Hierarchia społeczno-seksualna – Vox Day
5 marzec 2011
Bardzo szanuję Roissy’ego, różnych współpracowników Chateau i wielu innych teoretyków i praktyków Gry. Uważam jednak, że ostry podział mężczyzn na odnoszących sukcesy alfy i nieudane bety jest zbyt uproszczony i odzwierciedla sztuczne ograniczenie szerokiego zastosowania Gry poza imperatywem seksualnym. Bezużyteczność binarnego podziału powinna być oczywista, ponieważ nawet ci, którzy się pod nim podpisują, mają tendencję do dzielenia kategorii na Większe i Mniejsze Alfy albo Bety, a niektórzy dodają także kategorię Omega.
Kiedy badamy dowolny konwencjonalny ludzki krąg społeczny, niezawodnie obserwujemy szerszy zakres wyraźnie identyfikowalnych archetypów społecznych, które wykraczają daleko poza zwykłą aktywność seksualną. I to właśnie na podstawie tych obserwacji rozszerzyłem podział Alfa-Beta w hierarchię, która obejmuje szersze spektrum społeczno-seksualne.

Alfa: Alfa to wysoki, przystojny facet, który jest w centrum uwagi zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Klasyczna gwiazda drużyny futbolowej, która spotyka się z najładniejszą cheerleaderką. Odnoszący sukcesy dyrektor biznesowy z piękną, stylową blondynką i żoną w rozmiarze zero. Wszystkie kobiety ciągnie do niego, a wszyscy mężczyźni chcą być nim lub przynajmniej być jego przyjacielem. Na spotkaniach towarzyskich, takich jak imprezy, jest zwykle głośnym, charyzmatycznym facetem opowiadającym pochlebne historie grupie atrakcyjnych kobiet, które słuchają z zainteresowaniem. Jednak alfy są zainteresowane kobietami tylko w takim stopniu, w jakim istnieją dla ich satysfakcji fizycznej i psychicznej, w rzeczywistości są bardziej zainteresowane swoim ogólnym statusem w grupie.
Partnerzy seksualni w ciągu całego życia = 4x średnia+.
Huśtawki i Piaskownice – zasady w Kobiecej Matrycy Społecznej – Ian Ironwood
Męska matryca społeczna: powrót do piaskownicy – Ian Ironwood
Beta: Beta to przystojny facet, który nie jest tak atrakcyjny lub dominujący społecznie jak alfa, ale mimo to jest pewny siebie, atrakcyjny dla kobiet i dobrze sobie z nimi radzi. Na imprezie są to głośni kolesie, którzy pojawili się z alkoholem i którzy flirtują z pierwszo ligowymi kobietami i wesoło łączą się w pary z kobietami drugo ligowymi. Bety mają tendencję do autentycznego lubienia kobiet i postrzegania ich w nieco optymistyczny sposób, ale nie mają też wielu złudzeń co do nich. Bety są zazwyczaj szczęśliwi, pewni siebie i są gotowi na wszystko, co chce zrobić ich alfa. Kiedy się żenią, nierzadko jest to kobieta, która była jedną z byłych dziewczyn alfy.
Partnerzy seksualni w ciągu całego życia = 2-3x średnia.
Delta: Normalny facet. Delta to zdecydowana większość mężczyzn. Nie są w stanie przyciągnąć najbardziej atrakcyjnych kobiet, więc zwykle celują w kobiety z drugiej ligi z bardzo ograniczonym sukcesem i uparcie opierają się zwracaniu uwagi na wszystkie kobiety trzeciego rzędu, które wygodnie mieszczą się w ich lidze. Jest to ironiczne, ponieważ delty prawie zawsze byłyby szczęśliwsze ze swoimi najbliższymi żeńskimi odpowiednikami. Kiedy delcie uda się zdobyć kobietę z drugiej ligi, nieustannie obawia się, że straci ona zainteresowanie nim i nierzadko doprowadza ją do utraty zainteresowania, którego się obawia, poprzez nieustanny taniec obecności przy niej. W otoczeniu społecznym delty to mężczyźni skupieni w grupach, z których każdy od czasu do czasu robi wypad w kierunku różnych małych grup kobiet, po czym pospiesznie się wycofuje, gdy bezpośredni kontakt wzrokowy i zaangażowane odpowiedzi nie nadchodzą. Delty mają tendencję do umieszczania płci żeńskiej na piedestałach i mają wobec niej zbyt optymistyczne oczekiwania; jeśli mężczyzna zachwyca się swoją lepszą połową lub jest zatwardziałym Białym Rycerzem, prawie na pewno jest deltą. Delty lubią kobiety, ale uważają je za tajemnicze, zagmatwane i czasami potajemnie trochę się ich boją.
