Randkowy uroboros – Rian Stone

28 październik 2025

Randkowy uroboros - Rian Stone

Jest rok 1576.

Gary, Anglik mieszkający w małej nadmorskiej wiosce, był już tym wszystkim zmęczony. Miał serdecznie dość. Od lat starał się o rękę Samanthy, ale jej rodzina nie była nim zachwycona. Nie posiadał wystarczająco dużo ziemi, żeby uznano go za godnego jej ręki. Wcześniej próbował zalecać się do Gwen, ale jej rodzina również nie szczędziła mu krytyki.

– Może kiedy powiększysz swój majątek – mówili.

Jego brat ożenił się z pierwszą kobietą, która zgodziła się z nim przespać. Musiał, bo natychmiast zaszła w ciążę. W tamtych czasach wszystkie szesnastolatki rodziły dzieci jedno po drugim, jak z automatu.

– Jeśli nie będziesz miał przynajmniej czwórki, żadne nie dożyje wieku, w którym będzie mogło odziedziczyć twoją ziemię – mawiał jego brat.

Gary siedział w karczmie, kiedy Gwen, oglądając się przez ramię, usiadła obok niego i wyszeptała:

– Moi rodzice nie wiedzą, że tutaj jestem. Myślę, że powinieneś poprosić mnie o rękę. Niedługo skończę 23 lata, a młodsza już nie będę. Boję się, że jeśli będą mnie jeszcze dłużej przetrzymywać, nie zdążę urodzić czwórki dzieci, których wymaga Pan Bóg, i zmarnuję sobie życie.

– Ale mam tylko kilka akrów ziemi. To ledwie wystarczy, żeby wyżywić pięcioosobową rodzinę.

– Cóż, miłość powinna być ważniejsza. Jakoś sobie poradzimy. Może wyruszysz na którąś z tych krucjat i wrócisz z niewyobrażalnymi bogactwami muzułmanów.

Jest rok 2026.

Gary, Anglik mieszkający w dużym nadmorskim mieście, był już tym wszystkim zmęczony. Miał serdecznie dość. Od kilku dni pisał do Samanthy, ale jej gruba koleżanka nie była nim zachwycona. Nie miał wystarczająco dużo rizzu (bajery i uroku osobistego), żeby opłacało się do niego jechać Uberem. Wcześniej próbował przelecieć Gwen, ale jej grupa na Facebooku „Czy umawiamy się z tym samym facetem?” bezlitośnie oceniła jego bajerę.

– Może kiedy przeprosisz za to, że w zeszłym roku urwałeś ze mną kontakt bez słowa – mówiły.

Jego brat ożenił się z pierwszą kobietą, która zgodziła się z nim przespać. Musiał, bo już po pierwszej randce suszyła mu głowę o dzieci. W tamtych czasach wszystkie 35-latki zapisywały się na in vitro i łykały leki na płodność jak cukierki.

– Hej, prawdziwy mężczyzna umawia się z kobietą w swoim wieku i płaci za zabieg. Jeśli nie uda jej się mieć dzieci przed czterdziestką dwójką, to znaczy, że zmarnowałem jej najlepsze lata, od 35. do 42. roku życia! – mawiał jego brat.

Gary siedział w barze, kiedy Gwen, oglądając się przez ramię, usiadła obok niego i wysłała mu SMS-a:

– Moje koleżanki nie wiedzą, że tutaj jestem. Myślę, że powinniśmy pójść do ciebie i trochę się wyluzować. Niedługo skończę 35 lat, a młodsza już nie będę. Martwię się, że Bill tak naprawdę wcale nie zamierza zostawić dla mnie żony, a Terry nie odbiera moich telefonów, odkąd zapytałam go, do czego właściwie zmierza nasza relacja. Chcę mieć dziecko i nie chcę, żeby ci faceci zmarnowali mi życie.

– Ale mam tylko wynajmowane mieszkanie, jeden pokój z sypialnią w mieście. Ledwie starczy w nim miejsca dla nas dwojga.

– Cóż, miłość jest ważniejsza. Weź więcej godzin w pracy i sprzedaj swoje bitcoiny. Potem możesz wrócić i kupić ten śliczny dom od muzułmanów, którzy mieszkają na obrzeżach miasta. Chcą za niego dwa miliony, ale pewnie zgodzą się na niższą ofertę.

Źródło: Dating ouroboros

 

Zobacz na: Lamentacje Matheolusa [1295]
Marcin Luter o rozwodzie z powodu  odmowy seksualnej