Matryca Atrakcyjności i Szaleństwa

1 luty 2019

Matryca Atrakcyjności i Szaleństwa

– Cześć wszystkim, James Yeager z Tactical Response, a towarzyszy mi rzecznik terrorystów. Przedstaw się proszę.

– Jestem Dana McLendon. Jestem doradcą mafii z Camden i rzecznikiem terrorystów.

– O czym będziesz dziś mówić? Dzisiejsza lekcja trochę odbiega od typowych tematów Tactical Response, ale to coś, co możesz wykorzystać na co dzień. To jest Matryca Atrakcyjności i Szaleństwa. To, co warto wiedzieć o relacjach z kobietami i analizowaniu sytuacji, w której jesteś lub chciałbyś się znaleźć.

– Zobaczmy to teraz.

– Dobrze, więc to jest Uniwersalna Matryca Atrakcyjności i Szaleństwa. To wszystko, co młody mężczyzna powinien wiedzieć o kobietach. Opracowałem to samodzielnie w ciągu 46 lat życia na świecie. Tak to działa.

Masz oś szaleństwa i oś atrakcyjności. Atrakcyjność, jak zwykle, oceniamy od zera do dziesięciu. Wszyscy dobrze to znamy. Poziom szaleństwa mierzy się od czterech do dziesięciu, bo przecież nie ma kobiety, która nie byłaby przynajmniej na czwórkę szalona. Czyli zakres to od czterech do dziesięciu.

To tutaj przebiega linia atrakcyjna-szalona. Ważne, żebyś zawsze pamiętał, gdzie przebiega ta linia atrakcyjna-szalona. Zasadniczo to jest strefa, do której nie wchodzimy.

Nie spotykamy się ani nie wiążemy z kobietami, które naszym zdaniem nie mają przynajmniej piątki. To właśnie jest strefa zakazana. Tutaj nie wchodzisz. Po prostu wykluczamy tę opcję. Tak jest po prostu lepiej. Tak po prostu jest.

Powyżej piątki do około ósemki i poniżej linii szaleństwa znajduje się strefa zabawy. Możesz tu przebywać, poznawać te dziewczyny i spędzać z nimi czas. To jest właśnie strefa zabawy. Ale pamiętaj, będąc w strefie zabawy, warto przenieść się z niej do bardziej trwałego miejsca. Czyli strefa zabawy to powyżej piątki w skali atrakcyjności, poniżej ósemki i poniżej linii szaleństwa. To oznacza, że większość z nich zwykle nie jest szalona.

Powyżej linii szaleństwa znajduje się strefa niebezpieczeństwa. To są rudowłose, tancerki erotyczne, każda o imieniu Tiffany. Fryzjerki. Tutaj ktoś porysuje ci samochód, znajdziesz królika w garnku, przetną ci opony i możesz skończyć w więzieniu. Teraz, gdy część wykresu jest już wypełniona, zostało nam jeszcze kilka elementów do dodania. Ale na tym etapie musisz coś zrozumieć. 

To nie jest środowisko statyczne. To sytuacja, w której trzeba korzystać z tej macierzy przez dłuższy czas, żeby zebrać wiarygodne dane. To coś jak wykres do obserwacji, rozumiesz? Bo w każdej chwili kobieta, którą wcześniej umieściłeś na tym wykresie, może zniknąć z tego miejsca i pojawić się gdzie indziej. Więc z czasem musisz zbierać dane. Gdy już zgromadzisz skupisko punktów danych, możesz zacząć uznawać je za wiarygodne. Przechodząc dalej, mamy tutaj tę strefę.

Ta strefa znajduje się poniżej linii szaleństwa, powyżej ósemki w skali atrakcyjności, ale nadal około siódemki w skali szaleństwa. To jest strefa randkowa. Możesz pozostawać w strefie randkowej tak długo, jak chcesz. To są kobiety, które przedstawiasz swoim znajomym i rodzinie. Są atrakcyjne i zazwyczaj rozsądne, bez większych oznak szaleństwa. Możesz tu być bez ograniczeń czasowych.

