Zmiana sposobu myślenia poprawia sposób Twojego działania

 

Zmiana sposobu myślenia poprawia sposób Twojego działania

Rian Stone: Ten odcinek będzie dotyczył koncepcji poczucia umiejscowienia kontroli (LOC). To takie rzeczy dla kujonów, ale wytrzymajcie. Witam czerwoną pigułkę, jestem Rian, kolejny odcinek Midswatch, wiecie jak to leci. Dzisiejszy raport jest nieco inny niż zwykle. Najczęściej dotyczą relacji facetów z ich małżeństw, ale dzisiejszy raport podesłał użytkownik o ksywie SorcererKing, on siedzi w tym dłużej niż ja, a właściwie to on technicznie jako pierwszy mnie uczył, to było dawno temu, kiedy miałem lat…

Gdy już przekroczysz pewien punkt, zamiast chłonąć treści zaczynasz dzielić się z innymi swoimi przebłyskami mądrości. To jest coś miłego móc doświadczyć, gdy facet przechodzi od osoby czerpiącej od społeczności do oddającej społeczności.

W tym przypadku są to koncepcje psychologiczne zapożyczone z jego wcześniejszej pracy czy zawodu i porusza on zagadnienie poczucia umiejscowienia kontroli i oraz teorii atrybucji, mówiąc najprościej, psychologicznych podstaw brania odpowiedzialności za swoje życie.

Wiem, że każdy nie raz to słyszał, o byciu najlepszą wersja samego siebie, weź odpowiedzialność za swoje życie, zinternalizuj poczucie kontroli, zbuduj swoją ramę, każdy przytakuje, bo to brzmi świetnie, potężnie i owszem te rzeczy mają podbudowę psychologiczną, tego właśnie będzie dotyczył jego wpis.

Nie chcesz być naturalny w stosunku do kobiet

Tak więc, jak zawsze, zaczniemy od raportu, przytoczymy wypowiedzi Jacka w komentarzach oraz innego faceta, którego rzadko przywołuję, ale który siedzi w temacie mocno. Mentorpheus, taką ma ksywkę, jeśli się nie mylę – ci faceci siedzą w tym od lat, dłużej niż ja, na koniec kilka przemyśleń z mojej strony i dalej zobaczymy.

Być może głównym przesłaniem “Małżeńskiej Czerwonej Pigułki [MRP]” dla facetów jest to, by brali odpowiedzialność za swoje życie. Oznacza to, że musisz brać odpowiedzialność za swoje problemy i uświadomić sobie, że twoje samopoczucie i szczęście zależą wyłącznie od ciebie. To jest absolutnie pierwsza rzecz, którą musisz zrobić, by zmienić swoje życie. Zaakceptować fakt, że za wszystko odpowiadasz ty, a dalej musisz nauczyć się rozumieć i definiować zachowania innych osób. Gdy mówimy, że masz wziąć odpowiedzialność za swoje życie, to faktycznie każemy im zmienić poczucie umiejscowienia kontroli.

Jest to psychologiczna koncepcja z lat 50-tych, która opisuje twoje wyobrażenia o przyczynach zdarzeń w twoim życiu. Osoby o zewnętrznym umiejscowieniu kontroli uważają, że rzeczy im się po prostu przydarzają i że nie mają kontroli nad wydarzeniami w swoim życiu. Osoby o wewnętrznym poczuciu umiejscowienia kontroli, uważają dokładnie przeciwnie, czyli że mają 100 procentową kontrolę nad własnym życiem. Chociaż wygodne jest myślenie o zewnętrznym i wewnętrznym umiejscowienia kontroli jako dychotomii, ale w rzeczywistości jest to kontinuum wartości, albo spektrum, które się zmienia w obrębie jednostki, prowadząc do różnych poziomów równowagi umiejscowienia kontroli, w kontekście kariery, relacji osobistych itd.

Teoria atrybucji dotyczy tego, czy zachowania innych postrzegamy jako wynik czynników zewnętrznych – atrybucja zewnętrzna – lub jako efekt ich cech wrodzonych charakteru – atrybucja wewnętrzna. Dla przykładu, to jest różnica pomiędzy stwierdzeniem, że miała stresujący dzień albo że po prostu jest s*ką.

