Joe Rogan na temat TikToka i obłąkanych nauczycieli

Joe Rogan na temat TikToka i obłąkanych nauczycieli

– Zawaliliśmy sprawę, pozwoliliśmy idiotom przejąć rady nauczycielskie i rady miejskie. Przyznaję, osobiście nie zachowałem czujności.
Joe Rogan: Wielu z nas tę sprawę potraktowało pobłażliwie.
– Racja. I teraz mam wyrzuty sumienia.
Joe Rogan: Człowiek jest przerażony, patrząc na filmiki na TikToku, że ci pokręceni ludzie to są nauczyciele. Na boga!
– Ci pokręceni ludzie to nie kto inny, jak rodzice.
Joe Rogan: Niektórzy owszem.
– Raczej większość z nich.
Joe Rogan: Nie, nie, chyba oboje mówimy o czymś innym. Kwestia TikToka to osobne zagadnienie… Chodzi o to, że osoby te pracują w zawodzie nauczyciela. Te obłąkane osoby będące nauczycielami wciskają dzieciom w szkołach…
– Typu ujawnianie się [coming outy], że są lesbijkami, tak przed całą klasą, itp.
Joe Rogan: Że mają zaakceptować nauczyciela jako osobę niebinarną.
– A, tego typu odpały, rozumiem.
Joe Rogan: Jak to poprawiają dzieciaki, gdy te użyją niepoprawnego zaimka wobec nich. Jest tego mnóstwo, np. kanał “Libs of TikTok” (Libki z TikToka) zebrał sporą kolekcje takich filmików. Niektóre z tych osób są dosłownie obłąkane, a teraz uczą nasze dzieci.

– Witam, wiem, że wyglądam na zmęczoną, to był ciężki dzień. Jestem osobą niebinarną, uczę w klasach nauczania przedszkolnego, moi podopieczni wiedzą, że jestem osobą niebinarna, mają świadomość, że nie jestem ani kobietą, ani mężczyzną, na zajęciach posługuję się zaimkami “oni/ich”. Nie wszystkie dzieciaki to rozumieją, ale pracujemy nad tym. Na zajęciach stosuję formę grzecznościową “Pax (ang. Mx.)” w miejsce “pan” czy “pani”. Dzisiaj na zajęciach jedno dziecko powiedziało, że mamy dwóch męskich nauczycieli w klasie, ponieważ drugi nauczyciel w klasie był mężczyzną. Ja odpowiadam, że nie jestem ani kobietą, ani mężczyzną, a ona na to: “O jejku! Czy to znaczy, że nie żyjesz?” Tak sobie myślę, że to właśnie będzie mój nowy rzeczownik genderowy. Chyba zmienię moją identyfikację genderową na “Nieżywa”.

– Sprawa wygląda tak, że na terenie szkoły nie mogę się identyfikować jako transgender czy osoba niebinarna. Tylko nie piszcie w komentarzach, że mam takie prawo, bo mieszkam w Luizjanie i taki zakaz tu obowiązuje i to jest do kitu. Moja naturalna reakcją jest nosić się skrajnie obrzydliwie w stylu queer, jak to tylko możliwe. Tak więc noszę tęczowe włosy z cętkowanym printem, tęczowe okulary, czasami też noszę wpinki z różnorakimi motywami tęczy, ale dzisiaj mam tylko naklejkę covidową. Staram się dobierać garderobę tak, by maksymalnie do siebie nie pasowała. Moi celem jest upodobnienie się do jednorożca – jeśli nie mogę, to po co to wszystko.

 

Joe Rogan: Dziwne jest to, że te osoby robią takie filmiki i upubliczniają je. Nie twierdzę, że bycie osobą niebinarną to szaleństwo, ale że szaleństwem jest poziom narcyzmu, który oni prezentują, kiedy to opowiadają, jak postępują z 7-latkiem, który używa wobec nich niewłaściwego zaimka.

 

– Mam pytanie od innych nauczycielek identyfikujących się jako gender-queer. Właśnie niedługo kończę studia nauczycielskie i ciekawi mnie, jak reagujecie, gdy uczniowie czy rodzice używają wobec was błędnego zaimka tak, że nie zamieniło się to w przeciąganie liny? Ponieważ póki co nie wiem, jak reagować w takich sytuacjach i gdy staram się poprawić błąd ucznia, to najczęściej uwaga jest ignorowana.

