenie do Historii Filozofii Zachodniej (część 1 z 50)

 

 

Heurystyka = „myślenie na skróty”

Heurystyka to uproszczona reguła myślenia albo mentalny skrót, który pomaga szybko oceniać sytuacje i podejmować decyzje bez pełnej analizy wszystkich danych.
Heurystyka = „myślenie na skróty”