Przywództwo służebne w dwóch prostych lekcjach
24 maj 2017

Lekcja 1: Twoim jedynym zadaniem jako męża jest poświęcać się dla niej, a nie nią kierować. Nigdy nie mów jej, jaka jest jej rola ani co ma robić. To byłoby podporządkowywanie:
„Podporządkowywanie definiuje się jako „pokonanie kogoś lub przejęcie nad nim kontroli w celu wymuszenia posłuszeństwa”. Uległość ma miejsce wtedy, gdy osoba dobrowolnie oddaje się pod władzę i kierownictwo drugiej osoby.
Biblia naucza kobiety, aby podporządkowywały się danemu przez Boga przywództwu swoich mężów w taki sam sposób, w jaki Chrystus podporządkował się woli Boga Ojca. Ale przypomnienie dla was, panowie: Bóg nie nakazuje mężowi przypominać żonie, że ma mu być uległa. Zamiast tego wzywa męża, aby bezwarunkowo kochał swoją żonę, tak jak Chrystus umiłował Kościół i oddał za niego całe swoje życie.”
Lekcja 2:
Jeśli to ona przejmie zwierzchnictwo albo w inny sposób zgrzeszy, to twoja wina. To ty zmusiłeś ją do grzechu, ponieważ nie przewodziłeś jej i nie przypominałeś, że powinna być ci uległa:
„On przewodzi odważnie. Nie zmusza kobiet do wkraczania i wypełniania próżni przywództwa pozostawionej przez biernych mężczyzn. Jednocześnie uznaje, że jego przywództwo jest pozycją dobrowolnego podporządkowania Chrystusowi, który dobrowolnie podporządkowuje się Ojcu.”
Podsumowując:
1.Ona będzie robiła, co chce. Pilnuj własnego nosa.
2.Kiedy ona zgrzeszy, to twoja wina.
Uwaga: Przywództwa służebnego (ang. Servant Leadership) nie należy mylić ze zwierzchnictwem.
Źródło: Servant Leadership in two easy lessons.
Oni nie mówią o zwierzchnictwie
3 maj 2015
Spike pisze:
Dalrock: W Australii jest już niedziela. Właśnie wysłuchałem kazania o „przywództwie służebnym”, a także o tym, że mężczyźni mają obowiązek dochowywać wierności i być „mężem tylko jednej żony” i to jest w porządku. Mój problem polega na tym, że żaden znany mi Kościół nie mówi jasno, jakie obowiązki ma żona wobec swojego męża.
Niestety problem jest znacznie poważniejszy, niż przedstawia go Spike. Kiedy współcześni chrześcijanie mówią o przywództwie służebnym, nie mówią o zwierzchnictwie. „Służebny przywódca” to określenie używane wtedy, gdy ktoś chce wymazać i zanegować zwierzchnictwo. Każde z tych słów z osobna jest właściwe, ale termin służebny przywódca ma z biblijnym zwierzchnictwem mniej więcej tyle wspólnego, co określenie „wolna miłość” z 1 Listem do Koryntian 13. Tak, apostoł Paweł pisze tam o miłości. I nie, nie jest ona czymś, czego powinniśmy skąpić ani za co powinniśmy pobierać opłatę. A więc „wolna” jest właściwym słowem i „miłość” jest właściwym słowem, ale „wolna miłość” oznacza coś zupełnie innego. Tak samo „służebny” jest właściwym słowem i „przywódca” jest właściwym słowem, lecz w naszej kulturze określenie „służebny przywódca” oznacza coś zupełnie innego niż zwierzchnictwo.
Tym, którzy się z tym nie zgadzają, proponuję jedno: Pokażcie przykład współczesnego chrześcijanina używającego określenia „służebny przywódca”, który nie używa go w kontekście negowania zwierzchnictwa albo tłumaczenia go w taki sposób, żeby w praktyce przestało cokolwiek znaczyć.
Źródło: They aren’t talking about headship.
Zobacz na: Władza, Odpowiedzialność i Rozliczalność
Świadomy model Kapitana i Pierwszego Oficera w związku
Dominacja i Uległość
Panie, ile kosztuje wasza uległość i jak ustaliłyście tę cenę? | Kevin Samuels
Najnowsze komentarze