Operacyjne Konwencje Społeczne – Rollo Tomassi
9 wrzesień 2011

Często zdarza się, że jestem w trakcie jakiejś społeczno-psychologicznej tyrady na dany temat i nagle się zatrzymuję, ponieważ podczas pisania gram rolę własnego adwokata diabła. Wtedy muszę wracać i poprawiać akapity, nad którymi spędziłem ostatnie dwie godziny, bo nie uwzględniłem tego, jak inni mogą zinterpretować moje intencje, albo przeoczyłem jakiś element i muszę do niego wrócić, albo przynajmniej przygotować źródło, które będę mógł zacytować wobec najbardziej przewidywalnych kontrargumentów. Nie trzeba dodawać, że to żmudny proces. Odkryłem jednak, że bardzo pomaga mi rozpoczynanie tematów od przedstawienia pewnych teorii i idei oraz sprawdzenie, jak zostaną one odczytane przez innych. Mając to na uwadze, przedstawiam tutaj fragment mojej pracy, aby zobaczyć, jaki będzie konsensus wokół tego, co nazwałem Operacyjnymi Konwencjami Społecznymi. Pierwotnie zatytułowałem ten fragment Kobiece Operacyjne Konwencje Społeczne i być może jeszcze do tego wrócę, ale po lekturze zrozumiesz, że te konwencje (albo raczej konstrukcje) wymagają, aby mężczyźni również w nich uczestniczyli, żeby w ogóle mogły istnieć, przynajmniej tak to rozumiem.
Operacyjne Konwencje Społeczne
W naszej „społeczności” aż za dobrze poznaliśmy standardowy zestaw problemów, z którymi ludzie zwracają się do nas po radę: „Czy powinienem spotykać się z młodszymi / starszymi kobietami z dziećmi lub bez?”, „A co z kobietami, które mają pieniądze albo karierę?” itd. Tak często jesteśmy proszeni o opinię w takich dylematach, że zaczęliśmy odpowiadać na nie gotową formułką. Sam też tak robię. Mam skłonność, mówiąc metaforycznie do tego, że nie widzę lasu z powodu drzew i odpowiadać standardowo tekstami takimi jak obracaj większą liczbą Talerzy, albo NASTĘPNA [Wymień ją na inny model]. Owszem, dla kogoś, kto czyta to po raz pierwszy, takie odpowiedzi są odkrywcze (i miejmy nadzieję otwierają oczy). Z czasem jednak zdałem sobie sprawę, że sam popełniałem błąd, bo nie widziałem całego obrazu, jeśli chodzi o to, dlaczego pewne tematy tak często wracają jako problemy zarówno dla Beta- Przeciętnego Sfrustrowanego Frajera, jak i dla aspirujących uczniów „gry”.
W większości przypadków Teoria Talerzy pokrywa ogromną liczbę grzechów Przeciętnego Sfrustrowanego Frajera. Mnie jednak bardziej interesowało, dlaczego te pytania pojawiają się tak często i jaka jest ich prawdziwa przyczyna. Spróbowałem więc „wydestylować” objawy (czyli często zgłaszane problemy) do ich motywacji (czyli choroby zamiast symptomów). W ten sposób doszedłem do nowej teorii, którą nazwałem Operacyjnymi Konwencjami Społecznymi.
Pisałem już wcześniej na tym blogu i w wielu wątkach na forach o tych konwencjach, ale nigdy nie analizowałem ich szczegółowo. W zasadzie wszystkie symptomy tych konwencji przejawiają się w postaci powtarzających się problemów, z którymi przychodzą mężczyźni. Natomiast chorobą jest ukryta funkcja tych konwencji.
Za każdym mężczyzną pytającym, czy dobrym pomysłem jest spotykanie się z samotną matką albo starszą kobietą, stoi samotna matka albo starsza kobieta, która podtrzymuje daną konwencję, aby zwiększyć swoje szanse na znalezienie mężczyzny zdolnego ją utrzymywać. Nie będę tu rozwodził się nad bio-psychologicznym aspektem tego, dlaczego jest to tak silny impuls u kobiet (a w pewnym stopniu także u mężczyzn). Zamiast tego skupię się na konkretnych konwencjach, sposobie ich działania i ich ukrytej funkcji operacyjnej.
Wstyd
Być może najłatwiejszą do rozpoznania formą konwencji społecznej jest wstyd. Co więcej, jest to również narzędzie najłatwiejsze do zastosowania i najszerzej akceptowane, nie tylko przez kobiety w każdym wieku i o różnym statusie, lecz także przez kulturę popularną i media.
Przykłady:
„Mężczyźni powinni spotykać się z kobietami w swoim wieku.”
