Tryb Pierwszy – Alan Roger Currie

Tryb Pierwszy to styl komunikacji polegający na bezpośrednim, szczerym wyrażaniu wobec kobiet swoich zamiarów i pragnień. Alan Roger Currie twierdzi, że unikanie „gadki szmatki” i manipulacji pozwala uniknąć tracenia czasu, zapobiega manipulacji oraz buduje napięcie erotyczne. Kluczem jest pewność siebie, autentyczność i brak lęku przed krytyką lub odrzuceniem.
Praktyczna Kobieca Psychologia: Dla praktycznego mężczyzny – Zrozumienie psychologii kobiet
O książce: W książce „Tryb Pierwszy” Alan Roger Currie podważa koncepcję „miłego faceta” i zagłębia się w złożoność kobiecego pożądania. Czy często jesteś postrzegany jako zbyt miły, a mimo to twoje życie romantyczne stoi w miejscu? Wnikliwe zasady Curriego pokazują, że kobiety pociągają mężczyźni, którzy uosabiają pewność siebie, szczerość i brak lęku.
Poprzez koncepcję zachowania Trybu Pierwszego autor wyposaża mężczyzn w narzędzia pozwalające poruszać się wśród często mylących sygnałów wysyłanych przez kobiety, odróżniając autentyczne intencje od manipulacyjnych. Zamiast bać się odrzucenia czy krytyki, czytelnik uczy się odrzucać zbędny szum i rozpoznawać kobiety, które są naprawdę zainteresowane, co w efekcie pozwala zaoszczędzić czas i emocjonalne zaangażowanie.
Niezależnie od tego, czy chcesz poprawić swoje życie randkowe, czy lepiej zrozumieć mechanizmy atrakcyjności, ta książka oferuje świeżą perspektywę, która zachęca zarówno mężczyzn, jak i kobiety do większej autentyczności w relacjach.
Rozdział 1
| Sekcja | Podsumowanie |
| Wprowadzenie do filozofii Trybu Pierwszego (Mode One) | Alan krytykuje książki o samodoskonaleniu za brak praktycznych wskazówek. Opisuje własne doświadczenia, które doprowadziły go do opracowania koncepcji „Tryb Pierwszy”, sposobu komunikacji, w którym mężczyzna otwarcie i uczciwie wyraża swoje zainteresowanie seksualne. |
| Zrozumienie trybów komunikacji mężczyzn | Alan wyróżnia cztery tryby komunikacji, których mężczyźni używają wobec kobiet:
Tryb Pierwszy – szczere wyrażanie swoich pragnień. Tryb Drugi – odroczona szczerość, poprzedzona pochlebstwami i niezobowiązującą gadką. Tryb Trzeci – ukrywanie prawdziwych intencji, prowadzące do manipulacji. Tryb Czwarty – gniew i zgorzknienie wobec kobiet po nieudanych próbach zbliżenia. |
| Psychologia stojąca za komunikacją mężczyzn | Strach mężczyzn przed oceną i odrzuceniem wpływa na ich interakcje z kobietami, często prowadząc do nieszczerych rozmów. Alan wzywa do bardziej bezpośredniego podejścia, które sprzyja autentycznym relacjom. |
| Konsekwencje poszczególnych trybów | Tryb Drugi: prowadzi do frustracji po odrzuceniu, ponieważ intencje nie zostały jasno wyrażone.
Tryb Trzeci: skutkuje manipulacją i narastającą urazą wobec kobiet. Tryb Czwarty: prowadzi do negatywnego postrzegania kobiet w wyniku nieudanych prób nawiązania relacji. |
| Wezwanie do działania | Alan zachęca mężczyzn do przyjęcia zachowań charakterystycznych dla Trybu Pierwszego, podkreślając znaczenie szczerości w komunikacji przy nawiązywaniu relacji z kobietami. Zwraca też uwagę na długofalowe korzyści płynące z autentyczności, nawet jeśli czasem spotyka się ona z negatywną reakcją. |
Wprowadzenie do filozofii Trybu Pierwszego
Tekst omawia pogląd, że większość książek o samodoskonaleniu nie zawiera praktycznych wskazówek. Alan odwołuje się do własnych doświadczeń oraz wydarzeń, które doprowadziły go do opracowania koncepcji „Tryb Pierwszy”, sposobu komunikacji dla mężczyzn, którzy chcą uczciwie i wprost wyrażać swoje zainteresowanie seksualne. Jego droga zaczęła się od filmu „Talk Dirty to Me”, który pokazywał odważne, bezpośrednie werbalne wyrażanie pożądania.
Zrozumienie trybów komunikacji mężczyzn
Autor wyróżnia cztery tryby komunikacji, jakich mężczyźni używają wobec kobiet:
— Tryb Pierwszy – uczciwa i bezpośrednia komunikacja swoich pragnień. Mężczyźni wyrażają swoje intencje wprost, co prowadzi do autentycznych interakcji.
— Tryb Drugi – opóźniona szczerość. Mężczyźni prowadzą pochlebną, uprzejmą pogawędkę, ale unikają od razu ujawnienia swoich prawdziwych zamiarów.
— Tryb Trzeci – ukrywanie lub zaprzeczanie prawdziwym intencjom, co prowadzi do manipulacyjnego zachowania i przejawów tchórzostwa.
— Tryb Czwarty – gniew i zgorzknienie wobec kobiet po nieudanych próbach zbliżenia, często prowadzące do postaw mizoginicznych.
Psychologia stojąca za komunikacją mężczyzn
Strach przed oceną i odrzuceniem wpływa na sposób, w jaki mężczyźni wchodzą w interakcje z kobietami, co często prowadzi do nieszczerych rozmów. Alan podkreśla, że mężczyźni czegoś od kobiet chcą, czy to wsparcia emocjonalnego, czy relacji seksualnych i zachęca do bardziej bezpośredniego podejścia, które sprzyja autentycznym relacjom.
Konsekwencje poszczególnych trybów
— Tryb Drugi często prowadzi do frustracji, ponieważ mężczyźni mogą spotkać się z odrzuceniem po zainwestowaniu czasu, mimo że ich intencje nie zostały jasno wyrażone.
— Tryb Trzeci sprawia, że mężczyźni stają się podatni na manipulację, ponieważ ukrywają swoje pragnienia, co prowadzi do narastającej urazy i gniewu wobec kobiet.
— Tryb Czwarty rozwija się w wyniku nieudanych prób nawiązania relacji, co sprzyja powstawaniu negatywnego postrzegania kobiet.
Wezwanie do działania
Alan zachęca mężczyzn do przyjęcia zachowań charakterystycznych dla Trybu Pierwszego, podkreślając znaczenie szczerości w komunikacji dla przyciągania kobiet i nawiązywania z nimi autentycznych relacji. Przyznaje, że mogą pojawić się negatywne reakcje, ale podkreśla, że długofalowe korzyści wynikające z autentyczności przewyższają chwilowy dyskomfort.
Przykład
Kluczowa teza: Przyjęcie Trybu Pierwszego prowadzi do bardziej autentycznych interakcji.
Przykład: Wyobraź sobie, że jesteś w zatłoczonym barze i rozglądasz się po sali, szukając kogoś interesującego. Zamiast wdawać się w niezobowiązującą pogawędkę pełną komplementów i niejasności, zbierasz się na odwagę, podchodzisz do kobiety z pewnością siebie i otwarcie wyrażasz swoje intencje. Mówisz: „Cześć, wydajesz mi się naprawdę interesująca i chętnie poznałbym cię bliżej.” Taka bezpośrednia komunikacja nie tylko jasno określa ton rozmowy, ale także zaprasza do szczerej odpowiedzi, torując drogę do autentycznej relacji, wolnej od nieporozumień, które często towarzyszą mniej bezpośrednim podejściom.
Krytyczne spojrzenie
Kluczowa teza: Promowanie zachowań Trybu Pierwszego nie jest pozbawione złożoności.
Interpretacja krytyczna: Choć autor, Alan Roger Currie, opowiada się za bezpośrednim i szczerym stylem komunikacji, warto zauważyć, że jego perspektywa może pomijać niuanse indywidualnych relacji oraz kontekstów kulturowych. Idea, że wszyscy mężczyźni powinni przyjąć prosty, bezpośredni sposób wyrażania swoich pragnień, może być krytykowana za potencjalne ignorowanie znaczenia inteligencji emocjonalnej oraz empatii w interakcjach międzyludzkich. Co więcej, krytycy mogą argumentować, że takie podejście może nieświadomie wywierać presję na osoby, które nie czują się komfortowo z taką formą komunikacji, co może prowadzić do negatywnych skutków zamiast do autentycznych relacji, jakie przewiduje Currie.
Badania nad dynamiką komunikacji między płciami, na przykład prace Deborah Tannen (1990) w książce „You Just Don’t Understand: Women and Men in Conversation”, pokazują, że style komunikacji są często kształtowane przez konstrukcje społeczne i osobiste doświadczenia, co sugeruje, że w podejściu do relacji romantycznych nie istnieje jedno uniwersalne rozwiązanie.
Podsumowanie rozdziału 2: Manipulacyjne „granie w gierki”. Przegląd typów relacji.
Relacje można podzielić na trzy typy:
1. Interakcje nieseksualne (przyjaźnie platoniczne).
2. Interakcje wyłącznie seksualne (przypadkowy seks).
3. Relacje łączące interakcje seksualne i nieseksualne (relacje romantyczne).
Szczerość w relacjach
— Optymalna komunikacja między mężczyznami i kobietami polegałaby na otwartym wyrażaniu swoich pragnień już na początku, co ograniczałoby nieporozumienia i manipulacje.
— Wiele osób wprowadza się nawzajem w błąd co do swoich pragnień z powodu strachu przed odrzuceniem lub krytyką.
Definicja manipulacji i kłamstwa
— Kłamstwo jest formą manipulacji, ale manipulacja obejmuje również inne taktyki, takie jak bycie niejasnym lub oferowanie różnych zachęt.
— Mężczyźni często kłamią kobietom, aby doprowadzić do relacji seksualnej, podczas gdy kobiety zazwyczaj nie muszą kłamać, by wzbudzić zainteresowanie mężczyzn.
Typy kobiet, które stosują manipulację
1. Udające cnotliwe (Wholesome Pretenders)
Przedstawiają się jako niewinne i pruderyjne, choć mogą mieć ukrytą seksualną stronę. Unikają otwartego mówienia o swoich pragnieniach, aby zachować korzystny wizerunek publiczny.
2. Erotyczne Hipokrytki (Erotic Hypocrites)
Podobne do „udających cnotliwe”, lecz bardziej materialistyczne i manipulacyjne. Oczekują od mężczyzn silnych cech męskości, zanim podejmą z nimi relację seksualną.
3. Manipulujące Marnotrawczynie Czasu (Manipulative Timewasters)
Wprowadzają mężczyzn w błąd, sugerując zainteresowanie relacją romantyczną lub seksualną w celu uzyskania uwagi lub wsparcia finansowego. Można je podzielić na:
— Poszukiwaczki Uwagi (Attention Whores)
Szukają emocjonalnego i platonicznego towarzystwa bez rzeczywistego zainteresowania seksualnego.
— Podniecaczki bez Finału (Cock Teasers)
Flirtują i prowadzą rozmowy o podtekście seksualnym, lecz nie mają rzeczywistej intencji uprawiania seksu.
— Poszukiwaczki Przysług Finansowych i Niefinansowych (Financial / Non-Financial “Favor Seekers”)
Wykorzystują mężczyzn dla materialnego wsparcia lub innych korzyści, nie odwzajemniając zainteresowania romantycznego.
Zachowanie spójne a niespójne
— Zachowanie spójne oznacza zgodność między tym, co dana osoba mówi, a tym, jak się zachowuje; zachowanie niespójne występuje wtedy, gdy istnieje rozbieżność między wypowiadanymi słowami a rzeczywistymi odczuciami.
— Rozpoznawanie tych zachowań jest dla mężczyzn kluczowe, aby móc rozszyfrować prawdziwe intencje kobiet.
Medium [prezentowane zachowanie] jest przekazem [wiadomością]
Radzenie sobie z manipulacją
— Mężczyźni, którzy komunikują się jasno i bezpośrednio (zachowanie Trybu Pierwszego), potrafią lepiej radzić sobie w interakcjach z Manipulującymi Marnotrawczyniami Czasu oraz Udającymi Cnotliwe.
— Zrozumienie tych manipulacyjnych zachowań pomaga mężczyznom skuteczniej prowadzić relacje i zapobiegać sytuacjom, w których są wykorzystywani lub wprowadzani w błąd.
Myśli końcowe
— Przedstawione archetypy odzwierciedlają złożoność dynamiki randkowania oraz potrzebę szczerej komunikacji, aby uniknąć manipulacji i późniejszych rozczarowań w relacjach.
— Mężczyźni powinni koncentrować się na przejrzystym i otwartym komunikowaniu swoich pragnień i intencji, aby budować zdrowsze relacje z kobietami.
Przykład
Kluczowa teza: Znaczenie szczerej komunikacji w relacjach.
Przykład: Wyobraź sobie, że jesteś na randce i już na początku jasno wyrażasz swoje pragnienie stworzenia stałego związku. Taka szczerość nadaje rozmowie wyraźny kierunek i otwiera przestrzeń do autentycznej dyskusji, zapobiegając przyszłym nieporozumieniom i manipulacjom emocjonalnym.
Krytyczne spojrzenie
Kluczowa teza: Znaczenie otwartej komunikacji.
Interpretacja krytyczna: Choć Alan Currie podkreśla potrzebę bezpośredniej szczerości w relacjach jako sposobu ograniczenia manipulacji, warto zauważyć, że absolutna transparentność nie zawsze sprzyja najzdrowszym lub najbardziej satysfakcjonującym relacjom. Różni ludzie mają różny poziom komfortu w ujawnianiu swoich pragnień i słabości, co może komplikować interakcje. Ponadto badania z zakresu psychologii społecznej (np. model rozwoju relacji Knappa) wskazują, że relacje często rozwijają się etapami, w których komunikacja stopniowo się pogłębia, zamiast być od początku całkowicie bezpośrednia. Podważa to praktyczność twierdzenia Curriego, że bezpośrednia komunikacja zawsze zapobiega nieporozumieniom i manipulacji.
