Narodziny Feminizmu w 1848 roku, w Seneca Falls, w stanie Nowy Jork

Narodziny Feminizmu w 1848 roku, w Seneca Falls

Dlaczego silne, bogate, uprzywilejowane białe kobiety żyjące w połowie XIX wieku nagle stwierdziły, że są ciemiężone przez mężczyzn i zapoczątkowały ruch feministyczny? Dlaczego kobiety nie powstały 2000, 1500, czy 500 lat temu? To nie tak, że kobiety milczały na przestrzeni historii. Z pewnością tak nie było. I do niedawna nie postrzegały siebie jako ciemiężonych przez mężczyzn.

Dlaczego więc zaczynają to robić od 1848 roku? Co się zmieniło?

W tym filmie przyjrzymy się twierdzeniom feministek od samego początku ruchu, zwłaszcza głównemu twierdzeniu feministycznemu, że kobiety zawsze były uciskane przez mężczyzn. Przyjrzymy się pokrótce relacjom między mężczyznami i kobietami w starożytności, w średniowieczu i w czasach pierwszych amerykańskich osadników z Wielkiej Brytanii na początku XVII wieku, które to stanowiły scenę dla powstania feminizmu w 1848 roku.

Będę dowodzić, że feministyczne przedsięwzięcie jest naturalnym wynikiem wewnętrznej i międzypłciowej, kobiecej rywalizacji, w której kobiety stosują na wielką skalę agresywne strategie społecznego wykluczenia, autoreklamy i umniejszania, opisane przez psychologów ewolucyjnych.

I używają ich z dużym powodzeniem w niekończącej się walce o władzę między płciami i w ramach różnych hierarchii ludzkich społeczeństw. Zobaczymy również, że motywacja pierwszego Zjazdu Feministek w Seneca Falls, w 1848 roku, nie miała nic wspólnego z uzyskaniem prawa głosu dla kobiet, które zostało dodane niemalże po fakcie. A prawdziwy powód tego spotkania może was zaskoczyć.

Feminizm - cel zawarty w jednym obrazie

Ich cel zawarty w jednym obrazie.

 

„Narodziny Feminizmu w 1848 roku, w Seneca Falls, w stanie Nowy Jork” – Steve Brule

 

5 maja 2019 roku napisałem w serwisie Quora celowo prowokacyjną, improwizowaną odpowiedź na pytanie „czym jest feminizm” i udostępniłem ją na Twitterze. Oto co napisałem.

„Feminizm to złożony zestaw kłamstw używanych do uzasadnienia specjalnych przywilejów i korzyści dla kobiet. Rozkwita przede wszystkim w wysoce gynocentrycznych kulturach, w których kobiety już cieszyły się specjalnymi przywilejami, a gdzie mężczyźni niechętnie obrażają kobiety.

Jego głównym kłamstwem jest to, że mężczyźni uciskali kobiety w toku historii i dlatego muszą je jeszcze bardziej wywyższyć w ramach rekompensaty. Każde badanie feministyczne prowadzi do tego samego wniosku: “należy zrobić coś więcej dla kobiet”. Oczywiście mają tego dokonać mężczyźni, jak to było normą od zarania cywilizacji.

Feministki mają obsesję na punkcie znajdowania nowych sposobów identyfikowania się jako ofiary. Jak to jasno wyraził George Will:  “bycie ofiarą to pożądany status, który nadaje przywileje”… i jest to ulubione stanowisko feminizmu w poszukiwaniu coraz większej władzy.”

Spodziewałem się, że dostanę wiele rozsierdzonych odpowiedzi od użytkowników Quory, ponieważ inne odpowiedzi spośród około stu na tym portalu, które przebiegłem wzrokiem, były standardowymi, feministycznymi odpowiedziami, włączając w to rzeczy typu:

„Każdy, kto nie jest seksistą lub mizoginem jest feministą”.

A także inne, które fałszywie przypisały feminizmowi listę korzyści, takich jak prawo do głosowania, prawo do posiadania ziemi, prawo do pójścia na studia i za uczynienie napaści seksualnej nielegalną. W serwisie Quora nie otrzymałem żadnej negatywnej reakcji.

Zamiast tego, Michael Edwards, który twierdzi, że jest przeciwnikiem feminizmu, zwymyślał mnie na Twitterze. Podważając moje twierdzenie, że feminizm opiera się na kłamstwach, ostatecznie użył serii przekleństw, aby mnie opisać. I poinformował Janice Fiamengo, że robię jej niedźwiedzią przysługę. Oraz wielokrotnie ostrzegał swoich nielicznych zwolenników, że „uważam, iż feminizm zawsze był nienawistny”, co jest prawdą i jest tematem tego filmu. Od tego czasu mnie zablokował.

A ja czułem się zmuszony do szczegółowego opisania narodzin feminizmu i wyjaśnienia jego haniebnego pochodzenia.

Sir Arthur Conan Doyle napisał: „Nie ma nic bardziej zwodniczego niż oczywisty fakt”.

Feminizm - Gender Studies - równość

A feministki są winne potwornych oszustw w swoim fałszywym obrazie historii i relacji między mężczyznami i kobietami.

„Oczywisty fakt”, do którego odnosi się Doyle, jest częściową prawdą podkreślaną przez kłamcę w celu odwrócenia uwagi od całej prawdy, która doprowadziłaby docelowych odbiorców do zupełnie innych wniosków. Albo może to być nieistotny fakt mający na celu odciągnięcie docelowych odbiorców od istotnych faktów.

W obu przypadkach oczywiste fakty podkreślane przez kłamcę są prawdziwe.

Jednym z oczywistych faktów jest to, że historycznie mężczyźni zajmowali większość eksponowanych stanowisk władzy w instytucjach publicznych.

Lecz feministki całkowicie ignorują fakt, że to właśnie ci mężczyźni stworzyli wszystko: filozofię, matematykę, naukę, inżynierię, edukację, systemy polityczne, prawne oraz systemy rządowe. Feministki sugerują, że to niesprawiedliwe, że mężczyźni kontrolowali to, co stworzyli.

Podczas gdy w rzeczywistości należy się tego spodziewać. Te instytucje nie zmaterializowały się w pełni ukształtowane jako dar od Boga, ani też kobiety nie odgrywały równej roli w tworzeniu tych elementów naszej kultury.

Dlaczego więc mielibyśmy się dziwić, że mężczyźni zachowywali kontrolę nad swoją własnością, intelektualną lub inną, tak samo jak obecnie człowiek zachowuje prawo własności do domu, który zbudował?

Oczekiwanie, że kobiety sprawowały równą kontrolę nad męskimi wynalazkami na przestrzeni dziejów, jest nie tylko nieuzasadnione, ale także ujawnia niepohamowane poczucie uprawnienia i zazdrości ze strony feministek, które narzekając, że mężczyźni kontrolowali stworzone przez siebie elementy kultury, w rzeczywistości sugerują, że od mężczyzn powinno się oczekiwać natychmiastowego podzielenia się lub przekazania kontroli nad wszystkim, co stworzą.

Prawda jest taka, że na przestrzeni historii bardzo niewielu mężczyzn lub kobiet posiadało jakąkolwiek realną władzę. Większość z nas była bardzo biedna lub zniewolona.

A ci, którzy ją posiadali, dzierżyli ją bardzo krótko i byli przez to w wielkim niebezpieczeństwie. Potężni mężczyźni z dziejów historii często byli zabijani przez ambitnych rywali, zarówno mężczyzn jak i kobiety. Utrzymanie władzy było bardzo trudne.

I powinniśmy być zaskoczeni tym, że pomimo tych faktów, kobiety zajmowały najwyższe dostępne stanowiska władzy. A dokonywały tego z pomocą potężnych mężczyzn.

Po przeanalizowaniu tej kwestii, stwierdzamy, że prawie każde feministyczne twierdzenie wykorzystuje jakąś wersję oczywistego faktu Doyle’a, by nas zwieść.

