Facet od arkusza kalkulacyjnego

11 czerwiec 2026

Facet od arkusza kalkulacyjnego

Mój mąż [26 lat] wysłał mi [26 lat] niedojrzałego, podjudzającego maila, kiedy jechałam na lotnisko na 10-dniową podróż służbową. Teraz zerwał kontakt.

Mój mąż i ja jesteśmy razem od 5 lat, z czego od 2 lat jesteśmy małżeństwem. Właśnie kupiliśmy dom 5 miesięcy temu. Dzieci jeszcze nie mamy. Nasze życie było jednak ostatnio koszmarnie zabiegane. Całą wiosnę spędziliśmy na remoncie nowego domu. W pracy dostałam prawie dwa razy więcej obowiązków niż zwykle, po tym jak część moich współpracowników została zwolniona. Zimą przytyłam i haruję na siłowni, żeby się tego pozbyć.

Wczoraj rano, kiedy jechałam taksówką na lotnisko, mąż wysłał wiadomość na mój służbowy e-mail, który mam połączony z telefonem. Nigdy wcześniej tego nie robił, zawsze rozmawiamy osobiście albo piszemy SMS-y. Otworzyłam wiadomość, a tam sarkastyczna tyrada, w której zasadniczo napisał, że nie będzie za mną tęsknił przez te 10 dni, kiedy mnie nie będzie.

Do maila dołączony był ARKUSZ KALKULACYJNY z listą wszystkich sytuacji od 1 czerwca, kiedy próbował zainicjować seks, wraz z kolumną na moje „wymówki”, zawierającą dosłowne cytaty powodów, dla których w danym momencie nie miałam ochoty na seks.

Według jego „dokumentu” uprawialiśmy seks tylko 3 razy w ciągu ostatnich 7 tygodni, przy 27 „próbach” z jego strony.

To była strona jego osobowości, której nigdy wcześniej nie widziałam, zgorzkniała, niedojrzała, pełna nienawiści. Na żywo przez cały ten czas zachowywał się normalnie, może tylko w ostatnim tygodniu był trochę zdystansowany. To przyszło kompletnie znikąd.

Nasze życie seksualne faktycznie osłabło w ostatnich miesiącach, ale czy to nie ma prawa się zdarzyć? Jesteśmy dorosłymi ludźmi prowadzącymi zajęte, stresujące życie. Gotuję dla niego, robię mu pranie, utrzymuję nasz dom w czystości i porządku. To nie tak, że nasze życie seksualne miało tak wyglądać NA ZAWSZE. To było tymczasowe spowolnienie spowodowane wyjątkowymi okolicznościami.

Natychmiast próbowałam zadzwonić do niego 3–4 razy, zanim wsiadłam do samolotu, ale nie odebrał. Kiedy wylądowałam w mieście docelowym, próbowałam zadzwonić jeszcze 2 razy, znowu nie odebrał. Napisałam mu, że musimy porozmawiać i że ma do mnie zadzwonić tak szybko, jak tylko będzie mógł. Zero odpowiedzi.

Nigdy wcześniej celowo nie ignorował moich wiadomości. Praktycznie cały wieczór przesiedziałam w hotelu, czekając przy telefonie, a potem wypłakałam się do snu. Teraz jest ranek, a on nadal się ze mną nie skontaktował. Przez następne 9 dni mam odwiedzać klientów w imieniu mojej firmy, a jestem emocjonalnym wrakiem.

Dlaczego on mi to robi? Co ja, do cholery, mam zrobić?

 

####

Czerwona Odpowiedź

 

Naprawdę uważacie, że ten e-mail był próbą uwiedzenia autorki posta przez jej męża? Ten e-mail napisał człowiek, który jest jednocześnie zdesperowany i wściekły. Człowiek, który doświadczył tylu nieuznanych odrzuceń, że poczuł potrzebę zacząć je liczyć. Spójrzmy na to w ten sposób.

Zaczął dokumentować swoje próby inicjowania seksu siedem tygodni temu. Jak myślicie, kiedy tak naprawdę ich życie seksualne zaczęło „wygasać”? Ja stawiam, że kilka miesięcy wcześniej. Naprawdę nie wierzę, że wszystko spadło na nią jak grom z jasnego nieba, tak jak autorka próbuje nam to przedstawić.

 

Niebieska Odpowiedź

 

Dla własnego spokoju psychicznego podczas najbliższych dziewięciu dni pracy z klientami odpisz mu e-mailem. Ale życzliwym. Nawet jeśli jego wiadomość była dość żałosna, prawdopodobnie boi się, że ostatnie siedem tygodni nie jest jedynie chwilowym kryzysem, lecz nową normalnością.

Napisz mu, że go kochasz. Że przez wszystkie wydarzenia ostatnich miesięcy wasze życie stało się szalone. Ale że razem sobie z tym poradzicie. I dla własnego dobra musicie zacząć znowu cieszyć się życiem. Niech wspólne wieczory będą czasem „tylko dla was”.

Po siłowni przygotuj kolację, ale zostaw mu zmywanie, a sama idź wziąć przyjemny prysznic, załóż coś wygodnego i po prostu odpocznijcie razem. Pooglądajcie telewizję. Uprawiajcie seks. Przytulajcie się. Małżeńskie życie robi się bardzo zajęte. Kiedy moje dzieci były małe, babcia powiedziała mi kiedyś, że obowiązki domowe zawsze będą na mnie czekały.

Dlatego wieczory spędzałam z dziećmi, gotując z nimi, kąpiąc je, czytając im książki i robiąc inne wspólne rzeczy. Wasze wspólne wieczory są równie ważne jak wszystko inne w życiu. A może nawet ważniejsze. Odpuść trochę sobie. I jemu również.

To jest najlepsza odpowiedź.

Mąż przechodzi kryzys i działa pod wpływem emocji. Najlepiej zachować klasę, uznać jego obawy i spróbować rozładować napięcie. Zdenerwowanie tylko jeszcze bardziej podkręci całą dramę. To, co zrobił, było dziecinne. Musi po prostu wyrzucić z siebie ten napad złości, żeby później mogli przejść do kolejnych kroków.

Źródło: Spreadsheet Man

 

Zobacz na: Jedyne pytanie, które ma znaczenie: pieprzy się z tobą, czy nie? | Archwinger
Twoja kobieta jest jednym z Twoich najwspanialszych dzieł