Szok i Trwoga: Apokaliptyczne Zagajenie

Luty 2011

Szok i Trwoga - Apokaliptyczne zagajenie

Dr Jekyll podaje nam jedną zabójczy tekst, który wyraża właściwe nastawienie przy podrywaniu kobiet. Teksty na podryw nie działają. I to jest ich główny problem. Wszyscy o tym wiemy. Gdyby istniała jedna prosta kwestia, którą można wyrecytować i od razu zdobyć dziewczynę, cała społeczność nie byłaby tak duża, jak jest.

Fakt jest taki, że zdobycie dziewczyny nie zależy tak naprawdę od tego, co mówisz. Zależy od tego, co pokazujesz i co emanujesz.

ALE…

A co jeśli istniałaby kwestia na podryw, która działa? Co jeśli istniałaby taka kwestia, która prowadzi od razu do całowania? Co wtedy?

WAŻNE ZASTRZEŻENIE

To, czym zaraz się z wami podzielę, to cholernie mocna rzecz. Rozumiecie? Dobrze. Kiedy pokazałem to Jeffy’emu, spojrzał na to, kiwnął głową i powiedział: „To jest naprawdę mocne gówno.”

O co mi chodzi? Jeśli nie jesteś w stanie przeprowadzić  Szoku i Grozy, to nie jesteś jeszcze na to gotowy. To nie jest magiczna pigułka.

Jeśli jesteś rozwalonym, wysysającym wartość z innych, gollumowatym przegrywem, który chce się odegrać na kobietach i życiu, który szuka drobnej zemsty za wszystkie urazy, które codziennie pielęgnuje, żeby usprawiedliwić bezwartościowość swojego żałosnego życia, to nie zadziała.

Pięć etapów czerwonej pigułki
Twoja fantazja o zemście to strata czasu

Skąd to wiem? Bo sam kiedyś byłem takim typem. Najpierw ogarnij swoją psychikę. Polecam prace Eckharta Tolle. A więc bez dalszych wstępów, panowie, zaczynamy. Mam nadzieję, że siedziecie wygodnie.

NAJLEPSZY TEKST NA PODRYW, JAKI KIEDYKOLWIEK SŁYSZAŁEM

Jakieś półtora roku temu stałem w strefie dla palących przed pubem na Royal Mile w Edynburgu. Bardzo malownicze miejsce. Jest tam zamek i w ogóle. Tym razem byłem tylko z jedną dziewczyną. Dobrą przyjaciółką. Dla wygody i prywatności nazwijmy ją Susan.

Siedzimy więc i gadamy, aż rozmowa schodzi na temat tekstów na podryw. Zapytałem ją, jaki był najgorszy tekst, jaki kiedykolwiek usłyszała i opowiedziała jakąś historię o niewyobrażalnie żenującym typie. Potem zapytałem:

„A jaki był najlepszy tekst na podryw, jaki usłyszałaś?”

Susan chwilę się zastanawiała, a potem powiedziała:

„Ok, jeden facet miał kiedyś naprawdę świetny. Zadziałał na mnie.”

Co masz na myśli, że zadziałał?”

„Zadziałał. Przespałam się z nim.”

„Świetnie. Jesteś bardzo kobieca.”

Susan uśmiechnęła się uprzejmie.

„No to co powiedział?” – zapytałem.

APOKALIPTYCZNY TEKST NA ZAGAJENIE…

 „No więc” – powiedziała – „leciało to tak…”

To, co potem powiedziała, sprawiło, że prawie zakrztusiłem się piwem. To było genialne. Nigdy nie dowiem się, kim był ten koleś, ale kimkolwiek jest, to zasługuje na nagrodę. Wielką, błyszczącą Nagrodę Nobla. Oto jak to wygląda, panowie:

Podchodzisz do dziewczyny i spokojnym, pewnym głosem mówisz: „Hej, co słychać?”

Ona powie: „Dobrze.”

Ty mówisz: „Fajnie. Co robisz później?”