Pogląd, że feminizm narodził się jako moralnie prawy ruch, jest fantazją, ale jest szeroko rozpowszechniony nawet wśród samozwańczych przeciwniczek feminizmu, które stają się dość defensywne, gdy kwestionuje się ich poglądy.

Reakcja Edwardsa służy zilustrowaniu tego, jak zazwyczaj przebiegają te konfrontacje. Jego wstępny komentarz był łagodny, być może w dobrej intencji, choć wprowadzający w błąd. Powiedział: „To nie jest odpowiedź na pytanie „czym jest feminizm”, to odpowiedź na to, co feminizm zaczął oznaczać we współczesnej kulturze zachodniej. Uwielbiam twoje filmy, ale nie stań się siłą prowadzącą do podziału”.

„Nie stań się siłą prowadzącą do podziału” naprawdę oznacza nie wprowadzaj zamieszania, trzymaj gębę na kłódkę, trzymaj się granic, nie denerwuj feministek, nie wypowiadaj niewygodnych prawd.

A co to da?

Studiuję feminizm od czasu, gdy w 2012 roku natknąłem się na protesty wobec Warrena Farrella na Uniwersytecie w Toronto, podczas którego feministki ujawniły przed kamerą głębię swojej nienawiści do mężczyzn, co mogłem nagrać i czym mogłem podzielić się ze światem. Już wtedy wiedziałem, jak agresywne i nieustępliwe potrafią być feministki, gdy postanowią zniszczyć mężczyznę.

Byłem więc zdenerwowany publikując ten materiał, mimo że przedstawiał on prawdę o tym, co wydarzyło się tamtej nocy. Obawiałem się, że tłumy feministek przyjdą do mojego domu protestując i niszcząc rzeczy, tak jak robiły to w przeszłości. Tak się nie stało, ale feministki próbowały usunąć moje nagranie z YouTube’a. A potem próbowały go zdemonetyzować. Żadna z tych prób nie zakończyła się sukcesem.

Jednak ten incydent spowodował, że postanowiłem przedstawić ruch antyfeministyczny najlepiej jak potrafię. Kiedy Janice Fiamengo po raz pierwszy zobaczyła mój film z protestu wobec Warrena Farrella na YouTube’ie, została zainspirowana do przyłączenia się do Canadian Association for Equality, które sponsorowało wykład dr Farrella.

Dlaczego jestem antyfeministką – Janice Fiamengo

Wkrótce potem, w marcu 2013 roku, wygłosiła swój pierwszy wykład na Uniwersytecie w Toronto. A ja byłem tam obecny po to, by sfilmować nieunikniony protest, uwieczniając część jej wykładu i poznać Janice.

Na marginesie, dr Jordan Peterson, który od tego czasu stał się międzynarodową sensacją, również uczestniczył w wykładzie Janice tego wieczoru i można go zobaczyć na widowni, na filmiku, który opublikowałem. Wkrótce po tym, jak zacząłem filmować wykłady Janice, rozpoczęliśmy serię filmików zatytuowaną Fiamengo File [Archiwum Fiamengo], w której Janice demaskuje straszliwie zawiłe kłamstwa, nienawiść i oszustwa, które leżą u podstaw całej teorii feministycznej.

To właśnie ta podróż przekonała mnie, że feminizm zawsze był nienawistnym ruchem, że feministki zawsze ukrywały lub zniekształcały różne prawdy, jawnie kłamały, tworzyły mylące sondaże, niesłusznie zawstydzały i obwiniały mężczyzn, błędnie opisywały historię i zastraszały ludzi, po to, aby milczeli i byli posłuszni, aby osiągnąć swoje cele.

Jak podsumował to Warren Farrell, podstawowym założeniem feminizmu jest twierdzenie, że „patriarchat rządzi światem, i że patriarchat jest systemem praw i zasad stworzonych przez mężczyzn, by przynosić korzyści mężczyznom kosztem kobiet”.

Jest kłamstwem, które wykorzystuje oczywisty fakt Doyle’a, że mężczyźni wymyślili systemy praw i zasad, i ignoruje fakt, że większość tych praw ma na celu kontrolowanie innych mężczyzn, a także przyniesienie stabilności społeczeństwu i bogactwa zarówno mężczyznom jak i kobietom, zwłaszcza tym na szczycie tego społeczeństwa.

Idea patriarchatu, który ciemięży kobiety, została przedstawiona w pierwszym oficjalnym dokumencie feministycznym, Deklaracji Sentymentów [Praw i Nastrojów], sporządzonej w Seneca Falls w 1848 roku i podpisanej przez 68 kobiet i 32 mężczyzn.

Deklaracja Praw i Nastrojów [kobiet], Seneca Falls, 1848 [USA]

Te pierwsze feministki twierdziły, że kobiety nie mogą posiadać własności, chodzić do szkoły i uprawiać zawodów. Twierdziły, że system prawny, w tym prawo rozwodowe, został celowo stworzony przez mężczyzn, by działać na niekorzyść kobiet. Twierdziły, że podleganie prawom stanowionym przez rządy, na które nie mogły głosować, było uciążliwe dla kobiet. Wiele z tych twierdzeń jest nie tylko fałszywych, ale feministki w ogóle nie wspominają o tym, że większość mężczyzn również nie miała prawa głosu.

A jednak byli poddawani jeszcze ostrzejszemu traktowaniu wobec prawa niż kobiety. Nawet jeśli to mężczyźni zginęli oswajając i budując świat. A to mężczyźni wymyślili systemy rządów i prawa, które przyniosły stabilność społeczeństwu, społeczeństwu przynoszącemu korzyść kobietom. Lecz prawdziwa motywacja stojąca za powstaniem ruchu feministycznego wkrótce stanie się widoczna.

Chociaż mężczyźni nie byli zobowiązani do dzielenia się władzą i kontrolą nad tym, co sami wymyślili i zbudowali, czyli praktycznie wszystkim, historia pokazuje, że to zrobili i zrobili to w sposób hojny. Motywacja do tego nie jest trudna do zrozumienia.

Hojność wobec kobiet jest dobrze rozumianą częścią męskiej strategii przyciągania wysokiej jakości małżonek i budowania, ogólnie mówiąc, grupy wsparcia. Jest to również strategia niezbędna do utrzymania statusu w wysoce złożonych i konkurencyjnych społeczeństwach ludzkich.

Nawet cesarze zabiegali o poparcie zwykłych ludzi rozdając ziarno i organizując zabawy, a także dzielili między żołnierzy łupy wojenne, w tym ziemię.

Nikt nie zdobył ani nie utrzymał władzy bez sojuszy z przydatnymi partnerami, w tym z przydatnymi kobietami.

Przyznaję, że nie jestem badaczem historii, ale to sprawia, że moje obserwacje są jeszcze bardziej przekonujące, ponieważ wszędzie, gdzie spojrzycie, znajdziecie kobiety, które są tak samo potężne jak mężczyźni. A często nawet bardziej.

Kilka kliknięć w Google da wam więcej informacji o władzy sprawowanej przez kobiety na przestrzeni dziejów, niż jesteście w stanie przyswoić w ciągu całego życia. I nie istnieje więcej dowodów na ucisk kobiet niż na ucisk mężczyzn. Walka o przetrwanie i władzę dotyczyła wszystkich.

Oglądałem ostatnio serial Netflixa o Imperium Rzymskim. Władza i modus operandi kobiet w starożytności od razu rzuciły się w oczy w 1. odcinku 1. sezonu.

Dowiedzieliśmy się tutaj, że Faustyna Młodsza, żona cesarza Marka Aureliusza, dzierżyła wystarczającą władzę, aby zmotywować swoją rodzinę, przyjaciela i kochanka, Awidiusza Kasjusza, do powstania przeciwko jej mężowi, który jak się obawiała mógłby zostać zgładzony, tylko po to, aby później zdradzić go przed swoim mężem, co doprowadziło do zabójstwa Kasjusza przez cesarza. Wszystko to pomimo tego, że była znana jako nierządnica, która „smakowała” mężczyzn każdej rangi, w tym marynarzy i gladiatorów. Powiedziałbym, że nie była zbytnio ciemiężona. A nie trafiła nawet na listę potężnych kobiet w Imperium Rzymskim.

