Przyzwyczaj się do dupków i do bycia wystawianą – Rollo Tomassi
1 listopad 2011

Naprawdę wkurza mnie, kiedy wymyślę całkiem sensowny komentarz na blogu, który potem ginie wśród ponad 700 kolejnych, samozadowolonych wpisów i rozpływa się w internetowym eterze. Tak właśnie było znowu u Aunt Susan. Użyj tematu w stylu „Faceci zachowujący się jak dupki, żeby wejść w związek” na stronie „Blog Her”, na której kobiety czują się względnie swobodniej niż na Jizzabel, a możesz być pewien, że pojawi się cholernie dużo komentarzy. Tak na marginesie: czy naprawdę kogoś dziwi, że to teraz kobiety otrzymują publiczne uznanie za dostrzeganie psychologicznych i socjologicznych zasad oraz dynamik, które manosfera omawia (w ramach tzw. Gry) już od ponad dekady?
Faceci zachowujący się jak dupki, żeby wejść w związek? Panie, przyzwyczajcie się do myśli, że facet, którego uznałybyście za kandydata do monogamicznej relacji, przynajmniej na początku będzie próbował odhaczyć swoje pseudo-„dupkowate” referencje. To logiczna reakcja gościa, który tyle razy był wystawiany do wiatru, kiedy próbował drogi Miłego Gościa, że w końcu bez strachu zaczął eksperymentować z energią „dupka” i znacznie częściej był za to nagradzany waszą intymnością i uwagą. A panowie, przyzwyczajcie się do jeszcze większej liczby „bycia wystawianym”, bo to symbiotyczna, samonapędzająca się dynamika.
Naprawdę nie widzę, co w tym miałoby kogokolwiek szokować, kobiety dostają mężczyzn, których same wytwarzają. Myślę, że Roosh całkiem dobrze podsumował tę dynamikę w swoim artykule Przyszłość Gry:
Odwołuje spotkanie w ostatniej chwili i znikanie bez słowa osiągnie proporcje epidemii:
„Zachodnia kultura uczy młodych ludzi, by rzucili okiem na pole możliwości i dokładnie przeanalizowali wszystkie dostępne opcje, zanim podejmą decyzję, albo po prostu nie podejmowali jej wcale. Dlatego randki umawiane z więcej niż jednodniowym wyprzedzeniem będą rzadkością. Nie będzie już pojęcia dotrzymywania słowa, honoru, pojawiania się na umówionym spotkaniu czy zachowywania się z szacunkiem. Każdy będzie patrzył wyłącznie na własny interes. Podczas gdy kiedyś w tzw. nocnej grze trzeba było przynajmniej całować się z dziewczyną, żeby zmniejszyć szanse, że cię wystawi, dziś trzeba się z nią przespać. Tak, żeby dostać pierwszą randkę, musisz mieć już za sobą jednonocną przygodę. To jedyny sposób, jaki znalazłem, by ograniczyć znikanie bez słowa do akceptowalnego poziomu w dzisiejszym klimacie. Jeśli tylko się z dziewczyną całowałem, albo nie daj Boże, nawet jej nie pocałowałem, to szanse, że zobaczę ją ponownie, są dalekie od pewności. Brudna prawda o grze polega na tym, jak często dochodzi do znikania bez słowa i będzie się to działo na tak frustrującym poziomie, że jestem pewien, iż więcej mężczyzn zacznie przechodzić na homoseksualizm albo uciekać się do seks-lalek. Sam ten czynnik skróci „karierę w grze” wielu mężczyzn, którzy po prostu nie poradzą sobie z frustracją i odrzuceniem. Trzeba tego naprawdę chcieć, żeby odnieść sukces.”
Warto pamiętać, że Roosh prognozuje to wszystko na podstawie obecnych trendów i przewidywalnych konsekwencji. To, co wydało mi się interesujące, to myśl, że nawet jeśli zakończysz pierwsze spotkanie pocałunkiem, nadal istnieje ponad połowa szans, że kobieta i tak cię wystawi, nawet na pierwszą randkę (oczywiście trzeba uwzględnić różnice demograficzne). Dopiero bzyknięcie naprawdę „zabezpiecza” pierwszą randkę i właśnie to zaczyna być obecnie normą.
