Wizja feministycznej utopii – Roissy

28 październik 2008

Wizja feministycznej utopii

Narodziny Feminizmu w 1848 roku, w Seneca Falls, w stanie Nowy Jork

Przedstawię wam teraz wizję piekła, wymyśloną w umysłach kobiet nienawidzących mężczyzn, które zaśmiecają internetowe kloaki w rodzaju Feministing i mieszkają w krajach takich jak Szwecja, niegdyś dumnej ojczyźnie wikińskich wojowników. Tak wyglądałby świat, gdyby feministki dostały to, czego chcą.

 

Podatek od mężczyzn

 

Mężczyźni popełniają większość przestępstw z użyciem przemocy wobec kobiet, więc według feministek logiczne jest opodatkowanie ich za stres, jaki ich istnienie wywiera na porządek społeczny. Think tanki (i używam tego określenia luźno) w USA poważnie rozważają ten środek. Naturalnie najbardziej zapłaciliby praworządni beta-faceci w ramach tego anty-męskiego redystrybucyjnego transferu od mężczyzn do kobiet. Zakładam, że w ramach targu, by przepchnąć ten podatek, prawdziwi przestępcy zostaliby wypuszczeni z więzień, żeby gwałcić feministki i zapładniać je swoim „niebezpiecznie seksownym” nasieniem.

 

Zbrodnie myśli

 

Nie oszukujmy się: prawo o „przestępstwach z nienawiści” to w praktyce koń trojański dla karania myśli. Takie przepisy nigdy nie będą stosowane uczciwie ani obiektywnie. Będą wymierzone w mężczyzn, zwłaszcza heteroseksualnych białych mężczyzn, a ich ostatecznym celem będzie złamanie ich ducha, jak u Wielkiego Brata. Wcześniej system działał: ścigano czyny, a nie „straszliwy grzech” myślenia złych myśli. A tak w ogóle to życzę, żeby Whoopi Goldberg żeby przejechał ją autobus. Zamknąć mnie!

 

Zakaz porno, badań nad seks-robotami i zagranicznych żon

 

Porno, nadchodząca rewolucja seks-robotów (i będzie to rewolucja większa niż pigułka antykoncepcyjna, zapamiętajcie moje słowa) oraz słodkie zagraniczne tyłki, wszystko to bezpośrednio lub pośrednio podkopuje kobiecą władzę na rynku seksualnym. Więcej wyboru dla mężczyzn oznacza mniej władzy w ramach wyboru dla kobiet. Feministki nienawidzą idei, że mężczyźni mieliby swobodę wyboru w sferze seksualnej.

 

Obowiązkowa kastracja za przestępstwa wobec kobiet

 

Jeśli mężczyzna uderzy kobietę w trakcie domowej kłótni, prosto na fotel „ciach-ciach”. Brzmi niewiarygodnie? Moi naiwni czytelnicy, brakuje wam wyobraźni. Gdyby mogły dowolnie kształtować świat, większość samozwańczych feministek biernie przyjęłaby taki drakoński, anty-męski porządek. Jasne, beta-faceci by jęczeli, ale kogo to obchodzi?

 

Gwałt = kara śmierci

 

Feministki zwykle są lewicowe i przeciwne karze śmierci, ale zrobią wyjątek dla gwałcicieli. Obejmuje to także „gwałty na randce”, gdzie para była pijana i poszła w tango na obskurnej kanapie w akademiku, a ona żałowała następnego dnia, a on nie zadbał o jej poranne uczucia, zanim opróżnił osiem puszek Miller Lite. Spokojnie, za to feministki nadal będą przeciwne karze śmierci dla masowych morderców, o ile ofiarami są głównie inni mężczyźni.

Każda nieszczęśliwa żona jest ofiarą gwałtu – Archwinger

 

Lepsze płace

 

Choć rzekoma niesprawiedliwość „równej płacy” to farsa, w idealnym świecie feministycznym nie wystarczy „równa”, ma być „lepsza” płaca. Uzasadnią to reparacjami za tysiące lat cierpień zadanych kobietom przez mężczyzn. Będą też twierdzić, że kobiety zasługują na wyższe wynagrodzenie za tę samą pracę, bo łączą pracę zawodową z rodziną.

 

Zalegalizowana poligamia

 

Miękka poligamia, która rozpleniła się na Zachodzie od rewolucji seksualnej, zostanie wpisana do prawa. Zachód cofnie się do prymitywnego stanu natury, gdzie 60% mężczyzn nie będzie mogła liczyć na jakikolwiek seks. W końcu wahadło odbije, gdy infrastruktura zacznie się sypać, bo bety uznają, że ich usługi nie są doceniane. Arcydzieła beta-współpracy przejdą do historii.

 

Zakaz testów DNA na ojcostwo

 

To niemal przesądzone, jeśli nie podejmie się przeciwdziałań. Nie bez powodu feministki zaczynają sprzeciwiać się testom ojcostwa, te mądrzejsze rozumieją, że przesuwają one równowagę sił na swoją stronę kosztem beta-facetów. Feministki chcą zachować przywilej robienia z mężczyzn rogaczy [kukoldów]. To władza zbyt dobra, by się jej zrzekać, bo daje pełną swobodę w pogoni za seksem i zasobami bez kompromisów z mężczyznami. Testy ojcostwa oznaczałyby koniec bzykania alf na boku i wkręcania bet w płacenie rachunków. Oznaczałyby, że kobiety musiałyby być bardziej odpowiedzialne i dalekowzroczne, zamiast ślepo podążać za mrowieniem w swojej pochwie.

 

Rozszerzenie prawa o molestowaniu

 

Jeśli jesteś „nieakceptowalnym” mężczyzną i spojrzysz na kobietę o sekundę za długo, możesz być oskarżony o molestowanie. Kary oczywiście będą surowsze. Jeśli jesteś alfą, który „czyta w myślach” kobiet i wie, które przyjmą zaloty, to możesz nękać bezkarnie. Te przepisy mają ułatwić kobietom przyciąganie uwagi alf i zawstydzanie uwagi bet.

Nie łudź się, że feministki nie powitałyby takiego dystopijnego, femocentrycznego świata, w którym bety są całkowicie wykastrowane i służą tylko jako materiał do wykorzystania przez kobiety i alfy, z którymi sypiają rotacyjnie. Kiedyś myślałem, że to niemożliwe, ale Szwecja wymaga dziś od mężczyzn sikanie na siedząco. To już nie fantazja.

Źródło: Vision Of A Feminist Utopia

 

Zobacz na: Kobiety z Porno-Mózgami uzależnione od erotyki z potworami
Jak zdradzać i nie dać się złapać – Shallon Lester
Jeden z moich największych żalów – Bridget Phetasy
Histeryczna retoryka gwałtu od wiktorianizmu do feminizmu – Barbara Hewson
Była prostytutka twierdzi, że praca seksualna to teraz „gwałt”

Jak feministyczne blogi zwiększają oglądalność, wykorzystując najgorsze skłonności kobiet – Emily Gould
Feministyczne taktyki wzbudzania wstydu – Karen Straughan