– W odpowiedzi zadaję pytanie, czy ta osoba wolałabym, bym zachowywała się bardziej jak kobieta. Osoba ta przez chwilę się zastanawia i po chwili odpowiada, że jeśli zachowywałbym się jak kobieta, to ona czułaby się mniej zdezorientowana.

 

Joe Rogan: To jest…
– Przyjrzyj się, mechanizmom, które tym rządzą.
Joe Rogan: Gdy 7-latek nie stosuje zaimków “oni/ich”, to co, musi się tego nauczyć? Serio?
– Spójrz skąd to się bierze, co rządzi tym procesem. To nic innego jak TikTok, algorytm, to smartfon, który my sami dajemy naszym dzieciom do rąk.

 

– Czy matka ci każe być LGBT?

– Nie! Mogę wybrać, kim jestem, ale czasami…

– Kontynuuj, dokończ myśl.

– Dla mojej mamy nie ma znaczenia, czy jestem gejem czy lesbijką czy coś, to nie ma dla niej znaczenia. Jedyne, co ma dla niej znaczenia to to, czy jestem częścią tej społeczności, a jeśli nie chcę, to ona będzie mnie przekonywać, by stał się jej częścią.

– Że co? O czym ty mówisz?

– O faktach.

– Że niby zachęcałabym cię do bycia częścią czego?

– Społeczności LGBTQ+.

– TikTok, pomóżcie. Jak wytłumaczyć mojemu 5-letniemu trans płciowemu dziecku hormony? Nie mam tu na myśli wysyłanie jej na terapię hormonalną, chodzi o to, że ona pytanie mnie, kiedy urosną jej piersi. Nie mam pojęcia, jak to wytłumaczyć dziecku.

– Składam aplikację o prace i nadszedł czas wybrać jedną z 4 opcji odnośnie płci. Do wyboru mamy: “kobieta”, “nie chcę udzielać tej informacji”, “mężczyzna” lub opcja “osoba niebinarna”. Ta ostania dotyczy wyłącznie obywateli Kanady. Czemu nie jestem Kanadyjczykiem!?

– Nie komu to trzeba jeszcze tłumaczyć, ale zmiana identyfikacji nie jest istotą bycia trans. Istota bycia trans polega na byciu CHAOSEM WCIELONYM, PRAGNIENIU ZNISZCZENIA KAPITALIZMU. A TO MOJA DRUGA POŁOWA, NAZYWA SIĘ PAKA.

(Weryfikacja zaimków)

“Ona/ją”
“Jej”
(-10000/10. Za stosowanie wobec mnie tych zaimków zarobisz w twarz)
“On/go”
“Jego”
(5/10. Nie zwrócę ci uwagi, bo najczęściej mi to nie przeszkadza)
“Oni/Ich”
“Ich”
“Ich” (Stosuję również zaimki wamp/wampi)
(10/10. Oto moje zaimki. Z tymi czuję się najbardziej komfortowo)
– Rozmawiając z uczniami staram się unikać języka nacechowanego płciowo. Nie stosuje takich zwrotów jak “faceci”, “panie i panowie”, zamiast tego używam “ludziska” czy lubiany przez moich podopiecznych zwrot “oni, one i niebinarni druhowie”. To im się podoba i czasami nawet zwracam się do nich per różne gatunki zwierząt, tak dla zabawy i luzu.

– …aktywnościach. Poruszmy zatem temat “futrzaków” (furries). Problem ten został zgłoszony kilka miesięcy temu przez jedno z dzieci. które trafiło do środowiska rówieśniczego, gdzie niektóre z dzieci identyfikują się jako futrzaki, zwierzęta takie jak kot czy pies, to bez znaczenia. Wczoraj natomiast dowiedziałam się, że w jednej ze szkół w naszym mieście w toalecie typu unisex znajduje się kuweta przeznaczona dla dzieci identyfikujących się jako koty. Ten fakt wzbudza we mnie olbrzymie zaniepokojenie…

 

[Ma około 6 lat, dlaczego pozwalasz mu wybierać, przecież nie wie, co robi, czy to chłopiec, czy dziewczynka – to proste.]