Podsumowanie rozdziału 3: Zachowanie Trybu Drugiego
| Sekcja | Podsumowanie |
| Wprowadzenie do zachowań Trybu Drugiego | Zachowanie Trybu Drugiego polega na tym, że mężczyźni wchodzą w interakcje z kobietami, unikając jasnego wyrażenia swoich romantycznych intencji. Wpływają na to normy społeczne zachęcające do bycia uprzejmym i „dżentelmeńskim”. |
| Cechy mężczyzn przejawiających zachowania Trybu Drugiego | Tacy mężczyźni są pewni siebie, towarzyscy i sprawni w rozmowie, ale wahają się przed wyrażeniem swoich prawdziwych pragnień, co prowadzi do nieporozumień. |
| Korzyści zachowań Trybu Drugiego | Otrzymywanie komplementów i pozytywnej reakcji ze strony kobiet. Unikanie sporów, co sprawia, że interakcje społeczne przebiegają bardziej gładko. |
| Wady zachowań Trybu Drugiego | Marnowanie czasu i zasobów na zainteresowania, które nie są odwzajemnione. Frustracja wynikająca z długotrwałych, niejednoznacznych interakcji. |
| Podatność na manipulację | Mężczyźni działający w Trybie Drugim są często postrzegani jako ulegli i łatwi do manipulowania, przez co stają się celem kobiet chcących ich wykorzystać lub wprowadzić w błąd. |
| Przykłady manipulacyjnych zachowań kobiet | Poszukiwaczki Uwagi: szukają potwierdzenia i zainteresowania bez rzeczywistego zamiaru relacji. Podniecaczki bez finału: flirtują bez zamiaru kontaktu seksualnego. Poszukiwaczki korzyści finansowych: wykorzystują mężczyzn dla materialnych korzyści. |
| Zachowanie spójne a niespójne | Zrozumienie różnicy między zachowaniem spójnym (zgodność słów i działań) a niespójnym (rozbieżności między nimi) pomaga mężczyznom unikać manipulacji w relacjach. |
| Wniosek | Pośredniość Trybu Drugiego jest słabością; mężczyzn zachęca się do przyjęcia Trybu Pierwszego, który umożliwia bardziej bezpośrednie i znaczące interakcje społeczne. |
Wprowadzenie do zachowania Trybu Drugiego
Zachowanie Trybu Drugiego odnosi się do powszechnego stylu, w jakim mężczyźni wchodzą w relacje z kobietami, często cechującego się unikaniem bezpośredniego wyrażania romantycznych lub seksualnych intencji. Pod wpływem społecznych oczekiwań mężczyźni stosujący ten tryb starają się pozostawić po sobie korzystne wrażenie, zachowując się jak uprzejmi i dobrze wychowani dżentelmeni.
Cechy mężczyzn przejawiających zachowanie Trybu Drugiego
Mężczyźni, którzy zazwyczaj posługują się Trybem Drugim, są pewni siebie i często posiadają inteligencję oraz umiejętności społeczne. Prowadzą pochlebną i zabawną rozmowę, ale wahają się przed ujawnieniem swoich prawdziwych pragnień, co prowadzi do nieporozumień co do ich intencji.
Podsumowanie rozdziału 4
Wprowadzenie do trybu zachowania
W rozdziale 4 książki „Tryb Pierwszy” Alan Roger Currie omawia zachowanie Trybu Trzeciego, które opisuje jako styl komunikacji, w którym mężczyźni ukrywają albo zaprzeczają swoim prawdziwym romantycznym i seksualnym intencjom wobec kobiet. Zachowanie to charakteryzuje strach przed odrzuceniem oraz chęć utrzymania korzystnego wizerunku, co prowadzi do biernych i nieszczerych interakcji.
Natura zachowania Trybu Trzeciego
Mężczyźni przejawiający zachowanie Trybu Trzeciego często robią to ze strachu przed ostrą krytyką, odrzuceniem albo byciem zignorowanym. Mogą wręcz woleć otrzymywać uwagę negatywną niż żadną, co często prowadzi do jednostronnej dynamiki, w której zostają zepchnięci do tzw. Strefy Przyjaźni [friend zone]. Alan Currie dzieli mężczyzn przyjmujących ten styl na trzy podtypy:
1. Nieśmiali Trybu Trzeciego – mężczyźni tak niepewni siebie, że całkowicie unikają interakcji z kobietami.
2. Cele Trybu Trzeciego – mężczyźni, którzy pewnie podchodzą do kobiet, lecz z czasem nie ujawniają swoich prawdziwych pragnień, co ostatecznie prowadzi do frustracji, gdy ich wysiłki nie przynoszą romantycznych rezultatów.
3. Kłamcy, oszuści i manipulatorzy Trybu Trzeciego – mężczyźni, którzy wprowadzają kobiety w błąd co do swoich prawdziwych zamiarów, często angażując się w nieuczciwe zachowania.
Przechodzenie do zachowania Trybu Czwartego
Currie wyjaśnia również, w jaki sposób zachowanie Trybu Trzeciego może wprowadzić mężczyzn do strefy Trybu Czwartego, charakteryzującej się zgorzknieniem i gniewem wobec kobiet. Przejście to następuje zwłaszcza u tych, którzy zainwestowali dużo czasu lub emocji w relacje, które nie odwzajemniły tych uczuć. Powstała uraza może przerodzić się w postawy mizoginiczne jako sposób radzenia sobie z frustracją.
Uwarunkowania społeczne i dynamika płci
Rozdział dalej analizuje społeczne uwarunkowania wpływające zarówno na mężczyzn, jak i kobiety. Currie omawia, jak mężczyźni często boją się być postrzegani jako „zbyt mili”, co hamuje ich autentyczność w wyrażaniu własnych pragnień, podczas gdy kobiety są uczone przedstawiania się jako powściągliwe w kwestii swoich zainteresowań seksualnych, co prowadzi do dwulicowych zachowań.
Wniosek
Ostateczne przesłanie Alana Curriego jest takie, że uczciwość i bezpośredniość (zachowanie Trybu Pierwszego) są kluczowe nie tylko dla skutecznej komunikacji, ale także dla budowania autentycznych więzi z kobietami. Mężczyźni muszą przezwyciężyć swoje lęki i błędne przekonania, aby osiągać znaczące interakcje i unikać pułapek Trybu Trzeciego i Trybu Czwartego. Rozdział przygotowuje grunt pod głębsze omówienie różnych typów kobiet stosujących manipulacyjne taktyki na rynku randkowym, podkreślając potrzebę jasnej komunikacji w budowaniu zdrowych relacji.
Krytyczne spojrzenie
Kluczowa teza: Negatywny wpływ nieautentycznej komunikacji
Interpretacja krytyczna: Twierdzenie Alana Rogera Curriego, że mężczyźni przejawiają zachowanie Trybu Trzeciego z powodu strachu przed odrzuceniem, rodzi istotne pytania o dynamikę płci w randkowaniu. Choć podkreśla on znaczenie uczciwości (Trybu Pierwszego) dla budowania autentycznych więzi, warto krytycznie zastanowić się, czy jego charakterystyka nie wzmacnia nieświadomie stereotypów dotyczących męskiej niepewności albo presji społecznych. Taki pogląd może pomijać złożoność indywidualnych doświadczeń oraz niuanse emocjonalnej ekspresji u mężczyzn. Zgodnie z badaniami publikowanymi w recenzowanych źródłach, takich jak „Psychology of Men & Masculinity”, wielu mężczyzn mierzy się ze społecznymi oczekiwaniami, które utrudniają im emocjonalną szczerość, co sugeruje, że model Curriego może być zbyt uproszczony. Czytelnicy powinni podchodzić do jego poglądów ostrożnie, uznając, że nie wszyscy mężczyźni mieszczą się gładko w jego kategoriach i że istnieje szerokie spektrum różnych doświadczeń.
Podsumowanie rozdziału 5: Zachowanie Trybu Czwartego – mężczyźni, którzy stają się zgorzkniali i wrogo nastawieni do kobiet, gdy popadają w mimowolny celibat
| Sekcja | Podsumowanie |
| Przegląd zachowań Trybu Czwartego | Zachowanie Trybu Czwartego polega na zgorzknieniu i urazie wobec kobiet wynikających z odrzucenia lub braku szacunku. Jest to sposób myślenia, który może rozwinąć się na skutek negatywnych doświadczeń randkowych. |
| Przejście do strefy Trybu Czwartego | Mężczyźni stosujący zachowania Trybu Drugiego lub Trzeciego mogą wejść w strefę Trybu Czwartego, gdy doświadczą odrzucenia. Wynika to z reakcji emocjonalnych i może prowadzić do utrwalenia długotrwałych postaw. |
| Typy mężczyzn przechodzących do Trybu Czwartego | Nieśmiali Trybu Trzeciego: boją się podchodzić do kobiet, co prowadzi do utraconych okazji i zgorzknienia. Cele Trybu Trzeciego: są pewni siebie w podejściu, lecz frustruje ich pozostawanie w tzw. friendzone. Kłamcy, zdrajcy i manipulatorzy Trybu Trzeciego: wprowadzają kobiety w błąd, często kończąc z rozczarowaniem, gdy rzeczywistość nie spełnia ich oczekiwań. |
| Emocjonalny wpływ Trybu Czwartego | Mężczyźni kierują swoją frustrację przeciwko kobietom zamiast dokonać autorefleksji, zaczynając postrzegać kobiety jako „wroga”, zamiast dostrzegać indywidualne różnice między nimi. |
| Konsekwencje Trybu Czwartego | Takie zachowanie wpływa negatywnie na relacje i może prowadzić do wrogości lub mizoginii, gdy mężczyźni czują się odrzuceni. Towarzyszy temu przechodzenie między zachowaniami, które wzmacniają negatywne emocje. |
| Wniosek | Rozdział podkreśla znaczenie samoświadomości i odpowiedzialności w relacjach interpersonalnych, wskazując na zagrożenia wynikające z obwiniania innych za własne emocje i działania. |
| Pytania do refleksji | Jakie doświadczenia doprowadziły cię do powstania negatywnych uczuć wobec kobiet? Jak reagujesz na poczucie odrzucenia i porażki w randkowaniu? W jaki sposób twoje własne niepewności wpływały na twoje interakcje z kobietami? |
Przegląd zachowania Trybu Czwartego
Zachowanie Trybu Czwartego charakteryzuje się głęboko zakorzenioną goryczą, gniewem i urazą wobec kobiet, często wynikającą z doświadczeń odrzucenia lub postrzeganego braku szacunku. Zachowanie to nie jest wrodzone; każdy mężczyzna może przejść w ten sposób myślenia jako reakcję na negatywne doświadczenia w randkowaniu.
Przejście do strefy Trybu Czwartego
Mężczyźni, którzy regularnie przejawiają zachowanie Trybu Drugiego lub Trybu Trzeciego, czyli są przesadnie uprzejmi albo ukrywają swoje prawdziwe pragnienia, mogą znaleźć się w strefie Trybu Czwartego, gdy spotkają się z odrzuceniem lub negatywnymi interakcjami z kobietami. Zachowanie to jest silnie napędzane emocjami i może mieć charakter przejściowy albo utrwalić się na dłużej, zwłaszcza u mężczyzn, którzy wielokrotnie doświadczają odrzucenia.
Typy mężczyzn przechodzących w zachowanie Trybu Czwartego
1. Nieśmiali Trybu Trzeciego – mężczyźni, którzy boją się podchodzić do kobiet, co prowadzi do utraconych okazji i ostatecznego zgorzknienia, gdy czują się ignorowani lub odrzuceni.
2. Cele Trybu Trzeciego – mężczyźni wystarczająco pewni siebie, aby podchodzić do kobiet, lecz często sfrustrowani tym, że pozostają w tzw. Strefy Przyjaźni, nie osiągając satysfakcji romantycznej ani seksualnej.
3. Kłamcy, oszuści i manipulatorzy Trybu Trzeciego – mężczyźni, którzy wprowadzają kobiety w błąd co do swoich intencji, co często kończy się rozczarowaniem i gniewem, gdy sytuacja nie rozwija się zgodnie z ich oczekiwaniami.
Niezależność Od Wyniku
Dlaczego musisz pamiętać o „niezależności od wyniku” podczas interakcji w długotrwałym związku
Jak osiągnąć Niezależność od Wyniku, korzystając ze Stoickiej Sztuczki – [strategos_autokrator]
Emocjonalny wpływ zachowania Trybu Czwartego
Mężczyźni znajdujący się w strefie Trybu Czwartego często kierują swoją frustrację przeciwko kobietom zamiast dostrzec własną odpowiedzialność za swoją sytuację. Może to prowadzić do negatywnego i wrogiego nastawienia wobec kobiet, które zaczynają być postrzegane jako jednolity „wróg”, zamiast jako jednostki o złożonych cechach i motywacjach.
Konsekwencje zachowania Trybu Czwartego
Takie zachowanie wpływa nie tylko na relacje interpersonalne, lecz może również prowadzić do skrajnych działań wobec kobiet, gdy mężczyźni czują się odrzuceni. Mężczyźni mogą przechodzić między różnymi zachowaniami, które ostatecznie kondensują ich doświadczenia w negatywne emocje prowadzące do wrogości lub mizoginii.
Wniosek
Zrozumienie dynamiki zachowania Trybu Czwartego jest kluczowe dla uświadomienia sobie konsekwencji wynikających z braku otwartej i szczerej komunikacji. Rozdział podkreśla znaczenie samoświadomości oraz brania odpowiedzialności za własne działania i reakcje zamiast obwiniania innych.
Pytania do refleksji
— Jakie doświadczenia doprowadziły cię do powstania negatywnych uczuć wobec kobiet?
— Jak reagujesz na poczucie odrzucenia i porażki w randkowaniu?
— W jaki sposób twoje własne niepewności wpłynęły na twoje interakcje z kobietami?
To podsumowanie przedstawia kluczowe elementy rozdziału 5, koncentrując się na przejściu ku zgorzknieniu oraz na emocjonalnych narracjach towarzyszących temu procesowi w kontekście dynamiki randkowania.