Chciałbym sądzić, że istnieją pewne czynniki łagodzące znikanie bez słowa, o których już wspominano, jak wiek i poziom dojrzałości kobiety, różnice w społecznym i seksualnym „wartościowaniu” potencjalnego partnera, region geograficzny oraz charakterystyczne dla niego interakcje społeczne, ale w gruncie rzeczy są to wyjątki. Ogólnie rzecz biorąc, zarówno mężczyźni, jak i kobiety będą szukać możliwie najbardziej idealnej sytuacji, na jaką pozwalają im warunki, jednak mimo tych wyjątków kobiety wciąż domyślnie wystawiają facetów jako coś powszechnego. Przynajmniej na tyle powszechnego, że staje się to coraz częściej powracającą skargą mężczyzn.
Stoickie odejście albo po prostu wymienianie dziewczyny na inny model, która cię wystawiła, to za mało. Nie nauczysz takiej osoby żadnej lekcji, kiedy ma ustawionych jeszcze sześciu innych facetów (a przynajmniej tak jej się wydaje dzięki mediom społecznościowym), a wszyscy są gotowi znosić jej niesłowność, jeśli tylko myślą, że daje im to szansę na seks z nią.
Interesująca była też propozycja: seks pierwszej nocy = brak „znikania bez słowa” przy pierwszej randce. To oczywiście nie podoba się Przeciętnym Sfrustrowanym Frajerom i Biało Rycerzom, bo jedno nocna przygoda albo seks pierwszego wieczoru to dla większości z nich coś zupełnie obcego. Jednak prognoza jest taka, że właśnie to stanie się normą, żeby w ogóle dojść do pierwszej randki.
„Rollo, mam dość tych wszystkich niesłownych atencjuszek, jak zmniejszyć ich skłonność do wystawiania?” – prześpij się z nią tej samej nocy, kiedy ją poznasz.
A teraz doprowadź to do skrajności, tak jak robi Roosh – twierdząc nawet, że jeśli na pierwszym spotkaniu kończysz tylko pocałunkiem, to i tak istnieje duża szansa, że ona cię wystawi i od razu zobaczysz łzy desperacji w oczach Przeciętnych Sfrustrowanych Frajerów oraz kobiet o niższej Seksualnej Wartości Rynkowej, które myślą, że to one ponoszą konsekwencje okrucieństwa swoich „sióstr”. Poprzeczka została właśnie ustawiona jeszcze wyżej dla naiwniaków wszędzie, gdzie zaczynali już wierzyć, że Gra może być dla nich panaceum.
Wraz z rozwojem technologii (na przykład sieci społecznościowych) kobiety znajdują nowe sposoby zaspokajania potrzeby uwagi. Coraz bardziej żyją zastępczo w świecie wirtualnym zamiast rzeczywistym, a zdolność do prawdziwego nawiązywania kontaktu zaczyna się rozmywać. W przyszłości kolesie w ramach Gry będą musieli wypracować sposoby przebicia się przez to rozmycie i pozostawienia trwałego wrażenia w „prawdziwym świecie”. W zależności od okoliczności seks pierwszej nocy powinien zostawić takie trwałe wrażenie, ale pokazuje to też szerszy problem: kobiety stają się coraz mniej wrażliwe na cokolwiek słabszego niż wystarczająco silny, natychmiastowy bodziec dla ich coraz bardziej znieczulonych zmysłów.
Kiedy kobieta po prostu wystawia faceta, nie wywołuje to już większego poruszenia niż sytuacja, w której usuwa kogoś ze znajomych albo włącza opcje ignorowania na Facebooku. Takie jest obecnie skojarzenie, a jednocześnie w tym samym czasie otrzymuje ona pozytywne wzmocnienie z wielu wirtualnych źródeł online.
Źródło: Get used to Jerks and Flakes
Zobacz na: Madonny i Ladacznice
Koszty bycia graczem – Aaron Clarey
Jak zdradzać i nie dać się złapać – Shallon Lester
Dysonans Poznawczy jako broń w walce informacyjnej – Chase Hughes
Najnowsze komentarze