„Mężczyźni nie powinni być tak ‘płytcy’, żeby odrzucać samotne matki jako potencjalne partnerki na stałe.”
„Mężczyźni mają ‘kruche ego’, które wymaga ciągłego potwierdzania, niemal jak u dziecka.”
„Mężczyźni czują się zagrożeni przez ‘odnoszące sukcesy’ kobiety.”
Oprócz tego, że są to popularne mity, wszystkie te stwierdzenia są subtelnymi (a czasem mniej subtelnymi) manipulacjami poprzez wstyd. Każde z nich jest operacyjną konwencją społeczną, która stawia mężczyznę w sytuacji, w której musi sprostać pewnemu wyidealizowanemu standardowi. Standard ten jednocześnie podnosi pozycję kobiety, stawiając ją w korzystniejszej sytuacji w procesie selekcji seksualnej, a w niektórych przypadkach wyrównuje postrzegane „pole gry” w kobiecej rywalizacji (np. aby samotne matki, starsze kobiety czy kobiety nastawione na karierę mogły być równie atrakcyjne na rynku seksualnym jak młodsze kobiety, które mężczyźni biologicznie preferują).
Efekt „płytkości” — użyteczny mit powierzchowności
Wspominam o tym na marginesie metodologii wstydu, ponieważ wydaje mi się, że jest to jej zasadnicze źródło. We wszystkich powyższych przykładach (czyli symptomach) ciężar oczekiwań nakładanych na mężczyznę wiąże się z groźbą, że zostanie on uznany za „płytkiego” lub powierzchownego. Innymi słowy, samo zadanie pytania, czy mężczyzna powinien spotykać się z samotną matką, niesie w sobie ukrytą groźbę, że kobiety (matki lub nie) napiętnują pytającego mężczyznę jako „powierzchownego”.
Ten Efekt Płytkości jest tak wszechobecny wśród wielu Przeciętnych Sfrustrowanych Frajerów, zarówno młodych, jak i starszych, że wskazywałem, iż staje się on automatycznym mechanizmem obronnym. Nawet w warunkach całkowitej anonimowości Efekt Płytkości bywa tak głęboko zbudowany w ego i osobowość, że sama możliwość bycia postrzeganym jako „płytki” jest podświadomie unikana. To jedna z głównych przeszkód w przejściu od Przeciętnego Sfrustrowanego Frajera do pozytywnej męskości. Przeciętni Sfrustrowani Frajerzy początkowo zawsze wyśmiewają techniki Podrywu takie jak Zadziorny i Zabawny, Pawiowanie, docinki i inne, ponieważ niosą one ryzyko bycia uznanym za „płytkiego”. Prawda jest taka, że indywidualnie jesteśmy tylko tak powierzchowni, jak pozwalają nam na to nasze własne wyobrażenia o sobie. Jednak Efekt Płytkości pozostaje użyteczną konwencją tak długo, jak długo sprawia, że mężczyźni wątpią w swoją autentyczność i własną wartość, wymieniając je w zamian za kobiecą intymność.
Ubezpieczenie Pozycji Selekcyjnej
Przykłady:
Kobietom „wolno” rozumieć mężczyzn, ale kobiety muszą zawsze pozostawać dla mężczyzn tajemnicą.
Określenie „mieć szczęście z kobietą” w odniesieniu do seksu.
Metody zabezpieczania pozycji selekcyjnej opierają się na podsycaniu mentalności niedoboru u mężczyzn. Jeśli wartość można sztucznie zawyżyć, można ją również zwiększyć, a tym samym utrzymać kontrolującą ramę.
Ta konwencja silnie trzyma się mitologii „kobiecej mistyki” oraz „kobiecej intuicji”. Dopóki kobiety pozostają „niepoznawalne”, pojawia się mniejsza motywacja, by w ogóle próbować je zrozumieć. Co więcej, ta konwencja aktywnie zniechęca do prób zrozumienia kobiecości, do tego stopnia, że wielu mężczyzn przejmuje ją i powtarza jak papugi, nawet nie zdając sobie z tego sprawy.
To właśnie dlatego faceci często wyśmiewają mężczyzn, którzy próbują zrozumieć kobiety, sięgając po książki w rodzaju „jak poderwać dziewczyny”, DVD, seminaria z Podrywu, czy informacje w internecie. Z tego samego powodu wyśmiewani są również mężczyźni, którzy twierdzą, że wiedzą, jak działają kobiety. To doskonały paradoks, zarówno próba zrozumienia kobiecości, jak i deklarowanie, że się ją rozumie, staje się powodem do kpin, a w obu przypadkach mężczyzna zostaje wrzucony do wora z napisem Efekt Płytkości.