Krytyczne spojrzenie
Kluczowa teza: Zachowanie Trybu Czwartego wynika z błędnego rozumienia własnych reakcji emocjonalnych na odrzucenie oraz z nieporozumień w komunikacji z kobietami.
Interpretacja krytyczna: Alan Roger Currie, przedstawia pogląd, że przejście do zachowania Trybu Czwartego, czyli stanu zgorzknienia wobec kobiet wynikającego z odrzucenia, jest raczej wyborem behawioralnym niż wrodzoną cechą. Choć perspektywa ta podkreśla znaczenie samoświadomości i odpowiedzialności, może ona nadmiernie upraszczać złożoność traum emocjonalnych, problemów ze zdrowiem psychicznym oraz wpływu czynników społecznych na sposób, w jaki ludzie przeżywają odrzucenie.
Krytycy, tacy jak bell hooks w książce „The Will to Change: Men, Masculinity, and Love”, wskazują, że normy społeczne w dużym stopniu przyczyniają się do poczucia nieadekwatności i urazy u mężczyzn, co sugeruje, że osobista odpowiedzialność funkcjonuje w szerszym kontekście społecznym. Dlatego choć autorefleksja jest ważna, równie istotne jest uwzględnienie wielowymiarowego charakteru męskich doświadczeń emocjonalnych i relacji.
Podsumowanie rozdziału 6: Seksualnie dwulicowe i manipulacyjne kobiety — „Udające cnotliwe” i „Manipulujące marnotrawczynie czasu”
W tym rozdziale Alan analizuje zachowania oraz sposób myślenia kobiet zaliczanych do dwóch głównych kategorii: Udające cnotliwe oraz Manipulujące marnotrawczynie czasu.
Klasyfikacje te mają pomóc zrozumieć, dlaczego niektóre kobiety zachowują się dwulicowo w kwestii swoich zainteresowań seksualnych i romantycznych.
Udające cnotliwe
— Kobiety te kreują wizerunek pruderyjny; często wychowano je w duchu powściągliwości seksualnej, dlatego starają się ukrywać swoje rzeczywiste pragnienia dotyczące niezobowiązującego seksu.
— Zależy im na utrzymaniu dobrego wizerunku publicznego i obawiają się negatywnych etykiet. Z tego powodu mogą podtrzymywać zainteresowanie mężczyzn, nie odwzajemniając faktycznego zainteresowania seksualnego.
— Gdy ktoś podejdzie do nich w sposób bezpośredni i szczery, niektóre z nich mogą ujawnić znacznie bardziej erotyczną stronę swojej osobowości, niż można by się spodziewać.
Erotyczne hipokrytki
— Podgrupa Udających cnotliwe; kobiety te są często bardziej materialistyczne i wymagające. Potrafią krytykować lub surowo oceniać mężczyzn, którzy nie spełniają ich wysokich standardów.
— Mogą wymagać od mężczyzn demonstracji tzw. cech alfa, takich jak pewność siebie czy sprawność seksualna, zanim zdecydują się na niezobowiązującą relację.
Manipulujące Marnotrawczynie Czasu
— Ta grupa wprowadza mężczyzn w błąd, sprawiając wrażenie zainteresowania relacją seksualną lub romantyczną, choć w rzeczywistości wolą utrzymywać relację czysto platoniczną. Manipulujące Marnotrawczynie Czasu mogą dzielić się na różne podkategorie, takie jak:
1. „Podtrzymująca Nadzieję” (Ambiguous Teaser)
Kobieta, która nigdy wprost nie odrzuca zainteresowania romantycznego lub seksualnego, ale też nigdy go nie odwzajemnia. Używa niejednoznacznego języka, by utrzymać uwagę i zaangażowanie drugiej strony.
2. „Zbieraczka Uwagi” (Attention Seeker)
Czerpie satysfakcję z komplementów, flirtu i zainteresowania. Główną motywacją jest podtrzymywanie własnego poczucia atrakcyjności i wartości poprzez uwagę innych.
3. „Towarzyska Konsumentka Czasu” (Social Entertainer Seeker)
Traktuje znajomość jako źródło rozrywki: rozmów, spotkań, wspólnych wyjść czy spędzania czasu, bez zamiaru rozwijania relacji romantycznej.
4. „Strategiczna Manipulantka” (Carrot-on-the-stick Player)
Celowo sugeruje możliwość przyszłej relacji intymnej jako motywację dla drugiej osoby, aby uzyskać przysługi, wsparcie finansowe lub pomoc.
5. „Platoniczna Partnerka Zastępcza” (Platonic Boyfriend Recruiter)
Utrzymuje relację, w której druga osoba inwestuje dużo czasu, uwagi i energii, ale relacja pozostaje jednostronnie platoniczna.
6. „Wykorzystująca Zasoby” (Resource Extractor)
Używa relacji do uzyskiwania konkretnych korzyści: pomocy, pieniędzy, napraw, transportu czy wsparcia emocjonalnego.
7. „Okresowo Kontaktująca Się” (Intermittent User)
Odzywa się tylko w określonych sytuacjach, np. gdy jest znudzona, samotna lub pomiędzy innymi relacjami.
8. „Emocjonalna Dawczyni Skarg” (Male-Girlfriend Recruiter)
Traktuje drugą osobę jako powiernika do rozmów o swoich problemach lub relacjach z innymi partnerami, bez zamiaru odwzajemniania zainteresowania romantycznego.
Te podkategorie opisują różne wzorce zachowań, w których relacja może być utrzymywana głównie ze względu na uwagę, rozrywkę, wsparcie lub zasoby, a nie wzajemne zainteresowanie romantyczne.
ROZDZIAŁ PIERWSZY:
Przełamanie bariery „gadki szmatki”: dlaczego w ogóle podchodzimy do kobiet i wchodzimy z nimi w interakcje
„Dzisiejsi mężczyźni są jedynie cieniem tego, kim mogliby być. Wielu mężczyzn zakłada fasadę, żeby jakoś funkcjonować w życiu. Wielu nosi maski, aby dostosować się do społecznego i politycznego klimatu. Szczególnie widać to wtedy, gdy mężczyźni mają do czynienia z kobietami.” — Rom Wills, autor Nice Guys And Players: Becoming The Man Women Want
Gadka szmatka. Absolutnie nienawidzę gadki szmatki. Dlaczego angażujemy się w to, co nazywa się „gadką szmatką” (czyli rozmową banalną i w gruncie rzeczy pozbawioną znaczenia, choć zwykle w pewnym stopniu rozrywkową), skoro większość z nas tak naprawdę tego nie znosi? Bo udajemy w uprzejmy sposób, starając się sprawić, aby osoby, z którymi rozmawiamy, czuły się przy nas możliwie jak najbardziej komfortowo.
Od dzieciństwa byłem wychowywany przez starszych, a szczególnie przez starsze kobiety z mojej rodziny, aby zawsze być „dobrze wychowanym” i taktownym. Aby być „małym dżentelmenem”. Uczono mnie, by zawsze zachowywać się w sposób przyjemny i pochlebny wobec osoby, z którą rozmawiam. Było oczywiste, że należy unikać mówienia czegokolwiek, co mogłoby zostać uznane za obraźliwe, kontrowersyjne albo zbyt osobiste. Z mojego doświadczenia wynika, że większość mężczyzn wychowanych w klasie średniej, w pełnej rodzinie chodzącej do kościoła, była wychowywana w bardzo podobny sposób.
Kiedy dorastałem, zacząłem mieć coraz bardziej ambiwalentny stosunek do mojego uprzejmego zachowania, szczególnie w relacjach z kobietami. Ile razy widziałeś faceta, którego duża część kobiet z jego otoczenia w jakiś sposób krytykowała, a mimo to nigdy nie brakowało mu romantycznych czy seksualnych partnerek? A z drugiej strony, ile razy widziałeś swojego kolegę (albo może siebie?), który ciągle słyszał, jak wielkim jest „dżentelmenem”, jakim jest „słodziakiem”, jak bardzo jest zabawny i jak przyjemnie spędza się z nim czas… ALE mimo to zawsze miał problem z utrzymaniem romantycznego lub seksualnego zainteresowania kobiet?
Na dobre czy na złe, miałem okazję doświadczyć obu stron tej społecznej monety. Pierwsza sytuacja nigdy nie była dla mnie problemem, natomiast druga zawsze była źródłem frustracji.
Powoli zacząłem dostrzegać pewną prawidłowość: kobiety, które wykazywały wobec mnie największe romantyczne i seksualne zainteresowanie, były zazwyczaj tymi, wobec których zachowywałem się w sposób naturalny, swobodny, pewny siebie i z pewną dozą egoistycznej obojętności. Innymi słowy, byłem wobec nich autentyczny, a to, czy mnie polubią lub zaakceptują moje zachowanie, nie miało dla mnie większego znaczenia.
Z drugiej strony większość kobiet, z którymi miałem najbardziej rozczarowujące i frustrujące interakcje, to były te, przy których za bardzo starałem się być „Panem Idealnym Dżentelmenem”: zawsze mówić „właściwe rzeczy”, robić „właściwe rzeczy” i komunikować się w sposób wyjątkowo przyjemny oraz pochlebny dla kobiecego ego.
Szczerze wierzę, że gdzieś w głębi duszy wszyscy mężczyźni chcą konsekwentnie przejawiać to, co nazwałbym „zachowaniem Trybu Pierwszego”. Jedyny czynnik, który prawdopodobnie ich przed tym powstrzymuje, a zarazem czynnik mający najbardziej destrukcyjny wpływ na nasze codzienne zachowanie w relacjach z innymi to:
STRACH PRZED TYM, CO INNI LUDZIE POMYŚLĄ I POWIEDZĄ O NASZYM ZACHOWANIU.
Nie chcesz być naturalny w stosunku do kobiet
Zachowania wynikające z potrzeby aprobaty [walidacji, akceptacji]
Lęk przed porzuceniem – Dziecko w Tobie wciąż czeka
Zastanów się nad tym. Ile razy byłeś wśród znajomych, rodziny lub osób z otoczenia i miałeś ochotę zachować się spontanicznie i swobodnie, lecz powstrzymywał cię paraliżujący strach przed krytyką, dziwnymi spojrzeniami, reprymendą, niechęcią innych albo sprawieniem, że ktoś poczuje się niezręcznie?
Byłem w takiej sytuacji niezliczoną ilość razy. Zdecydowanie częściej zdarzało mi się to w towarzystwie nowych znajomych kobiet niż nowych znajomych mężczyzn. Wśród mężczyzn zazwyczaj mówię to, co myślę, niezależnie od tego, czy znam ich od dwóch lat czy od dwóch godzin. Natomiast wyrażanie się w sposób szczery i bardzo bezpośredni w towarzystwie atrakcyjnych kobiet zawsze było dla mnie większym wyzwaniem. Z rozmów z innymi mężczyznami wiem, że nie byłem w tym odosobniony.
PODSTAWA CZTERECH TRYBÓW KOMUNIKACJI WERBALNEJ™
Oto podstawowa prawda dotycząca większości interakcji między mężczyznami a kobietami: WSZYSCY CZEGOŚ CHCEMY. Największym kłamstwem, jakie możesz sobie powiedzieć, kiedy podchodzisz do kobiety, którą interesujesz się romantycznie lub seksualnie, jest twierdzenie, że „nic od niej nie chcesz”. Chcesz. W relacjach z niemal każdą osobą, z którą wchodzimy w regularny lub choćby sporadyczny kontakt, mamy jakąś potrzebę lub pragnienie, które chcielibyśmy zaspokoić. Może to być coś niematerialnego, jak pochlebna uwaga czy szacunek. Może to być coś konkretnego, jak przysługa finansowa lub oferta pracy. W gruncie rzeczy bardzo rzadko, jeśli w ogóle, podchodzisz do kobiety „tak po prostu, bez powodu”.
Przez większość mojego dorosłego życia moje zachowanie wahało się między byciem pewnym siebie, bezpośrednim i prowokującym, a byciem uprzejmym, ostrożnym i pośrednim. Jednak aż do jesieni 1990 roku nigdy nie przyszło mi do głowy, by skategoryzować swoje zachowanie lub zachowanie innych ludzi. Dopiero pewnego wieczoru w październiku 1990 roku, podczas interakcji z młodą kobietą, która znała moją matkę, po raz pierwszy sformułowałem koncepcję znaną dziś jako Cztery Tryby Komunikacji Werbalnej™.
Tego wieczoru przypadkowo spotkałem tę kobietę, która znała moją matkę lepiej niż mnie. Jak wspomniałem wcześniej, był to dokładnie ten typ kobiety, przy którym miałem największy problem z byciem sobą. Za każdym razem, gdy jakaś młoda kobieta wspominała, że zna „panią Currie”, mój mózg natychmiast nakazywał mi zachowywać się jak „Pan Idealny Dżentelmen”. I oczywiście, skończyło się tak, że przez pierwsze piętnaście do dwudziestu minut prowadziliśmy kompletnie nieinteresującą i nieistotną gadkę szmatkę. A przecież dobrze wiesz, jak bardzo nienawidzę small talku.
Dlaczego mężczyźni tak często prowadzą banalne i pozbawione sensu rozmowy z kobietami, które ich pociągają, choć wiedzą, że taki typ rozmowy jest zazwyczaj nieskuteczny i bezproduktywny? Bo: a) sami nie są pewni, czego właściwie chcą od tej kobiety (związek? niezobowiązujący seks? przyjaźń?), albo b) dokładnie wiedzą, czego chcą, ale boją się powiedzieć to kobiecie wprost. Z mojego doświadczenia i obserwacji wynika, że najczęściej chodzi o ten drugi powód.
To właśnie zasadniczo odróżnia skuteczną komunikację werbalną od nieskutecznej komunikacji werbalnej. Kiedy wiesz, czego chcesz od kobiet i komunikujesz im swoje potrzeby oraz pragnienia w sposób pewny siebie, szczery i jasno zrozumiały, jest to przykład skutecznej komunikacji werbalnej. Z drugiej strony, kiedy jesteś zdezorientowany co do tego, czego naprawdę chcesz od kobiet, albo dokładnie wiesz, czego chcesz, ale boisz się im to zakomunikować, jest to przykład nieskutecznej komunikacji werbalnej.