W ramach “Małżeńskiej Czerwonej Pigułki” obserwujemy, raz za razem, że zgłaszają się do nas faceci z zewnętrznym umiejscowieniem kontroli, obwiniają każdego i wszystkich oprócz siebie.

Aby uskutecznić małżeńską czerwoną pigułkę czy w ogóle dokonać jakiejkolwiek pozytywnej zmiany, naprawdę, trzeba przejść od zewnętrznego umiejscowienia kontroli do wewnętrznego umiejscowienia kontroli, bo bez tego jaki jest sens chodzenia na siłownię, zmiany zachowania, czy dążenia do jakichkolwiek celów?

Ponadto mężczyźni mają tendencję do stosowania atrybucji wewnętrznej, przynajmniej w odniesieniu do swoich żon. Narzekają, że ona jest s*ką i tyle. Tacy mężczyźni złe zachowanie swojej żony przypisują jej samej, zamiast uświadomić sobie, że ona wyłącznie reaguje na sytuację.

Sytuację, którą generalnie rzecz ujmując, spowodował jej mąż. Tu koncepcja AWALT (każda kobieta jest taka sama) odgrywa również rolę, ponieważ przypisuje uprzednio pewne cechy zachowania do charakteru.

Częścią wyzwania czerwonej pigułki to umiejętność skutecznego triażu [selekcji rannych] pomiędzy wewnętrznym i zewnętrznym i nauczyć się stosownie reagować.

Podsumowując – psychologia osobowości od prawie 70 lat opisuje ten temat, że musisz wziąć odpowiedzialność za swoje życie i ogólnie mówiąc, sam nauczyłeś żonę gównianych [fatalnych] zachowań, których nie lubisz.

Mężczyzna mówi swojej żonie, aby nim manipulowała!
[Kobiece] Manipulacje – Rian Stone

Mentorpheus, to ten facet, o którym wspominałem – był chyba naukowcem, ale to tak dawno było, że już nie pamiętam – pisze on, że jest takie ciekawe narzędzie pozwalające unikać tych błędów atrybucji, zwane językiem “E-prime [English-Prime]”, jest to podzbiór języka angielskiego bez czasownika “być” we wszystkich czasach i odmianach przez przypadki. Czyli “raison d’être”, bez “d’etre”, co po francusku oznacza “być”, nawiasem mówiąc.

Ta metoda zmusza do przeformułowania myśli i stwierdzeń w kategoriach tego, co istnieje, zamiast przypisywania abstrakcji, które z reguły nie istnieją.

Na przykład zdanie “moja żona jest leniwa”. Stwierdzenie to zdaje się sugerować, że lenistwo definiuje ją jako osobę i jej zachowania są pochodną tej jej cechy wewnętrznej. Przekształcenie tego stwierdzenia zgodnie z regułami E-prime, czyli usuwając czasownik “jest”, zmusza osobę wygłaszającą to stwierdzenie do konkretnego zdefiniowania, co ma na myśli.

Moja żona zaniedbuje swoje ustalone obowiązki, jak zmywanie naczyń, sprzątanie czy opieka nad dziećmi. Formułowanie problemu w ten sposób pozwala skupić się na jego fundamentach zamiast tworzyć nowy problem, czyli niesprecyzowaną etykietę, która stanie się punktem centralnych nierozstrzygalnej kłótni.

Na poziomie indywidualnym myślenie w kategorii E-prime pozwala uniknąć przesuwania umiejscowienia kontroli, na jakąś abstrakcje zamiast pozostawić tam gdzie jej miejsce w twojej osobie. Ten wpis był pisany w E-prime. Jack dodaje od siebie, że to jest super.

W moich wpisach staram się starannie odbierać stwierdzenia w formule E-prime. To jest potężne narzędzie, bardzo bezpośrednie i powinno być stosowane oszczędnie.