Partnerzy seksualni w ciągu życia = 1-1,5x średnia
Gamma: Introspektywny, dziwny, nieatrakcyjny i zbyt często zgorzkniały. Gammy są często inteligentne, zwykle nie mają powodzenia u kobiet i nierzadko są dla nich niewidoczni, gamma na przemian stawia kobiety na piedestale i nienawidzi całej płci. Zależy to głównie od tego, czy tego dnia atrakcyjna kobieta zauważyła jego istnienie, czy nie. Zbyt introspektywni dla własnego dobra, gammy są mężczyznami, którzy mają obsesję na punkcie poszczególnych kobiet przez dłuższy czas i zasilają szeregi prześladowców, psycho-zazdrosnych byłych chłopaków i autorów rozdzierająco romantycznych rymowanych bzdur. W mało prawdopodobnym przypadku, gdy są na imprezie, prawdopodobnie siedzą w kącie, mrucząc mrocznie o zachowaniu wszystkich innych… czasami do siebie. Gammy mają tendencję do uwielbiania/nienawidzenia relacji z kobietami, których obecny kierunek jest bezpośrednio związany z ich obecną sytuacją. Są jednak odrzuceni seksualnie, a nie społecznie.
Partnerzy seksualni [z własnej woli] w ciągu życia = 0.5x średnia
Patologia pokoleniowa: Narcyzm to nie wielkość [wspaniałość]
Omega: Prawdziwie nieszczęśliwi. Omegi są społecznymi nieudacznikami, którzy nigdy nie byli w grze. Czasami przerażający, czasami uszkodzeni, często nie mający pojęcia i zawsze niepożądani. Nie ma ich na imprezie. Nikomu nie przyszłoby do głowy, by ich zaprosić. Omegi są albo całkowicie obojętne na kobiety, albo nienawidzą ich z graniczącą z zabójstwem furią.
Partnerzy seksualni w ciągu życia < 2
Sigma: Outsider, który nie gra w grę towarzyską i mimo wszystko udaje mu się w niej wygrywać. Sigma jest znienawidzona przez alfy, ponieważ sigmy są jedynymi mężczyznami, którzy nie akceptują lub przynajmniej uznają, choć niechętnie, swoją dominację społeczną. (Uwaga: Alfy absolutnie nienawidzą być wyśmiewane, a sigma często może rozwścieczyć alfę, nie robiąc nic więcej niż uśmiechając się do niego). Wszyscy inni są przez nich nieco zdezorientowani. W sytuacjach towarzyskich sigma jest mężczyzną, który zatrzymuje się na chwilę, aby przywitać się z kilkoma przyjaciółmi w towarzystwie pierwszo ligowej dziewczyny, której nikt nigdy wcześniej nie widział. Sigmy lubią kobiety, ale zazwyczaj odnoszą się do nich z pogardą. Zazwyczaj uważa się je za dziwne. Gammy często lubią myśleć, że są sigmami, nie rozumiejąc, że sigmy nie są społecznymi odrzutami, są na szczycie hierarchii społecznej, mimo że odmawiają grania według jej zasad.
Partnerzy seksualni w ciągu życia = 4x średnia+.
Lambda: Ci mężczyźni, którzy dosłownie nie są zainteresowani konwencjonalnymi relacjami seksualnymi damsko-męskimi. Najwyraźniej mają swoją własną hierarchię, ale nie mogę powiedzieć, że wiem o niej wiele poza tym, że wydaje się w jakiś sposób wiązać z młodością, wolnymi ciężarami i wąsami.
Partnerzy seksualni przez całe życie = 10x średnia+
Teraz ważne jest, aby pamiętać, że nie służy absolutnie żadnemu celowi identyfikowanie się [lub utożsamianie się] w jakiś sposób, który uważasz za „lepszy” lub wyższy w hierarchii. Nikogo nie obchodzi, za kogo się uważasz, a twoja opinia na temat twojego miejsca w hierarchii społecznej jest prawdopodobnie najmniej istotna. Nie ma tu dobra ani zła, jest tylko to, co można zaobserwować w interakcjach społecznych. Rozważmy: alfy pozornie rządzą, a jednak żyją w świecie ciągłego konfliktu i testowania statusu. Sigmy zwykle zdobywały swój status outsidera w trudny sposób; rzadko kiedy ktoś staje się odporny na hierarchię społeczną dzięki masowej popularności w dzieciństwie. Bety… no dobra, bety mają się całkiem dobrze. Ale ważną rzeczą, o której należy pamiętać, jest to, że nie można zwiększyć swoich szans na sukces w grze społecznej, jeśli zaczyna się od próby oszukania samego siebie co do tego, gdzie się stoi w stosunku do wszystkich innych wokół.