Kiedy rozmawiałem z tą młodą kobietą, która znała moją matkę, doskonale wiedziałem, czego od niej chcę. Chciałem uprawiać z nią niezobowiązujący seks. Była fizycznie atrakcyjna i miała bardzo seksowną aurę. Czy było z mojej strony płytkie albo powierzchowne chcieć tak szybko relacji seksualnej z tą kobietą? Może tak, może nie. Czy jednak działanie w sposób fałszywy i nieskuteczny wobec kobiet, próbując ukrywać przed nimi swoje prawdziwe pragnienia, zainteresowania i intencje, jest na dłuższą metę dla ciebie szkodliwe? ZDECYDOWANIE TAK.
Niektórzy powiedzieliby, że poruszanie tematu seksu z kobietą już w pierwszej rozmowie jest „społecznie nieodpowiednie” albo przynajmniej oznaką „złych manier”. Twierdziliby, że taki sposób rozmowy nie jest zachowaniem prawdziwego „dżentelmena”. JA SIĘ Z TYM NIE ZGADZAM. Moim zdaniem istnieje cienka granica między zachowaniem społecznie odpowiednim a zachowaniem fałszywym i nieszczerym. To pierwsze często ma swoją wartość, natomiast to drugie prowadzi do nieskutecznych i bezproduktywnych relacji z kobietami. Nie sugeruję oczywiście, że mężczyzna powinien być celowo nieuprzejmy czy lekceważący wobec kobiet, to donikąd nie prowadzi. Z drugiej strony jednak należy unikać wypowiadania rzeczy i wyrażania zainteresowań, które nie odzwierciedlają tego, co naprawdę myślisz.
Tak właśnie definiuję „prawdziwe” zachowanie. Prawdziwe zachowanie to takie, które odzwierciedla twoje autentyczne i szczere potrzeby, myśli, pragnienia, zainteresowania i intencje. Natomiast fałszywe zachowanie to takie, które daje innym ludziom zwodnicze albo wprowadzające w błąd wyobrażenie o tym, jakie są twoje prawdziwe potrzeby, myśli, pragnienia, zainteresowania i intencje. Jeśli wchodzę z tobą w interakcję głównie dlatego, że chcę, abyś pomógł mi znaleźć pracę, i moje zachowanie jasno pokazuje, że to jest mój główny cel, wtedy jestem wobec ciebie autentyczny. Natomiast jeśli sprawiam wrażenie, że chcę jedynie „cieszyć się twoim towarzystwem i rozmową”, podczas gdy w rzeczywistości zależy mi na tym, abyś przedstawił mnie komuś, kto może pomóc mi zdobyć pracę, wtedy zachowuję się fałszywie i manipulacyjnie.
Wracając do rozmowy z tą młodą kobietą w 1990 roku, w pewnym momencie moja frustracja osiągnęła punkt krytyczny. Nie mogłem już dłużej znieść tego bezproduktywnej gadki szmatki. Gdy mówiła, nagle jej przerwałem i w bardzo odważny, niezwykle pewny siebie oraz skrajnie bezpośredni sposób powiedziałem jej, jakie są moje prawdziwe pragnienia, zainteresowania i intencje (poinformowałem ją, że chciałbym uprawiać z nią niezobowiązujący seks). SPOSÓB, W JAKI TO POWIEDZIAŁEM, CAŁKOWICIE JĄ ZASKOCZYŁ.
„Słucham?! Proszę wybaczyć?!”
Tak jak się spodziewałem, mój odważny, bardzo prowokacyjny i bezpośredni sposób wypowiedzi całkowicie ją zdezorientował. „Słucham?!” — to była jej pierwsza reakcja. „Proszę wybaczyć?!” — następna. „Nie mogę uwierzyć, że pan to właśnie powiedział!” — zaraz potem. Gdybym wcześniej otrzymał taką reakcję od jakiejkolwiek innej kobiety, która znała moją matkę, prawdopodobnie natychmiast zacząłbym się tłumaczyć i przepraszać w obawie, że moja reputacja „Pana Idealnego Dżentelmena” zostanie nadszarpnięta. Ale tej nocy… w tej rozmowie… NIC MNIE TO NIE OBCHODZIŁO. Chęć bycia autentycznym była silniejsza niż chęć utrzymania wizerunku „niewinnego”, „porządnego” czy „dobrze wychowanego” człowieka.
„Czy ty tak rozmawiasz ze WSZYSTKIMI KOBIETAMI już podczas PIERWSZEJ rozmowy z nimi?!” — zapytała. Moja odpowiedź? „Co za różnica, jak podchodzę do innych kobiet? Najważniejsze jest to, że podszedłem do ciebie właśnie w taki sposób, bo jestem zainteresowany spotkaniem z tobą.”
JEJ ZASKAKUJĄCA REAKCJA
Zamilkła. Przez chwilę siedziała w moim samochodzie i patrzyła przez okno. Uznałem, że po tym, jak powiedziałem jej, dlaczego naprawdę chcę spędzić z nią czas, wydarzy się jedna z dwóch rzeczy: a) powie mi w jakiś sposób, że mój prowokacyjny i bezpośredni styl wypowiedzi jest dla niej niekomfortowy i że nie ma ochoty spotkać się ze mną w najbliższym czasie, albo b) powoli zacznie przyznawać, że pomysł spotkania się ze mną wcale nie jest taki zły i zaproponuje, żebyśmy spędzili razem czas w najbliższej przyszłości (hej, zdarzało się to już wcześniej). Po kilku chwilach ciszy wybrała drugą opcję. Spojrzała na mnie z wyrazem zdumienia i podziwu, a chwilę później powiedziała, że mój skrajnie odważny sposób podejścia, moja wysoka pewność siebie i mój całkowicie bezpośredni sposób komunikacji bardzo ją podnieciły. Gdy już się rozluźniła, przyznała, że nawet kiedy reagowała w sposób zaskoczony i oburzony, w głębi duszy jej się to bardzo podobało. Szczególnie wtedy, gdy zorientowała się, że nie zamierzam się wycofać ani przepraszać za tak bezpośrednie wyrażenie swoich pragnień.
„Właśnie tak zawsze chciałam, żeby mężczyzna, przynajmniej taki, który mnie fizycznie pociąga, ze mną rozmawiał. Ale realistycznie rzecz biorąc, nigdy nie spodziewałabym się, że większość mężczyzn będzie miała na to odwagę… przynajmniej nie w pierwszej rozmowie ze mną…”
MOMENT OLŚNIENIA
Jej komentarz o tym, że powiedziałem jej „to, co chciała usłyszeć, ale czego normalnie by się nie spodziewała usłyszeć”, bardzo mnie zaintrygował. Po około 20–30 minutach całowania się i pieszczot w samochodzie zapisała mi swój numer telefonu i powiedziała, żebym śmiało wpadł do niej następnego dnia.
Kiedy tego wieczoru wróciłem do domu, byłem jak człowiek z misją. Byłem tak podekscytowany tym, że pokonałem swój strach przed mówieniem tego, co naprawdę myślę i że zaryzykowałem swoją reputację „Pana Idealnego Dżentelmena”, że nie wiedziałem, co ze sobą zrobić. Fakt, że ją seksualnie podnieciłem, był dla mnie sprawą drugorzędną. Najważniejsze było to, że uniknąłem gadki szmatki i przestałem czuć się tak, jakbym był fałszywy. Miałem niesamowity przypływ adrenaliny. A przede wszystkim wciąż powtarzałem w głowie jej słowa: „to, co chciała usłyszeć, ale czego się nie spodziewała usłyszeć.”
Od tamtej nocy, przez resztę weekendu, zacząłem czytać artykuły w magazynach o relacjach między mężczyznami i kobietami, książki o tym, co mężczyźni i kobiety uważają w sobie nawzajem za atrakcyjne i podniecające, a także słuchać w telewizyjnych talk-show, jak mężczyźni i kobiety opowiadają o dobrych i złych pierwszych randkach.
Zacząłem również analizować własne doświadczenia z kobietami, a także doświadczenia większości moich bliskich kolegów. Po kilku dniach przemyśleń doszedłem w końcu do wniosku, że całe zachowanie konwersacyjne mężczyzn wobec kobiet, które ich pociągają, można zasadniczo podzielić na cztery kategorie:
— Mówienie tego, co kobiety zazwyczaj CHCĄ usłyszeć, ale czego w większości przypadków NIE SPODZIEWAJĄ się usłyszeć (głównie dlatego, że nie sądzą, że masz „odwagę”, by powiedzieć to, co naprawdę masz na myśli). To zachowanie nazwałem „zachowaniem Trybu Pierwszego”.
— Mówienie tego, co kobiety zazwyczaj CHCĄ usłyszeć i czego zarazem się SPODZIEWAJĄ (głównie dlatego, że zachowujesz się „uprzejmie” i „konwencjonalnie”). To zachowanie nazwałem „zachowaniem Trybu Drugiego”.
— Mówienie tego, czego kobiety zazwyczaj NIE CHCĄ usłyszeć, ale czego zazwyczaj się SPODZIEWAJĄ (głównie dlatego, że wszystko, co mówisz, jest fałszywe, nieszczere, nieśmiałe i/lub banalne). To zachowanie nazwałem „zachowaniem Trybu Trzeciego”.
— Mówienie tego, czego kobiety zazwyczaj NIE CHCĄ usłyszeć i czego również NIE SPODZIEWAJĄ się usłyszeć (głównie dlatego, że jesteś niegrzeczny, ordynarny, obraźliwy i/lub jawnie lekceważący). To zachowanie nazwałem „zachowaniem Trybu Czwartego”.
I tak właśnie powstały CZTERY TRYBY KOMUNIKACJI WERBALNEJ™. Ale dlaczego zachowanie Trybu Pierwszego jest potrzebne? Co sprawia, że jest tak skuteczne? Czytaj dalej.
ROZDZIAŁ DRUGI
Manipulacyjne „gry”: dlaczego mężczyźni często czują złość, frustrację i gorycz wobec kobiet
„Zawsze będę próbowała manipulować mężczyznami i dominować nad nimi egoistycznie… zawsze. Dlaczego? Bo to zabawne i dlatego, że mogę. Jeśli mi się uda, będę ich wykorzystywać do wszystkiego, co mają do zaoferowania, aż się znudzę. Jeśli nie, a będę nimi zainteresowana, będę ich bezlitośnie ścigać, dopóki nie będą moi.” — kobieta w wyznaniu opublikowanym w popularnym kobiecym magazynie ESSENCE
Ogólnie rzecz biorąc, zazwyczaj oceniam wszelkie zachowania wobec innych ludzi z dwóch podstawowych perspektyw: zachowanie silne kontra zachowanie słabe oraz zachowanie skuteczne kontra zachowanie nieskuteczne. Jak podkreślałem w poprzednim rozdziale, wszyscy chcemy, aby w interakcjach z innymi, a szczególnie z kobietami, które nas pociągają romantycznie lub seksualnie, zostały zaspokojone jakieś nasze potrzeby lub pragnienia.
ZACHOWANIE SILNE vs ZACHOWANIE SŁABE
Jedna ze słownikowych definicji słowa „silny” brzmi: „niemożliwy do łatwego uszkodzenia, zniszczenia lub złamania; solidny, trwały”.
Ja definiuję silne zachowanie jako zachowanie oparte na bardzo twardych zasadach i wartościach. Kiedy zachowujesz się w sposób silny, praktycznie niemożliwe jest, aby inni łatwo tobą manipulowali lub wykorzystywali cię. Gdy wchodzisz w interakcje z ludźmi, których zasady i wartości są zupełnie inne niż twoje, ich zachowanie ma bardzo niewielki, albo żaden, wpływ na to, jak ty sam się zachowujesz.
Słabe zachowanie natomiast to zachowanie, które łatwo ulega opiniom i wpływom innych ludzi. Jeśli ktoś może łatwo sprowokować cię do zmiany, modyfikacji lub kompromisu w sprawie twoich zasad, wartości czy charakteru moralnego bez ważnego powodu, jest to oznaka słabego zachowania. Podobnie, jeśli jesteś osobą, którą inni mogą łatwo i często manipulować, lekceważyć albo nad którą mogą dominować egoistycznie, oznacza to, że twoje zachowanie jest słabe.
Jak budować granice podczas swojej przemiany
System Operacyjny Umysłu – ROZDZIAŁ V: Granice osobowości
ZACHOWANIE SKUTECZNE vs ZACHOWANIE NIESKUTECZNE
Słownikowa definicja słowa „skuteczny” brzmi: „zdolny do wytworzenia zamierzonego lub pożądanego rezultatu”. Zatem skuteczne zachowanie to każde zachowanie, które ma potencjał doprowadzić do rezultatu, którego pragniesz. Jeśli twoim głównym celem jest skłonienie kobiety do spędzenia z tobą czasu w romantyczny sposób, a twoje zachowanie ma realną szansę doprowadzić do tego rezultatu, wtedy zachowujesz się skutecznie.
Jeśli jednak zachowanie, które przejawiasz, często działa wbrew twoim celom i zamiarom, oznacza to, że jest nieskuteczne. Nieskuteczne zachowanie jest synonimem zachowania nieproduktywnego i marnującego czas. Za każdym razem, gdy zachowujesz się w sposób, który ma niewielką, albo żadną szansę doprowadzić do pożądanego rezultatu, po prostu tracisz czas.
Szybkie podsumowanie
Zachowanie silne: każde zachowanie, które sprawia, że inni praktycznie nie są w stanie manipulować tobą, lekceważyć cię ani zmuszać do zmiany twoich zasad i wartości bez uzasadnionego powodu.
Zachowanie słabe: każde zachowanie, które sprawia, że inni mogą stosunkowo łatwo manipulować tobą, lekceważyć cię lub skłaniać do kompromisu w sprawie twoich zasad i wartości bez ważnego powodu.
Zachowanie skuteczne: każde zachowanie, które sprzyja osiągnięciu twoich celów i zamierzonych rezultatów.
Zachowanie nieskuteczne: każde zachowanie, które zazwyczaj działa przeciwko osiągnięciu twoich celów i rezultatów.
