Dlaczego wielu migrantów zachowuje się jak szaleni i dlaczego ma to dla nich sens – Rian Stone

2 grudzień 2025

Chodzi o izzat.

 

Dlaczego wielu migrantów zachowuje się jak szaleni i dlaczego ma to dla nich sens – Izzat

Izzat (iz-zat) to kulturowe pojęcie oznaczające honor, godność, szacunek społeczny oraz prestiż, powszechne w Indiach, Pakistanie i Bangladeszu.

Ten tekst pochodzi z wpisu na pewnym niesławnym forum, podobnym do 4chana. Został przeze mnie skrócony, a dla jasności dodałem własne komentarze. Wyjaśnia on, skąd biorą się tak duże różnice kulturowe między wami w Ameryce, Kanadzie, Wielkiej Brytanii czy Australii, a subkontynentem Azji Południowo-Wschodniej, skąd w ostatnich latach przybyły prawdopodobnie miliony nowych migrantów.

Izzat nie ma bezpośredniego tłumaczenia na język angielski ani na polski. Mamy podobne pojęcia, takie jak honor czy „twarz”, ale to nie to samo. Izzat to coś znacznie więcej. To gra o sumie zerowej dotycząca zbiorowego honoru, dzielonego przez całe grupy ludzi i oni traktują to śmiertelnie poważnie. Jest to coś obcego zachodnim ideom, wartościom Oświecenia i chrześcijańskim ideałom. Stoi to w sprzeczności z każdym typem organizacji społecznej opartej na wysokim poziomie zaufania.

Izzat zatruwa każdy system, który zakłada dobrą wolę ludzi. Jest szczytową koncepcją społeczeństwa o niskim poziomie zaufania.

Konflikty związane z izzat nie dotyczą tego, kto ma rację, a kto się myli. Chodzi o to, kto wygrywa, a kto przegrywa. To gra o sumie zerowej, w której niemal każde działanie, łącznie z morderstwem, może zostać uzasadnione jako sposób przywrócenia utraconego izzat. Gdy Pakistańczycy i Hindusi zaczęli przenosić się do Kanady w latach 80., w ogólnokrajowych wiadomościach pojawiło się kilka materiałów o zabójstwach honorowych, w Kanadzie, ze wszystkich miejsc. My uznaliśmy to za odrażające i barbarzyńskie. W ramach Izzat uznano to za działanie przywracające równowagę.

Izzat jest ograniczoną walutą społeczną, a najłatwiejszym sposobem zdobycia jej jest odebranie jej komuś innemu. Zwycięstwo w logice izzat jest słuszne. Przegrana jest niesłuszna. Oznacza to, że jeśli ktoś gra w tę grę wystarczająco dobrze, może ujść praktycznie z każdej rzeczy. Jeśli kiedykolwiek zauważyłeś ludzi, którzy ignorują złe zachowanie we własnej grupie, a jednocześnie atakują je w innych grupach, to widziałeś izzat. Innym kanadyjskim przykładem jest sytuacja, gdy Kanadyjczycy są aresztowani za posiadanie broni w domu do samoobrony, podczas gdy sikhijscy nacjonaliści strzelają z nielegalnej broni w stronę rzeki przy drodze w zamożnej dzielnicy i są jedynie uprzejmie proszeni, żeby przestali.

Narcyzm i Psychopatologia – Ostatni Psychiatra

Jedyną moralnością w systemie izzat jest ochrona zbiorowego ego własnej grupy. Jedyną właściwą reakcją na atak na twoje izzat jest całkowite zniszczenie osoby, która je obraziła. Zdarzyło ci się kiedyś kłócić z kimś, kto tylko dalej bełkocze bez sensu, aż w końcu rezygnujesz? To właśnie izzat.

Dwie osoby wdają się w sprzeczkę. Mogą ją eskalować, ale prawdopodobnie nie będzie to nic szczególnie poważnego.

„Przepraszam, że zniszczyłem twojego ogrodowego krasnala.”