Źródło: The socio-sexual hierarchy
Zobacz na: Rollo Tomassi o dychotomii związanej z samcami alfa i beta
Seksualna Wartość Rynkowa (SMV) – Rollo Tomassi
Na co dzień nie polecam tej metody. Nie figuruje w podręcznikach psychologii, nie ma atestu, nie była badana klinicznie i zdecydowanie nie jest zalecana przed 19:00. Ale od święta… po odpowiedniej ilości prosecco…
Typy facetów wśród znajomych Twojej byłej – najczęściej spotykane u nas 🙂
1. Kolega – pocieszyciel. Wchodzi do akcji zawsze wtedy, gdy związek ma gorszy moment. Nie zanim. Nie po. Dokładnie w środku burzy. Mówi: „Nie chcę się wtrącać, ale…” „Powinnaś wiedzieć, że to nie jest normalne.” „Ja bym nigdy tak nie zrobił.” „Ty zasługujesz na coś lepszego.” Na zapleczu emocjonalnym jego ego puchnie jak drożdże w cieple, bo nic tak nie karmi próżności, jak bycie tym „lepszym facetem” w czyjejś relacji. Ten kolega nie pomaga rozwiązać problemu. On pisze alternatywny scenariusz. Nie buduje mostu. On dokłada dynamit. Każdy błąd twojego faceta jest przez niego powiększany lupą. Każde potknięcie, podkreślane flamastrem. Bo chodzi o to, żeby on w tej historii wyszedł na gościa z klasą, zrozumieniem i sercem. W praktyce: zamiast rozmowy między wami, pojawiają się długie rozmowy z nim. Zamiast wspólnego szukania rozwiązań, jego „mądre” analizy. Zamiast naprawy relacji, cicha erozja zaufania. I oczywiście na końcu zawsze pada: „Ja tylko chcę, żebyś była szczęśliwa.” Oczywiście. Bo nic tak niektórym nie buduje szczęścia, jak podgryzanie cudzego związku w imię własnego ego.
2. Samiec Alfa – teatr jednego aktora. Na ustach: Zasady. Honor. Męskość. Odpowiedzialność. W działaniu: tchórz, który znika przy pierwszym problemie, nie dotrzymuje obietnic, unika rozmów, zostawia chaos i idzie „w swoją drogę”. Bio: KING | WOLF | SELF-MADE Królestwo: pokój u mamusi albo znajomych. Wilk w swoim wyobrażeniu, a w realu dygoczący ratlerek.
3. CEO Spółki z ograniczonym rozumem. W bio: entrepreneur | business | ceo | vision. W życiu: brak firmy, brak planu, brak księgowej, ale za to ogromna wizja imperium rodząca się przy kebabie o 2:00 i trzy razy większe ego. On nie prowadzi biznesu. On prowadzi narrację o biznesie. Spotkania strategiczne: ławka, noc, papieros, kebab XXL. „Mam projekt, tylko jeszcze nie teraz.” „Jak to ruszy, to zobaczysz.” Zawsze jest o krok od przełomu. Ten krok trwa już 7 lat. Jego firma istnieje wyłącznie w rozmowach z dziewczynami, i notatniku w głowie, którego nikt nie widział.
4. Człowiek z tatuażem. Na pierwszy rzut oka wygląda jak album „Best of dziary: Kolekcja Narodowa”. Rękawy, łydki, klata, szyja, czasem nawet za uchem, jakby ciało było kalendarzem, a on nie znosił pustych kartek. Każdy tatuaż coś znaczy. Na ramieniu: wilk — bo samotnik, wojownik, wolny duch. Na przedramieniu: łacina. Na karku: oko — bo ktoś mu powiedział, że to głębokie. Na łydce: róża — bo miękkie serce w twardej skorupie. Każdy tatuaż był robiony w przełomowym momencie życia: po zerwaniu, po kolejnym zerwaniu, po kolejnym „to już na zawsze”, po imprezie. Na koniec jeszcze obowiązkowe zdanie: „Ja nie jestem jak inni faceci.”