To właśnie te różne formy zachowania decydują o tym, czym różnią się od siebie cztery tryby zachowania. Punktem wyjścia każdej relacji z kobietą jest jedno podstawowe pytanie:
Czego naprawdę chcesz od kobiet i w jaki sposób decydujesz się im to zakomunikować.
Czego TY chcesz? | Rob i Chest Rockwell
Na podstawie mojego doświadczenia z kobietami oraz obserwacji doświadczeń innych mężczyzn wyróżniam cztery podstawowe kategorie zachowania wobec kobiet:
— Zachowanie silne i skuteczne – jest to zachowanie Trybu Pierwszego.
— Zachowanie słabe, ale skuteczne – jest to zachowanie Trybu Drugiego.
— Zachowanie słabe i nieskuteczne – jest to zachowanie Trybu Trzeciego.
— Zachowanie silne, ale nieskuteczne – jest to zachowanie Trybu Czwartego.
ZACHOWANIE TRYBU PIERWSZEGO POLEGA NA POKONANIU WŁASNYCH LĘKÓW
Zauważyłem, że główny czynnik odróżniający zachowanie Trybu Pierwszego od Trybu Drugiego, Tryb Drugi od Trybu Trzeciego itd., sprowadza się do jednego: poziomu strachu przed powiedzeniem kobiecie, czego naprawdę od niej chcesz, dlaczego tak naprawdę chcesz spędzać z nią czas.
Kiedy przejawiasz zachowanie Trybu Drugiego, twoim głównym lękiem jest:
— STRACH PRZED OSTRĄ, SUBIEKTYWNĄ KRYTYKĄ (czyli strach przed tym, że kobieta wyrazi dezaprobatę wobec twoich prawdziwych pragnień, zainteresowań i intencji albo wobec sposobu, w jaki je jej zakomunikowałeś).
Kiedy przejawiasz zachowanie Trybu Trzeciego, twoim głównym lękiem jest:
— STRACH PRZED ODRZUCENIEM I/LUB ZIGNOROWANIEM (czyli strach przed tym, że kobieta nie odwzajemni twoich pragnień, zainteresowań i intencji albo po prostu będzie cię ignorować bez końca).
Kiedy przejawiasz zachowanie Trybu Drugiego, nie tyle martwisz się samą możliwością negatywnej reakcji na pragnienia i zainteresowania, które wyrażasz wobec kobiet, ile raczej JAK i KIEDY je wyrażasz. Innymi słowy, będąc w stanie Trybu Drugiego nie boisz się powiedzieć kobietom, czego od nich chcesz ani co naprawdę myślisz, ale nadmiernie przejmujesz się sposobem, w jaki werbalnie wyrażasz swoje myśli i pragnienia. Właśnie dlatego określam zachowanie Trybu Drugiego jako słabe, ale skuteczne. Tryb Drugi jest skuteczny przede wszystkim dlatego, że jesteś wobec kobiet szczery co do swoich prawdziwych potrzeb, pragnień, zainteresowań i intencji, ale z drugiej strony jest słaby, ponieważ sposób, w jaki je wyrażasz, bywa zbyt ostrożny, zbyt opóźniony i/lub zbyt niepewny oraz pośredni.
Kiedy przejawiasz zachowanie Trybu Trzeciego, zwykle znacznie bardziej boisz się negatywnej reakcji na to, jakie pragnienia i zainteresowania wyrażasz. Będąc w stanie Trybu Trzeciego bardzo boisz się powiedzieć kobietom, czego od nich chcesz albo co naprawdę myślisz, ponieważ obawiasz się, że nie podzielą twoich pragnień i zainteresowań. Zachowanie Trybu Trzeciego jest słabe, ponieważ opiera się na strachu. Dodatkowo jest ono nieskuteczne, ponieważ ukrywasz, zaprzeczasz lub maskujesz swoje prawdziwe potrzeby, pragnienia, zainteresowania i intencje.
W wielu sytuacjach możesz uchodzić bez większych konsekwencji za kogoś, kto stosuje Tryb Drugi, a nawet Tryb Trzeci, szczególnie gdy masz do czynienia z ludźmi, a zwłaszcza kobietami, którzy nie są manipulacyjni i mają wobec ciebie dobre intencje. W rzeczywistości jednak na świecie jest wielu mężczyzn i wiele kobiet, którzy tylko czekają na okazję, aby manipulować czyimś zachowaniem dla realizacji własnych egoistycznych celów. Głównym elementem twojego zachowania, na którym żerują osoby manipulacyjne, jest twój strach przed byciem skrytykowanym, nielubianym, odrzuconym i/lub zignorowanym.
Kiedy mężczyzna zaczyna czuć, że został wykorzystany, niesprawiedliwie skrytykowany albo brutalnie spławiony lub zignorowany, często prowadzi go to do kolejnego trybu zachowania, znanego jako Tryb Czwarty. Zachowanie Trybu Czwartego nie wynika już z żadnego konkretnego lęku, opiera się raczej na pragnieniu „egoistycznej zemsty” wobec kobiety (jednej konkretnej, kilku kobiet albo nawet całej płci). To właśnie w ponad połowie przypadków jest powód, dla którego napisałem tę książkę: aby pomóc mężczyznom pozbyć się tej zalegającej złości, frustracji i goryczy, które często pojawiają się, gdy mężczyzna czuje, że został wprowadzony w błąd, zlekceważony albo zmanipulowany przez kobietę, którą interesował się romantycznie lub seksualnie.
Zachowanie Trybu Czwartego jest zachowaniem silnym, ale nieskutecznym. Jest silne, ponieważ zwykle jesteś wtedy szczery i bezpośredni wobec kobiet w kwestii swoich prawdziwych potrzeb, pragnień i zainteresowań. Z drugiej strony jest nieskuteczne, ponieważ jesteś szczery dopiero wtedy, gdy jesteś już wściekły albo gdy wiesz, że twoje potrzeby i pragnienia i tak nie zostaną spełnione ani odwzajemnione. Będąc w stanie Trybu Czwartego nie masz już autentycznej chęci spędzania czasu z kobietą. W praktyce stajesz się mizoginem, mężczyzną, który fizycznie i seksualnie pociągają kobiety, ale który nienawidzi ich jako ludzi. Będziesz się spotykał z kobietą i/lub uprawiał z nią seks głównie po to, aby ostatecznie zranić ją emocjonalnie albo pozostawić z urażonym ego.
Jak wspomniałem w poprzednim rozdziale, wobec każdej kobiety, do której chcesz podejść i wejść z nią w interakcję, jest coś, czego od niej chcesz. Nie oszukuj się. Zawsze śmieszy mnie, gdy słyszę mężczyzn mówiących: „Och… ja tak naprawdę nic od niej nie chcę…” To dlaczego z nią rozmawiasz? „Po prostu chcę spędzić z nią czas i lepiej ją poznać…” Dlaczego? Większość kobiet, do których podchodzisz, albo chcesz zaprosić na randkę (czyli spędzać z nimi czas w romantycznej, wyłącznej relacji), albo chcesz uprawiać z nimi seks w krótkoterminowej, niezobowiązującej relacji.
Jest jeszcze jedna rzecz, której wielu mężczyzn nie rozumie: istnieje różnica między mówieniem a komunikowaniem się. Być może słyszałeś powiedzenie: „Dużo mówił, ale nic nie powiedział”.
Mówienie polega po prostu na wypowiadaniu słów. Na przykład gdybym czytał z kartki losową listę słów, to bym mówił, ale nie komunikowałbym żadnej informacji. Jeśli wypowiadasz zdania, które nie mają sensu, a inni mają trudność ze zrozumieniem, o co właściwie ci chodzi, to znaczy, że mówisz, ale nie komunikujesz.
Komunikacja werbalna oznacza wyrażanie i wymianę użytecznych informacji. Jeśli kobieta przekazuje mi informacje, które pomagają mi podejmować decyzje dotyczące tego, czy chcę dalej wchodzić z nią w interakcję, wtedy komunikuje się ze mną. Komunikacja polega przede wszystkim na wyrażaniu swoich potrzeb fizycznych i emocjonalnych, swoich pragnień, ogólnych zainteresowań oraz krótkoterminowych lub długoterminowych intencji.
Na następnej stronie zamieściłem macierz pokazującą, czym różnią się poszczególne tryby komunikacji werbalnej. Dzięki temu lepiej zrozumiesz konkretne cechy charakterystyczne każdego z tych trybów zachowania.
CZTERY TRYBY KOMUNIKACJI WERBALNEJ™
| CO KOBIETY ZAZWYCZAJ „CHCĄ” USŁYSZEĆ | CO KOBIETY ZAZWYCZAJ „NIE CHCĄ” USŁYSZEĆ | |
| CO KOBIETY ZAZWYCZAJ „SPODZIEWAJĄ SIĘ” USŁYSZEĆ | TRYB DRUGI – Gdy wyrażasz swoje potrzeby, pragnienia, zainteresowania i intencje wobec kobiety w ostrożny, niepewny, pośredni sposób, „owijając w bawełnę”. Twoje zachowanie jest zwykle bardzo uprzejme, taktownie, przyjemne, rozrywkowe i nienarzucające się. Jesteś w pewnym stopniu pewny siebie, ale bardzo dbasz o swój wizerunek i reputację w oczach kobiet. Lubisz być postrzegany jako „dżentelmen”.
Główny problem: boisz się ostrej krytyki lub bycia nielubianym. Twoim głównym celem jest sprawić, aby kobieta najpierw cię polubiła i mówiła o tobie „miłe rzeczy”, zanim dowie się, dlaczego naprawdę chcesz z nią rozmawiać i spędzać z nią czas. |
TRYB TRZECI – Gdy ukrywasz, zaprzeczasz lub „maskujesz” swoje prawdziwe potrzeby, pragnienia, zainteresowania i intencje wobec kobiet. Twoje zachowanie bywa sztuczne, hipokrytyczne, słabe, nieszczere i niezdecydowane. Masz niski poziom pewności siebie i samooceny, do tego stopnia, że często pozwalasz kobietom wykorzystywać cię, manipulować tobą, a nawet okazywać ci brak szacunku.
Główny problem: boisz się odrzucenia lub bycia zignorowanym. Wolisz udawać „tylko przyjaciela”, żeby nadal otrzymywać od kobiety uwagę, zamiast ujawnić swoje prawdziwe pragnienia i ryzykować odrzucenie lub ignorowanie. |
| CO KOBIETY ZAZWYCZAJ „NIE SPODZIEWAJĄ SIĘ” USŁYSZEĆ | TRYB PIERWSZY – Gdy wyrażasz swoje potrzeby, pragnienia, zainteresowania i intencje wobec kobiety w sposób bardzo pewny siebie, bez przepraszania, bezpośredni i konkretny. Twoje zachowanie jest zwykle bardzo pewne siebie, opanowane, nienastawione defensywnie i prowokujące. Nie starasz się na siłę sprawić, by kobiety cię „polubiły” lub „zaakceptowały” twoje zachowanie. Uosabiasz postawę „egoistycznej obojętności”.
Główny problem: nie lubisz marnować czasu na kobiety, które nie mają szczerej chęci odwzajemnić twojego zainteresowania romantycznego lub seksualnego. Nie chcesz wchodzić w interakcje z kobietami bardzo manipulacyjnymi (czyli „grającymi w gierki”). |
TRYB CZWARTY – Gdy wyrażasz swoje prawdziwe pragnienia, zainteresowania, intencje oraz ostre krytyczne uwagi w sposób bezpośredni, bez przepraszania i konkretny, ale dopiero po tym, jak zostałeś już odrzucony, skrytykowany lub zignorowany. Twoje zachowanie jest napędzane urazą, mizoginią, goryczą oraz pragnieniem „egoistycznej zemsty” wobec kobiet, które – twoim zdaniem – potraktowały cię źle.
Główny problem: nie znosisz poczucia egoistycznej porażki wobec kobiety. Gdy kobieta cię odrzuca, krytykuje lub ignoruje, chcesz w jakiś sposób odegrać się emocjonalnie i podreperować własne ego. |
Większość słowników definiuje termin „manipulacyjny” jako „bezpośrednie lub pośrednie wpływanie na zachowanie innej osoby w sposób, który zazwyczaj przynosi korzyść przede wszystkim osobie wpływającej (czyli interakcja jest bardziej korzystna egoistycznie niż obustronnie)”. Ta definicja jest w dużej mierze trafna i właściwa, jednak na potrzeby tej książki nieco ją zmodyfikuję. Ogólnie opisuję zachowanie manipulacyjne w następujący sposób:
ZAWSZE, GDY PRÓBUJESZ WPŁYNĄĆ NA INNYCH LUDZI I SKŁONIĆ ICH DO OKREŚLONEJ REAKCJI, KTÓRA JEST DLA CIEBIE POŻĄDANA I KORZYSTNA, POPRZEZ STOSOWANIE ZACHĘT I NAGRÓD ORAZ/LUB POPRZEZ ZACHOWANIA ZWODNICZE I WPROWADZAJĄCE W BŁĄD, TO DZIAŁASZ MANIPULACYJNIE.
Innymi słowy: jeśli czegoś od kogoś chcesz i po prostu wprost o to prosisz, jest to zachowanie niemające charakteru manipulacji. Jeśli jednak czegoś od ciebie chcę, a najpierw zaczynam łechtać twoje ego, być dla ciebie miły, zapraszać cię na kolację itd., a dopiero potem proszę o to, czego chcę, to wtedy jest to MANIPULACJA. Jako mężczyzna, za każdym razem gdy zaczynasz oferować kobiecie zachęty i nagrody w zamian za romantyczne lub seksualne towarzystwo, angażujesz się w manipulacyjną grę. Podobnie, gdy kłamiesz kobietom na temat tego, czego naprawdę od nich chcesz i dlaczego chcesz spędzać z nimi czas, to również grasz w manipulacyjne gry psychologiczne.
Dawno temu mężczyźni zaczęli stosować manipulacyjne gry w momencie, gdy w społeczeństwie pojawiła się idea prostytucji. Gdy mężczyźni zaczęli oferować kobietom pieniężne zachęty i nagrody w zamian za towarzystwo seksualne, do relacji między kobietami a mężczyznami wprowadzono zupełnie nowy element. Wkrótce nawet poza kontekstem transakcji z kurtyzanami mężczyźni zaczęli wynagradzać kobiety za przysługi seksualne. Kobiety o manipulacyjnych skłonnościach nie mogły oprzeć się idei otrzymywania nagród i zachęt w zamian za romantyczne lub seksualne towarzystwo.