Mężczyźni i kobiety wypełniali różne role w społeczeństwie rzymskim, które było bezwzględnym, brutalnym światem, w którym władza wiązała się z wielkim niebezpieczeństwem. Nawet cesarz nie był bezpieczny. A jego śmierć oznaczała, że cała jego rodzina i linia krwi była zagrożona zgładzeniem przez dowolną liczbę ambitnych rywali.

Od mężczyzn z klasy wyższej oczekiwano, że będą kierować społeczeństwem, od kobiet, że będą prowadzić gospodarstwo domowe. I oboje mieli pozostać lojalni wobec swoich ojców, nawet po ślubie. Zarówno synowie jak i córki mieli społeczne zobowiązania do wypełnienia i oboje byli winni szacunek swoim rodzicom.

To, że kobieta nie mogła pełnić funkcji publicznych mogło być postrzegane zarówno jako ograniczenie albo wolność. Bowiem nie wszyscy mężczyźni chcieli pełnić te obowiązki. A wielu z nich zginęło z powodu swojej pozycji.

Jednak kobiety, za kulisami, często były aktywne politycznie ponosząc przy tym mniejsze ryzyko.

A rola kobiety, na przykład westalki, wiązała się z boskimi uprawnieniami. Przykładowo składały zeznania bez zwyczajowej przysięgi, a ich słowu ufano bez zastrzeżeń. Karą za zranienie ich osoby była śmierć. Mogły uwolnić skazanych więźniów i niewolników dotykając ich. Jeśli skazany na śmierć człowiek zobaczył westalkę w drodze na swoją egzekucję był automatycznie ułaskawiany.

Najwyraźniej władza nie była podzielona wzdłuż czystych linii płci, jak sugerowałyby feministki. Lecz była dzielona w skomplikowanej mieszance relacji z udziałem tych sprytnych i ambitnych mężczyzn i kobiet, którzy mogli wymyślić sposób na to, by uchwycić jakąś jej część, zawsze przy tym wiele ryzykując i kosztem swojego życia.

Kobiety, jak Kleopatra i Julia Drusilla, siostra Kaliguli, były bardzo ambitne i potężne, a także nie mniej bezwzględne niż mężczyźni tamtych czasów. Uczestniczyły we wszystkich rodzajach walki o władzę, łącznie z mordowaniem cesarskiego rodzeństwa i rywali. Aranżowały strategiczne małżeństwa i sojusze, oddawały się kazirodztwu, manipulowały potężnymi ludźmi, pomagały tworzyć i zmieniać prawa, organizowały imprezy i wszczynały wojny, a wszystko to dla władzy.

Chociaż oczywistym faktem jest, że mężczyźni sprawowali większą władzę niż kobiety, to jednak sugestia, że kobiety nie były naprawdę potężne i wpływowe w rzymskim społeczeństwie, jest bardzo myląca.

Pewne jest również, że mężczyźni na każdym poziomie społeczeństwa podejmowali większe ryzyko dla życia i zdrowia, i byli karani bardziej surowo niż ich żeńskie odpowiedniki. Ponadto zwykłe rzymskie kobiety nie były pozbawione możliwości uczestniczenia w prozaicznym funkcjonowaniu społeczeństwa, jak sugerowałyby feministki. Posiadały nieruchomości i przedsiębiorstwa, a nawet pożyczały pieniądze innym i same się zapożyczały.

Jak wskazuje wpis w Wikipedii na temat kobiet w starożytnym Rzymie:

„Jedną z najciekawszych cech tego wieku, którą zaobserwował francuski filolog klasyczny, Gaston Boissier, było to, że kobiety wydają się tak samo zaangażowane w biznes i zainteresowane transakcjami spekulacyjnymi jak mężczyźni”.

„Ponieważ kobiety miały prawo do posiadania własności, mogły angażować się w takie same transakcje biznesowe i praktyki zarządzania jak każdy właściciel ziemi. Podobnie jak w przypadku ich męskich odpowiedników, ich zarządzanie niewolnikami wydaje się wahać od względnej troski do zaniedbania, i jawnego nadużycia”.

„Wydaje się, że status zwykłych kobiet będących właścicielkami interesu był uznawany za wyjątkowy. Ustawy z okresu cesarskiego mające na celu karanie kobiet za cudzołóstwo zwalniały z odpowiedzialności karnej te, które prowadziły jakikolwiek biznes lub warsztat”.

Oczywiście nic z tego nie zgadza się z twierdzeniami feministek. A jest tego znacznie więcej. Przejdźmy do średniowiecza. Okres około 1000 lat, od 500 do 1500 r. n.e., bo z pewnością kobiety musiały być w tym okresie naprawdę ciemiężone, czy wręcz, jak to lubią mówić feministki, traktowane jak majątek ruchomy. Nawet kilka minut badań ujawni, że kobiety w średniowieczu były królowymi i szlachciankami, i dzieliły władzę i pozycję swoich mężów jako rodziny.

Katrin E. Sjursen opisała władzę sprawowaną przez kobiety w średniowieczu w czasopiśmie The Atlantic.

„Politycznie aktywne kobiety kwitły w średniowieczu jako królowe, księżne, hrabiny i tak dalej, ponieważ średniowiecze cedowało władzę polityczną w ramach rodzin szlacheckich, a kobiety były członkami tych rodzin.”

„[…] szlacheckie żony w średniowieczu były uważane, obok swoich mężów, za współwładców terytorium i oczekiwano od nich uczestnictwa zarówno w sprawach politycznych, jak i wojskowych, nawet wtedy, gdy ich mężowie byli obecni i dostępni.” – What the Middle Ages Show About Women Leaders

Ponadto historyk, dr Helena P. Schrader, wskazuje w swoim eseju „Chattels – or What Medieval Women Were Not“, że w średniowieczu:

„Status kobiety był podyktowany bardziej przez jej klasę niż płeć, i że kobieta z wyższej klasy społecznej mogła dowodzić, kontrolować, a nawet uciskać mężczyzn z niższej klasy”.

Dalej zwraca uwagę na to, że:

„Kobiety, które rządziły królestwami, czy to Eleonora Akwitańska, czy Melisanda, królowa Jerozolimy, które dzierżyły władzę nad szlachcicami, rycerzami i biskupami, nie były “majątkiem ruchomy”.

Kobiety, które pisały o teologii i korespondowały z papieżami i cesarzami, a także kontrolowały bogactwo i mieszkańców wspólnot religijnych, jak Hildegarda z Bingen, nie były “majątkiem ruchomym”.

Kobiety, które zajmowały się handlem i prowadziły interesy, gromadziły fortuny sprawując władzę nad czeladnikami i terminatorami, nie były “majątkiem ruchomym”.”

Drugi cios dla feminizmu. A co z wczesną historią Stanów Zjednoczonych? Z pewnością mężczyźni cieszyli się wtedy całą władzą i przywilejami, nieprawdaż? Wcale nie.

Jamestown w Wirginii było pierwszą brytyjską osadą w Ameryce Północnej, założoną w 1607 roku. I w każdym wymiarze, który badałem, mężczyźni radzili sobie znacznie gorzej niż kobiety w tych wczesnych latach. Amerykańskie kobiety dążyły do dzielenia potężnych stanowisk obarczonych odpowiedzialnością dopiero po śmierci, gdy drogi i ścieżki zostały oczyszczone, a sklepy zbudowane i zaopatrzone w ozdoby.

W rzeczywistości na pierwszych trzech statkach, które przybyły do miejsca, które miało stać się Jamestown, nie było żadnych kobiet. Miejsce to zostało wybrane, ponieważ można je było obronić, ale z pewnością nie było gościnne, co jasno wynika z wpisu w Wikipedii na temat historii Jamestown.