W przypadku dwóch Hindusów w sporze stawka jest zawsze śmiertelnie poważna z powodu izzat. Żaden z nich nie może się wycofać ani przyznać do winy. Przyznanie się do winy jest postrzegane jako celowe upokorzenie samego siebie. Co więcej, ponieważ izzat jest współdzielony, oznacza to również zawstydzenie wszystkich, którzy dzielą z tobą ten sam izzat. Dlatego przyznanie się do winy albo wzięcie odpowiedzialności za problem jest formą społecznego samobójstwa. Oznacza to, że nawet jeśli spór dotyczył czegoś kompletnie cholernie głupiego albo trywialnego, może przerodzić się w trwającą dziesięciolecia waśń honorową.

Izzat jest również powodem, dla którego policja niechętnie angażuje się w spory. Ponieważ izzat jest grą o sumie zerowej, wszyscy uczestnicy są w nią wciągnięci. Jeśli policjant opowie się po stronie jednej rodziny przeciwko drugiej w sporze o izzat, oznacza to, że świadomie staje po stronie tej rodziny i znieważa drugą. To czyni go celem odwetu ze strony obrażonej strony. Jeśli nie ma możliwości zachowania bezstronności, scentralizowana władza nie może skutecznie funkcjonować.

Ktoś w Indiach zgłasza problem z pękniętą rurą wodociągową. Zamiast zająć się problemem, urzędnik odpowiedzialny za wodociągi zaprzecza, że w ogóle istnieje problem i przechodzi do kontrataku, ponieważ samo podważenie jego skuteczności w pełnionej funkcji było wyzwaniem rzuconym jego izzat. W rezultacie urzędnik niszczy osobę, która zgłosiła problem. Rura wodociągowa nigdy nie zostaje naprawiona.

Izzat jest także powodem, dla którego indyjscy menedżerowie są tak znani z zatrudniania kolejnych Hindusów. Z perspektywy menedżera wykorzystuje on swoją pozycję do zdobywania niewidzialnej waluty społecznej. Zasługi i rzeczywiste kwalifikacje schodzą na dalszy plan wobec tej idei. Gdyby zatrudnił człowieka z Zachodu, nie zyskałby na tym izzat, a nawet mógłby je stracić. Ma więc bardzo silną kulturową motywację, by nie być bezstronnym. Natomiast jeśli zdoła „wcisnąć” do firmy dziesiątki Hindusów, zdobywa ogromne ilości izzat oraz współpracowników, którzy są mu absolutnie dłużni.

Widziałem to na własne oczy. Mam bliskiego przyjaciela w Toronto, który pracuje w centrali dużej kanadyjskiej firmy. Gdy po raz pierwszy odwiedziłem jego biuro, pracowało tam głównie dużo kobiet i homoseksualnych mężczyzn. Po pandemii COVID, gdy rozpoczęła się fala migracji, byli tam już niemal wyłącznie Hindusi. Wiele osób wzięło pakiety emerytalne i odeszło, obwiniając za to zmieniającą się kulturę firmy. Inni zostali po prostu zwolnieni. Zawsze byli to Kanadyjczycy, nigdy „swoi”.

Izzat

 

Nierzadko można zobaczyć Hindusów chełpiących się swoimi sukcesami na Zachodzie. I rzeczywiście, izzat jest systemem, który potrafi zapewnić krótkoterminowy sukces. Jednak podstawowa rzeczywistość jest taka, że dobrobyt, który tak przyciąga tych Hindusów, w ogóle by nie istniał, gdyby Zachód funkcjonował według zasad izzat. Nasze systemy mogą istnieć tylko wtedy, gdy zakładają dobrą wolę ludzi, a nie to, że większość będzie je wykorzystywać dla destrukcyjnych, krótkoterminowych korzyści. Co więcej, jeśli Hindus doprowadzi do upadku systemów lub firm, z którymi się styka, zawsze może wrócić do Indii. Nie ma żadnego interesu w długoterminowym dobrobycie, funkcjonowaniu ani stabilności tych systemów. Stawka jest całkowicie asymetryczna na jego korzyść.

