Polska i rosyjska szkoła kryminalistyki według Pawła Horoszowskiego
W klasycznej polskiej kryminalistyce istnieje zasada, która dla wielu osób może brzmieć zaskakująco: osoba, która jako pierwsza zgłasza przestępstwo, powinna zostać potraktowana jako pierwszy potencjalny podejrzany. Koncepcję tę opisywał prof. Paweł Horoszowski – jeden z twórców powojennej polskiej szkoły kryminalistyki.

Podejście to opiera się na zasadzie sceptycyzmu śledczego. Śledczy zakładają, że zgłoszenie przestępstwa może być próbą stworzenia alibi, odwrócenia uwagi lub skierowania podejrzeń na inną osobę. Dlatego pierwszą hipotezą roboczą jest pytanie: „Czy zgłaszający sam nie jest sprawcą?”. Dopiero po wykluczeniu tej możliwości buduje się dalsze wersje wydarzeń.
Według Horoszowskiego zupełnie inaczej wyglądało podejście w kryminalistyce rosyjskiej (sowieckiej). Tam osoba zgłaszająca przestępstwo była często traktowana jako najbardziej wiarygodny świadek. Doniesienie interpretowano jako przejaw lojalności wobec państwa i współpracy z organami ścigania. System zakładał więc większe zaufanie do „aktywnego obywatela”.
Najważniejsze różnice
Polska szkoła kryminalistyki
— sceptycyzm wobec zgłaszającego,
— konieczność weryfikacji każdej wersji wydarzeń,
— budowanie wielu hipotez śledczych,
— nacisk na ochronę przed manipulacją.
Rosyjska / sowiecka szkoła kryminalistyki
— większe zaufanie do osoby zgłaszającej,
— szybkie potwierdzanie wersji świadka,
— traktowanie donosu jako aktu lojalności,
— priorytet sprawności postępowania.
Różnica ta pokazuje dwa odmienne modele myślenia o śledztwie: jeden oparty na sceptycyzmie i kontroli informacji, drugi na zaufaniu wobec osoby współpracującej z państwem. Jak podkreślał Horoszowski, w kryminalistyce zaufanie może być przydatne, ale dopiero weryfikacja pozwala uniknąć najgroźniejszych błędów śledczych.
Zobacz na: Leonard Peikoff: Wprowadzenie do Historii Filozofii Zachodniej (część 1 z 50)
Zaufanie nie jest uczuciem, jest przekonaniem – Rich Diviney
Najnowsze komentarze