„Była niezamieszkana, ponieważ przywódcy pobliskich rdzennych narodów uważali to miejsce za zbyt ubogie i nieprzystępne dla rolnictwa. Wyspa była bagnista i odizolowana, oferowała ograniczoną przestrzeń, była nękana przez komary i zapewniała jedynie słonawą, pływową wodę rzeczną, która nie nadawała się do picia.”

Trudno nam sobie dziś wyobrazić, jak straszne warunki życia musieli mieć ludzie na tych pierwszych statkach. Ale jest jeszcze gorzej. Życie w Jamestown było na początku brutalne, a 80% pierwszych osadników zmarło w ciągu pierwszych kilku miesięcy z powodu głodu i chorób. Dwa kolejne konwoje przywiozły więcej zapasów i osadników w czasie drugiego przyjazdu na wyspę w 1608 roku. Jednak to nie była nawet w przybliżeniu wystarczająca ilość. Sprawy przybrały jeszcze gorszy obrót w okresie, który obecnie znany jest jako czas głodu w latach 1609-1610.

Statek przewożący większość zaopatrzenia w trzecim konwoju, Sea Venture, nie dotarł na miejsce z powodu burzy, która zatrzymała go na Bermudach. W rezultacie 90% z pozostałych 500 osadników zmarło podczas zimy w 1610 roku, pozostawiając przy życiu tylko 60 osadników, gdy 23 maja 1610 roku zaopatrzenie w końcu tam dotarło.

Trzeba to powtórzyć. 80% pierwszej grupy mężczyzn zmarło w ciągu pierwszych kilku miesięcy. A 90% z późniejszych ocalałych zmarło zanim dotarło wystarczające zaopatrzenie.

Co gorsza i co naprawdę ujawnia status mężczyzn z tamtego okresu, to fakt, że wielu z nich zostało porwanych z ulic Anglii i wysłanych do nowego świata jako przywiązani do ziemi słudzy. Innymi słowy, niewolnicy.

Mimo, że praktyka ta była nielegalna, porywanie mężczyzn było z uporem ignorowane. Nie możemy więc pominąć faktu, że pierwszymi niewolnikami w tym, co miało się stać Stanami Zjednoczonymi Ameryki, byli tak zwani uprzywilejowani biali mężczyźni.

Dla porównania, kiedy niejaki Owen Evans próbował porwać kobiety, został szybko zdemaskowany, a kobiety uwolnione. Evans został następnie oskarżony o zdradę i „powieszony, poćwiartowany i utopiony”.

Duża część powodu surowości jego kary wynikała z jego fałszywego twierdzenia, że miał na to zgodę rządu. Ale można się zastanawiać, czy w ogóle zostałby zdemaskowany, gdyby jego ładunek stanowili mężczyźni. Prawdopodobnie twierdził, że miał zgodę rządu tylko dlatego, że wiedział, iż porywanie kobiet nie byłoby w przeciwnym razie tolerowane przez nikogo z zainteresowanych. Ponownie podkreślam wysoki status kobiet w tym okresie ich tak zwanego ucisku.

Niezależnie od tego, faktem pozostaje, że żadna kobieta nie została siłą wysłana na śmierć budując nowy świat.

Marcia Zug również pokazuje wyższy status kobiet w swoim artykule, w The Atlantic, o „nowych zamówieniach pocztowych na panny młode z Jamestown, w Wirginii”.

„Mężczyźni z Jamestown desperacko pragnęli żon, ale kobiety odmawiały imigracji.”The Mail-Order Brides of Jamestown, Yirginia

Samo to jest wymowne. Kobiety „odmawiały imigracji”. Podczas gdy mężczyźni byli porywani z ulic i wysyłani na śmierć jako niewolnicy.

Zug wyjaśnia dalej, że to właśnie dobrowolna natura programu wysyłania narzeczonych na Jamestown sprawiła, że odniósł on sukces. Kobiety-kolonistki były nagabywane i kuszone ofertami darmowej ziemi i stworzeniem hojnych praw dziedziczenia, dzięki czemu

„kolonialne wdowy nie czuły ekonomicznej presji, by ponownie wyjść za mąż po śmierci męża – co było niemal nieuniknione – a wiele z nich postanowiło pozostać samotnymi”.

Zauważmy stopień wolności i wyboru przyznany tym „uciśnionym kobietom“. Prawo własności ziemi i prawo rozwodowe były korzystne dla kobiet w pierwszych dniach amerykańskiego osadnictwa, co natychmiast obala te dwa z wielu jawnych kłamstw zawartych w Deklaracji Sentymentów [z 1948 roku], że kobiety nie mogły posiadać ziemi i że prawo było niekorzystne dla kobiet.

I jest tego znacznie więcej. Osadniczki nie były nawet związane umową małżeńską. Mogły zmienić zdanie po spotkaniu z potencjalnymi partnerami i rzeczywiście, wiele z nich poślubiło innego mężczyznę niż ten, który ją sponsorował.

Opis następującego zajścia powinien zdusić wszelkie wyobrażenia o tym, że kobiety były uciskane. W rzeczywistości były one tak uprzywilejowane, że stały ponad prawem. Podczas swojego ślubu Sarah Harrison zademonstrowała niezwykłą władzę, jaką posiadały te kobiety.

Cytując artykuł z The Atlantic:

„Według świadków, kiedy duchowny zapytał o jej obietnicę bycia “posłuszną”, Harrison odpowiedziała “Nie będę posłuszna”. Kiedy pytanie zostało powtórzone, udzieliła tej samej odpowiedzi. Po trzeciej odmowie wielebny przystał na jej żądanie i przeprowadził ceremonię bez wzmianki o obietnicy posłuszeństwa”.

To pokazuje to, co i tak wszyscy wiemy. W praktyce przysięga posłuszeństwa rzadko sprowadzała się do czegoś więcej niż formalności mającej zachęcić do dobrej woli i współpracy, co było prawdopodobnie tak samo rzadkie wtedy, jak i teraz, nawet z przysięgą.

W rzeczywistości, jeśli się nad tym zastanowić, sam fakt, że kobiety są proszone o posłuszeństwo wobec swoich mężów w przysięgach małżeńskich sugeruje, że kobiety w ogóle nie są posłuszne mężczyznom. Gdyby kobiety rzeczywiście były uciskane, nie byłoby potrzeby składania przyrzeczenia posłuszeństwa. Byłoby ono traktowane jako coś oczywistego. Niewolnicy nie są proszeni o ślubowanie posłuszeństwa. Ich posłuszeństwo jest oczekiwane i nie jest wymieniane, dopóki nie pojawia się opór, w którym to przypadku niewolnik jest bity po to, by się podporządkował.

Znalezienie rzadkiego i skrajnego historycznego przykładu sadystycznego męża nie zmieniłoby faktu, że kobiety w ogóle nie odczuwały naglącej potrzeby posłuszeństwa wobec mężczyzn czy kogokolwiek. A co więcej, równie dobrze możemy znaleźć przykłady szczególnie sadystycznych kobiet.

Wyjątki nie opisują naszej kultury. Określają one tych, którzy odrzucają naszą kulturę.

Zug kontynuuje:

„Małżeństwo Harrison jest niezwykłe również dlatego, że zaledwie chwilę wcześniej była zaręczona z innym mężczyzną. Harrison podpisała nawet kontrakt, w którym obiecała poślubić swojego pierwszego narzeczonego. A złamanie umowy małżeńskiej było poważną sprawą w świetle ówczesnego prawa angielskiego. Jednakże Harrison nie została ukarana”.

Prawie 400 lat temu ta plebejka posiadała i korzystała z uprawnień dostępnych zwykle tylko królom i tylko dlatego, że była kobietą.