5. Oszust-Kameleon. Każdej kobiecie sprzedaje inną wersję siebie. Dla jednej jest poetą z duszą wrażliwą jak porcelana. Dla drugiej przedsiębiorcą na krawędzi wielkiego przełomu. Dla trzeciej, biedną ofiarą byłej, która „zniszczyła mu życie”. Dla czwartej, dojrzałym facetem, który „już wie, czego chce”. Każda z nich jest przekonana, że poznała prawdziwego jego. Tymczasem prawdziwy on nie istnieje w żadnej z tych wersji. On nie kłamie wprost. On reżyseruje narrację. Dopasowuje dialogi do publiczności, zmienia kostium w zależności od nastroju, improwizuje, gdy pytasz o konkrety. Gdy coś wychodzi na jaw, zawsze słyszysz: „To nie tak.” „Źle to zrozumiałaś.” „Nie miałem złych intencji.” „Chciałem cię tylko chronić.” I zawsze jest niewinny. Bo w jego świecie fakty są elastyczne, a odpowiedzialność jest dodatkiem, którego nigdy nie zamówił.
6. Zdradzający ninja. Oficjalnie: wartości. lojalność. rodzina. uczciwość. Nieoficjalnie: cztery czaty, trzy alibi, dwie aplikacje randkowe, jedno sumienie, na urlopie all inclusive. Ten typ nie zdradza impulsywnie. On zdradza systemowo. Ma kalendarz kłamstw. Ma mapę dojazdów. Ma plan awaryjny. Ma tryb incognito w duszy. A kiedy coś wypływa, słyszysz: „To nic nie znaczy.” „Przecież kocham tylko ciebie.” „Przysięgam, to ostatni raz.” I mówi to z taką szczerością, jakby właśnie sam siebie przekonywał.
7. Samiec Alfa w fazie larwalnej 2.0. Ten nie dzwoni do mamy. Ten skręca szafkę. W międzyczasie przekręca trzy kobiety i jedną prawdę. Pisze: „Jestem konkretny”. Konkretnie: dramat w czterech aktach.
8. Romantyczny Iluzjonista. Zakochany w każdej. Plan na przyszłość z każdą. Przyszłość: nigdzie z nikim.
9. Wieczna ofiara systemu. Świat go nie rozumie. Ludzie zazdroszczą. System go blokuje. On miał potencjał. Potencjał: nadal w oryginalnym opakowaniu, nieotwarty, bez instrukcji, z metką „może kiedyś”. W każdej historii on jest bohaterem, a życie jego antagonistą. Szef — kretynem. Była — toksyczna. Los — niesprawiedliwy. On mógłby wszystko. Gdyby tylko ktoś mu nie przeszkadzał. Czyli: świat, ludzie, pogoda i poniedziałki. Każde niepowodzenie to dowód, że jest wyjątkowy, bo zwykłym ludziom by się udało.
10. Specjalista od byłych. Każda była „wariatką”. Każda „niszczyła mu życie”. Żadna nie rozumiała. Każda miała zbyt duże wymagania. Wspólny mianownik? On. On nie analizuje związków. On pisze raport oskarżenia. Nigdy nie słyszysz: „Też popełniłem błędy.” Słyszysz: „Zawsze trafiam na takie same.” Tak, trafia. Na swoje własne schematy.
Typy kobiet najczęściej spotykane wśród znajomych Twojego byłego – pamiętaj, to tylko nasza średnia 😊
1. Dobra przyjaciółka (edycja zakulisowa). Na zewnątrz: „Ja tylko chcę, żeby on był okej.” „On ma teraz trudny czas.” „Jestem po jego stronie.” „Ja nie mam w tym żadnego interesu.” Jednak w swoim planie operacyjnym doskonale wie, że on powinien rozmawiać z kobietą, z którą ma problem, a nie z nią. Ale właśnie dlatego z nim rozmawia. Serwuje swoje kompleksy pod pozorem wsparcia i odciąga go dokładnie tam, gdzie nie powinien być: od rozmowy, od odpowiedzialności, od związku. Powie mu: „Ona przesadza.” „Masz prawo tak się czuć.” „Nie możesz się przecież zmuszać.” I nagle problem… sam się nie rozwiązuje, za to doskonale się od niego ucieka. A ona? Ona świetnie wie, co robi. Bo to nie jest tylko słuchanie. To jest przejęcie steru w cudzym kryzysie. Nie z miłości. Nie z troski. Z bardzo ludzkiej brzydkiej potrzeby: być ważną, potrzebną, niezastąpioną, nawet kosztem czyjegoś związku. Niby pomaga „przetrwać”, a tak na prawdę niszczy facetowi związek i życie…nawet jeśli jest czyjąś żoną, to mięsza w życiu swoich kolegów w białych rękawiczkach.