Twój wygląd i Twoja skrzynka odbiorcza na portalu randkowym – Christian Rudder [OkCupid]
Społeczne Klauzule Ucieczki — Kobiece Przywileje
Przykłady:
Kobiety zawsze mają prawo zmienić zdanie. Mężczyźni muszą być stanowczy i konsekwentni.
Proaktywne i Reaktywne pseudo-odrzucenia przyjaźni: Odrzucenia typu „Po Prostu Zostańmy Przyjaciółmi” – „Mam już chłopaka” albo „Nie szukam teraz związku”.
Domyślna kobieca pozycja ofiary
Konwencje „klauzul ucieczki” zawsze oferują kobiecie wyjście z sytuacji i zwalniają ją z odpowiedzialności, albo przynajmniej znacząco ją zmniejszają, poprzez społeczne wzmocnienie tej postawy. Striptizerka może narzekać na to, że mężczyźni ją degradują, a jednocześnie pozostać całkowicie bez winy za decyzję o wykonywaniu takiej pracy, ponieważ przypisuje się ją jej „warunkom społecznym”, które z kolei przedstawiane są jako rezultat rzekomo zdominowanego przez mężczyzn społeczeństwa.
Kobieca prerogatywa funkcjonuje jako akceptowana norma społeczna od wczesnego renesansu i pojawienia się idei miłości dworskiej. Podobnie jak konwencja „ubezpieczenia pozycji selekcyjnej”, służy ona temu, aby „tajemnicza kobieta” była społecznie usprawiedliwiona w swojej arbitralności poprzez wiarygodne wsparcie ze strony norm społecznych.
Odwrotność tej konwencji obowiązuje mężczyzn, oni muszą być stanowczy i konsekwentni, jednocześnie akceptując, że kobieta „ma prawo zmienić zdanie”. Właśnie dlatego, w połączeniu z mechanizmem marchewki na kiju, jakim jest obietnica kobiecej intymności jako nagrody, społecznie akceptowane jest, że mężczyzna czeka godzinami, aż kobieta przygotuje się lub pojawi na randce. Natomiast dla mężczyzny spóźnienie większe niż 5–10 minut bywa niemal „pocałunkiem śmierci”. On musi być punktualny, jej natomiast przysługuje taryfa ulgowa.
Nie sądzę, żeby trzeba było wchodzić w szczegóły dotyczące klauzuli ucieczki typu „Po Prostu Zostańmy Przyjaciółmi”, ponieważ temat został już wielokrotnie omówiony, a ja sam planuję osobny wpis na ten temat. Dodam tylko, że „Po Prostu Zostańmy Przyjaciółmi” jest prawdopodobnie jedną z najbardziej użytecznych konwencji, jakie kiedykolwiek kobiety stworzyły.
Odrzucenie w formie „Po Prostu Zostańmy Przyjaciółmi” klasycznie pozwala kobiecie odrzucić mężczyznę, a jednocześnie zachować jego uwagę. Dodatkowo przenosi odpowiedzialność za sytuację z powrotem na jego barki, ponieważ jeśli odmówi „oferty przyjaźni”, to on staje się tym, który ją odrzuca. Jeśli natomiast ją przyjmie, to on ponosi odpowiedzialność za utrzymywanie tej relacji.
W dzisiejszych czasach może się to jednak obrócić przeciwko kobietom, ponieważ typowy Przeciętny Sfrustrowany Frajer przyjmie odrzucenie typu „Po Prostu Zostańmy Przyjaciółmi” w błędnej nadziei, że „udowodni” swoją wartość, stając się dla niej idealnym „zastępczym chłopakiem”, spełniając wszystkie jej potrzeby dotyczące uwagi i lojalności, nie oczekując w zamian żadnej intymności.
Odrzucenie typu „Po Prostu Zostańmy Przyjaciółmi” pełni również funkcję ochrony ego kobiety. Składając w trakcie odrzucenia fałszywą gałązkę oliwną w postaci „przyjaźni”, może ona iść spać z przekonaniem, że ani ona sama, ani jej otoczenie nie pomyśli o niej gorzej. W końcu zaproponowała przyjaźń, prawda? Dzięki temu jest zwolniona z poczucia winy i z odpowiedzialności za jego uczucia, o ile tylko chce pozostać z nim w „miłych stosunkach”.
Sabotaż konkurencji seksualnej
Przykłady:
„Ona jest dziwką, on jest pedałem” oraz ukryte komunikaty zawarte w tej terminologii.
Złośliwe uwagi, plotki, kobiece metody komunikacji.
Ta konwencja jest narzędziem niszczenia reputacji i łatwo ją zaobserwować w praktyce. Ponieważ jednocześnie zaspokaja potrzebę uwagi u kobiet, jest jedną z najbardziej społecznie akceptowanych i otwarcie manifestowanych konwencji. Jednak jej podstawy i ukryty cel wymagają chwili zastanowienia, aby je zrozumieć.