Nawet powszechne zwyczaje, takie jak stanie, gdy dama wchodziła do pokoju, były potwierdzeniem wyższego statusu kobiety. Jest to rodzaj honoru, jaki dziś przysługuje tylko rodzinie królewskiej i sędziom. Daleki od uciskania kobiet, patriarchat ten nie mógł powstrzymać nawet kobiet o niskim statusie od rozerwania naszej kultury na strzępy, jeśli tylko zechcą to zrobić, czego dowodzi poniższy fragment odnoszący się do Ameryki na początku XVIII wieku.

„Luizjana (kolonia francuska) próbowała rozwiązać problem braku równowagi płci poprzez przymusową imigrację, a rezultaty były katastrofalne. Setki kobiet z paryskich zakładów karnych zostały wysłane, aby zaludnić Luizjanę. Kobiety te nie interesowały się małżeństwem ani losem kolonii i szybko przekształciły ją w ognisko przestępczości i rozpusty.”

Nawet pobieżne spojrzenie na dzisiejsze wiadomości sugeruje, że kobiety, i tylko kobiety, mają wolność i władzę ignorowania i podważania norm kulturowych do tego stopnia, że zagrażają samej stabilności społeczeństwa.

Ciężkie czasy tworzą silnych ludzi Silni ludzie tworzą dobre czasy Dobre czasy tworzą słabych ludzi Słabi ludzie tworzą ciężkie czasy.

Historia się powtarza. Cofając się co najmniej 1500 lat w przeszłość, należy stwierdzić, że kobiety posiadały porównywalną, a często większą władzę i wyższy status niż ówcześni mężczyźni, jednocześnie podejmując mniejsze ryzyko.

I że amerykańskie kobiety pod wieloma względami od samego początku cieszyły się wyższym statusem niż mężczyźni. Kobiety nie tylko dzieliły władzę publiczną sprawowaną przez ich mężów, ale także same posiadały wielką władzę zarówno w sferze publicznej, jak i w domu. Mąż mógł być symboliczną głową rodziny, ale sugerowanie, że tej władzy nie dzieliła z nim żona jest kłamstwem.

Życie z kimś zawsze wymagało negocjowania swoich granic, czyli w praktyce dzielenia się władzą, która zawsze była drogą do sukcesu zarówno w życiu publicznym jak i prywatnym.

Oglądająca to feministka z pewnością sięgnie do swojej skrzyni opłacalnych żalów i wymyśli historyczne przykłady tego, jak kobiety były traktowane jako mniej niż cudowne boginie, za które się uważały. A bez wątpienia jest ich wiele.

Lecz bez względu na to, w jaki sposób pokroisz tragedie historii, przekonasz się, że mężczyźni cierpieli i umierali w liczbie zbyt oszałamiającej, by ją sobie wyobrazić, i na sposoby zbyt makabryczne, by się nad nimi zastanawiać.

Na przykład rzymski generał, Marek Licyniusz Krassus, ukrzyżował po jednym z żołnierzy Spartakusa co 30 metrów podczas 200-kilometrowej podróży do Rzymu, w sumie 6.000 ludzi, tylko po to, by wyrazić swoją opinię.

Rzeczywistość historyczna jest taka, że kobietom zazwyczaj oszczędzano ostrego traktowania, które stale znosili mężczyźni i często dawano im władzę i przywileje ponad to, co im się należało, z tego prostego powodu, że mężczyźni pożądają kobiet i zabiegają o nie prezentami i niezasłużonymi przywilejami.

Pożądane kobiety wiedzą jak to pobudzać i wykorzystać na swoją korzyść. Kobiety, które nie są pożądane zaczynają nienawidzić swojego braku władzy nad mężczyznami. A feminizm daje tym kobietom możliwość zemsty.

Andrea Dworkin i Germaine Greer

Kobiety zawsze szukały sojuszy z potężnymi mężczyznami, zwykle oferując seks, ale także wykorzystując własne powiązania polityczne i społeczne.

Sprzymierzony z nią mężczyzna staje się jej reprezentantem w świecie, a ona poddaje się jego władzy bez ponoszenia ryzyka, a także sama sprawuje władzę. Psychologowie ewolucyjni wyjaśniają, że „kobiety muszą minimalizować ryzyko poniesienia szkody fizycznej”, ponieważ ich ciała są naczyniami reprodukcyjnymi. I taka rywalizacja o zasoby często przybierała inne, pośrednie formy, zarówno w rywalizacji wewnętrznej, jak i międzypłciowej.

Te inne strategie bez użycia przemocy obejmują wykluczenie społeczne, autoreklamę i umniejszanie.

Jak się wkrótce przekonamy, formy agresji szeroko wykorzystywane przez feministki.

Według ScienceDaily, kobiety używają „innej strategii, aby wyjść na prowadzenie”.

„Kobiety w szczególności mogą bardziej polegać na pośrednich formach agresji, takich jak wykluczenie społeczne.”

Jak sama nazwa wskazuje, polega to na, w pierwszej kolejności, wykluczeniu potencjalnych rywalek z możliwości konkurowania.

„Kiedy czują się zagrożone perspektywą bycia pominiętymi, pierwszą reakcją kobiety może być społeczne wykluczenie osoby trzeciej.”

Kontynuując:

„Zapobiegawcze wykluczenie społeczne wydaje się być cenną strategią dla kobiet, ponieważ pozwala im chronić swoje związki poprzez trzymanie osoby postronnej na dystans”.

Zostańcie ze mną, a zobaczycie, jak wczesne, bogate białe feministki używały tej strategii zarówno przeciwko czarnym kobietom, jak i czarnym mężczyznom.

Przejdźmy do umniejszania i autoreklamy. Te dwie strategie są oczywiste.

Umniejszanie polega na stawianiu konkurenta w negatywnym świetle i charakteryzowaniu go jako nieprzyjemnego lub niegodnego.

Autoreklama obejmuje twierdzenie o jakiejś formie wyższości, takiej jak inteligencja, moralność lub czystość rasowa.

W zasadzie wszystko, co, jeśli zostanie uznane za prawdziwe, może być wykorzystane do argumentowania wyższego statusu i większej władzy. Kobiety nadal używają tych strategii i wykorzystują mężczyzn jako reprezentantów [awatarów] do realizacji swoich planów bez ponoszenia ryzyka.

Nawet dzisiaj, kiedy nie mają absolutnie żadnych ograniczeń społecznych, które nie są również nakładane na mężczyzn. Widzimy, jak kobiety motywują przyjaciół-mężczyzn lub członków rodziny do napaści na innego mężczyznę, często przy użyciu fałszywych oskarżeń o charakterze seksualnym.

False sexual assault allegation leads to man’s death

Widzimy kobiety udające niekompetentne lub słabe, aby przekonać mężczyznę do wykonania za nie ciężkiej pracy. Widzimy, jak kobiety flirtują po to, by mężczyzna odrobił za nie pracę domową lub po to, by zyskać przychylność szefa. A samo małżeństwo nadal zwalnia kobiety z odpowiedzialności za własną przyszłość, jeśli zdecydują się pozostać w domu.

Chociaż nie ma barier, które uniemożliwiałyby jej dbanie o własne potrzeby, kobieta rzadko jest do tego zmuszana w taki sposób jak mężczyzna. Nie ma żadnego piętna na kobiecie, która zdecyduje się pozostać samotną, rozwieść się lub rzucić pracę.

I jest uprawniona do niezliczonych specjalnych świadczeń i programów tylko z powodu swojej płci.

Wróćmy do słynnej, feministycznej Deklaracji Sentymentów i wydarzeń, które doprowadziły do jej powstania w 1848 roku w Seneca Falls, w stanie Nowy Jork.

Deklaracja twierdzi, że samym kobietom odmówiono prawa głosu, edukacji uniwersyteckiej i praw własności. Wszystkie te twierdzenia zostały obalone powyżej i/lub w różnych odcinkach ‘Fiamengo File’. Lecz zajmijmy się kilkoma przykładami oczywistych faktów używanych do oszukiwania.

„Zmusił ją do podporządkowania się prawom, przy tworzeniu których nie miała prawa głosu.”