Ona powie: „Nie wiem.”

Ty mówisz: „Chcesz pojechać ze mną do domu?”

A potem trzymasz ciszę.

Trzymasz.
TRZYMASZ………………
TRZYMAJ, MÓJ SYNKU……………………..
TRZYMAJ, DO CHOLERY, POZYCJĘ………………

Bum. Całowanie.

I to jest Apokaliptyczne zagajenie.

Nie budujesz „raportu”. Nie „wydobywasz wartości”. Nie „eskalujesz dotyku”. Nie pytasz nawet o jej imię. W trzecim zdaniu pytasz, czy chce z tobą iść do łóżka, trzymasz linię i zbierasz efekty.

CIARAN, CHYBA SOBIE ŻARTUJESZ

No nie. To jest i pozostaje najpotężniejszy tekst na podryw z jakim w życiu miałem do czynienia. Wiem, że teraz wszyscy kręcicie głowami i widzicie milion problemów z takim podejściem, więc przejdźmy przez to krok po kroku.

CZY TO DZIAŁA?

Pozwólcie, że opowiem wam historię. Po tym, jak to usłyszałem, postanowiłem spróbować. Tego samego wieczoru poszedłem do baru i chodziłem po sali. Nie byłem wtedy żadnym mistrzem podrywu, ale też nie byłem kompletnym zerem. Potrafiłem podejść do dziewczyny, poflirtować, czasem doprowadzić do całowania. Ale stary… Srałem w gacie.

Patrzyłem na wszystkie te piękne kobiety i sama myśl, żeby podejść do jednej z nich i powiedzieć to była przerażająca. Wypiłem piwo za piwem. Chodziłem po barze. Piłem jeszcze więcej. Stałem w kącie. Nie zrobiłem ani jednego podejścia, aż ochroniarze zaczęli wypraszać ludzi z lokalu. Kurwa. Straciłem swoją szansę. Nie. Nie, nie, nie. Nie ma mowy. Zrobię to.

Jeśli się skompromituję, to trudno. Zniosę to. To było jak mój pierwszy podryw w życiu. Byłem naprawdę przerażony. Wyszedłem z baru w tłum ludzi. Dobra. Robię to. Którakolwiek. I wtedy ją zobaczyłem. Delikatna, prawie jak wróżka. Rude włosy, głęboki czerwony kolor. Dziwna sukienka, która od razu mnie ujęła. Kurwa. Dobra. Wchodzę.

„Hej” – wyrzuciłem z siebie.

„Hej.”

Z bliska była jeszcze ładniejsza.

ZRÓB TO, CIARAN.

„Jak leci?”

„Nieźle.”

„Co robisz później?”

„Nie wiem.”

ZRÓB TO.

„Chcesz pojechać ze mną do domu?”

Patrzy na mnie. Ocenia mnie. Nigdy w życiu nie czułem takiej uwagi. Jakby laser sprawdzał, czy w moim zachowaniu jest choć odrobina niespójności. Na szczęście była naprawdę atrakcyjna, więc jej nie było. Chęć powiedzenia czegokolwiek, przerwania napięcia była ogromna. Zacisnąłem szczękę, żeby się nie odezwać.

Ona cofa się zaskoczona. A potem rzuca się na mnie. Dosłownie. Skacze do przodu i wkłada język do moich ust.

BAM.

Nawiasem mówiąc, był tam jeden facet, bardzo naturalny typ, który podrywał ją przez cały wieczór i zdążył już namówić ją, żeby wróciła z nim do domu (dowiedziałem się tego dopiero później).

Nie miało to żadnego znaczenia. Rozwaliłem go w drobny mak jednym zdaniem. Ta dziewczyna nie była puszczalska. Nie była żadnym dziwakiem. Była normalną, fajną dziewczyną. I była gorąca. Naprawdę gorąca. Miło.