Najsłabsze posty na “Married Red Pill” to zazwyczaj też pełne stwierdzeń w formule E-prime, ale nie poparte niczym więcej jak mglistą intuicją jeśli w ogóle. Dlatego tak wiele moich komentarzy zawiera zdania w formule E-prime wyszczególnionych wraz z dodatkowym wyjaśnieniem, dlaczego akurat takie stanowisko przyjmuję. Uwaga: ten komentarz został również napisany w formule E-prime, z wyjątkiem zdania, które zaznaczyłem grubą czcionką.

Jeśli chcesz być bardziej meta, to licz się z ostrzem mojej ironii. Wiem, że muszę żyć dla siebie, ale ktoś mi musi wytłumaczyć jak tego dokonać. Teraz, mając to wszystko na względzie, jak z tego płynie nauka?

Szczerze mówiąc, to mi się podoba, ponieważ tutaj zawarł koncepcje, które omawiamy w Małżeńskiej Czerwonej Pigułce [Married Red Pill], jest rama, jest Przerażenie [Dread], jest Mentalny Punkt Wyjścia, to wszytko zaczęło zmieniać się w coś bardziej wyrafinowanego konkretnego i korzystnego tonu [charakteru].

Większość facetów wyszło z pozycji gniewu, gniewu trwającego latami, problem w tym – wtedy właśnie przekonaliśmy się, że tożsamość jest sednem problemu. Łatwo zauważyć, że ich praca zaowocowała mnóstwem różnych przemyśleń. W 1. tomie mojej książki “Prakseologia” mówię o tożsamości i jak stawianie tożsamości przed wysiłkiem nie jest dobre. Zasadniczo to jest źródłem tych wniosków.

Patologia pokoleniowa: Narcyzm to nie wielkość [wspaniałość]

Musisz o tym pomyśleć, gdy małżeństwo ci się sypie, chłód w łóżku, żona cię wierci [dowala], może jest w ciąży i nie jesteś pewien, że sobie z tym poradzisz, ona jest straszną suczą.

To ona JEST winna, to feministki SĄ winne. Po dodaniu owego “JEST”, to z problemu z zachowaniem robisz problem z tożsamością. Problem z tożsamością polega na tym, że ludzie reagują na nią instynktem walki i ucieczki. Gdy mówię, że JESTEŚ czymś, NIE MA możliwości, byś mógł być czymś innym, zatem przyjmujesz tę osobowość i będziesz walczył o nią zaciekle.

Dobry przykład dla mężczyzn lubiących dobrą dyskusję. Od byłego inteligentnego [bystrego] faceta, pozwólcie, że pokaże jak to działa. Kiedy byłem dzieckiem, dali mi do rozwiązania test na inteligencję. Matka mówiła mi, że jestem inteligentny, nauczyciele to samo, okazało się, że jestem szczególnie uzdolniony. Umieszczono mnie w specjalnej klasie z innymi inteligentnymi dzieciakami, mieliśmy wiele ciekawych rzeczy do zabawy, grać na instrumentach, czy co tam jeszcze.

Zwróćcie uwagę na zdanie w formule E-prime.

“Jestem inteligentny, jestem mądry”. Wszyscy to lubią. “Jestem racjonalny“. To “być” i “jestem” robi całą robotę. Ale oto problem. Gdy ktoś mówi ci, że jesteś inteligentny w sensie tożsamości, zaczynasz działać tak, jakbyś był inteligentny w sensie tożsamości. Jak postępują inteligentni ludzie? Jak to typowe dla każdej narcystycznej fantazji tworzysz sobie te symbole. A w przypadku inteligentnych osób wszystko powinno przychodzić im bez wysiłku. Automatycznie wszystko wiedzą, absolutnie wiedzą co robią.

Teraz co się dzieje, gdy skonfrontujesz się z czymś zbyt trudnym dla ciebie wymaga trochę pracy, aby to opanować, coś, czego automatycznie i intuicyjnie nie rozumiesz. Cóż, wtedy tożsamość przejmie pałeczkę. Formuła E-prime przejmie pałeczkę. “JESTEM inteligentny”.