Pomimo faktu, że obecnych było 32 mężczyzn, w tym czarny mężczyzna, zapominają wspomnieć o tym, że wszyscy mężczyźni również podlegali tym prawom, które zostały ustanowione przez rządzących, a nie przez mężczyzn, którzy również zostali zmuszeni do podporządkowania się. Co więcej, wiele, jeśli nie większość praw, które dotyczyły kobiet, w rzeczywistości faworyzowało kobiety lub traktowało mężczyzn znacznie surowiej. Autorzy dokumentu pozwolili sobie nawet na niejasne twierdzenia używając odstępstw mających na celu rozpalenie nienawiści do mężczyzn.

„Pozbawił ją praw, które są dane najbardziej prymitywnym i zdeprecjonowanym mężczyznom, zarówno tubylcom jak i cudzoziemcom.”

A następnie przedstawiły główne twierdzenie, że mężczyźni uciskają kobiety, używając jako dowodu oczywistego faktu, że kobiety nie mogły głosować i ignorując fakt, że większość mężczyzn również nie mogła głosować.

„Pozbawiwszy ją tego pierwszego prawa obywatelskiego, jakim jest prawo wyborcze, tym samym pozostawiając ją bez reprezentacji w salach ustawodawczych, gnębił ją ze wszystkich stron.”

Oczywisty fakt, że nie było kobiet w salach ustawodawczych jest wykorzystywany do promowania kłamstwa, że kobiety nie miały swoich przedstawicielek. Jednak jest to stwierdzenie bez związku. Reprezentowanie nie zależy od tego, kto reprezentuje. Nie było tak wtedy, nie jest tak obecnie. Jak widzieliśmy w Jamestown, mężczyźni wynieśli interesy kobiet ponad interesy mężczyzn, których poślubiły, i zakodowali te korzyści w prawie. Powiedziałbym, że to całkiem niezła reprezentacja.

I jest to również miejsce, w którym prezentują swoje popularne, nadrzędne kłamstwo.

„[…]gnębił ją ze wszystkich stron.”

Ten zarzut jest tak wszechogarniający i tak potępiający, że gdyby go przyjąć, usprawiedliwiłby każdy środek niezbędny do pozbawienia wszystkich mężczyzn wszelkiej władzy i dożywotniego umniejszenia ich roli.

Cały ten dokument jest monumentalnym przykładem strategii umniejszania roli konkurentów skierowanej do wszystkich mężczyzn, polegającej na sztuczce jaką jest oczywisty fakt Doyle’a. I sprawiły, że trzyma się ona do dziś.

Jak widać, podstawowe twierdzenie feministycznej teorii patriarchatu, że kobiety były uciskane przez mężczyzn na przestrzeni całej historii, jest zakorzenione w tym dokumencie, Deklaracji Sentymentów. Wszystkie feministki, włącznie z dzisiejszymi, radykalnymi feministkami, jedynie rozszerzały kłamstwa wyłożone przez pierwotne feministki.

Oto co główna autorka i jedna z architektek feminizmu, Elizabeth Stanton, sądziła na temat mężczyzn. Zobaczcie, czy potraficie dostrzec nienawiść i umniejszanie roli mężczyzn.

„Męski pierwiastek jest siłą niszczącą, nieugiętą, samolubną, wyniosłą, kochającą wojnę, przemoc, podboje, zdobywanie, hodującą w świecie materialnym i moralnym zarówno niezgodę, jak i nieporządek, choroby i śmierć.”The Destructive Male – 1868

Urocza, czyż nie? Podczas gdy odrzuca wszystkich mężczyzn w sposób, który można określić jedynie jako nienawistny, Elizabeth Stanton wygodnie zapomina o fakcie, że każda potrzeba: wygoda, status i bezpieczeństwo, którymi cieszyła się i które uważała za oczywiste w swoim życiu, zostały zapewnione przez pot i krew armii mężczyzn.

Logika feministek - studia politechnika

Mężczyzn, którzy byli zobowiązani przez prawo i zwyczaj do tej służby, której głównymi beneficjentami były kobiety takie jak Elizabeth Stanton, które były tak przyzwyczajone do bycia obsługiwanymi, że były całkowicie ślepe na trudną sytuację swoich służących, dokładnie tak jak oburzeni członkowie rodziny królewskiej.

Dlaczego więc w połowie XIX wieku bogate białe kobiety nagle wymyśliły fikcję męskiego ucisku kobiet jako nadrzędne wyjaśnienie relacji damsko-męskich, a następnie domagały się prawa do głosowania? Dlaczego kobiece twierdzenia o prześladowaniu z rąk złych mężczyzn nie zakorzeniły się przed tym okresem?

Dwie rzeczy pomogą nam zrozumieć ten moment w historii. Po pierwsze, dążenie kobiet do władzy i dominacji przy użyciu typowych dla nich, konkurencyjnych strategii społecznego wykluczenia, autoreklamy i umniejszania omówionych wcześniej.

Jeszcze jedno ważne spostrzeżenie. Wyjaśnienie Jordana Petersona na temat wstydu, który tworzy nienawiść motywującą seryjnych morderców.

Ludzie ewoluowali w śmiertelnie brutalnym, okrutnym i bezkompromisowym świecie. Kobiety musiały rodzić dzieci, co było wymagające i zależne od nich całymi latami. Tylko silni, inteligentni i szybcy mężczyźni mogli zapewnić im przetrwanie.

W rezultacie mężczyźni ewoluowali w kierunku bycia silniejszymi, bardziej agresywnymi, szybszymi oraz zdolnymi do lepszego pojmowania oraz manipulowania światem fizycznym niż kobiety, których kryteria przetrwania znacznie się różniły i podkreślały zdolność do utrzymania zainteresowania dominujących mężczyzn, manipulowania środowiskiem społecznym i pomyślnego rodzenia zdrowych dzieci.

Łączenie się w pary: Ewolucyjne spojrzenie na intymność – dr Paul David

Kobiety uzależniły się od męskiego wsparcia w przetrwaniu i szukały najpotężniejszych mężczyzn. Jednak to nie znaczy, że nie oburzały się tym, że potrzebowały mężczyzn.

W rzeczywistości jest to aż nazbyt ludzkie, by żywić urazę do ludzi, od których zależy twoja władza, którą to oni sami posiadają. Ich przykład siły i kompetencji rzuca ostre światło na twoją własną słabość, co naturalnie wywołuje poczucie wstydu.

Jordan Peterson mówi o tym w swojej książce pt. „12 Rules for Life” („12 życiowych zasad”). Wyjaśnia, że kiedy tłumi się to poczucie wstydu, przeradza się ono w urazę, gniew, a następnie nienawiść do tego, co spowodowało wstyd.

Takim przykładem jest biblijna historia Kaina i Abla, gdzie Kain jest zawstydzany przez swojego brata Abla, który jest faworyzowany przez Boga i ostatecznie zabija Abla. Peterson wyjaśnia, że w podobny sposób mężczyzna, który jest odrzucany lub czuje się niegodny pięknych kobiet, których pożąda, jest zawstydzany przez samo ich istnienie.

Jego wstyd może przerodzić się w nienawiść do wszystkich kobiet i mężczyzn odnoszących sukcesy, których przykład jeszcze bardziej go zawstydza, gdy nie potrafi im dorównać. Ci mężczyźni następnie winią tych, którzy wywołali ich poczucie wstydu wobec ich porażki w życiu.

I zamiast wziąć niezbędną, osobistą odpowiedzialność, by zbudować dla siebie lepsze życie, ci mężczyźni czasami poddają się swojej nienawiści i próbują zabić tych, których zaczęli nienawidzić i winić za ich los w życiu.

Cnota jako konieczność – Jordan Peterson
Celem myślenia jest pozwolenie na to, by twoje myśli umarły zamiast ciebie – Jordan Peterson

Abel był faworyzowany przez Boga. Mężczyźni z ich większą siłą, szybkością i naturalną zdolnością do rozumienia świata fizycznego, podobnie jak on również są faworyzowani przez Boga w tym sensie, że są to cechy dziedziczne, dar. Jest to jeden z głównych czynników motywujących feminizm.