Alfie Kohn w swojej książce Punished By Rewards wyraźnie pokazuje, że kiedy zaczynasz oferować nagrody i zachęty dzieciom, uczniom, pracownikom, kobietom itd., z czasem ich zainteresowanie i entuzjazm wobec danej aktywności zaczynają stopniowo spadać. Na przykład jeśli regularnie oferujesz dziecku lody w zamian za utrzymywanie porządku w pokoju, po pewnym czasie jego chęć dbania o porządek zacznie maleć. Wkrótce zacznie żądać w zamian za sprzątanie pokoju skutera BMW. To samo dotyczy sytuacji, gdy regularnie oferujesz kobietom zachęty i nagrody w zamian za romantyczne lub seksualne towarzystwo. Nawet coś tak prostego jak komplementy jest w rzeczywistości niematerialną nagrodą. Za każdym razem, gdy proponujesz kobiecie „kolację i wino” w zamian za jej towarzystwo, oferujesz zachętę mającą zwiększyć jej motywację do spędzania z tobą czasu.
Teoria i terapia analizy transakcyjnej: Eric Berne
Jako mężczyźni bądźmy szczerzy: większość mężczyzn zrobi niemal wszystko, aby zdobyć i utrzymać romantyczne lub seksualne towarzystwo atrakcyjnej kobiety. TO FAKT. W rzeczywistości nic nie motywuje heteroseksualnego mężczyzny do poprawy wyglądu, osiągnięć zawodowych, wykształcenia czy statusu finansowego bardziej niż chęć przyciągnięcia jednej konkretnej kobiety albo wielu atrakcyjnych kobiet. NIE ŁUDŹ SIĘ, ŻE KOBIETY TEGO NIE WIEDZĄ. Właśnie od tego zaczyna się wiele manipulacyjnych gier między samotnymi mężczyznami i samotnymi kobietami.
Gdy kobieta zorientuje się, że jesteś gotów ją rozpieszczać i/lub próbować manipulować (czyli oferować jej zachęty i nagrody w zamian za jej towarzystwo), a sama jest osobą manipulacyjną, będzie próbowała maksymalnie to wykorzystać. DLATEGO WŁAŚNIE ZACHOWANIE TRYBU PIERWSZEGO JEST NIE TYLKO SKUTECZNE, ALE WRĘCZ KONIECZNE. Jeśli oferujesz kobiecie drogą kolację i kino jako narzędzie manipulacji, w końcu będzie chciała kolacji i kina co tydzień. Jeśli proponujesz przejażdżkę Ferrari, żeby zwiększyć jej zainteresowanie tobą, wkrótce będzie chciała własnego Ferrari. Jeśli oferujesz kobiecie mieszkanie kupione na twój koszt, wkrótce będzie chciała dom na plaży.
Kobiety są mistrzyniami Ramy. Mężczyźni są dziećmi Ramy
UWIERZCIE MI, PANOWIE: jeśli zdecydujecie się grać w taką „Grę”, to kobiety będą grać w nią lepiej. Kobiety znają tę grę. Mężczyźni myślą, że ją znają.
Załóżmy hipotetycznie, że wszystkie kobiety, z którymi masz kontakt, nie są manipulacyjne. To znaczy, że w każdej sytuacji każda kobieta, z którą rozmawiasz, albo: a) wprost komunikuje, że jest zainteresowana randkowaniem z tobą i/lub niezobowiązującym seksem, albo b) wprost komunikuje, że nie jest zainteresowana randkowaniem ani seksem z tobą.
W takiej sytuacji dialog z płcią przeciwną w poszukiwaniu partnera (albo dla niektórych dodatkowego partnera) byłby jasną, prostą i przede wszystkim bezpośrednią interakcją. Oczywiście zdarzałoby się pewne odrzucenie i pewne rozczarowanie ego, ale żadnych gier psychologicznych.
Problem polega na tym, że nie żyjemy w idealnym społeczeństwie i niestety są w nim kobiety manipulacyjne (choć oczywiście mężczyźni również potrafią być bardzo manipulacyjni, gdy czegoś chcą od kobiety, ale boją się powiedzieć to wprost).
STRACH zawsze napędza manipulacyjne zachowania. Gdy boisz się otwarcie mówić o swoich prawdziwych potrzebach, pragnieniach, zainteresowaniach i długoterminowych intencjach, zaczynasz skłaniać się ku manipulacji. Ale czego większość ludzi nie uświadamia sobie wprost, to fakt, że MANIPULACJA ZAWSZE JEST DWUSTRONNA. „Naprawdę??” Tak.
Innymi słowy: JEDYNY SPOSÓB, W JAKI KOBIETA MOŻE TOBĄ MANIPULOWAĆ, POLEGA NA TYM, ŻE TY SAM PRÓBUJESZ MANIPULOWAĆ NIĄ, ALBO BEZPOŚREDNIO (świadomie), ALBO POŚREDNIO (podświadomie).

„Regułą wydaje się być to, że ci, którzy nie mają trudności z oszukiwaniem samych siebie, są łatwo oszukiwani przez innych. Łatwo ich przekonać i poprowadzić” – Eric Hoffer
Kiedy decydujesz się stosować zachowanie Trybu Drugiego albo zachowanie Trybu Trzeciego, w rzeczywistości, świadomie lub nie, próbujesz manipulować kobietą.
Dwa główne cele zachowania Trybu Pierwszego to:
— Zapobiegać manipulowaniu tobą i/lub okazywaniu ci braku szacunku przez kobiety;
— Zapobiegać marnowaniu twojego czasu przez kobiety w sposób nieproduktywny.
Silne zachowanie jest kluczem do pierwszego celu, a skuteczne zachowanie jest kluczem do drugiego. Co jest kluczem do stworzenia silnego i skutecznego zachowania wobec kobiet? Musisz wiedzieć CZEGO CHCESZ od kobiet, DLACZEGO tego chcesz oraz JAKIE ZACHOWANIA jesteś gotów przejawiać (albo nie przejawiać), aby to osiągnąć.
Wcześniej w tym rozdziale zdefiniowałem silne zachowanie jako zachowanie oparte na twardych zasadach i wartościach. TO JEST KLUCZ NUMER JEDEN DO POPRAWY TWOJEGO ZACHOWANIA WOBEC KOBIET. Musisz mieć jasno określoną, konkretną i szczegółową listę zasad oraz wartości, których nie jesteś gotów zmienić, poświęcić ani naruszyć w procesie zabiegania o towarzystwo kobiet, których pragniesz.
Na przykład: załóżmy, że nie wierzysz w używanie nielegalnych narkotyków, takich jak kokaina. Pewnego dnia poznajesz piękną, seksowną kobietę i dowiadujesz się, że najbardziej pociągają ją mężczyźni, którzy używają kokainy i mogą jej ją zapewnić. Postanawiasz więc kupić kokainę i zapraszasz ją do siebie, abyście mogli razem ją wciągać. Byłby to klasyczny przykład złamania własnej zasady tylko po to, aby zdobyć uwagę kobiety. To jest SŁABE.
Dr Stephen R. Covey w swojej popularnej bestsellerowej książce 7 nawyków skutecznego działania podkreśla znaczenie opierania własnego zachowania na zasadach i wartościach. Mówi on zasadniczo, że każdy z nas powinien mieć osobistą deklarację misji, która określa, jakich zasad i wartości zamierza się trzymać w procesie dążenia do swoich celów. Gdy zaczynasz często łamać własne zasady i wartości, twój charakter i integralność słabną, a w oczach innych zaczynasz tracić wiarygodność i szacunek. Warto o tym pamiętać.
Szacunek się zdobywa
10 praw ogarniętego mężczyzny – dr Paul Dobransky
Wiem, że niektórzy mężczyźni czytający te słowa mogą pomyśleć: „Co takie rzeczy jak charakter, integralność czy wartości osobiste mają wspólnego z przyciąganiem kobiet?” Bardzo dużo. Znacznie więcej, niż przeciętny facet zdaje sobie sprawę.
Wbrew pozorom lepiej jest konsekwentnie trzymać się nawet zasad, które nie są szczególnie szlachetne czy wzniosłe, niż ciągle zmieniać zdanie i zaprzeczać własnym zasadom. Na przykład: jeśli przy każdej kobiecie, która jest przeciwna narkotykom, udajesz, że również jesteś przeciw, a kiedy przebywasz w towarzystwie atrakcyjnych kobiet, które używają narkotyków, zachowujesz się tak, jakbyś je popierał, to jest chwiejność. Albo nie jesteś wierny własnym zasadom, albo co gorsza w ogóle ich nie masz.

W wielu badaniach i ankietach pewność siebie jest zwykle wskazywana jako najważniejszy czynnik przyciągający i podniecający kobiety, który nie jest związany z wyglądem fizycznym. To, czego wielu mężczyzn nie rozumie, to fakt, że istnieje bezpośredni związek między poziomem pewności siebie, jaki okazujesz kobietom, a tym, jak bardzo pozostajesz wierny własnym zasadom i wartościom.
Nie moją rolą jest mówić mężczyznom, dlaczego powinni spędzać czas z kobietami. Niektórzy mężczyźni chcą poważnego, romantycznego, długoterminowego związku z jedną kobietą, inni wolą krótkotrwałą, niezobowiązującą relację czysto seksualną. Każdy ma swoje preferencje.
To, co staram się podkreślić w tej książce, to fakt, że bez względu na to, jakie są twoje potrzeby, pragnienia, zainteresowania i intencje, najlepiej jest jasno je określić i komunikować je w sposób pewny siebie oraz bezpośredni. Ta książka pomoże ci właśnie to zrobić.
Jaka jest pierwsza zasada Trybu Pierwszego? NIGDY NIE PRZEJMUJ SIĘ NA POWAŻNIE TYM, CO IRYTUJE CIĘ W ZACHOWANIU KOBIET. Dlaczego? Bo nie masz żadnej kontroli nad zmianą ani poprawą zachowania kobiety. Jedyną osobą, która może to zrobić, jest ona sama.
Skup się wyłącznie na dwóch aspektach własnego zachowania:
„Jak ja zazwyczaj zachowuję się wobec kobiet?” To jest proaktywna część twojego zachowania. Dotyczy tego, na ile twoje zachowanie jest skuteczne albo nieskuteczne.
„Jak zazwyczaj pozwalam kobietom zachowywać się wobec mnie?” To jest reaktywna część twojego zachowania. Dotyczy tego, na ile twoje zachowanie jest silne albo słabe.
Nie próbuj manipulować kobietami. Nie pozwalaj kobietom manipulować tobą. Nie pozwalaj kobietom marnować twojego czasu, jeśli w rzeczywistości nie są tobą naprawdę zainteresowane. Nie pozwalaj kobietom prowadzić z tobą manipulacyjnych gier psychologicznych. Bądź PEWNY SIEBIE. Bądź NIEUSTRASZONY. Bądź BEZPOŚREDNI. Przygotuj się na wolność jaka związana jest z TRYBEM PIERWSZYM.
Zanim wyjaśnię, dlaczego Tryb Pierwszy jest tak silny i skuteczny w zapobieganiu manipulacji, najpierw pokażę, dlaczego pozostałe trzy tryby zachowania są tak słabe i/lub nieskuteczne. Najpierw jednak chcę, abyś wykonał krótkie ćwiczenie.
Weź ołówek i kartkę papieru. Pomyśl o ostatnich pięciu do dziesięciu interakcjach lub relacjach z kobietami, które sprawiły, że poczułeś: a) złość wobec tej kobiety, b) frustrację swojego ego, i/lub c) gorycz i urazę wobec kobiet jako płci.
Kiedy sporządzisz listę tych interakcji lub relacji, odpowiedz na cztery pytania:
1) Czy kiedykolwiek okłamałeś którąś z tych kobiet albo wprowadziłeś ją w błąd co do swoich prawdziwych potrzeb, pragnień, zainteresowań i intencji?
2) Czy zwlekałeś dłużej niż tydzień, zanim powiedziałeś którejkolwiek z tych kobiet, jakie są twoje prawdziwe zainteresowania i intencje?
3) Czy kiedykolwiek tłumiłeś własne potrzeby emocjonalne i egoistyczne pragnienia, aby dopasować się do potrzeb i pragnień którejś z tych kobiet?
4) Czy zdarzyło ci się wyrażać swoje potrzeby, pragnienia, zainteresowania i intencje w sposób niejasny, nieprecyzyjny, dwuznaczny albo nie w pełni konkretny i jednoznaczny?
Kiedy odpowiesz na te cztery pytania, możesz przejść do Rozdziału Trzeciego.
ROZDZIAŁ TRZECI
Mężczyźni przejawiający zachowanie Trybu Drugiego: „Uprzejmi Odkładacze”
„Szczerość nie jest czymś normalnym. Normalni ludzie starają się raczej wymyślić taką rzecz do powiedzenia, która pokaże ich w jak najlepszym świetle. Chcą powiedzieć to, co ich zdaniem rozmówca chce usłyszeć.” – Dr Brad Blanton, autor Radical Honesty: How To Transform Your Life By Telling The Truth
Zachowanie Trybu Drugiego. To prawdopodobnie najczęściej spotykany sposób zachowania wobec kobiet wśród samotnych mężczyzn, częściej niż którykolwiek z pozostałych trzech „trybów”. Dlaczego? Ponieważ większość mężczyzn została wychowana (patrz Rozdział Pierwszy) tak, aby pozostawiać po sobie „dobre wrażenie” i robić oraz mówić rzeczy, które pasują do obrazu dżentelmena. Tacy mężczyźni chcą utrzymywać pozytywną, korzystną i „porządną” reputację w oczach praktycznie każdej kobiety, którą spotkają.