DRŻYJCIE PRZED NADCHODZĄCĄ APOKALIPSĄ

Dlaczego to działa? Czy to jakaś magia? W rzeczywistości nie ma tu żadnej magii. Wszystko jest bardzo proste i opiera się dokładnie na tym samym powodzie, o którym mówiłem na początku artykułu, tłumacząc, dlaczego teksty na podryw nie działają. Nie chodzi o to, co mówisz. Chodzi o to, co demonstrujesz i co emanujesz.

Wróćmy do tamtego słonecznego popołudnia w Edynburgu. Siedzę w strefie dla palących i rozmawiam z Susan. W każdym razie przestaję się już krztusić piwem.

„Co? Co on powiedział?”

„Chcesz pojechać ze mną do domu.”

„I co zrobiłaś?”

„No, nie rzuciłam się na niego od razu, ale byłam naprawdę pod wrażeniem, że miał jaja powiedzieć coś takiego.”

„Tak. To rzeczywiście imponujące otwarcie.”

„No jasne. Po tym wystarczyło, że kupił mi drinka czy coś i byłam jego.”

„Rozumiem.”

„Dokładnie.”

Spójrzmy więc na to prosto ze źródła. Była naprawdę pod wrażeniem, że koleś miał jaja, żeby coś takiego powiedzieć. NAPRAWDĘ POD WRAŻENIEM. Siła tego otwarcia jest ogromna. Polega na tym, że jest szczere. Maksymalnie szczere. Cała moja „gra” opiera się na tej zasadzie. Bądź autentyczny, ale autentyczny razy tysiąc. Nie tylko „bądź sobą”. Kurwa, BĄDŹ sobą. Bądź sobą na maksa. Rozumiesz?

Po prostu bądź sobą
Nie chcesz być naturalny w stosunku do kobiet
Autentyczność – Rewizja | Rian Stone
Obejmij swojego wewnętrznego psychopatę

Ona NIGDY wcześniej nie usłyszała czegoś takiego. Jeśli to zrobisz, dziewczyna będzie naprawdę pod wrażeniem, że masz odwagę coś takiego powiedzieć. I uwierz mi, tego nie da się udawać. To wymaga jaj. JAJ. Nie będę cię okłamywał. Przeprowadzenie Apokaliptycznego Zagajenia jest przerażające. Ale to dobrze. To właśnie dlatego działa. Ponieważ jest naprawdę przerażające, robi ogromne wrażenie. Ale musisz mieć jaja, żeby to powiedzieć. POWIEDZ TO.

Jednocześnie sposób, w jaki to powiesz i tu jest najdziwniejsza rzecz wcale nie jest aż tak ważny. Wiem. Brzmi absurdalnie. Prawda jest taka, że kiedy powiedziałem to pierwszy raz, byłem przerażony. Naprawdę, naprawdę przerażony. A mimo to zadziałało. To jest tak potężne, że nie musisz być niesamowity, ani nie musisz mieć stalowej psychiki jak Fonzie z „Happy Days”, żeby tego spróbować.

Ja nie miałem wtedy prawie żadnej „wewnętrznej gry”. Wystarczy jedno: nie załam się. Tyle. Powiedz to i się nie wycofuj. KLUCZ DO TEGO, ŻEBY TO ZADZIAŁAŁO. Klucz nie leży w tym, jak to powiesz, ale w tym, co zrobisz przez 30 sekund po tym, jak to powiesz.

Zanim przejdziemy do szczegółów, powiedzmy jasno o jednym śmiertelnym grzechu podczas Apokaliptycznego Zagajania, jedynej rzeczy, która może to zniszczyć. NIGDY NIE BĄDŹ DZIWNY. To wszystko.

Nie bądź dziwny. Musisz powiedzieć to bez emocji, jakbyś mówił o pogodzie. Nie robisz z tego wielkiej sprawy. Po prostu pytasz. Nie drwisz. Nie żartujesz. Nie jesteś zbyt poważny. To nie jest też zabawne, to jest prawdziwe. Naprawdę ją o to pytasz. Jeśli powie „nie”, potrzebujesz tylko jednej odpowiedzi. Brzmi tak: „No dobra. W porządku.”