Gdy kobiety posługują się plotką, przychodzi im to naturalnie, ponieważ jest to emocjonalna forma komunikacji (mężczyźni mają znacznie mniejszą skłonność do korzystania z plotek). Celem jest jednak zdyskwalifikowanie potencjalnej konkurentki seksualnej. W przypadku plotek między kobietami zaspokaja to potrzebę uwagi, ale gdy w tę pikantną narrację wciągani są mężczyźni, staje się to narzędziem kwalifikacji.
Nazwanie kobiety „dziwką” niesie w sobie podkomunikat: „Sypia z wieloma mężczyznami, a więc nie nadaje się na partnerkę godną długoterminowego inwestowania zasobów przez mężczyznę, ponieważ najwyraźniej nie jest zdolna do lojalności wobec jednego mężczyzny”. W ten sposób staje się to ostateczną bronią wpływającą na długoterminowy wybór seksualny mężczyzny.
Dodam również, że ten rodzaj sabotażu prokreacyjnego nie jest domeną wyłącznie kobiet. Jaka jest pierwsza rzecz, którą wielu mężczyzn powie o anonimowym, niezwykle atrakcyjnym facecie? „Pewnie jest pedałem”. Mężczyźni nauczyli się tej konwencji od kobiet, dyskwalifikują seksualnie innego mężczyznę w najbardziej kompletny sposób: „Ten gość może wyglądać jak model z okładki GQ, ale nigdy nie będzie się rozmnażał z kobietą, więc jest wykluczony jako kandydat do twojej intymności”.

Redefinicja Ról Płciowych
Przykłady:
Męskość jest czymś śmiesznym i/lub negatywnym, z potencjałem do przemocy.
„Mężczyźni powinni nawiązać kontakt ze swoją kobiecą stroną.” – identyfikacja jako fałszywy sygnał atrakcyjności.
Choć mam jeszcze kilka innych konwencji na myśli, zakończę ten tekst właśnie tą, najbardziej oczywistą i najczęściej omawianą. Nie brakuje artykułów poświęconych temu tematowi, więc nie będę powtarzał tego, co już zostało powiedziane. Zamiast tego warto wskazać ukryty cel popularności i masowej akceptacji kulturowej tej konwencji, która jest zarazem najbardziej szkodliwa.
Jej funkcją może być promowanie androgynii jako stanu idealnego, walka o redefinicję cech męskich i kobiecych, albo nawet próba zagwarantowania kobietom pozycji głównych selekcjonerów w doborze partnerów. Wszystkie te interpretacje można uznać za zasadne, zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak chętnie wielu mężczyzn dziś przyjmuje i powiela tę konwencję. Jednak moim zdaniem głębszy, rzeczywisty mechanizm jest związany z procesem selekcji seksualnej.
To mężczyzna, który pozostaje w kontakcie ze swoją męskością, ten, który mimo że popkultura nieustannie poniża i ośmiesza jego płeć oraz cechy stanowiące niezbędną i pozytywną siłę ludzkiego społeczeństwa, wytrwa i będzie konsekwentnie opierał się wpływom próbującym przekształcić go w coś, czym nigdy nie miał być, to właśnie ten mężczyzna i jego pewność siebie są dla kobiet na całym świecie nieodparcie atrakcyjni.
Ucieleśnia on męski impuls pobudzający kobiecość, której kobiety poszukują, choć często nie potrafią tego wyjaśnić. To jest ostateczny meta–gówno test w procesie selekcji seksualnej, odkrycie lub nauczenie się, czym jest pozytywna męskość i pozostanie przy niej w świecie, który nieustannie atakuje mężczyzn, twierdząc, że są „zatruci testosteronem”, a jednocześnie potwierdza te same męskie cechy jako pozytywne u kobiet. To mężczyzna, który rozumie, że siłę daje różnica między płciami, a nie ich androgyniczne podobieństwo. To mężczyzna, który widzi, że płcie zostały stworzone jako komplementarne, a nie wrogie wobec siebie, przechodzi ten test. Redefinicja płci jako konwencja społeczna działa więc w praktyce jako mechanizm filtrowania Alfy.
Źródło: Operative Social Conventions
Zobacz na: Wszyscy kochają grę – Whine More Please
Tryb Pierwszy – Alan Roger Currie
Feministyczne taktyki wzbudzania wstydu – Karen Straughan
Cały sens istnienia społeczeństwa polega na kontrolowaniu twojego życia seksualnego
Moralność jako arena rywalizacji statusowej
Bronić, Wyjaśniać, Usprawiedliwiać, Racjonalizować. Kiepskie narzędzia dla ciot
Efekt kosza z krabami
Najnowsze komentarze