Jak sprawić żeby wszyscy ludzie byli szczęśliwi

Męska siła i kompetencja mogą wywoływać uczucie niedowartościowania, wstydu, zazdrości i urazy, szczególnie u kobiet, które są niezadowolone ze swojej pozycji w społeczeństwie lub które czują, że ich dotychczasowa, uprzywilejowana pozycja jest zagrożona.

Nieunikniona prawda o męskiej wyższości w budowaniu cywilizacji jest widoczna wszędzie, gdzie się spojrzy. Świat został zbudowany niemal w całości przez mężczyzn. Jeśli kobieta upiera się przy porównywaniu się do mężczyzn, jak to robią feministki, wynikający z tego wstyd i zazdrość mogą z łatwością stać się nie do zniesienia.

A rozwiązaniem feministek było udawanie, że kobietom w przyczynianiu się do tego procesu przeszkadzali źli, uciążliwi mężczyźni. W ten sposób zapomniano o potrzebie uznania wyższych męskich kompetencji w czymkolwiek i wyniesiono wszystkie kobiety do statusu długo cierpiących ofiar, które zasługują na specjalną rekompensatę.

Logika feministek - studia politechnika

Deklaracja Sentymentów z 1848 roku i pojawienie się feminizmu dały tym kobietom pretekst do obwiniania mężczyzn. Przekształciły się w jednostki uciskane, a nie chronione, w majątek ruchomy, a nie partnerki, a ich wstyd i zazdrość stały się uzasadnioną złością i nienawiścią.

Ale dlaczego wtedy? Co się zmieniło do 1850 roku? Wcześniej kobiety mogły z łatwością dostrzec, że świat jest zbyt niebezpieczny, by ryzykować nadstawianie karku. Wojna była brutalną walką wręcz. Mężczyźni byli stale torturowani. Praca fizyczna była dosłownie katorżnicza. A przywódcy polityczni zawsze byli narażeni na ryzyko bycia zamordowanymi przez rywali.

O wiele bezpieczniej było zostawić to wszystko mężczyznom, a następnie uwieść ich i wykorzystać jako swoich reprezentantów. Strategia wspierana przez psychologię ewolucyjną i zaspokajająca potrzebę ochrony przed urazami ich ciał służących prokreacji.

Lecz do XIX wieku mężczyźni uczynili świat przyrody i polityczne/prawne środowisko na tyle bezpiecznymi, by przekonać kobiety do tego, że nie istnieje znaczące, fizyczne ryzyko dla ich ciał służących reprodukcji.

Były one teraz, po raz pierwszy w historii, bezpieczne, by pożądać bezpośredniej dominacji, zamiast akceptować mniej bezpośrednie kanały władzy. A wrodzone, pozbawione przemocy, agresywne narzędzia społecznego wykluczenia, autoreklamy i umniejszania doskonale nadawały się do tego nowego świata. Poczucie wstydu i urazy kobiet w obliczu przewagi siły i kompetencji mężczyzn szybko zmieniło się w gniew i nienawiść.

Jak rozpocząć rewolucję – Gene Sharp

A teraz mogły bezpiecznie atakować mężczyzn zamiast ich uwodzić.

Mężczyźni byli głównym znienawidzonym wrogiem dla feministek w 1850 roku. Jednak atakowano również każdą grupę, która przedstawiała wiarygodne zagrożenie dla władzy i statusu, którego pożądały te bogate białe amerykańskie kobiety.

I zobaczycie, jak szybko i zaciekle atakowały te pierwsze feministki. Niezwykle ważną kwestią w odniesieniu do Deklaracji Sentymentów, która jest często pomijana, jest fakt, że Elizabeth Stanton, główna architektka amerykańskiego ruchu feministycznego, nie była w ogóle zainteresowana prawem wyborczym dla kobiet, kiedy organizowała zjazd w Seneca Falls.

Elizabeth Stanton zorganizowała tę konferencję, aby umocnić swój status na szczycie łańcucha pokarmowego po tym, jak osiem lat wcześniej, w 1840 roku, została obrażona i zawstydzona na Światowej Konwencji Przeciwko Niewolnictwu.

Erin Blakemore pisze dla The Smithsonian tak:

„walka o prawa kobiet, a w końcu o prawa wyborcze kobiet w Ameryce, rozpoczęła się od awantury dotyczącej usadzania gości. Elizabeth Cady Stanton i Lucretia Mott poznały się, gdy podczas Światowej Konwencji Przeciwko Niewolnictwu w 1840 roku zostały przeniesione do wydzielonej części dla kobiet.”Five Things to Know About the Declaration of Sentiments

To rozgniewało Elizabeth Stanton i podsyciło strach, że jej pozycja na szczycie społeczeństwa może nie być tak bezpieczna, jak sądziła. Erin Blakemore kontynuuje:

„Usadzanie jest nadal gorącą kwestią w polityce. Coroczne orędzie o stanie państwa prowadzi do sporów i dziwnych zwyczajów dotyczących tego, kto gdzie siedzi. A wszystkie oczy zwrócone są na to, kogo obecna pierwsza dama wybierze do siedzenia w swojej specjalnej loży widokowej.” Five Things to Know About the Declaration of Sentiments

Pozycja siedząca jest publiczną manifestacją statusu, czymś, co ma kluczowe znaczenie na arenie kobiecej rywalizacji. Bycie odsuniętą na bok podczas konferencji w 1840 roku było dla Stanton głęboko upokarzające.

Jej poczucie bezsilności i bycia ofiarą było dotkliwe. I zareagowała w ten sam, pretensjonalny sposób, który charakteryzuje każdą osobę, która czuje się głęboko i w sposób nieprzejednany zawstydzona, obrzucając tych, którzy ją zawstydzili, mianem nieodwracalnie demonicznych. To mężczyźni zawstydzili ją za bycie kobietą.

Dlatego mężczyźni stali się ciemiężycielami, którzy „gnębili ją ze wszystkich stron”. Oskarżenie o biblijnych rozmiarach, którego intencją było zawstydzenie wszystkich mężczyzn w odwecie. Impulsem dla Elizabeth Stanton do zorganizowania konferencji w Seneca Falls była chęć werbalnego ataku i potwierdzenia swojej pozycji na szczycie hierarchii po tym, jak osiem lat wcześniej została upokorzona.

Prawo wyborcze dla kobiet było dla E. Stanton ledwie dodatkiem do tego wszystkiego. W rzeczywistości prawo wyborcze było tak mało istotne, że nieomal nie zostało uwzględnione w Deklaracji Sentymentów.

W końcu dlaczego bogate białe kobiety miałyby się przejmować głosowaniem, skoro jako żony i matki kontrolowały już mężczyzn, którzy głosowali na rząd i nim zarządzali?

Nie interesowało ich to. Oto najlepsza część.

Władza nie rezygnuje z niczego bez powodu - Frederick Douglass

„Władza nie rezygnuje z niczego bez powodu. Nigdy tego nie czyniła i nigdy nie uczyni. Wystarczy sprawdzić, na co ludzie są w stanie wyrazić milczącą zgodę, by przekonać się o stopniu niesprawiedliwości i zła, które na tych ludzi spadnie.” – Frederick Douglass (1818-1895), pisarz, były niewolnik

 

W Seneca Falls kwestia prawa do głosowania dla kobiet uzyskała poparcie potrzebne do włączenia do Deklaracji Sentymentów w ostatniej chwili, po nieformalnym, rozgorączkowanym przemówieniu byłego niewolnika, Fredericka Douglassa, czarnego mężczyzny.

„Choć ostatecznie przyjęto uchwałę w sprawie prawa wyborczego, nie uzyskała ona jednogłośnego poparcia. Dopiero po płomiennym przemówieniu Fredericka Douglassa uczestnicy zdecydowali się ją przyjąć, dając tym samym temu dokumentowi jego najbardziej podjudzający postulat.”