Potem zaczynasz zwykłą rozmowę o kolorze tapety, o muzyce, która leci w tle, o tym, że wcześniej robiłeś pranie. Cokolwiek. SKĄD WIESZ, ŻE TO ZADZIAŁAŁO? Będziesz wiedział. Bo zobaczysz w jej oczach dwie rzeczy. Szok, skurwysynu. SZOK I GROZĘ.

Jeśli wygląda na zszokowaną, to masz ją. Jeśli wygląda na oszołomioną, to jest twoja. Jeśli przyjmuje to ze spokojem, to jest najspokojniejszą kobietą na świecie i prawdopodobnie powinieneś się z nią ożenić. Bardzo szybko.

ZARAZ, CIARAN! A CO JEŚLI TO SIĘ OBRÓCI PRZECIWKO MNIE? Nigdy się nie obraca przeciwko tobie, o ile nie spanikujesz. Dokładnie tak, jest tylko jedna rzecz, której nie wolno zrobić podczas używania Apokaliptycznego Zagajania… Nie możesz się rozpaść jak jakaś pieprzona miękka pizda.

Wiem. Brzmi szalenie. Ale dopóki nie jesteś dziwny ani obleśny, to nigdy nie kończy się katastrofą. Ale pamiętaj. Nie próbujesz PRZEKONAĆ JEJ, ŻEBY SIĘ Z TOBĄ PRZESPAŁA. To jest tak cholernie ważne, że powinienem napisać to czerwonymi literami. Nie próbujesz przekonać jej, żeby się z tobą przespała. Po prostu stawiasz przed nią taką opcję. Jeśli powie „nie”, mówisz „ok” i zaczynasz gadać o nowym psie twojego siostrzeńca. Albo o czymkolwiek innym.

Jeśli zrobisz to w sposób obleśny albo śliski, zostaniesz odstrzelony jak ślepy, 96-letni Niemiec, który nie wie, że wojna się skończyła, wykonujący nalot na amerykański niszczyciel w Messerschmitcie Me 262. Czyli bardzo szybko. Dlatego nie próbuj jej uwodzić ani namawiać do seksu.

To ważne nie tylko w samym tonie tej kwestii (gdzie, znowu, jest to absolutnie kluczowe). To ważne również w tym, co następuje potem.

ZARAZ, ZARAZ. A CO JEŚLI ONA SIĘ NA MNIE NIE RZUCI? Z mojego doświadczenia dziewczyna rzuci się na ciebie tylko w około 30–50% przypadków. Co i tak jest ogromnym wynikiem jak na jedno zdanie.

Natomiast w pozostałych 50–70% przypadków nie rzuci się na ciebie. Przynajmniej nie przez pierwsze 6–7 minut. I to jest w porządku. Po prostu zachowuj spokój. Będzie cię testować, czy nie jesteś desperatem, ale pamiętaj: wszystko, co musisz zrobić, to rozmawiać w zasadzie o pogodzie. Nie musisz robić nic więcej, żeby ją przyciągnąć. Ten etap jest zakończony.

Będzie oszołomiona tym, co powiedziałeś. Teraz wszystko, co musisz zrobić i nie da się tego przecenić, to zachowywać się normalnie. Nawiasem mówiąc, to jest jedyna sytuacja, w której całkowicie w porządku jest kupić jej drinka. Z trzech powodów:

— pokazuje, że jesteś normalny
— działa jak symboliczne „zaloty”, które uspokoją jej kobiece ego
— pokazuje, że jesteś normalny

Rozumiesz? Po prostu zachowuj się normalnie, na litość boską. Rozmawiaj o czymkolwiek. Ona będzie bardzo tobą zainteresowana. Po prostu chce się upewnić, że nie jesteś seryjnym mordercą, zanim pojedzie z tobą do domu.