– Cóż, przychodzę z pomocą w takim razie. Czas odpowiedzieć na parę pytań, bo… jak widać jesteście zainteresowani. Cześć!
– Cześć!
– Jak masz na imię?
– Mam na imię Mo.
– Zatem Mo, odpowiedz proszę na pytanie. Jesteś dziewczynką czy chłopcem?
– W zasadzie ani chłopcem, ani dziewczynką.
– Że co? Nie wierzę! Co masz na myśli?
– To znaczy, że moja tożsamość płciowa jest płynna.
– Płynna płciowość? Będąc osobą płynną płciowo, jak byś chciał/a, by się do ciebie zwracano?
– Preferuję zaimki “oni/ich”, by unikać korzystania z innego zaimka każdego dnia.
– Okej, “oni/ich”. Tak szczerze, to co to jest ta płynność płciowa?
– Zamiast identyfikować się z jedną określoną płcią, moja identyfikacja płciowa zmienia się każdego dnia, tygodnia, miesiąca, to zależy. Jednego dnia mogę być chłopcem, drugiego dziewczynką, osobą panpłciową czy apłciową, itd.
– No okej, okej. Ale wiesz, ludzie chcieliby wiedzieć. Człowiek rodzi się chłopcem lub dziewczynką, jedno albo drugie. Tak przynajmniej mówią. Zdecyduj się więc.
– Osobiście uważam, że to jest moja prywatna sprawa i nikt nie będzie zaglądał mi w majtki.
– Wiesz co? Zgadzam się z tobą. To nie wasz pie**zony interes!

– Witajcie. Mam drobny dylemacik. Zaczynam nową pracę, jako nauczycielka, w związku z czym podopieczni będą do mnie zwracać się per pan lub pani Jamie, w zależności co wybiorę, a ja, jako osoba niebinarna, nie wiem, którą formę wybrać. “Pani” będzie łatwiejsze dla dzieciaków, ale “Pan” bardziej mi pasuje. Jest jeszcze zwrot “Pax (ang. Mx.)”, ale nie wiem czy dzieciaki sobie z tym poradzą. Co zrobię, gdy spytają się, czy jestem chłopcem czy dziewczynką? Ani to, ani to!
– Dodaj, że to są małe dzieci.
– To są małe dzieciaczki, 4-latki. Jestem w kropce. Nie wiem, czy chcę, by zwracali się do mnie Jamie czy Jamie-Ray, bo teraz używam imienia Jamie-Ray, No nie wiem. Wszelkie rady od nauczycieli niebinarnych mile widziane.
– S.O.S. Na pomoc.
– SOC. Pomóżcie kapitanowi! Dzięki za uwagę.

-Wiedzieliście, że młode dzieci są w stanie zrozumieć tak trudne i złożone pojęcia ja rasa i rasizm? Wcale nie są “za małe”, by z nimi rozmawiać na temat rasizmu i w stanie w pełnie zrozumieć to zagadnienie.

– Jestem osoba apogenderową, używam zaimków “on/oni” i jak łatwo zauważyć, posiadam męskie cechy fizyczne. Moje pytanie jest następujące: ciągle spotykam się z tym, że zwraca się do mnie “on”, ale nigdy “oni”. Ponieważ prezentuję się jako mężczyzna i mam męskie cechy wyglądu, to sam ten fakt neguje stosowanie zaimka “oni”? Rozumiem, że “on” to mój główny zaimek, niemniej czasami miło byłoby usłyszeć tę drugą cześć kombinacji, co nigdy się nie zdarza z powodu moich męskich cech wyglądu. Dlatego nie potrafię zrozumieć, co jest przyczyną, że wyklucza się stosowanie zaimka “oni” tylko dlatego, że jestem potężnie zbudowany.

