Mężczyzna przestaje mówić niepewne rzeczy i zaczyna odnosić sukcesy u kobiet

9 grudzień 2010

Mężczyzna przestaje mówić niepewne rzeczy i zaczyna odnosić sukcesy u kobiet

W niedawnym wpisie pisałem o podstawach podrywu, mianowicie o postawie i zachowaniu, jakie mężczyzna musi prezentować, by zagwarantować sobie powodzenie u kobiet. Kluczowym stanem umysłu, który dzieli każdy mistrz uwodzenia, jakiego znałem, jest zdystansowana i obojętna, a czasem wręcz pogardliwa postawa wobec opinii kobiet na jego temat oraz wobec kierunku relacji. Kobiety nie potrafią nie kochać takich mężczyzn, takich którzy mogą je wziąć albo zostawić; mężczyzn, którzy nie zabiegają, albo przynajmniej nie sprawiają wrażenia, że zabiegają o kobiecą aprobatę. Mężczyzn, których kompletnie nie obchodzi, jeśli niechcący kogoś urażą. Jeśli masz problem z wyobrażeniem sobie tej postawy w praktyce, pomyśl o uczepieniu się i potrzebie ciągłego potwierdzania i zrób dokładnie odwrotnie.

Ta fundamentalna postawa zdystansowania musi stanowić podstawę wszystkiego innego; bez niej wszystkie techniki gry na świecie w końcu zawiodą. Dobra wiadomość jest taka, że taktyczne uwodzenie i towarzyszące mu łechtanie ego działają w pętli sprzężenia zwrotnego: samo stosowanie technik i doświadczanie pozytywnych reakcji często wystarcza, by wykształcić właściwą postawę, czyli tzw. wewnętrzną grę.

Wracając do tematu podstaw podrywu, uświadomiłem sobie, że istnieją jeszcze dwie kluczowe postawy, które składają się na dobrze ukształtowaną, męską psychikę wewnętrzną, której kobiety pragną. Wymieniając trzy fundamentalne cechy nieodparcie atrakcyjnego i pełnego witalności mężczyzny, w kolejności malejącej ważności, są to:

Bądź zdystansowany. (rozbawione mistrzostwo)

Nie bądź niepewny. (irracjonalna pewność siebie)

Odczłowieczaj i uprzedmiatawiaj kobiety. (ten temat – najbardziej kontrowersyjny – zostanie omówiony w przyszłym wpisie)

Każdy odnoszący sukcesy kobieciarz na świecie posiada te trzy kluczowe cechy w różnym stopniu. Jeśli istnieje mężczyzna, który jest nachalny, uczepiony i/lub śliniący do kobiety, niepewny albo skłonny do romantycznego stawiania kobiet na piedestale, a mimo to radzi sobie z kobietami, możesz być pewien, że posiada potężnie kompensujące cechy atrakcyjności, które pozwalają kobietom przymykać oko na jego zniewieściałe braki postawy. Pomyśl o George’u Clooneyu czy Johnie Mayerze, którzy to kompensują.

Jeśli chodzi o podstawę podrywu nr 2, spójrz na ten zabawny wpis mężczyzny, który po tym, jak dziewczyna go rzuciła, zmienił swoje nastawienie. Jego cel? Przestać mówić rzeczy zdradzające niepewność, które jak twierdzi zrujnowały jego związek.

„Najlepiej ująć to tak: przez ostatnie kilka miesięcy pracowałem nad sobą. Mój ostatni poważny związek skończył się w sierpniu, głównie z powodu mojej niepewności. (To nie jest esej o rozstaniu i w gruncie rzeczy będzie o czymś naprawdę ciekawym, ale wątek rozstania jest potrzebny jako tło, więc wytrzymajcie.) Kiedy to mówię, nie mam na myśli, że moja niepewność kazała mi coś robić. Ona po prostu odeszła, bo jestem niepewny. I nie narzekam na to. To dla mnie słabe, ale miała do tego pełne prawo i byłoby z mojej strony egoistyczne oczekiwać czegoś innego. W końcu męska pewność siebie jest dla kobiet tym, czym kobieca atrakcyjność fizyczna jest dla mężczyzn, więc dla niej to musiało być jak randkowanie z grubą dziewczyną. To nie miało dla mnie sensu, tak jak, domyślam się, mężczyznom dbanie o wygląd z pominięciem postawy nie ma sensu dla kobiet, ale takie są kobiety, a ja pociągają mnie kobiety, więc uznałem, że mogę albo siedzieć i narzekać, albo wstać i spróbować się zmienić. Więc to zrobiłem. […]

Czułem, że muszę albo przestać być niepewny, albo położyć się i umrzeć. I wtedy mnie olśniło. Eleganckie równanie, zbyt proste i zbyt piękne, by ktoś mógł je odkryć wcześniej, a tym bardziej prawdziwe, że pojawiło się na końcu wyczerpującej, epickiej wyprawy trwającej prawie całą godzinę.

Sześć najpiękniejszych słów w tym języku: Pierdol to, po prostu będę kłamał.