WYDAJE MI SIĘ, ŻE TO DZIAŁA TYLKO NA PIJANE DZIEWCZYNY POD KONIEC IMPREZY

W takim razie jesteś mięczakiem. Zaczepiałem tak dziewczyny na ulicy. Z powodzeniem. Zazwyczaj się na ciebie nie rzucają, ale uznają to za zabawne, odważne i bezpośrednie. A czasem się rzucają. W barze czy klubie działa świetnie, ale nie musisz zostawiać tego na koniec wieczoru, chyba że chcesz po prostu spędzić noc ze znajomymi.

Po pewnym czasie (nie żartuję, naprawdę tak się dzieje) zaczyna to być trochę irytujące, kiedy chcesz po prostu spędzić wieczór z przyjaciółmi, a dziewczyny ciągle cię gdzieś odciągają. Serio. W każdym razie możesz zrobić to wszędzie. Na początku wieczoru. Na końcu wieczoru. Swoją drogą, nigdy nie miałem złej reakcji od kobiety, kiedy to robiłem. Nigdy.

Nawet jeśli przypadkiem zabrzmisz trochę obleśnie, po prostu odejdzie, ale to zdarza się rzadko. To zdanie działa jak cholerny haczyk. Jest jeszcze jedna rzecz: jeśli odejdzie zszokowana, nie idź za nią. Pozwól jej odejść. Wraca po około 15 sekundach. Maksymalnie po minucie.

CZY PATRZYSZ NA NIĄ PO TYM, JAK ZADASZ PYTANIE?

Nie wpatrujesz się. Po prostu patrzysz. Opróżnij umysł, młody koniku polny. Przeczytaj „Potęgę teraźniejszości”. Utrzymujesz z nią kontakt wzrokowy. I tyle. Zresztą powiedziałbym, że powinieneś utrzymywać kontakt wzrokowy z każdym, z kim rozmawiasz w życiu. Po prostu na nią patrz. Spokojnie. Naturalnie. Jakby twoje pytanie było całkowicie normalne i na miejscu. Ona pierwsza pęknie.

JEŚLI POWIE „NIE”, A JA ZOSTANĘ I BĘDĘ DALEJ ROZMAWIAŁ, CZY ZMIENI ZDANIE?

Tak. Właściwie to świetna sytuacja, kiedy powie „nie”. Bo daje ci okazję pokazać rzeczywistość twardszą niż stal kobaltowa. Oto co robisz: Jeśli powie „nie”, mówisz „ok” tym samym tonem, jakbyś zaproponował jej chipsa o smaku koktajlu krewetkowego, a ona odpowiedziała „nie, dziękuję”. A potem pytasz ją, co sądzi o „Piratach z Karaibów 3” albo o czymś podobnym. Albo zaczynasz mówić o burgerze, którego zjadłeś na śniadanie. Albo o pogodzie z zeszłego wtorku. Albo o czymkolwiek. Po dziesięciu minutach (maksymalnie) będzie cię całować.

CZY POWINIENEM ZROBIĆ TO PRZY JEJ KOLEŻANKACH?

Nie. Nie możesz zrobić tego, jeśli dziewczyna jest w zasięgu słuchu swoich koleżanek. Jeśli to klub, możesz to zrobić, gdy jest kilka metrów od nich, bo muzyka jest głośna. Najważniejsze jest to, żeby czuła, że to prywatna wymiana zdań, dokładnie z tego powodu, o którym myślisz. Jeśli zrobisz to przy jej koleżance, spojrzy na ciebie jak na śmiecia i cię odrzuci. Co ciekawe, nigdy się to nie zdarza, gdy jest sama. Kobiety. Trzeba je kochać.

A CO JEŚLI BĘDĘ SIĘ PATRZYŁ NA JEJ PIERSI? CZY TO ZADZIAŁA?

Nie. Pamiętaj, to ma być spokojne. Mówisz to takim samym tonem, jakbyś pytał o pogodę. Nie jest to rzucona od niechcenia kwestia. To po prostu szczere, bezpośrednie pytanie. Bum, skurczybyki.