– Odpowiedziałam, że rozumiem, że zdaję sobie sprawę, że wyglądam jak kobieta i owszem, pewnie gdybym się nosiła jak kobieta, to nieporozumienia by zniknęły. Zwracam się w stronę jego kolegi i pytam się, czy dla niego też bywam myląca? Na co on odpowiada, że nie. Pytam więc, jak sądzi, czy jestem chłopcem czy dziewczynką? Odpowiada, że nie. Okej, kim zatem jestem? Odpowiada, że według niego jestem i chłopcem, i dziewczynką. W pewnym sensie poczułam się zadowolona, choć nie identyfikuję się ani jako chłopiec, ani jako dziewczynka i jak sądzę to, co miał na myśli, będąc zaledwie 8-letnim chłopcem, że w ten sposób interpretuje mnie jako osobę – widzi mnie jako mieszańca. To działa dla mnie, pasuje mi to, gdyż w pewnym sensie oddaje to moją osobę. Moja tożsamość genderowa jest płynna, jest niebinarna i posiadam cechy zarówno męskie, jak i żeńskie. Dlatego cieszę się, że to rozumieją i cieszy mnie również to, że są dociekliwe.

 

Joe Rogan: Te osoby czynią to w taki dziwny, arogancki, asertywny sposób deklarując, że będą indoktrynować te dzieciaki do swojej ideologii i jednocześnie grają na nosie rodzicom tych dzieciaków.

 

– “Przekabacimy wasze dzieci, zrobimy z nich osoby tolerancyjne i sprawiedliwe”.

 

Joe Rogan: Mówią, że “zrobimy to waszym dzieciakom”.
– Zgoda.
Joe Rogan: Nie rozumiem ich motywacji, po co tworzą takie filmiki, nie potrafię pojąć, dlaczego ktoś zatrudnia takie osoby na stanowiska nauczycielskie.

 

(Książki z których uczę, a które nie podobają się rodzicom)

[Usłyszcie Mój Głos]
(Dzieci w klatkach)
(Biały człowiek jest problemem)
(Dwupłciowość to fałsz)

– Witam wszystkich. Jestem niebinarną nauczycielką w prowincjonalnej szkole w Idaho i właśnie usłyszałam od rady nauczycielskiej, że nie mogę posługiwać się zaimkami “oni/ich” oraz że nie mogę eksponować moich zaimków w trakcie zajęć. Czy ktoś może mi poradzić dobrego prawnika? Czy takie postępowanie nie jest prawnie zabronione? (nie czuję się tutaj bezpiecznie)

– Oto i Pustka, witamy Pustkę, wszystkich strach ogarnia, przed Pustką nie ma ucieczki”.

– Zapomnij od pokwitaniu, jak bardzo zmieniło cię dorastanie od 16. do 20. roku życia?
– Przy narodzinach nadano mi płeć męską.
– Mi nadano płeć żeńską. Moje zaimki to “on/jego”.
– Moje zaimki to także “on/jego”.
– Nie życzę sobie, by zaglądano mi w majtki.
– Ja również nie życzę sobie, by zaglądano mi w majtki.
– Mogę nie nosić koszulki.
– Ja również mogę chodzić bez koszulki.
– Jestem człowiekiem.
– Ja też jestem człowiekiem.
– Oboje jesteśmy ludźmi.

 

– Zawaliliśmy sprawę, pozwoliliśmy idiotom przejąć rady nauczycielskie i rady miejskie. Przyznaję, osobiście nie zachowałem czujności.
Joe Rogan: Wielu z nas tę sprawę potraktowało pobłażliwie.

 

(Napaść i znęcanie się nauczyciela za brak maseczki)

– Wyłącz to.
– To jest miejsce publiczne. Nie masz pozwolenia na nagrywanie mojej osoby.
– Nie nagrywam pana, to jest przestrzeń publiczna, nagrywam siebie. A on?
– Teraz wami się zajmuję. Już, maseczki na twarz. Nie będę się powtarzał. No już, zakładać.
– Nie może nas pan tak szarpać.
– Maseczki, już!
– Nie może nas pan tak szarpać.
– Maseczki, już!
– Daj mi spokój. A oni?
– No już, to dla waszego dobra. Zatrzymajcie się. Panie Fergusson, oboje odmówili założenia maseczki. Nagrywa za pomocą telefonu, prosiłem…
– Rzucił się na mnie i chciał mi odebrać telefon.
– Prosiłem go o wyłączenie telefonu. Chciałem mu odebrać telefon, ale on stawiał opór. Zaczepiał inne osoby na korytarzu. Wielokrotnie i grzecznie prosiłem. Co teraz zrobimy? Zostawiam ich panu.
– Usiądźcie tutaj i załóżcie maseczki.

 

Joe Rogan: Myślisz, że rodzice w odpowiedzi przychodzą i tłumaczą nauczycielom, jak mają uczyć ich dzieci. Ale co tam rodzice mogą wiedzieć.

 

– Nadal jestem nauczycielką. Mam teraz urlop, przepraszam za mój głos, ale byłam chora. Tak, jestem nadal nauczycielką – rano ma klasy 4-latków, a po południu 5-latków. Zwracają się do mnie Pax (ang. Mx.) Jamie lub per nauczycielka Jamie. Używają wobec mnie zaimków “oni/ich”, w przeciwieństwie innych nauczycieli. Z kilkoma rodzicami się zaprzyjaźniłam, więc tak to wygląda.

– Otrzymałem oto takie pytanie odnośnie stosowanie zaimków “ze/zir”

(Zaimki Ze/Zir. Mam pytanie, kiedy stosujemy zaimki w tytule?)

Odpowiedź jest prosta – gdy ktoś mówi wam, że chce, by zwracano się do nie go za pomocą tych zaimków, wtedy ich używasz. I tyle.

– Siemka, czas na historyjkę. Pracuję z dzieciakami i pewnego raz bawimy się zabawy w udawanie. Najmłodsze dziecko, 3-letnia dziewczynka , chce, bym grał rolę ojca, a on chce być mamą. Pytam ją, czy w porządku, gdy będę niebinarnym rodzicem. Po chwili namysłu odpowiedziała, że tak. Następnie 5- i 7-latek zapytali, jak mają się do mnie zwracać, skoro jestem niebinarnym rodzicem. Na tatę mówimy tata, a na mamę mama, ale jak mamy zwracać się do rodzica niebinarnego? Powiedziałem im, że mogą używać wymyślonego przeze mnie słowa “Tama”, od zbitki sylab słów tata i mama, które używam wobec moich rodziców. Dzieciaki były zachwycone i nawet zaczęły wymyślać swoje określenia, np. “mata” czy “ro”. Pojęcie płynności genderowej nie jest dla dzieciaków niezrozumiałe. Potrafią pojąć piękno różnorodności i wielość tożsamości, które każdy z nas posiada. Problem tkwi w ignorancji dorosłych, którzy nie chcą słuchać. Czas najwyższy nauczyć się czegoś od dzieci.

(Kiedy po tylu sesjach w długich włosach postanawiasz je ściąć)

– Zbyt mało inwestowaliśmy w edukację publiczną, ponieważ żywimy przekonanie, że dziecko jest czymś prywatnym, że dziecko należy do rodzica i jest całkowicie jego odpowiedzialnością. Nigdy nie była nam bliska idea, że dziecko jest własnością kolektywu, stąd część wyzwania stanowi zmiana naszej mentalności, że dziecko należy do rodziców czy szerzej do rodziny, a zamiast tego pomyśleć o dziecku jako należącym do społeczności. Gdy wychowanie dziecka staje się odpowiedzialnością nas wszystkich, a nie danej rodziny, zaczniemy inwestować lepiej w ich wychowanie.

 

Joe Rogan: Ale gdy przyglądasz się tym wszystkim bzdurom, które uczą nasze dzieci w szkołach, czy śledzisz kanał “Libki z TikToka”…
– Gruba sprawa.
Joe Rogan: …czy słyszysz o tych obłąkanych nauczycielach seksualizujących dzieci,
– Tak, seksualizujących dzieci.
Joe Rogan: …to jest zupełnie kuriozalne.

Jestem zwolenniczką kreatywności i bujnej wyobraźni, ale gdy ktoś żyje w jakiejś fantazji i oczekuje, że inni będą mu wtórować, to jest to dla mnie problem.

 

Joe Rogan na temat TikToka i obłąkanych nauczycieli [napisy PL]

%d bloggers like this: