Hoe Math o kobiecych poradach randkowych

Hoe Math o kobiecych poradach randkowych

– Jeśli chcesz, żeby dziewczyna się w tobie zakochała, potrzebujesz tylko trzech słów, stary.

Hoe_math: W praktyce to raczej trzy słowa plus cały zestaw umiejętności ze strony gościa, który jest mniej więcej na tym poziomie albo wyżej. Tylko że tego już nie dodała. One nigdy tego nie mówią. Za to ma niezłe nastawienie.

– Mówię ci to za darmo, bo w ciebie wierzę. Wierzę w ciebie i w twój malutki… móżdżek.

Hoe_math: Widzisz, jak się zawahała?

– Wierzę w ciebie i w twój malutki… móżdżek.

Hoe_math: To znaczy, że uważa cię za idiotę. Widzisz, że żuje cukierka, jak mówi? To znaczy, że nie ma do ciebie szacunku. Ale jak zwykle to dziewczyna z TikToka jest tą głupią i niezasługującą na szacunek. Już tłumaczę dlaczego.

– Witajcie w Szkole Kobiet Emily.

Hoe_math: Nigdy nie idź do szkoły dla kobiet prowadzonej przez kobiety. Niczego się nie nauczysz. Ta część wykresu jest w dymku dotyczącym mowy, bo to są rzeczy, które mówimy na głos. A ta część jest w dymku myśli, bo to są rzeczy, które trzymamy dla siebie. O tych dziewczynach, które wrzucamy do tego pudełka, nie mówimy nikomu. A kobiety nigdy nie powiedzą ci, co sprawia, że facet im się podoba. Powiedzą ci tylko, co chcą, żeby TEN facet robił.

– Magiczne równanie to: kotwica, magiczne słowa, cisza. Nie mów nic o sobie. Nie istniejesz. Pozwól, że zademonstruję. Ja jestem tobą. Ty jesteś mną.

Cześć, jak ci minął dzień? Dobrze. Dużo rzeczy ogarnęłam. To jest twoja kotwica. Coś zrobiłaś? Opowiedz więcej.

Hoe_math: Emily demonstruje emocjonalne zaangażowanie, którego ona nie chce od ciebie, jeśli nie jesteś już dla niej atrakcyjny. Pominęła tę część. Zawsze tę część pomijają. To, co przed chwilą powiedziała Emily, to że jeśli wypowiesz te trzy magiczne słowa. Najpierw ty mówisz, a potem pozwalasz jej gadać bez końca i wtedy się w tobie zakocha. To jest błędne, bo to jedyna część, którą Emily widzi. Tego, czego nie widzi, to lat i lat rozwijania umiejętności słuchania oraz twojego szczerego zainteresowania tym, żeby jej słuchać, albo zdolności znoszenia bezwartościowego bełkotu. Emily nie potrafi też sobie wyobrazić, że usłyszy te słowa od kolesia „szóstki” albo niżej. Oto co chce, żebyś znosił.

– Zrobiłam pranie. Zrobiłam zakupy. Masz dwa punkty zaczepienia: pranie i zakupy. Zakupy, co? Lubisz gotować? Powiedz mi więcej.

Hoe_math: Tutaj widzimy, jak Emily odgrywa to, co chce usłyszeć od Seksownego Łajdaka. mimo że nie musi, bo Emily już go wybrała, tak jak wszystkie jej koleżanki. Już teraz uchodzi mu na sucho, że ją ignoruje. Widzisz? Nie ma tam żadnej strzałki. Z drugiej strony, jeśli nie jesteś Przystojniakiem, a większość z was nie jest, to przykro mi, to mówienie takich rzeczy przesunie cię tylko po osi „dobrego faceta”, a to nie zwiększa atrakcyjności. To znaczy, że w najlepszym wypadku trafisz do strefy przyjaźni. Z drugiej strony, jeśli Emily już cię wybrała, to po co masz tracić czas na słuchanie niekończącej się paplaniny? Hej, opowiedz mi coś więcej o zakupach. Lubisz gotować? To mało realne. Ten facet ma inne kobiety, które może ignorować.