Istnieje słynne nagranie wideo z Hindusem oszukującym bank żywności. Jeśli go nie znasz, TikTok jest pełen podobnych materiałów. Hindusi, którzy znajdą sposób na wykorzystanie jakiegoś systemu, publikują instrukcje, jak inni mogą zrobić to samo. Wygrana jest słuszna. Przegrana nie. Dzięki sprytnym metodom (jugaad) skutecznie wydobył z systemu więcej zasobów dla siebie i swojej rodziny. Z punktu widzenia jugaad zasada nie jest czymś, co należy szanować, lecz jedynie przeszkodą stojącą na drodze do własnego zysku. Oszukał system i nie został złapany, więc w logice izzat jest człowiekiem godnym i sprawiedliwym.

[Jugaad (hindi: जुगाड़) to wywodzące się z Indii określenie na niekonwencjonalną, oszczędną innowację, pomysłowe rozwiązanie problemu lub „sprytne obejście” zasad przy ograniczonych zasobach. To styl życia i myślenia oparty na improwizacji, elastyczności i robieniu więcej za mniej. W znaczeniu technicznym to także tanie, prowizoryczne pojazdy]

W Indiach pewien mężczyzna zaproponował innemu pieniądze, aby zamiast załatwiać się na otwartej przestrzeni skorzystał z publicznej toalety. Tamten odszedł, po czym wrócił z kilkoma znajomymi i pobili pierwszego na śmierć. Problemem nie było to, że załatwiał się publicznie, lecz to, że został za to skrytykowany. A w logice izzat nie chodzi o zasadę „oko za oko”. Izzat często oznacza raczej „oko za całą głowę”. Nieproporcjonalne i brutalne zniszczenie przeciwnika jest właściwą reakcją, ponieważ odzyskuje się w ten sposób utracone izzat, a nawet więcej. Tego rodzaju mściwość w większości świata zostałaby słusznie uznana za przerażającą i odrażającą.

Był też pewien wpis w stylu greentext na 4chanie. Anon znał pewnego Hindusa. Ten Hindus wygłaszał absurdalne przechwałki: twierdził, że wyciska na ławce 500 kg, że jest miliarderem, że handluje bronią z rządem USA itd.

Anon powiedział, że nie wierzy temu Hindusowi.

Hindus zareagował oburzeniem. Sytuacja eskalowała do tego stopnia, że zaczął wysyłać Anonowi maile z groźbami śmierci. Anon odpowiedział, przekazując te wiadomości policji. Hindus popełnił samobójstwo. Anon był kompletnie zdezorientowany całą sytuacją i nie miał pojęcia, co się właśnie, do cholery, wydarzyło. To 4chan, więc historia może być zmyślona, ale dobrze ilustruje pewną tezę.

Bez pojęcia izzat cała ta sekwencja wydarzeń wygląda jak absolutnie szalona i bezsensowna. Ale z perspektywy izzat? Zachowanie Hindusa nagle zaczyna mieć sens. Przechwalał się, aby zwiększyć swój izzat, a gdy Anon po prostu wyraził niedowierzanie, zostało to odebrane jako brutalny atak na jego izzat. Hindus eskalował sytuację, aby odzyskać utracony izzat. Kiedy do sprawy włączyła się policja, konflikt stał się publiczny, więc jego wstyd osiągnął nie do zniesienia poziom. Popełnił samobójstwo, aby ocalić resztki swojego izzat. Anon nie miał pojęcia, czym jest izzat, a mimo to działania Hindusa idealnie wpisują się w tę logikę.

Zachodnia koncepcja zasługi (wartości) oznacza kompetencję. W logice izzat zasługa jest określana przez to, jak daleko jesteś gotów się posunąć, by osiągnąć cel, a kompetencja jest tylko jedną z możliwych dróg. Często staje się drogą drugorzędną, ponieważ wydrukowanie dyplomu potwierdzającego kwalifikacje pilota odrzutowca jest w oczach izzat równie dobre jak faktyczna umiejętność pilotowania odrzutowca. Innymi słowy, izzat premiuje pozór zasługi zamiast rzeczywistej zasługi, która jest trudniejsza do osiągnięcia.

Oczywiście Hindus mógłby odpowiedzieć kontrargumentem, że izzat to pojęcie przestarzałe albo że „już się tego słowa nie używa”. Można to porównać do słowa vendetta.

Vendetta w języku włoskim ma bardzo konkretne znaczenie: rodową krwawą waśń, w której zemsta musi zostać dokonana, aby przywrócić honor.