2. Plastik fantastik 3000. Biust wyeksponowany, tylko chirurg plastyk nie podpisany. Opalenizna, no nie z Dubaju…Usta jak ponton ratunkowy. Gdyby Titanic miał Instagram, ona byłaby planem B. Twarz po liftingu, dusza w trybie oszczędzania.
3. Kwas survival team. Usta mają własne pole grawitacyjne. Wiatr zmienia im kurs. Profil wchodzi w kadr zanim reszta twarzy się zdecyduje. Makijaż: „impreza bez końca”. Mimika: brak sygnału. Uśmiech: aktualizacja w toku. I zawsze słyszysz: „Ja tylko delikatnie poprawiłam.” Delikatnie — jak budowa autostrady przez środek miasta.
4. Fit bez potu (edycja mityczna). 15 zdjęć z siłowni. 0 potu. 100% „ćwiczeń”. A w praktyce: Ozempic, Icon i inne cuda farmakologii i medycyny estetycznej robią więcej roboty niż hantle. Mięśnie z apteki, forma z lodówki, a opis pod zdjęciem:„ciężka praca, dyscyplina, konsekwencja”. Na treningu: telefon w ręce, lustro w akcji. Po treningu: proteinowy shake, selfie i legenda o drodze wojownika.
5. Królowa tatuażu. Jej ciało wygląda jak telefon, który był aktualizowany po każdej emocji. Nowa miłość — aktualizacja. Nowy rozdział — aktualizacja. Nowa ja — aktualizacja. Błąd w relacji — poprawka systemowa. Kryzys — wersja beta. Efekt końcowy: TattooOS 14.6
6. Wieczna Nastolatka. 40+ w metryce, 16 w głowie. Relacje na stories, dramy na czacie, decyzje w nocy. Mówi: „Ja po prostu kocham życie”. Życie mówi: „ja też bym chciało, żebyś wreszcie dorosła.”
7. Zdradzająca syrena. Oficjalnie: lojalność, uczciwość, wartości. Nieoficjalnie: trzy czaty, dwa „to tylko kolega”, jedno „nic nie znaczy”. Zdradza z wdziękiem i zawsze z uzasadnieniem: „Nie czułam się doceniona”, „Potrzebowałam zrozumienia”. Każda zdrada ma fabułę, a ona zawsze gra w niej rolę ofiary okoliczności.
8. Łowczyni jeleni. Nie szuka miłości. Szuka pakietu premium. Na profilu: luksus, kolacje, wakacje, detale. W sercu: kalkulator.
Rozmowę zaczyna od pytania: „A czym się zajmujesz?”. Relację kończy, gdy odpowiedź jest nieopłacalna. Miłość to projekt inwestycyjny, a uczucia — koszt operacyjny.
9. Wieczna ofiara mężczyzn. Każdy facet ją skrzywdził. Każdy „nie był gotowy”. Każdy „okazał się taki sam”. Ona zawsze daje wszystko, a świat zawsze ją zawodzi. Wspólny mianownik?
10. Romantyczka projektowa. Zakochuje się w potencjale. Widzi przyszłość, ślub, dom, dzieci po drugiej randce. On jeszcze nie wie, jak ma na nazwisko, a ona już planuje wspólne wakacje w 2028. Miłość to u niej projekt strategiczny, a relacja — harmonogram wdrożeniowy. To chyba o mnie, zbyt wiele razy oglądałam „Powiedz tak” z JLo 🙂
Zanim ktoś się obrazi, rozpozna siebie, sąsiada albo byłego z 2014 roku: to wszystko są nasze prywatne żarty, obserwacje i sarkazm po prosecco. Nie diagnoza, nie akt oskarżenia, tylko lekki, ironiczny komentarz do rzeczywistości, który najlepiej smakuje przy winie i w dobrym towarzystwie. Jeśli widzisz tu kogoś znajomego, to absolutny przypadek. A jeśli widzisz tu siebie, to znaczy, że masz zdrowy dystans i poczucie humoru 😌 Z miłością. Z dystansem. Z prosecco. 🥂
Źródło: Marta Wolanska
https://www.facebook.com/photo/?fbid=10162756120704055&set=a.10152189595329055