Chociaż prawo do głosowania zostało włączone do Deklaracji Sentymentów jedynie dzięki działaniom czarnego mężczyzny, Elizabeth Stanton i jej przyjaciółka, Susan B. Anthony, później z pasją i gwałtownością sprzeciwiały się przyznaniu praw wyborczych czarnym mężczyznom, ale niekoniecznie z powodów, które mogłyby wam przyjść do głowy.

Zaciekłość ich sprzeciwu została jasno wyrażona przez Susan Anthony, gdy powiedziała później:

„Prędzej odetnę sobie prawą rękę, niż kiedykolwiek będę pracować dla, lub domagać się prawa głosu dla Murzyna, a nie dla kobiety.”

Nic innego jak strach przed wyższym rangą rywalem i nadciągającą utratą statusu mógłby wyjaśnić surowość feministycznego sprzeciwu wobec prawa wyborczego dla czarnych mężczyzn, przywileju, który nawet ich nie interesował, zanim nie stanęły w obliczu tego kryzysu. A tym rywalem nie byli pierwotnie czarni mężczyźni.

Stanowisko E. Stanton zraziło Fredericka Douglassa, który dość dobrze rozumiał, że białe kobiety sprawowały już władzę poprzez swoich mężów, swoich reprezentantów.

Poniższy fragment z wpisu na temat Elizabeth Stanton w Wikipedii wyjaśnia jego argumentację. Douglas

„wierzył, że białe kobiety już uprawnione przez ich związek z ojcami, mężami i braćmi, przynajmniej pośrednio miały prawo do głosowania. Według Douglasa to, że traktowano ich jak niewolników uprawniało teraz wyzwolonych afroamerykańskich mężczyzn, którym brakowało pośredniego upoważnienia kobiet, do uzyskania praw wyborczych przed tym jak kobiety otrzymały czynne prawo wyborcze. Uważał on, że jak tylko Afroamerykanie będą mieli prawo wyborcze to Afroamerykanki będą miały taki sam stopień upodmiotowienia jak białe kobiety; z tego powodu powszechne prawo wyborcze dla kobiet było, według Douglasa, mniej istotne niż prawo wyborcze dla czarnych mężczyzn.”

Najwyraźniej Elizabeth Stanton była w pełni świadoma władzy, którą już pośrednio posiadała poprzez swoich męskich krewnych, dlatego też początkowo była zupełnie nie zainteresowana zdobyciem dla siebie prawa do głosowania. Obawiała się dokładnie tego, na co zwrócił uwagę Douglas, że „czarne kobiety będą miały równe szanse z białymi kobietami, jeśli czarni mężczyźni zdobędą prawo do głosowania.”

I dlatego wściekle sprzeciwiała się 15. poprawce. Wyraźny przykład strategii wykluczenia społecznego. W tym okresie historii było wiele władzy do wzięcia. A bogate białe kobiety miały najwięcej do stracenia. Rewolucja przemysłowa była w toku, z obietnicą większego bogactwa. Polityka nie była już tak krwawym sportem, jak kiedyś. I bogate białe kobiety wyczuły szansę na społeczną dominację.

Lecz to, kogo postrzegały jako sojusznika i wroga, szybko się zmieniało. Te same kobiety, które walczyły przeciwko niewolnictwu i miały ambiwalentny stosunek do prawa wyborczego, nawet dla siebie, później zaciekle sprzeciwiały się prawu do głosowania dla czarnych mężczyzn.

Dopiero gdy zobaczyły, że przegrają swoją batalię przeciwko powszechnemu prawu wyborczemu dla mężczyzn, Elizabeth Stanton i Susan Anthony zaczęły pilnie walczyć o prawa wyborcze dla kobiet i uczyniły z ich wykluczenia z prawa wyborczego główny „oczywisty fakt, za którym kryje się czołowe kłamstwo feminizmu, że mężczyźni uciskają kobiety”.

Nawet dziś feministki używają prawa do głosowania jako dowodu na to, że mężczyźni uciskali kobiety na przestrzeni historii. W swoim dążeniu do władzy, przywilejów i kontroli, feministki prowadziły jednostronną, pełną nienawiści wojnę propagandową z mężczyznami o kontrolę nad naszym społeczeństwem. I wygrały tę wojnę.

Feministki prawie nie napotkały oporu z dwóch powodów: nasza kultura była już gynocentryczna w tym sensie, że została zaprojektowana by chronić i zapewniać kobietom bezpieczeństwo oraz mocno zawstydzać lub karać mężczyzn, którzy sprzeciwiali się tym wysiłkom.

A po drugie, ich sprytne wykorzystanie oczywistych faktów jako narzędzia oszustwa pozostało niezauważone i niepodważone.

Wykład “Kto kontroluje nasze dzieci” – Peg Luksik – [1992]

Feministki posiadają obecnie równowagę władzy w każdej instytucji naszego społeczeństwa. Kierują systemem edukacji od przedszkola do uniwersytetu, dominują w systemie prawnym od szkoły prawniczej do Sądu Rodzinnego, Trybunału Karnego, a nawet Sądu Najwyższego.

Ich wpływ w systemie prawnym dał kobietom uprzywilejowane traktowanie przy rozwodach, zatrudnianiu i awansie w pracy. Nasze prawo karne nalega teraz, że kobietom trzeba wierzyć, podczas gdy mężczyźni mają być poświęceni w sprawach o napaść seksualną i przemoc domową.

Studenci Harvard Law School wyszli z zajęć w dowód pogardy dla prawnego domniemania niewinności i dla podkreślenia wyższości zasady „uwierz jej”. A grupy feministyczne wywierają nacisk, aby zakazać wysyłania kobiet do więzienia z jakiegokolwiek powodu, w tym morderstwa.

Hundreds of Harvard Law Students Walk Out of Class to Support Kavanaugh Accusers
https://www.thecrimson.com/article/2018/9/25/hls-walkout-kavanaugh-accusers/
We should stop putting women in jail. For anything.
https://www.washingtonpost.com/posteverything/wp/2014/11/06/we-should-stop-putting-women-in-jail-for-anything/

Te feministki to przyszli prawnicy, sędziowie i ustawodawcy. Feministki zdominowały również system polityczny w Kanadzie aż do Kancelarii Premiera włącznie. Są one finansowane przez nasze podatki i grupy takie jak Status of Women Canada. A niezliczone inne rządowe i prywatne organizacje forsują feministyczny program w takiej czy innej formie.

Dominują w mediach głównego nurtu i dyktują politykę w praktycznie każdej większej firmie zajmującej się mediami społecznościowymi, w tym w siedzibie YouTube, Twittera, Facebooka, Google i Instagrama, z których wszystkie cenzurują lub demonetyzują krytyków feminizmu.

Cenzura: Współpraca Facebooka, Twittera i Google

Feministyczna władza stała się tak niedorzeczna, że wiele uniwersytetów i firm wymaga obecnie od kandydatów i obecnych pracowników podpisania czegoś, co przypomina przysięgę wierności intersekcjonalnemu feminizmowi, najsilniejszej religii na tym nowym Zachodzie.

Nie sposób przecenić stopnia, w jakim ideologiczny feminizm kontroluje naszą dzisiejszą kulturę. I oddaje dźwignie władzy bezpośrednio w ręce swoich feministycznych kapłanek. Fakt, że feminizm zdominował kulturę zachodnią oznacza, że musimy zrozumieć skąd się wziął i dokąd zmierza.

Niestety, nawet wielu, którzy rozumieją, że dzisiejszy radykalny feminizm jest pełen nienawiści, nadal wierzy, że jest on odejściem od pierwotnego, szlachetnego, nieskazitelnego feminizmu, sugerując, że feminizm może zostać odkupiony i powrócić do swoich mitycznych, szlachetnych początków. Nic nie może być dalsze od prawdy.

 

 

Narodziny Feminizmu w 1848 roku, w Seneca Falls, w stanie Nowy Jork [napisy PL]

%d bloggers like this: