3 lekcje zawodowe, które znają mężczyźni, a których nie znają kobiety

19 wrzesień 2012

3 lekcje zawodowe, które znają mężczyźni, a których nie znają kobiety

Mężczyźni częściej niż kobiety otwarcie proszą o podwyżki, awanse i nowe możliwości, pewniej prezentują swoje kompetencje oraz używają bardziej stanowczego języka. Takie zachowania mogą sprzyjać rozwojowi kariery zawodowej, dlatego większa asertywność i pewność siebie mogą ułatwiać osiąganie sukcesów.

Czy masz czasem wrażenie, że twoi koledzy z pracy wspinają się po szczeblach kariery z prędkością światła, dostają wyższe pensje, ciekawsze projekty i zaproszenia na obiady z najważniejszymi osobami w firmie, podczas gdy ty posuwasz się naprzód w ślimaczym tempie?

Nawet ci faceci, którzy mają więcej pewności siebie niż etyki pracy, zdają się odnosić sukcesy. Wiesz, o których mówię. Tacy, którzy uważają się za dar od Boga dla kobiet (i zresztą dla całego świata). Wkładają w pracę ledwie połowiczny wysiłek, ale chcą zgarnąć całą zasługę. Są przekonani, że samo pojawienie się w pracy powinno wzbudzać u ciebie wieczną wdzięczność.

Następnym razem, gdy poczujesz frustrację z powodu pozornie seksistowskiego status quo w swoim miejscu pracy, nie chwytaj od razu za telefon, żeby wyżalić się znajomym. Weź długopis i kartkę papieru i zacznij robić notatki. Oto trzy ważne lekcje, których możesz nauczyć się od swoich kolegów z pracy (tak, nawet od tych najbardziej irytujących).

 

Odrobina egoizmu jest czymś dobrym

 

Badania pokazują, że mężczyźni znacznie częściej niż kobiety po prostu proszą wprost o to, czego chcą, o wyższą pensję, bardziej ambitne zadania czy elastyczny czas pracy.

Dlaczego? Jak piszą Linda Babcock i Sara Laschever w książce Women Don’t Ask: The High Cost of Avoiding Negotiation:

Kobiety częściej niż mężczyźni martwią się o to, jaki wpływ ich działania będą miały na relacje z innymi. To skłania je do zmiany swojego zachowania… czasami proszą o coś w sposób pośredni, czasami proszą o mniej, niż naprawdę chcą, a czasami starają się bardziej zasłużyć na to, czego pragną (na przykład ciężej pracując), licząc, że dostaną to bez konieczności proszenia.”

Mężczyźni zazwyczaj tak nie postępują. Wiedzą, do czego ich zdaniem mają prawo i po prostu o to proszą, bez umniejszania swoich oczekiwań i niezależnie od tego, co pomyślą inni.

Brzmi arogancko? Rozpuszczenie? Egoistycznie? Nie. To jest niezbędne, jeśli chcesz rozwijać swoją karierę. Weź przykład z mężczyzn: żeby coś dostać, najpierw trzeba o to poprosić.

 

Kompetencje są w dużej mierze kwestią postrzegania

 

W pierwszym roku po ukończeniu studiów uczestniczyłam w seminarium prowadzonym przez OpEd Project, organizację non profit, której celem jest zwiększenie liczby kobiet publikujących artykuły opiniotwórcze na łamach największych gazet.

Jednym z pierwszych ćwiczeń, które mieliśmy wykonać podczas zajęć, było przedstawienie się przy stole i dokończenie zdania:

„Cześć, nazywam się __________ i jestem ekspertem w dziedzinie __________.”

Okazało się, że było to najtrudniejsze ćwiczenie podczas całego kursu. Ani jedna z uczestniczących kobiet nie była skłonna stanowczo i bez wahania nazwać siebie ekspertką, bez względu na to, jak imponujące miała kwalifikacje.

Co ciekawe, prowadzące seminarium opowiadały, że w tych rzadkich przypadkach, gdy wykonywały to samo ćwiczenie z grupą mężczyzn, uczestnicy nie mieli najmniejszych oporów, by określić się mianem ekspertów, nawet jeśli ich wiedza na dany temat ograniczała się jedynie do powierzchownej znajomości zagadnienia.

Najwyraźniej mężczyźni znają pewien ważny sekret, który wciąż nie dotarł do większości kobiet: jeśli sam postrzegasz siebie jako eksperta i zachowujesz się jak ekspert, bardzo niewiele osób będzie to kwestionować.

 

Posługuj się językiem pewności siebie

 

Przez rok pracowałam w niewielkim inkubatorze przedsiębiorczości i wspólnej przestrzeni biurowej. W tym czasie widziałam mnóstwo mężczyzn-przedsiębiorców, którzy swobodnym krokiem wchodzili do biura, rzucali na stół ledwie rozpoczęty biznesplan i z pełnym przekonaniem tłumaczyli mi, w jaki sposób zamierzają „zmienić świat”, „zarobić milion dolarów”, „zrewolucjonizować całą branżę” albo [tu wstaw dowolną śmiałą deklarację].

I robili to bez najmniejszego mrugnięcia okiem.

Tymczasem wiele kobiet, które miały równie dobre (a często nawet lepsze!) pomysły, wpadało w pułapki typowe dla „grzecznych dziewczynek”, które w subtelny sposób sabotują karierę zawodową. Między innymi nadmiernie tłumaczyły swoje decyzje, niepotrzebnie przepraszały, używały słów umniejszających własne kompetencje, zabierały głos jako ostatnie, zakładały, że inni wiedzą więcej od nich.

To tylko kilka przykładów. Jaki był efekt? Nietrudno zgadnąć. Kiedy inwestorzy decydują, komu poświęcić swój czas i pieniądze, nagradzają przedsiębiorców brzmiących pewnie siebie. Dokładnie tak samo przełożeni i mentorzy częściej wspierają podopiecznych, którzy są pewni siebie i potrafią mówić stanowczo.

Faktem jest, że kobiety nadal nie mają tylu przywilejów co mężczyźni. Średnio wciąż zarabiają mniej za wykonywanie pracy na tym samym poziomie, a mimo że zdobywają więcej dyplomów licencjackich niż mężczyźni, nadal są wyraźnie niedoreprezentowane na najwyższych stanowiskach kierowniczych.

To powiedziawszy, nic nie stoi na przeszkodzie, aby zacząć korzystać z tej samej strategii co mężczyźni: wchodzić do pomieszczenia tak, jakby należało do nas; nigdy nie podważać swojego prawa do zabrania głosu w dyskusji; bez skrępowania mówić o własnych kompetencjach i otwarcie uważać, że należą nam się szanse, awanse oraz uznanie, na które ciężko zapracowałyśmy.

Nasza kariera na to zasługuje.

Źródło: 3 Career Lessons That Men Know and Women Don’t

Zobacz na: Kobiety i śmierć kobiecości
Feminizm obnażony: Nasza ślepota na kobiece zło – David Shackleton