BRZMI JAK COŚ DOBREGO NA PRZYGODĘ NA JEDNĄ NOC… ALE PRZECIEŻ NIE DA SIĘ ZACZĄĆ ZWIĄZKU Z TAKĄ DZIEWCZYNĄ?

Oczywiście, że się da. Przestań zadawać głupie pytania. Możesz bez problemu rozpocząć związek od czysto seksualnej przygody na jedną noc. Jak kiedyś powiedział Tim, jest czas i miejsce na emocjonalną więź. Po seksie.

Madonny i Ladacznice

CZY MOGĘ POCZEKAĆ KILKA MINUT ROZMOWY, ZANIM UŻYJĘ TEJ KWESTII?

NIE. Im dłużej zwlekasz z powiedzeniem tego zdania, tym szybciej traci ono swoją moc i skuteczność. Cała siła tego polega na tym, że od razu, bez ogródek, otwierasz rozmowę możliwością seksu. Oczywiście możesz powiedzieć to później i dziewczyna może nie zareagować negatywnie. Możesz doprowadzić do całowania, a atrakcyjność wzrośnie, o ile utrzymasz nerwy na wodzy i poradzisz sobie z reakcją, ale jeśli powiesz to później, może też po prostu uciec. Jeśli chcesz szybkiego podrywu, powiedz to od razu.

WYDAJE MI SIĘ, ŻE WYGLĄD BĘDZIE TU MIAŁ ZNACZENIE (TAK MI SIĘ WYDAJE)

Twoje zdanie jest bezwartościowe. Stary, nie jestem tu po to, żeby debatować o abstrakcyjnych teoriach atrakcyjności kobiet i o tym, jak wiążą się z wyglądem. Mówię ci, że to działa bez względu na to, jak wyglądasz, bo widziałem to wielokrotnie na własne oczy. Quasimodo też by to zrobił, gdyby miał wystarczająco duże jaja. Nie obchodzi mnie, czy mi wierzysz. To działa. Wiem, bo sam to robiłem i widziałem, jak robią to inni. W żadnym momencie wygląd nie był nawet ubocznym czynnikiem sukcesu tej kwestii. Regularnie podrywałem modelki wyglądające jak milion dolarów, sam wyglądając jak włóczęga. Każdy, kto uważa, że wygląd ma choćby najmniejsze znaczenie w kontaktach z kobietami, jest pieprzonym miękkim przegrywem. Jeśli myślisz inaczej, jesteś przegrywem i twoja opinia nie ma znaczenia. Teraz idź do kąta i zastanów się nad sobą.

Czego TY chcesz? | Rob i Chest Rockwell

OK, WYGLĄD NIE MA ZNACZENIA. ALE NADAL TRUDNO MI UWIERZYĆ, ŻE TRZEŹWA DZIEWCZYNA PRZEŚPI SIĘ Z FACETEM TEGO SAMEGO DNIA, W KTÓRYM GO POZNAŁA

Hahahahaha! O! AHAHAHA! OOOOO! łapie oddech OOOOOOHOHOHO! AHAHAHAHA! Ahahahaha. Haha. Hee. Hoo. Hnnnnng. Tak zrobią, stary. Twoje przekonania są bez znaczenia. Zrobią to. O tak. Zrobią.

A MÓGŁBYM TAK ODBIĆ DZIEWCZYNĘ JEJ „NUDNEMU CHŁOPAKOWI”?

Hm… mentalność „nudnego chłopaka” radziłbym ci raczej omijać. Na świecie jest mnóstwo atrakcyjnych singielek. Naprawdę, pomysł, że wszystkie atrakcyjne kobiety są zajęte, to mit. Dla mnie pachnie to mentalnością niedoboru. Pomijając nawet karmę, w relacjach między ludźmi istnieje pewna naturalna sprawiedliwość, a wchodzenie w romanse z kobietami w związkach może się zemścić, jeśli kiedyś spotkasz dziewczynę, która naprawdę ci się spodoba. Poza tym karmisz w sobie mroczną stronę i to nie taką fajną jak Vader, tylko taką żałosną jak Gollum, jeśli oddajesz się chęci spania z dziewczynami mającymi chłopaków. A jeszcze jedno. Na miłość boską nie używaj Apokaliptycznego Zagajenia przy dziewczynie stojącej obok swojego chłopaka. To byłoby skrajnie głupie. Bądź świadomy sytuacji.