Takie słowo nie istniałoby, gdyby nie odzwierciedlało konkretnego elementu włoskiego życia społecznego. Z izzat jest tak samo. Izzat nie jest archaicznym terminem. Wciąż żyje i funkcjonuje w nowoczesnym indyjskim słowniku.

Gdyby izzat było regularnie omawiane otwarcie, w logice izzat zostałoby to uznane za jedną z największych możliwych zniewag. To właśnie izzat sprawia, że Hindusi stosują masowe zgłoszenia, groźby śmierci, fałszywe oskarżenia i różne inne nieuczciwe taktyki, gdy ktoś z Zachodu ujawnia coś, czego nie chcą pokazywać innym, na przykład film na YouTube o festiwalu rzucania odchodami.

 

 

Indie są drugim co do wielkości rynkiem YouTube'a i mają szansę stać się najważniejszym rynkiem dla Google w nadchodzących latach.

Indie są drugim co do wielkości rynkiem YouTube’a i mają szansę stać się najważniejszym rynkiem dla Google w nadchodzących latach. Jeśli rząd Indii nie może wykorzystać tej pozycji, aby nakazać Google @nealmohan @sundarpichai zablokowanie publikacji treści stworzonych wyłącznie w celu dehumanizacji i podżegania do rasizmu wobec Hindusów, to @AshwiniVaishnaw powinna ustąpić.
Wzywam innych obserwujących, aby również zwrócili na to uwagę rządowi Indii.

 

Biały nazista znany jako Tyler Oliveria opublikował w internecie nagranie z festiwalu rzucania odchodami

Biały nazista znany jako Tyler Oliveria opublikował w internecie nagranie z festiwalu rzucania odchodami. Z pewnością rozpali to i tak już zaciekły rasizm wobec Hindusów. Czy jest jakiś sposób, żeby usunąć jego nagranie?

 

Skoro mowa o krowim łajnie, czy wiesz, że wśród białych ludzi panuje największa bestialskość [zoofilia]

Skoro mowa o krowim łajnie, czy wiesz, że wśród białych ludzi panuje największa bestialskość [zoofilia]? Kiedy Tyler Oliveira nakręci o tym film dokumentalny?

Gdybym wiedział, że coś takiego istnieje na Zachodzie, powiedziałbym: „to obrzydliwe, powinniśmy to zatrzymać”. W Indiach problem nie polega jednak na samym zjawisku. Problemem jest to, że ktoś ujawnił problem i tym samym obraził izzat. Rura wodociągowa nigdy nie zostaje naprawiona.

Izzat fatalnie sprawdza się w długiej perspektywie. Gdy Hindusi zastąpią Kanadyjczyków w biurze, wracają do grania w tę samą szaloną grę między sobą. To właśnie stało się z firmami dotkniętymi przez izzat. Dlatego też nie ma wielu rodzimych indyjskich firm o wpływie porównywalnym z Microsoftem czy Google. Gdy tylko osiągają sukces, ich przedsiębiorstwa rozpadają się przez wewnętrzne konflikty. Nikt nie pracuje, wszyscy próbują oszukiwać siebie nawzajem i nikt nie zajmuje się krytycznymi problemami.

Systemy oparte na delegowaniu władzy i dobrej wierze ostatecznie wygrywają z honorowymi konfliktami o sumie zerowej. Izzat nie potrafi utrzymać złożonych systemów, ponieważ jego uczestnicy są zainteresowani wyłącznie krótkoterminowym zyskiem.

Na Zachodzie problem polega na tym, że nie zawsze żyjemy zgodnie z własnymi ideałami. Nie jest to system doskonały, ale potrafimy korygować kurs i rozwiązywać problemy. W systemie izzat ludzie często żyją dokładnie według swoich ideałów. Kiedy widzisz dysfunkcjonalność Indii, pamiętaj, że jest to cecha izzat, a nie jego wada.

Źródło: Why a lot of migrants are acting crazy and how it makes sense.

 

Zobacz na: Efekt kosza z krabami
Modele mentalne
Zaufanie nie jest uczuciem, jest przekonaniem – Rich Diviney
Moralność jako arena rywalizacji statusowej