Przyszłość Gry – Roosh
22 września 2010

Tak jak lekarz, który co jakiś czas odświeża umiejętności na szkoleniu, tak faceci od gry muszą stale się uczyć, by ich gra pozostała skuteczna. Zawsze podchodź, zawsze eksperymentuj. Podstawowe zasady gry się nie zmienią, ale zmieni się arena, na której się gra. Różne środowiska wywołują różne reakcje, dlatego trzeba nieustannie szukać lepszych kontrataków. Oto, jak widzę rozwój gry w ciągu najbliższych dwudziestu lat.
Atrakcyjne dziewczyny poniżej 30 lat będą nie do „zatrzymania”
Populacja będzie coraz grubsza, co obniży ogólną atrakcyjność gatunku. Nieliczne dziewczyny, które nie będą otyłe, będą miały niekończący się pochód adoratorów (nie tylko bet, ale i alf). To przybliży je do życia w stylu z serialu Seks w wielkim mieście (Sex and the City). Przy najmniejszym problemie w związku będą uciekać, zamiast próbować coś naprawić. Widać to już dziś u ładnych dziewczyn w wieku 19–23 lat. Utrzymanie ich dłużej niż kilka miesięcy to niemal cud. W przyszłości ten zakres wieku przesunie się w górę, do późnych dwudziestek, a może nawet wczesnych trzydziestek. Wszystkie piękne kobiety staną się najbardziej wyrachowanymi i bezwzględnymi graczami, a gra pozwoli co najwyżej „wcisnąć” kilka numerów, zanim przejdą do następnego.
Odwoływanie spotkań osiągnie skalę epidemii
Zachodnia kultura uczy młodych ludzi, by stale analizowali wszystkie opcje albo w ogóle nie podejmowali decyzji. Randki planowane z wyprzedzeniem większym niż jeden dzień staną się rzadkością. Zniknie pojęcie dotrzymywania słowa, honoru, punktualności i szacunku. Każdy będzie grał wyłącznie na siebie.
Podczas gdy w przeszłości w grze nocnej musiałeś się z dziewczyną całować, aby zmniejszyć szanse, że ona się wykręci, dziś musisz ją przelecieć. Zgadza się, aby umówić się na pierwszą randkę, musisz już mieć za sobą jedno nocną przygodę z nią.
To jedyna metoda, która dziś realnie ogranicza wykręcanie się. Jeśli tylko się całowaliście, albo – nie daj Boże – nawet nie pocałowaliście, szanse na kolejne spotkanie są mizerne. Nieprzyjemna prawda o grze to skala odwoływania spotkań. Będzie ona tak frustrująca, że wielu facetów przerzuci się na homoseksualizm albo lalki erotyczne. Dla wielu to zakończy „kariery” w grze, bo nie wytrzymają frustracji i odrzucenia. Trzeba naprawdę tego chcieć.
Definicja monogamii się rozmyje
Tak jak istnieją „wegetarianie” na pokaz, tak piękne kobiety będą wchodzić w „monogamiczne” związki na pokaz. Będą regularnie zdradzać, bo kultura perfekcyjnie nauczy młodych racjonalizacji: „Nie musisz akceptować swojej sytuacji”, „Rób, co chcesz”, „Jesteś wyjątkową śnieżynką”, „Nie zasługujesz na dyskomfort”. Będzie zdradzać obcych facetów bez prezerwatywy i bez wyrzutów sumienia. Jeśli ją zostawisz, nie przejmie się, bo w kolejce czeka następny (a raczej kilku).
Gra plus sława będą ważniejsze niż cokolwiek innego
Nie musi to być ogólnokrajowa sława, ale musisz być znany z czegoś, mieć reputację, która cię wyprzedza. Kanał na YouTube z milionami wyświetleń. Modna rzeźnia dla hipsterów. Bycie pisarzem, artystą, muzykiem. Promotor klubowy, DJ, deskorolkarz. Nawet niesławny redaktor newslettera o babeczkach. W kulturze, gdzie „sławnych” są miliony, bez tego będziesz zapieprzać za ochłapy. Zbuduj styl i niszę, a potem użyj ich, by zaliczać. Gra zawsze się przyda, ale to gra plus sława będą cechami jutrzejszego Casanovy. Inaczej będziesz podchodzić dniem i nocą, żeby zaliczyć „szóstkę”, która przestanie dzwonić po paru numerach. Musisz mieć pełen pakiet, a gra to tylko pierwszy poziom wojownika. Faceci bez gry nie będą ruchać nikogo, nawet tych brzydkich.
Główne czynniki zmian to feminizm i ogólne brzydnięcie populacji. Jeśli chcesz przeciętne dziewczyny, to sama gra wystarczy. Ale utrzymanie atrakcyjnych kobiet stanie się coraz trudniejsze, bo będzie ich za mało. Potrzebna będzie gra i coś jeszcze. W przyszłym klimacie nawet przystojny facet z porządną, średnio klasową pracą będzie miał problem z ładną dziewczyną. Oczywiście część z nich w końcu się ustatkuje po trzydziestce, ale większość mężczyzn nie odniesie sukcesu. To nieuniknione, chyba że epidemia otyłości załamie się w ciągu pięciu lat, a feminizm zostanie wykorzeniony.
Zanim zachodnia choroba dotrze do wszystkich krajów, beta-faceci, którzy nie przerzucą się na homoseksualizm ani lalki erotyczne, sięgną po żony z importu. Chcesz zostać milionerem? Wejdź w jedną z tych branż: organizacja małżeństw jednopłciowych, import/eksport lalek erotycznych, międzynarodowe swatanie albo produkcja specjalnych karetek z dźwigami do podnoszenia otyłych ludzi. Boże, błogosław Amerykę.
Źródło: The Future Of Game
Zobacz na: Kobiety nienawidzą demistyfikacji romantyzmu: produkty, rzemieślnicy i gra
Dlaczego oni to robią? | Paul Joseph Watson
Najnowsze komentarze