Jak wspomniałem w poprzednim rozdziale, każde zachowanie wobec innych ludzi, a szczególnie wobec kobiet, jest albo silne, albo słabe, oraz skuteczne albo nieskuteczne. Zachowanie Trybu Drugiego należy do kategorii słabe, ale (zazwyczaj) skuteczne. Większość mężczyzn przejawiających Tryb Drugi jest dość pewna siebie i posiada stosunkowo wysoką samoocenę. Zwykle są inteligentni, towarzyscy, mają przyzwoity system wartości i moralności oraz całkiem dobre poczucie humoru.
DLACZEGO ZACHOWANIE TRYBU DRUGIEGO JEST ZAZWYCZAJ SKUTECZNE
Jeśli analizujemy proaktywny aspekt zachowania, czyli to, jak zachowujesz się wobec kobiet, Tryb Drugi jest stosunkowo skuteczny. Z pozytywnej strony bardzo trudno jest doprowadzić kobietę do złości, gdy prezentujesz postawę i sposób bycia charakterystyczny dla Trybu Drugiego. Większość kobiet lubi przebywać w towarzystwie mężczyzn, którzy są jednocześnie zabawni, dobrze wychowani, łatwi we współżyciu i nieskłonni do kłótni. Najprawdopodobniej nie powiesz ani nie zrobisz niczego, co poważnie podważy lub sfrustruje kobiece ego. W rezultacie jest niemal pewne, że większość kobiet będzie cię lubić.
Często kobiety będą chciały spędzać z tobą czas, rozmawiać z tobą regularnie lub od czasu do czasu i zazwyczaj będą próbowały rozwinąć z tobą przyjaźń. Prawdopodobnie powiedzą swoim koleżankom, jaki jesteś „miły”, jakim jesteś „dżentelmenem” i jak przyjemnym jesteś człowiekiem.
Zachowanie Trybu Drugiego jest bardziej pożądane i skuteczniejsze niż zachowanie Trybu Trzeciego, ponieważ ostatecznie jesteś szczery co do swoich potrzeb, pragnień, zainteresowań i intencji. Jednak z drugiej strony Tryb Drugi jest zwykle mniej skuteczny niż Tryb Pierwszy, ponieważ ujawniasz swoje potrzeby, pragnienia i intencje zbyt wolno, zbyt ostrożnie i zbyt pośrednio. Bardzo często „owijasz w bawełnę”, ponieważ zbyt mocno zależy ci na tym, aby kobiety cię polubiły i czuły się przy tobie komfortowo, zanim dowiedzą się, co naprawdę myślisz i czego naprawdę od nich chcesz.
DLACZEGO ZACHOWANIE TRYBU DRUGIEGO JEST ZAZWYCZAJ SŁABE
Mężczyźni przejawiający Tryb Drugi często wpadają w pułapkę prowadzenia zbyt długiej, uprzejmej i pochlebnej gadki szmatki, zanim powiedzą kobiecie, jakie są ich prawdziwe potrzeby, pragnienia i intencje. Dlatego właśnie nazywam takich mężczyzn „Uprzejmymi odkładaczami”, bo mają oni tendencję do odkładania lub opóźniania momentu ujawnienia kobietom swoich prawdziwych myśli i celów.
Najprościej mówiąc, mężczyźni przejawiający Tryb Drugi za dużo mówią. Aktor telewizyjny i filmowy Ted Danson został kiedyś zapytany w wywiadzie: „Jakiej lekcji nauczyłeś się o relacjach z kobietami, grając sympatycznego kobieciarza Sama Malone’a w serialu Cheers?” Odpowiedział: „żeby nie mówić tak dużo.”
Powiedział też, że słyszał od wielu kobiet, iż zbyt gadatliwe zachowanie jest jedną z głównych rzeczy, które obniżają atrakcyjność seksualną mężczyzny. Jak wspomniałem w Rozdziale Drugim, istnieje różnica między mówieniem a komunikowaniem się.
KLASYCZNE SCENARIUSZE TRYBU DRUGIEGO
Jednym z klasycznych przykładów zachowania Trybu Drugiego jest sytuacja, w której poznajesz kobietę na spotkaniu towarzyskim i przez pół godziny, godzinę albo dłużej prowadzisz lekką pogawędkę. Dopiero na końcu rozmowy mówisz coś w stylu: „Wiesz co? Myślę, że powinniśmy się kiedyś spotkać i pójść razem potańczyć…” Oczywiście istnieje spora szansa, że odpowie: „[Twoje imię], uważam, że jesteś naprawdę MIŁYM FACETEM, ale nie interesujesz mnie w ten sposób…” KATASTROFA. Tłumaczenie: ma wobec ciebie tyle platonicznego zainteresowania, ile tylko możesz sobie wyobrazić, ale prawie żadnego romantycznego ani seksualnego.
Inny przykład: poznajesz kobietę… prosisz o numer telefonu… zapraszasz ją na randkę typu kolacja i kino… rozmawiasz z nią kilka razy przez telefon… idziecie na kolejną randkę (kolacja i kino albo kolacja i koncert)… i dopiero wtedy… w końcu… mówisz jej: „Podobasz mi się i chciałbym spędzać z tobą więcej czasu.” Wszystko idzie dobrze, prawda? ŹLE. Po chwili wahania mówi coś w rodzaju:
„[Twoje imię], naprawdę świetnie spędzałam z tobą czas… uważam, że jesteś naprawdę MIŁYM FACETEM… ale mój były chłopak ‘Czarek’ (albo Robert, albo Bolek itd.) i ja wkrótce znowu będziemy razem…” Jak się czujesz? (pytanie retoryczne) Jesteś wkurzony. Zły. Sfrustrowany. Może nawet zgorzkniały. Spędziłeś tyle czasu… wydałeś tyle pieniędzy… powiedziałeś tyle komplementów… prowadziłeś tyle zabawnych rozmów i gadki szmatki… a jaka jest twoja nagroda? Kolejna dobra, platoniczna koleżanka. Biedny facet.
Zachowanie Trybu Drugiego jest SKUTECZNE, ponieważ zazwyczaj komunikujesz, dlaczego naprawdę chcesz spędzać czas z daną kobietą. Jesteś w miarę szczery, jeśli chodzi o przekazywanie kobiecie swoich prawdziwych potrzeb, pragnień, zainteresowań i długoterminowych intencji. Jeśli chodzi o „proaktywny” aspekt twojego zachowania, dostajesz ocenę 4+. Twoje zachowanie wobec kobiet zwykle sprzyja temu, by spędzić z nimi czas przynajmniej przez kilka dni, kilka tygodni, a czasem nawet dłużej.
Problem pojawia się w „reaktywnym” aspekcie twojego zachowania. Innymi słowy, jeśli chodzi o to, jak pozwalasz kobietom zachowywać się wobec ciebie, dostajesz ocenę gdzieś między 3 z minusem a 2. W skrócie: twoje zachowanie jest SŁABE. Głównym powodem jest to, że zbyt bardzo boisz się ostrej, subiektywnej krytyki. Boisz się, że kobiety cię nie polubią. W rezultacie twoje zachowanie staje się mieszanką zbyt dużej pobłażliwości i zbyt dużego ustępowania.
Twoje zachowanie jest zbyt pobłażliwe, ponieważ nie zmuszasz kobiety do tego, by była konkretna i bezpośrednia w kwestii swoich potrzeb, pragnień, zainteresowań i intencji wobec ciebie. Kiedy przejawiasz zachowanie Trybu Drugiego, jednym z twoich błędów jest to, że pozwalasz kobietom pozostawać zbyt niejasnymi i dwuznacznymi w wyrażaniu swoich prawdziwych myśli. Nigdy nie powinieneś pozwalać kobiecie funkcjonować w tym, co nazywam „strefą niejednoznaczności”. Kiedy do tego dochodzi, platoniczna przyjaźń jest zwykle najlepszym, na co możesz liczyć.
Podobnie nie możesz pozwolić sobie na to, by być zbyt ustępliwym. To, czego się dopuszczasz, nazywa się zachowaniem uległym. Uległość oznacza w zasadzie stawanie się biernym i podporządkowanym wobec kogoś w cichy, subtelny sposób. Pamiętasz przykład z poprzedniego rozdziału dotyczący osobistych zasad i używania narkotyków? To właśnie odnosi się do idei bycia „zbyt ustępliwym”. Ogólnie rzecz biorąc, za każdym razem gdy łamiesz jedną lub więcej swoich osobistych zasad i wartości wyłącznie po to, aby zdobyć uwagę i zainteresowanie kobiety, jesteś zbyt ustępliwy.
To prowadzi mnie do całego syndromu „on jest za miły”. Ile razy ty albo któryś z twoich znajomych miał tę niefortunną (i frustrującą) sytuację, że kobieta powiedziała swojej przyjaciółce: „Myślałam, że jest przystojny… fajnie się z nim przebywa… ale był po prostu zbyt miły.”
Kiedy byłem młodszy, potrafię wymienić co najmniej kilkanaście sytuacji, kiedy kobieta straciła mną zainteresowanie, bo uznała mnie za „zbyt miłego”. To, co te kobiety naprawdę mówiły, było takie, że moje zachowanie było zbyt pobłażliwe i zbyt ustępliwe. Nie było wystarczająco stanowcze ani wymagające. A jeszcze dokładniej, nie było wystarczająco prowokujące.
Większość słowników definiuje słowo „prowokujący” jako „wzbudzający lub mogący wzbudzić złość, zainteresowanie, ciekawość albo pożądanie seksualne”. Jeśli chcesz mieć z kobietą cokolwiek więcej niż platoniczną przyjaźń, coś w twoich rozmowach i interakcjach z kobietami musi być do pewnego stopnia prowokujące.
BŁĘDNE PRZEKONANIE WIĘKSZOŚCI „MIŁYCH FACETÓW”
Panowie, zdradzę wam mały sekret dotyczący waszej zdolności wzbudzania zainteresowania u kobiet: Znacznie częściej wzbudzisz romantyczne lub seksualne zainteresowanie kobiety, prezentując zachowanie, które w pewnym stopniu stanowi wyzwanie dla jej ego albo je frustruje, niż zachowanie, które tylko je zadowala i schlebia mu.
„Maksyma #29: Traktuj kobiece ego i kobiecą pochwę jak przeciwstawne siły. Im bardziej głaszczesz jedno, tym mniej drugie chce być głaskane.” – Komplet Maksym Chateau Heartiste
Aby między mężczyzną a kobietą pojawiło się romantyczne lub seksualne zainteresowanie, musi istnieć pewien poziom napięcia erotycznego. Kiedy zaczynasz interesować się dobrym serialem dramatycznym, operą mydlaną albo filmem, zwykle dzieje się tak dlatego, że w historii występuje wysoki poziom napięcia. Brak napięcia to brak zainteresowania.
Jestem scenarzystą i na każdym warsztacie, w którym uczestniczyłem oraz w każdej książce o scenopisarstwie, którą czytałem, podkreśla się, że w historii musi istnieć pewien poziom napięcia i/lub konfliktu, aby była interesująca. Wierzcie lub nie, w relacjach między mężczyzną a kobietą działa to dokładnie tak samo.
Większość ludzi uważa napięcie za coś „złego” w relacji. To nieprawda. Wielu mężczyzn i kobiet myli napięcie z wrogością. To nie są te same rzeczy. Wrogość między mężczyzną a kobietą pojawia się wtedy, gdy wyraża się nienawiść lub wrogość, kiedy twoje zachowanie jest konfrontacyjne lub antagonistyczne. Napięcie w relacji natomiast powstaje z poczucia intrygi, ekscytacji lub oczekiwania. A jeszcze dokładniej, napięcie erotyczne jest bezpośrednim rezultatem prowokującego zachowania połączonego z pewnym poziomem frustracji ego. Napięcie erotyczne jest niemal warunkiem wstępnym powstania romantycznego i seksualnego zainteresowania. To bardzo ważna rzecz, o której trzeba pamiętać.
W pewnym sensie to właśnie powoduje, że większość mężczyzn staje się „napalona”. Większość facetów myśli, że napalenie pojawia się wtedy, gdy ogląda się film porno, nie uprawiało się seksu od dłuższego czasu albo przebywa się w towarzystwie kobiety ubranej w seksowny strój. To wszystko są czynniki, które mogą przyczyniać się do uczucia podniecenia, ale w rzeczywistości to nie one naprawdę powodują, że jesteś napalony (czyli erotycznie pobudzony).
Za każdym razem, gdy kobieta zrobi lub powie coś, co rozpala napięcie erotyczne, staniesz się podniecony. A napięcie erotyczne wynika z prowokującego zachowania. Prowokujące zachowanie pojawia się wtedy, gdy prezentujesz postawę, która nie rozpieszcza i nie schlebia nadmiernie kobiecemu ego. Gdy twoje zachowanie jest zbyt uprzejme, zbyt pochlebne albo zbyt ustępliwe wobec ego kobiety, przestaje być prowokujące. Bez prowokującego zachowania nie da się stworzyć napięcia erotycznego.
CO NAPIĘCIE EROTYCZNE MA WSPÓLNEGO Z KOMUNIKACJĄ?
Wiem, że wielu z was może teraz powiedzieć: „Co rozwijanie napięcia erotycznego ma wspólnego z moimi umiejętnościami komunikacyjnymi?” Jeśli chodzi o przyciąganie zainteresowania kobiet, to wszystko.
Gdy twoje zachowanie nie jest prowokujące, będziesz miał ogromne trudności z przyciągnięciem i utrzymaniem romantycznego oraz seksualnego zainteresowania kobiety. Gdy twoje zachowanie jest słabe, nie jest prowokujące. A kiedy nie jest prowokujące, kobiety zazwyczaj będą postrzegały cię co najwyżej jako platonicznego przyjaciela. Jeśli przejdziemy do sedna sprawy, główny powód, dla którego większość samotnych mężczyzn zachowuje się wobec kobiet zbyt miło, zbyt podstawowo i zbyt konwencjonalnie, jest taki, że boją się zbyt szybko ujawnić swoją seksualność.
Praktycznie wszyscy mężczyźni przejawiający zachowanie Trybu Drugiego panicznie boją się zostać nazwani rozwiązłymi, zboczonymi, napalonymi, płytkimi albo powierzchownymi. Mogę niemal zagwarantować, że gdyby zahipnotyzować każdego samotnego mężczyznę, aby zawsze był otwarty i szczery w kwestii swoich seksualnych zainteresowań, Tryb Drugi w ogóle by nie istniał. Prawda jest taka, że wszyscy ludzie są istotami seksualnymi. Jeśli jesteś biologiczną istotą, masz w sobie naturę seksualną. Nie ma nic złego ani „wstydliwego” w tym, że chcesz uprawiać seks z kobietą.
