Przemoc – Rollo Tomassi

21 marzec 2012

Istnieje interesująca dynamika w kontekście kobiet i przemocy między mężczyznami. Mam kilka ciekawych historii, które to ilustrują.

Przemoc – Rollo Tomassi

Kiedy spotykałem się z moją obecną żoną, byłem posiadaczem niebieskiego pasa w [sztuce walki, której nie nazwę, żeby uniknąć niekończącej się dyskusji o tym, która jest „najlepsza”] i dopiero zaczynałem startować w sparingach turniejowych. Pewnego razu zaproponowałem dziewczynie randkę, zapytałem, czy pojechałaby ze mną do Sacramento na turniej, a później moglibyśmy wyskoczyć do znanego mi tam baru sushi. Zamiast standardowej odpowiedzi, której spodziewałbym się od 90% kobiet („och, przemoc jest straszna / dziecinna / to coś dla facetów z kompleksami”), ku mojemu zaskoczeniu zgodziła się z entuzjazmem. Gdy nadszedł czas moich walk, pokonałem wszystkich przeciwników w swojej grupie i zająłem pierwsze miejsce w swojej kategorii pasowej, z trofeum w ręku. Nie mówię tego, żeby się chwalić (bo zazwyczaj dostawałem solidne lanie), ale tego dnia po prostu wygrałem. Ostatniego przeciwnika pokonałem kopnięciem w głowę za trzy punkty, przy okazji nieumyślnie rozbijając mu trochę nos i powodując niewielkie krwawienie. Krótko mówiąc, tego wieczoru nie dotarliśmy już do baru sushi, byliśmy zbyt zajęci seksem jak króliki w pokoju motelowym; nie pozwoliła mi nawet wziąć prysznica! Moja dziewczyna (obecnie żona) kompletnie mnie wykończyła w łóżku i do dziś jest to jeden z najbardziej pamiętnych seksów, jakie z nią przeżyłem.

Druga historia – jak niektórzy z was wiedzą, byłem kiedyś dyrektorem artystycznym w dużym kasynie w Nevadzie. Dwukrotnie organizowaliśmy tam wydarzenia typu King of the Cage (wczesna forma UFC/MMA). W obu przypadkach kobiety z mojego działu kompletnie wariowały na ich punkcie. Większość tych zawodników była w świetnej formie fizycznej, ale to właśnie dynamika walki doprowadzała je do prawdziwej ekscytacji. Te kobiety czekały miesiącami na te wydarzenia, nie ze względu na sam sport, ale z powodu atrakcyjności wizerunku zawodników, z którymi robiliśmy promocje i działania PR („wskoczyłabym na tego i robiła z nim to przez cały dzień” itd.). Warto zauważyć, że żadna z tych kobiet nie miała pojęcia, jacy ci mężczyźni są naprawdę, po prostu pożądały wyobrażenia o tym, kim są.

Podczas ostatniego wydarzenia grupa mężczyzn, będących chłopakami kilku z tych kobiet, poszła na walki King of the Cage i później, po zakończeniu imprezy, wdali się w bójkę na parkingu, w drodze powrotnej do samochodów. Kiedy następnego dnia dziewczyny opowiadały nam tę historię, z wielkim oburzeniem podkreślały, jak bardzo są zszokowane i rozczarowane swoimi partnerami za uciekanie się do przemocy. Następnie zaczęły określać „mężczyzn” jako wielkie dzieci, „brutalne” i „typowe”.

Widzisz tu sprzeczność? Istnieje wyraźny pociąg seksualny kobiet do mężczyzny, który potrafi „poradzić sobie sam”. Nie muszę powtarzać wcześniejszych wpisów o atrakcyjności archetypu „alfa-chuligana”. W większości przypadków kobiety będą zaciekle temu zaprzeczać, żeby nie wyglądało, że popierają przemoc, a jednocześnie nagradzają intymnością i seksualnością mężczyznę, żołnierza czy kogokolwiek, kto potrafi „załatwiać sprawy”, który idzie na wojnę, o ile pasuje do ich mentalnego archetypu mężczyzny, który na to zasługuje.

Nawet jeśli się z tym nie zgadzasz, musisz dostrzec paradoks i zamieszanie, jakie to tworzy dla mężczyzny. Bądź dżentelmenem, ale nie bądź „łagodnym facetem”. I znowu wszystko sprowadza się do jej wewnętrznej potrzeby bezpieczeństwa i „siły” u mężczyzny, przy jednoczesnym werbalnym zaprzeczaniu, że ją to pociąga. Społeczeństwo mówi jej, że powinna czuć obrzydzenie wobec faceta, który uderza gościa obrażającego ją w barze, ale w praktyce zabiera go do domu i uprawia z nim seks jak szalona albo fantazjuje o gorącym zawodniku w ringu, który zrobiłby to samo. Zdolność mężczyzny do przynajmniej kontrolowanej przemocy pobudza u kobiety pragnienie, fantazje, seksualne podporządkowanie, fizyczność i poczucie bezpieczeństwa.

Jednej rzeczy nauczyłem się o walce: nie szukasz problemów, bo je znajdziesz. Co więcej, jeśli wygląda na to, że ich szukasz, kobiety automatycznie uznają cię za dupka i/lub odbierają to jako ostentacyjny sygnał mający wywołać w nich taki właśnie pociąg. Ale jeśli zachowujesz ostrożność, a sytuacja ułoży się tak, że wychodzisz na bohatera, to niezależnie od tego, czy dostaniesz łomot, czy nie, kobiety oddają się szybciej niż z jakiegokolwiek innego powodu.

Jeśli twoje motywy są choć trochę szlachetne, sytuacja daje ci pośredni dowód społeczny, a ty masz odwagę wystawić twarz na czyjś cios, to bez względu na okoliczności czy wynik, nic nie działa na kobiety szybciej. Jednak musisz być postrzegany jako pozytywna postać, a nie agresor.

Źródło: Violence

 

Źródło: Kobiety z Porno-Mózgami uzależnione od erotyki z potworami
Przekształć się w potwora – prof. Jordan Peterson
Znaczenie pielęgnowania w sobie instynktu zabójcy
Schowaj swoje ego do pudełka
Obejmij swojego wewnętrznego psychopatę
Nie masz prawa oceniać innego faceta
Ciemna triada a atrakcyjność seksualna kobiet
Czy hybrystofilia to przypadłość tylko „uszkodzonych” kobiet?

 

„Przemoc jest jedyną walutą, która nigdy nie traci na wartości” - Jon Fitch

„Przemoc jest jedyną walutą, która nigdy nie traci na wartości” – Jon Fitch