Powyżej ósemki w skali atrakcyjności i między piątką a siódemką w skali szaleństwa, to jest strefa żony. Gdy spotkasz taką dziewczynę, warto rozważyć poważny, długoterminowy związek. Ta strefa nie jest przedstawiona w skali. To tylko wizualizacja, a nie wykres kołowy pokazujący liczbę takich osób. To po prostu obraz tego, czego szukasz. Celujesz w poziom szaleństwa od pięciu do siedmiu i atrakcyjność powyżej ósemki. To właśnie strefa żony.

Teraz, jeśli na skali „szaleństwa” masz mniej niż pięć, a na „atrakcyjności” ponad osiem, to jest właśnie strefa jednorożca. Coś takiego nie istnieje. Jeśli znajdziesz jednorożca, złap go ostrożnie i zadbaj, żeby przeżył. Chcielibyśmy go przebadać i może dowiedzieć się, jak to powtórzyć.

Tłumaczyłem to kiedyś znajomemu i on mówi: chwila, moment. Poznałem dziewczynę, jest mega atrakcyjna. Ma co najmniej dziewięć na skali atrakcyjności i jest wyluzowana. Jest naprawdę fajna. Na skali szaleństwa nawet nie ma trójki. Powiedziałem: czyli twierdzisz, że poznałeś taką dziewczynę. Ma dziewięć na skali atrakcyjności i tylko dwa albo trzy na skali szaleństwa. On na to: tak, stary, bardzo mi się podoba. Powiedziałem: uważaj. To jest facet. Rozmawiasz z osobą transpłciową. Musisz uważać, bo jeśli ktoś ma poniżej czterech punktów w kategorii „szaleństwa” i powyżej ośmiu w kategorii atrakcyjności, to najprawdopodobniej rozmawiasz z facetem. To jest uniwersalna macierz atrakcyjności i szaleństwa.

– No dobrze, Dana, to było całkiem niezłe. Teraz mam pytanie do kobiet, które nas oglądają. Czy istnieje wersja tego dla mężczyzn?

– Tak, oczywiście.

– Czy też by taka była? Tak, jest trochę prostsza. Jeśli facet jest bardzo atrakcyjny…

– Tak, jest trochę prostsza, ale możemy to szybko omówić. To naprawdę zajmuje tylko chwilę. Dla kobiet ta macierz wygląda właśnie tak. Macie oś „uroku” i oś „pieniędzy”, prawda? I są tylko trzy strefy. Kobiety mają bardzo dużą strefę zakazu wstępu. To dotyczy facetów, którzy ani nie są atrakcyjni, ani nie mają pieniędzy. Tutaj znajduje się sekcja poświęcona mężom. Kiedy przekroczysz pewien próg i masz wystarczająco dużo pieniędzy, to jak bardzo jesteś atrakcyjny przestaje mieć znaczenie. Kobiety mają tu strefę zabawy, gdzie facet jest spłukany, ale przystojny i atrakcyjny. To jest Matryca Atrakcyjności i Bogactwa dla kobiet.

– Proszę bardzo. Pamiętaj, że obowiązek bycia gotowym na randki z atrakcyjnymi dziewczynami nigdy się nie kończy.

– To już koniec lekcji.

Zobacz na: Teoria Drabiny w relacjach damsko męskich [1994]
PUA, MRA i męski feminista w programie NBC z żeńską publicznością [1992] | Ross Jeffries

 

Matryca Atrakcyjności i Szaleństwa

https://rumble.com/v78on4a-matryca-atrakcyjnosci-i-szalenstwa.html

Humorystyczny model dzieli kobiety według atrakcyjności i „szaleństwa” na strefy: zakazaną, zabawy, randkową, żony i niebezpieczeństwa. Podkreśla dynamikę ocen i sugeruje unikanie ryzykownych relacji oraz celowanie w stabilność.