Dr Blanton w książce Radical Honesty pisze: „Problem z tłumieniem energii seksualnej polega na tym, że prędzej czy później w jakiś sposób i tak będzie trzeba się z nią zmierzyć.”
Z zajęć z ludzkiej seksualności na studiach wiem, że większość mężczyzn, którzy stają się „seksualnymi dewiantami”, to nie są ci, którzy otwarcie i szczerze mówią o seksie. Jest dokładnie odwrotnie. Większość mężczyzn postrzeganych jako „zboczeńcy” to ludzie wychowani w przekonaniu, że pożądanie seksualne oznacza bycie „złym” albo „niegrzecznym” człowiekiem. Łączą seks z niemoralnością. To właśnie prowadzi do całego syndromu „on jest za miły”. Tak jak są mężczyźni, którzy przesadnie eksponują seks, tak są też tacy, którzy przesadnie go tłumią.
Nie zrozumcie mnie źle. Nie mówię, że każdy mężczyzna powinien podchodzić do kobiet i od razu zapraszać je do seksu na pierwszej randce. Większość kobiet się na to nie zgodzi. Ale jednocześnie nie staraj się na siłę tłumić ani wypierać swojej energii seksualnej. Gdybym miał pomyśleć o wszystkich kobietach, które poznałem i które początkowo były mną zainteresowane, ale po kilku dniach lub tygodniach straciły zainteresowanie, to były to zazwyczaj te kobiety, wobec których zbyt słabo akcentowałem swoje seksualne pragnienia i zainteresowania.
Powiedziałbym, że 95–99% kobiet, które w przeszłości nazwały mnie „zbyt miłym”, to były kobiety, z którymi prawie nigdy nie rozmawiałem o niczym związanym z seksem. Większość mężczyzn przejawiających Tryb Drugi to ci, którzy boją się zbyt szybko albo zbyt często wprowadzać do rozmowy temat seksu i fizycznej romantyki. Mężczyźni Trybu Drugiego zazwyczaj chcą zrobić na kobiecie „dobre wrażenie”. Chcą być postrzegani jako porządni, moralni, monogamiczni dżentelmeni.
Praktycznie każdy mężczyzna, z którym rozmawiałem i który często zachowywał się w Trybie Drugim, ale bał się przejść do Trybu Pierwszego, robił to z obawy przed etykietkami: płytki, powierzchowny, zboczony, rozwiązły albo zbyt seksualnie bezpośredni. Prawda jest taka, że prawie wszyscy mężczyźni przejawiający Tryb Drugi w głębi duszy chcą działać w Trybie Pierwszym. Po prostu boją się zaryzykować utratę reputacji „porządnego, dobrze wychowanego dżentelmena”.
Zauważcie, że większość mężczyzn, którym nie zależy na reputacji grzecznego dżentelmena, naturalnie przejawia zachowanie Trybu Pierwszego. Na przykład Eddie Murphy, kiedy dopiero zdobywał popularność. Był naturalnie śmiały, niezwykle pewny siebie i bez skrępowania bezpośredni. Nie obchodziło go szczególnie, czy ludzie uznają go za „porządnego” albo „dobrze wychowanego”.
SYNDROM „DR JEKYLLA I MR HYDE’A”
Mogę niemal zagwarantować, że za każdym razem, gdy po zachowaniu w Trybie Drugim masz z kobietą jakieś „złe” doświadczenie, PRZEŁĄCZYSZ SIĘ (czasowo albo na stałe) w STAN MYŚLENIA TRYBU CZWARTEGO. To nieuniknione. I to właśnie jest największa słabość Trybu Drugiego.
Dopóki przejawiasz zachowanie Trybu Drugiego, jesteś zadowolony i spokojny tak długo, jak długo nie jesteś niesprawiedliwie albo ostro krytykowany i nie masz poczucia, że kobiety cię nie lubią albo że jesteś w ich oczach niepopularny. Mężczyźni Trybu Drugiego potrafią znieść uprzejme, delikatne odrzucenie, na przykład: „Przepraszam… jesteś naprawdę miłym, sympatycznym facetem. Prawdziwym dżentelmenem. Po prostu nie czuję między nami chemii. Rozumiesz, prawda?”
Potrafią nawet znieść ignorowanie po odrzuceniu, o ile wiedzą, że ich reputacja i wizerunek dżentelmena pozostają nienaruszone. Jednak w chwili, gdy kobieta powie lub zrobi coś, co zagraża ich reputacji „dobrego chłopaka”, albo zacznie wykorzystywać ich pobłażliwość i nadmierną ustępliwość, wtedy w ich głowie pojawia się: „TRYB CZWARTY – NADCHODZĘ…”
PROBLEM MANIPULACJI W TRYBIE DRUGIM
Innym problemem zachowania Trybu Drugiego jest to, że jest ono z natury MANIPULACYJNE. Większość mężczyzn Trybu Drugiego nie próbuje świadomie ani celowo manipulować kobietami, ale właśnie tym w istocie jest Tryb Drugi, manipulacją w subtelnej, pośredniej formie. Przypomnij sobie z poprzedniego rozdziału dwa rodzaje manipulacyjnego zachowania mężczyzn: Oferowanie materialnych lub niematerialnych nagród i zachęt w zamian za romantyczne albo seksualne towarzystwo. Zwodnicze lub wprowadzające w błąd zachowanie, mające wywołać określoną reakcję.
Kiedy przejawiasz zachowanie Trybu Drugiego, w praktyce używasz uprzejmości i komplementów jako zachęty, aby wywołać reakcję, której chcesz od kobiety. Podświadomie komunikujesz jej: „Jeśli będę zachowywał się wobec ciebie w sposób, który ci się podoba, mam nadzieję, że ty odwdzięczysz się i w końcu zachowasz się wobec mnie w sposób, który podoba się mnie.” Ja podrapię twoje plecy, ty podrapiesz moje. Czy się z tym zgadzasz czy nie, kiedy przejawiasz zachowanie Trybu Drugiego, to MANIPULUJESZ.
MIT „PORZĄDNEGO FACETA”
Jeszcze raz: nie uważam, że większość mężczyzn Trybu Drugiego świadomie manipuluje. Ale ostatecznie Tryb Drugi jest manipulacją. Bądźmy szczerzy: ŻADEN MĘŻCZYZNA NIE JEST TAK SZCZERZE DOBRZE WYCHOWANY ANI TAK „PORZĄDNY”, JAK UDAJE WOBEC NOWO POZNANEJ KOBIETY. ŻADEN. Podtrzymuję tę opinię w stu procentach.
Mężczyźni wychowywani na wybrakowane kobiety – Rian Stone
Większość mężczyzn, szczególnie tych, których matki miały ogromny wpływ na to, jak „powinni zachowywać się wobec kobiet”, zachowuje się wobec kobiet dużo uprzejmiej i bardziej pochlebnie na początku znajomości. Ile razy słyszałeś kobietę mówiącą:
„Na początku był dla mnie taki miły, kiedy starał się o moje względy, ale kiedy zaczęliśmy się spotykać… ON SIĘ ZMIENIŁ.” Nie. On się nie zmienił. W końcu pokazał, jaki naprawdę był od początku. To właśnie jest istota Trybu Drugiego: odkładasz w czasie ujawnienie swoich prawdziwych pragnień, intencji i charakteru. Dopiero kiedy masz pewność, że kobieta naprawdę chce spędzać z tobą czas romantycznie albo seksualnie, wtedy zaczynasz pokazywać KIM NAPRAWDĘ JESTEŚ.
„PRAWDZIWE JA” A SEKSUALNOŚĆ
Kiedyś masażystka powiedziała mi: „Twoje prawdziwe ja jest tym samym co twoje seksualne ja.” I w dużej mierze się z tym zgadzam. Sprawdź w słowniku definicję słowa „seksualny”. Większość mężczyzn uważa, że bycie seksualnym oznacza próbę uprawiania seksu z kobietą. To nieprawda. To raczej definicja słowa zmysłowy (sensualny). Podstawowa definicja słowa seksualny brzmi: „dotyczący płci (mężczyzn i kobiet) lub wyrażania uczuć między nimi” (Oxford American Dictionary) Innymi słowy: Za każdym razem, gdy wyrażasz kobiecie swoje prawdziwe myśli i uczucia, jesteś seksualny. (I znowu: nie mylić z zmysłowy).
Pamiętam, że kiedy prowadziłem z kobietami rozmowy o prowokująco seksualnym charakterze, niektóre z nich nazywały mnie „męskim” („Och Alan… jesteś taki męski!”). Zawsze myślałem, że bycie „męskim” oznacza bycie zboczonym albo erotycznie niegrzecznym. Sprawdź w słowniku. „Męski” oznacza po prostu „zachowujący się jak mężczyzna”.
Skoro już zaglądasz do słownika, sprawdź też słowo „miły”. Wiesz, co ono naprawdę znaczy? Łacińskie pochodzenie słowa nice (nescius) oznacza ignoranta albo głupca. W średnio angielskim słowo nice oznaczało dziwny i leniwy (Oxford American College Dictionary). Czyli kiedy próbujesz być „miłym facetem” w Trybie Drugim, prezentujesz zachowanie dziwne, leniwe, ignorantne i głupie. Zaskoczony?
PODSUMOWANIE
— Kiedy przejawiasz zachowanie Trybu Drugiego, twoje zachowanie jest zazwyczaj skuteczne, ale słabe. Skuteczne dlatego, że w końcu mówisz kobietom prawdę o swoich potrzebach, pragnieniach, zainteresowaniach i intencjach. Jest jednak słabe, ponieważ jesteś zbyt pobłażliwy i zbyt ustępliwy.
— W Trybie Drugim bardzo boisz się zdobycia „negatywnej” albo „kontrowersyjnej” reputacji wśród kobiet. Dokładniej: boisz się rozmów dotyczących twoich seksualnych pragnień, zainteresowań i intencji. W rezultacie twoje zachowanie nie tworzy napięcia erotycznego, a kobiety postrzegają cię jako „zbyt miłego” (czyli nieprowokującego).
— Istnieje bezpośredni lub przynajmniej pośredni związek między poziomem szczerości mężczyzny wobec kobiet a jego brakiem strachu przed kobiecą krytyką. Mężczyźni Trybu Drugiego są szczerzy tylko wtedy, gdy są pewni, że spotka się to z pozytywną i entuzjastyczną reakcją. Jeśli obawiają się krytyki, będą „uprzejmie fałszywi” (czyli „milusi, obślizgli”).
— Mężczyzn Trybu Drugiego nazywa się „Uprzejmymi Odkładaczami”, ponieważ odkładają moment powiedzenia kobiecie o swoich prawdziwych potrzebach i intencjach romantycznych lub seksualnych. Boją się zostać uznani za płytkich, powierzchownych, zboczonych, rozwiązłych albo zbyt seksualnie bezpośrednich. Dlatego zwykle czekają, aż kobieta uzna ich za „dżentelmena”, zanim powiedzą, co naprawdę myślą.
— Kiedy przejawiasz zachowanie Trybu Drugiego i zostaniesz skrytykowany albo potraktowany bez szacunku, twoje zachowanie bardzo często przełącza się na Tryb Czwarty, czasowo albo na stałe. Zaczynasz wyglądać jak ktoś o osobowości „Dr Jekyll i Mr Hyde”: raz jesteś miły, a za chwilę wredny wobec kobiet.
Kiedy byłem młodszy i bardziej naiwny, wierzyłem, że komplementy kobiety dotyczące mojej osobowości i zachowania oznaczają, że jest mną zainteresowana. Naprawdę sądziłem, że jeśli kobieta ma o mnie do powiedzenia kilkanaście miłych rzeczy, to znaczy, że jest mną romantycznie albo seksualnie zainteresowana. Czasem tak było. Ale znacznie częściej komplementy kobiety wcale nie były wskaźnikiem jej romantycznego lub seksualnego zainteresowania.
Jedno jest pewne: WIĘKSZOŚĆ LUDZI BĘDZIE CIĘ LUBIĆ I MÓWIĆ O TOBIE DOBRZE, GDY JESTEŚ BARDZO MIŁY, SCHLEBIAJĄCY I USTĘPLIWY. Dlaczego mieliby tacy nie być względem Ciebie? Kiedy przejawiasz zachowanie Trybu Drugiego, manipulacyjne kobiety mogą bardzo łatwo wykorzystać twój czas, twoje komplementy, a często także twoje pieniądze.
Jest tylko jedna rzecz gorsza od zachowania, które pozwala kobietom być wobec ciebie fałszywymi, zwodniczymi i manipulacyjnymi, a mianowicie zachowanie, w którym to ty jesteś fałszywy, zwodniczy i manipulacyjny wobec nich. W Trybie Drugim istnieje duże ryzyko, że zostaniesz wprowadzony w błąd, ale kiedy przejawiasz Tryb Trzeci, sam świadomie próbujesz wprowadzić je w błąd.
Jeszcze raz: weź kartkę i długopis i zastanów się nad swoimi przekonaniami związanymi z byciem „miłym facetem”.
1) Kiedy zachowywałeś się jak „miły facet” (czyli byłeś dobrze wychowany i unikałeś rozmów o czymkolwiek erotycznym z kobietą), czy twoje rozmowy były naprawdę szczere i autentyczne?
2) Jak zwykle reagujesz na subiektywną krytykę? Czy twoje ego staje się nadwrażliwe? Czy zaczynasz odczuwać urazę wobec kobiety, która cię krytykuje?
3) Ile razy dałeś kobiecie do zrozumienia, że jest jedyną kobietą, którą jesteś zainteresowany randkowaniem lub seksem, chociaż wiedziałeś, że to nieprawda? Ile razy byłeś nieszczery, żeby utrzymać wizerunek „porządnego” albo „monogamicznego” faceta?
Kiedy odpowiesz na te trzy pytania, możesz przejść do Rozdziału Czwartego.
Najnowsze komentarze