OOO! MAGICZNE ZDANIE, KTÓRE DA MI SKUTECZNY PODRYW! UŻYJĘ GO OD RAZU!

Dobra, widzę, co się tu dzieje. Myślisz: „Mam tę nową metodę, nowe otwarcie i mogę wyjść na miasto i dzięki temu się prześpię.” Zrozumiałe. Ale skazane na porażkę. Nie będę cię moralizował. Nie jestem moralnym człowiekiem. Jedyny problem, z twojego punktu widzenia, polega na tym, że jeśli masz takie desperackie nastawienie typu: „Znalazłem magiczną pigułkę na wszystkie kobiety… sss… mój skarb… chcę to…” to dziewczyna wyleje ci drinka na twarz. Szok i Trwoga nie jest metodą, a Apokaliptyczne Zagajenie nie jest sztuczką. To sposób wyrażenia tego, co już czujesz wobec kobiety, w sposób brutalnie bezpośredni, który nie wywołuje wrażenia dziwactwa. Nie chodzi tu o sprytny trik na szybki seks. Chodzi o możliwość bez wstydu wyrażenia męskiego pożądania, w sposób, który przekracza społeczną niezręczność i błyskawicznie tworzy silną atrakcyjność. To całkowite przeciwieństwo podstępu. To hiper szczerość.

GRUPOWA APOKALIPSA

Podchodzisz do dwóch dziewczyn i mówisz dokładnie to samo, z jedną ciekawą zmianą: „Hej, co słychać?” One powiedzą: „Dobrze.” Ty mówisz: „Fajnie. Co robicie później?” One powiedzą: „Nie wiemy.” Ty mówisz: „Jakie są szanse, że wrócicie ze mną do domu na trójkąt?”

A potem trzymasz ciszę.

Trzymasz.
TRZYMASZ………………
TRZYMAJ, MÓJ SYNKU……………………..
TRZYMAJ, DO CHOLERY, POZYCJĘ………………

Bum. To „Bum” jest zresztą sercem całego systemu Szok i Trwoga. To moment, w którym widzisz to w oczach dziewczyny. Szok. I oszołomienie. To najbardziej satysfakcjonująca rzecz, jaką możesz zobaczyć po latach bycia ignorowanym przez kobiety. Większość mężczyzn przeżywa całe życie i nigdy tego nie doświadcza. To niesamowite. Kiedy zobaczysz to kilka razy, coś się w tobie zmienia. Zmienia się twoje spojrzenie na życie. Jakby coś w środku się połączyło. Jakiś dawno utracony obwód. Po kilku razach nawet mój głos się zmienił, stał się głębszy, bardziej rezonujący. To było niesamowite.

Tak więc, moi przyjaciele, to jest Apokaliptyczne Zagajenie. Jedyny tekst na podryw, jaki kiedykolwiek znalazłem, który naprawdę działa. Opisałem go tak szczegółowo, bo chcę podkreślić jedną rzecz: To działa. Nie jest aż tak trudne. Nie musisz być mistrzem podrywu, żeby to zrobić. Jeśli potrafisz to z siebie wyrzucić i utrzymać nerwy na wodzy, to możesz to zrobić. No to ruszajcie i pokażcie, jak się to robi.”

Źródło:  SHOCK and AWE: The Apocalypse Opener

Zobacz na: Drabina Eskalacji DiCarlo
9 Niepodważalnych Praw Podrywu
Suwerenny Dżentelmen
Patrice O’Neal o kobiecości i męskości
5 sposobów myślenia, które pokazują, że „nie kumasz” (Tajne stowarzyszenie)