W końcu, niezależnie od tego, co mówi Oprah, kobiety nie są telepatkami. Jedyny sposób, żeby wiedziały, że jestem niepewny, to jeśli im to powiem. W związku, który zakończył się trzy miesiące temu, popełniłem błąd, biorąc kobiety dosłownie, gdy mówią, że chcą, żebyś był szczery co do swoich uczuć. Cóż, chyba nie do końca kłamią, raczej nie mają na myśli tego, co ty zakładasz. Kobiety faktycznie chcą, żebyś był szczery co do swoich uczuć, ale nie po to, żeby mogły cię bardziej kochać, tylko po to, żeby wiedzieć, czy rzucić twoją żałosną dupę. Kobiety chcą twojej szczerości w kwestii uczuć tak, jak urząd skarbowy chce twojej szczerości w kwestii finansów. Zrozumiałem to za późno: utrzymanie tamtego związku było całkowicie w mojej mocy. Wystarczyłoby, żebym kłamał na temat tego, co naprawdę myślę, w każdej chwili, przez resztę życia.

Bronić, Wyjaśniać, Usprawiedliwiać, Racjonalizować. Kiepskie narzędzia dla ciot

Wyniki jego eksperymentu z korektą nastawienia — znanego też jako game — nie będą zaskoczeniem dla żadnego stałego bywalca Chateau.

„Teraz pewnie myślisz, że to nie zadziałało. Spodziewasz się, że powiem, iż przestałem mówić niepewne rzeczy, ale kobiety wcale nie zaczęły mnie bardziej lubić, albo dlatego, że wciąż potrafiły magicznie wyczuć moją niepewność, albo dlatego, że jednak patrzą głębiej i nie są tak płytkie, jak je przedstawiałem. Ale nie. Kobiety i uczciwie mówiąc, ludzie w ogóle naprawdę są tak płytcy, jak ich opisywałem, a prosta praktyka nigdy-nie-mówienia-niepewnych-rzeczy o sobie zadziałała zdumiewająco dobrze. Mówiąc zupełnie szczerze, we wrześniu i październiku przespałem się z większą liczbą kobiet niż w jakimkolwiek wcześniejszym rocznym okresie mojego życia, albo przez wszystkie cztery lata studiów łącznie. I nawet nie wychodziłem jakoś szczególnie często. Więc bez wdawania się w chamstwo, ustalmy jedno: nigdy nie mówienie niepewnych rzeczy o sobie naprawdę działa i jest niewiarygodnie łatwe.

Fundament #2 (zob. też: Przykazanie XI): Bądź irracjonalnie pewny siebie.

Nie ma znaczenia, czy masz jakiekolwiek obiektywne podstawy tej pewności, kobiety są zaprogramowane tak, by podniecała je męska pewność siebie, którą można okazać choćby przez zwykłe powstrzymanie się od okazywania niepewności, jak odkrył facet z przytoczonego wpisu. Więc następnym razem, gdy odruchowo będziesz chciał się poniżyć, żeby zdobyć wyimaginowane pochwały albo może litościwego seksu, nie rób tego. Pomyśl, zanim coś powiesz. Lepiej być uznanym za milczącego alfę, niż wygadać swoje prawdziwe uczucia i wrócić do domu jako odrzucony beta.

Dalej zauważa, że jego nowa, pozbawiona niepewności persona, choć zapewniła mu seks, uczyniła go nijakim. Twierdzi, że ciągłe udawanie pewnego siebie, zamiast jego zwykłego, autoironicznego, niepewnego, ale bardzo rozrywkowego stylu, „chcę co pięć minut pytać, czy ona naprawdę mnie lubi, a potem jej nie wierzyć, gdy mówi, że tak… zamiast tego klepię ją w tyłek i opieram się o coś”, zamieniło go w nieciekawą karykaturę.

Dwie riposty. Po pierwsze, większość mężczyzn chętnie wymieniłaby postrzeganą przez siebie „ciekawą osobowość” na większą ilość seksu, gdyby taki układ był możliwy, albo choćby zgodny z rzeczywistością. Po drugie, przejście od niepewności do pewności siebie wcale nie wymaga porzucenia błyskotliwego dowcipu. Szybka obserwacja wszystkich skrajnie aroganckich i pewnych siebie kobieciarzy, których znasz, powinna ci przypomnieć, że często są to najciekawsi i najzabawniejsi faceci w towarzystwie. Klaps w tyłek jest o wiele zabawniejszy i bardziej seksowny, niż rozpaczliwy wykład o własnych paraliżujących wątpliwościach. Jasne, wielu nowicjuszy gry przeobraża się w jednakowe automaty, ale to bywa koniecznym etapem przejściowym, dopóki nie przyswoją właściwej postawy i nie połączą jej skutecznie ze swoimi wrodzonymi, unikalnymi osobowościami.

A jeśli nienawidzisz kobiet jak jakaś rasa filistrów niezdolnych dostrzec humor i atrakcyjność w schemacie „niepewnego zabawnego faceta”, to będziesz musiał albo zakopać swoją urazę i cieszyć się seksem, albo pozostać zasadniczym, z zrogowaciałą dłonią jako jedyną publicznością. Taka jest rzeczywistość, w której żyjesz. Być może w jakimś alternatywnym wszechświecie inna wersja ciebie podpala waginy opowieściami o szarpaniu za włosy i lamentami nad swoimi męskimi cyckami w rozmiarze A.

Źródło: A Man Stops Saying Insecure Things And Finds Success With Women

 

Zobacz na: Kobiece porady dotyczące związków nadają się na śmietnik – Rian Stone
Nie jestem jak inne dziewczyny. Ona jest dokładnie jak inne dziewczyny.
[Kobiece] Manipulacje: Poradnik dla początkujących – Rian Stone
Poradnik dla  Kompletnego Idioty: Jak Rozmawiać z Ludźmi
Zarządzanie laskami – Poradnik HumanSockPuppeta