– Nie mów nic o sobie.

Hoe_math: Innymi słowy: Emily chce, żebyś słuchał jej niekończącego się gadania, ale nawet nie waż się oczekiwać, że ona posłucha ciebie. Cała ta energia idzie na nią. Emily jest stołem.

Młode dziewczyny z toną makijażu, takie jak Emily, powiedzą ci, że tak zdobywa się ich serca. I nie chodzi tylko o to, że się mylą. Kłamią, bo wiedzą, że bycie „miłym facetem” nie działa, a bycie „niegrzecznym chłopcem” działa. Większość facetów zaczyna gdzieś tutaj, w rubryce „słaby i egoistyczny”. Ja na pewno tak zaczynałem.

Tacy goście udają, że sami wybierają takie życie, ale prawda jest taka, że nie mają nic do zaoferowania. Jeśli jesteś na tyle głupi, żeby iść do „szkoły kobiet” Emily gdzie mówią ci, żebyś był milszy, a to zrobi z ciebie „miłego gościa”. A ty nie chcesz być „miłym gościem”. Można wręcz powiedzieć, że lepiej po prostu zostać tutaj i grać w gry.

Ale jeśli zaczniesz tutaj, a potem łykniesz czerwoną pigułkę, możesz się zamienić w „złego chłopca”. U mnie właśnie tak to zadziałało. Wtedy kobiety będą cię pragnąć, a ty doprowadzisz je do łez. Emily mówi, że chce, żeby tamten gość dał jej więcej emocjonalnego zaangażowania, a nie ten. Wielu mężczyzn tego nie rozumie, bo słuchają kobiet. Dlaczego więc Emily uważa, że „powiedz mi więcej” to dobra strategia?

Ważne jest, żeby dawać kobiecie, która cię wybiera, zaangażowanie, poczucie bezpieczeństwa i status, ale ona nie wybierze cię właśnie z tego powodu. Wybierze cię ze względu na wygląd, kompetencje i pewność siebie. A „szkoła” kobiet w stylu Emily zapomniała ci o tym powiedzieć.

– Jeśli chcesz, żeby dziewczyna się w tobie zakochała, wystarczy jedno słowo, stary.

Hoe_math: Przynajmniej to ta część, którą ona widzi.

Zobacz na: Deklarowane kontra Rzeczywiste Cechy Idealnego Partnera
Klątwa Spragnionego Bety: dlaczego mężczyźni stają się Spragnionymi Betami?

USA: Fascynująca historia tego, jak zaloty stały się „randkami”

 

 

Hoe Math o kobiecych poradach randkowych

Hoe Math o kobiecych poradach randkowych

Hoe Math krytykuje popularne porady randkowe kierowane do mężczyzn. Koboety często opisują one to, czego kobieta oczekuje od mężczyzny, którego już uznała za atrakcyjnego, ale pomijają to, dlaczego w ogóle stał się dla niej atrakcyjny.
Na przykład rada: „słuchaj jej, zadawaj pytania, powiedz: opowiedz mi więcej” może pomagać budować więź, ale nie tworzy automatycznie pociągu.
Jeśli kobieta już wybrała mężczyznę, jego zainteresowanie i zaangażowanie mogą działać na jego korzyść. Jeśli jednak początkowej atrakcyjności nie ma, samo bycie uważnym i „dobrym facetem” nie musi tego zmienić.
Hoe Math rozdziela więc cechy, które wzbudzają zainteresowanie, od tych, które pomagają później rozwijać relację.
Pierwszą grupę tworzą przede wszystkim wygląd, kompetencje i pewność siebie, a drugą zaangażowanie, poczucie bezpieczeństwa, status i umiejętność słuchania.

Nie myl tego, czego ktoś oczekuje od osoby już uznanej za atrakcyjną, z tym, co sprawiło, że ta osoba stała się atrakcyjna w pierwszej kolejności.