Wieczny Wrzesień –  moment, w którym internet przestał być elitarny

Wieczny Wrzesień - moment, w którym internet przestał być elitarny

Wyobraź sobie miejsce w internecie, gdzie ludzie naprawdę wiedzą, co robią. Znają zasady, trzymają poziom i nie trzeba im tłumaczyć podstaw. A teraz wyobraź sobie, że z dnia na dzień wpada tam tłum ludzi, którzy nie mają o niczym pojęcia i ten napływ nigdy się nie kończy. Właśnie to opisuje zjawisko nazwane Wiecznym Wrześniem (ang. Eternal September).

Termin ten powstał na początku lat 90. i odnosi się do momentu, w którym internet przestał być niszową przestrzenią dla pasjonatów, a stał się masowym medium dla wszystkich. Żeby to zrozumieć, trzeba cofnąć się do czasów Usenetu, czyli pradziadka dzisiejszych forów, Reddita i social mediów.

Przed 1993 rokiem Usenet miał swój rytm. Każdego września pojawiali się nowi studenci z dostępem do sieci. Byli chaotyczni, nie znali zasad, zadawali banalne pytania, czyli klasyczni „nowi”. Ale był to chaos przejściowy. Po kilku miesiącach większość się uczyła i dostosowywała. Społeczność działała, bo była w stanie wchłonąć nowych i nauczyć ich reguł gry.

To załamało się we wrześniu 1993 roku, gdy dostęp do Usenetu został szeroko otwarty dla zwykłych użytkowników przez komercyjnych dostawców, takich jak AOL. Nagle zamiast jednej fali studentów pojawił się stały, niekończący się napływ nowych ludzi. Nie było już momentu, w którym społeczność mogła „odetchnąć” i przywrócić porządek.

W 1994 roku padło zdanie, które przeszło do historii: to był wrzesień, który nigdy się nie skończył. I dokładnie tak to wyglądało, każdy dzień przypominał pierwszy dzień semestru.

Mechanizm tego zjawiska jest prosty: jeśli nowych użytkowników jest więcej niż społeczność jest w stanie „wychować”, to zamiast asymilacji następuje rozpad kultury. Nowi nie uczą się zasad, to zasady zanikają. Dawne normy przestają działać, bo nie ma już kto ich egzekwować.

Skutki są łatwe do rozpoznania. Spada jakość dyskusji. Pojawia się chaos, powtarzalność, uproszczenia. Rośnie liczba konfliktów i treści niskiej jakości. Weterani zaczynają się wycofywać, a wraz z nimi znika pamięć i tożsamość miejsca. To, co kiedyś było spójną społecznością, zamienia się w przypadkowy tłum.

Co ważne, Wieczny Wrzesień to nie tylko historia Usenetu. To schemat, który powtarza się do dziś. Widzieliśmy go na Reddicie, Twitterze, Facebooku, Discordzie, czyli wszędzie tam, gdzie mała społeczność nagle eksploduje popularnością. Za każdym razem pojawia się to samo uczucie: „kiedyś było lepiej”.

Wieczny Wrzesień to moment, w którym internet przestaje być klubem dla wtajemniczonych i staje się placem publicznym. I od tego momentu już nigdy nie wraca do poprzedniego stanu.

Bo od 1993 roku w internecie… zawsze jest wrzesień.

Zobacz na: Jak powstaje norma społeczna
Na czym polega regresja do średniej?
Przestań się wściekać na Boba Vilę – RuleZeroDAD
Różnorodność + Sąsiedztwo = Wojna; Bibliografia