Jeśli jest to dla mnie trudne do zrozumienia, to oznacza, że nie jestem inteligentny, zatem mogę zaakceptować, że nie jestem inteligentny – tu znowu błąd atrybucji się kłania – albo nie włożę w to żadnego wysiłku. Gdybym chciał, to bym zrozumiał, ale wcale nie było to takie ważne dla mnie.

Osoba zacznie szukać usprawiedliwień swojego zachowania i tym sposobem wzmacniać swoją tożsamość zamiast, zamiast dążyć to tego, by stać się w tym czymś lepszym.

Dlatego nie mogę myśleć o bardziej obraźliwym określeniu, gdy koś mówi mi, że jestem inteligentny, czy że robią mądrą pracę i tego typu bzdety [rzeczy], bo w ten sposób w zasadzie zachęcasz do lenistwa.

Zastanów się nad tym i pomyśl w ilu sytuacjach ktoś użył czasownika “jesteś” wobec twojej osoby jako marker tożsamości.

Rasowe “jesteś” – jesteś czarnoskóry, jesteś Latynosem, jesteś tym czy tamtym. W seksualnym kontekście, bazujące na inteligencji… Jest tego mnóstwo. Polityczna tożsamość – jesteś demokratą, jesteś republikaninem.

Znam wielu Amerykanów, którzy bronią… zaciekle bronią najbardziej niedorzeczne czy okropne rzeczy, jakie kiedykolwiek słyszałem, bo zdecydowali, że są częścią takiego czy owego zespołu, ta formuła E-Prime, błąd atrybucji i są gotowi do upadłego walczyć za to “jestem”, w stwierdzeniu zamiast zastanowić się, jak to im służy, które zachowania staram się zmienić.

I szczerze, to jest właśnie to, co lubię w czerwonej pigułce, bo większość facetów, która przychodzi tutaj dlatego, że ich życie seksualne jest do bani. Moja żona nie chce się ze mną bzykać, czy w przypadku singli nie są w stanie zaliczyć laski.

Zawsze coś w tym stylu. Kiedy przychodzą do naszej społeczności, zaczynają się uczyć różnych modeli mentalnych, narzędzi, zabierają się za swoje życie seksualne i rozwiązują problem. Facet uświadamia sobie, że przyszedł tu by nauczyć się laski zaliczać, a wyszedłem z kluczem do własnej samorealizacji.

Jest to najlepiej zastosowana przynęta z podmianą, jaka istnieje i kiedy działa jest to coś pięknego, a zdarza się na tyle rzadko, że zachwalam, jak tylko mogę. Na zakończenie pamiętajcie, pozbądźcie się etykiet tożsamościowych, skoncentrujcie się na zachowaniu i gdy tylko zaprzestaniesz zapośredniczać te narcystyczne etykiety tożsamościowe, albo paliwo do tworzenia własnych iluzji o sobie, zobaczycie duży postęp, nie tylko w życiu seksualnym, nie tylko małżeństwie, ale także w miejscu pracy, odnośnie treści które konsumujesz czy co tam jeszcze.

To naprawdę jeden z pierwszych kroków do budowania sobie solidnej ramy. Najlepszego i do zobaczenia w następnym odcinku. Dzięki.

Zobacz na: Nie korzystaj z mediów, które nie są dla ciebie przeznaczone
Autentyczność – Rewizja | Rian Stone
Louie | Kiedy ostatni raz skopano ci tyłek?
Prawdziwi mężczyźni chcą pić Guinnessa, ale nie oczekuj, że za nie zapłacą
Jeśli jest to jedna z najseksowniejszych rzeczy, jakie kiedykolwiek widziałeś, to możesz być narcyzem | The Last Psychiatrist
Koniec bycia Miłym Gościem! – dr Robert Glover | Sprawdzony plan na zdobycie tego, czego chcesz w miłości, seksie i życiu
Teoria ‘Dostosowanie Przebija Prawdę’ – Donald Hoffman

 

Zmiana sposobu myślenia poprawia sposób Twojego działania

https://rumble.com/v4qaa7l-jedna-zmiana.html

 

 

Rzeczywistość vs obrazy rzeczywistości