Epikureizm vs Stoicyzm
Tekst porównuje dwie główne szkoły filozofii hellenistycznej — epikureizm i stoicyzm — które proponują odmienne drogi do spokojnego i szczęśliwego życia. Epikurejczycy uznają przyjemność rozumianą jako brak bólu i niepokoju za najwyższe dobro, opierając poznanie głównie na doświadczeniu zmysłowym. Stoicy natomiast twierdzą, że jedynym prawdziwym dobrem jest cnota, a kluczową rolę w poznaniu i życiu moralnym odgrywa rozum. Różnią się także w poglądach na emocje, bogów, los, naturę świata i śmierć. Epikurejczycy podkreślają wolność od lęku i umiarkowane przyjemności, podczas gdy stoicy akcentują życie zgodne z rozumem i akceptację losu. Mimo różnic obie szkoły dążą do osiągnięcia wewnętrznego spokoju poprzez filozofię.

Tabela porównawcza z cytatami ze źródeł w tekstach starożytnych
Epikureizm vs. Stoicyzm
| Nr / Zagadnienie | Filozofia epikurejska | Stoicyzm |
| 1. Czy „prawda” istnieje? Jeśli tak, jak jest definiowana, czy jest osiągalna i w jaki sposób? Jaka jest rola rozumu w sprawach ludzkich? | Prawda to to, co można jasno ustalić dzięki zmysłom, wrodzonym wyobrażeniom (antycypacjom) oraz odczuciu bólu i przyjemności. W niektórych sprawach nie da się ustalić jednej przyczyny, należy dopuścić kilka możliwych naturalnych wyjaśnień. Rozum ma dużą wartość, ale zależy od zmysłów w weryfikowaniu prawdy. Nie istnieje wyższy świat Form dostępny wyłącznie rozumowi; złożone sylogizmy nie są kluczem do prawdy. 1A | Prawda jest dostępna (o ile w ogóle) poprzez rozumowanie dialektyczne i sylogizmy (logikę). Rozum nie zależy od zmysłów. Ten, kto poprawnie rozumuje, może ustalić prawdę niezależnie od danych zmysłowych, a nawet wbrew nim. 1B |
| 2. Jaki jest cel życia? Czy jest osiągalny? Jaka jest rola natury i wartość „przyjemności”? | Celem życia jest życie w przyjemności. Twierdzenie, że cnota jest celem życia, jest puste. Przyjemne życie jest osiągalne dzięki rozumnym wyborom i unikaniu błędów oraz przez utrzymywanie trwałej przyjemności. Kontroluj swoje życie. Dąż do szczęścia. Odrzucaj „piękno”, jeśli nie przynosi przyjemności. 2A | Celem życia jest życie w cnocie. Skupiaj się wyłącznie na tym, co jest w twojej mocy (własne działania). Nie próbuj kształtować życia, zaakceptuj los. Dobro jest „piękne”. Przyjemność nie jest ani dobrem, ani pożytkiem; należy je odrzucać. Rozum wskazuje, do czego dążyć. 2B |
| 2.1. Jakie argumenty przemawiają za lub przeciw tezie, że przyjemność jest najwyższym dobrem? Jaki jest ostateczny standard dobra? | [Argument epikurejski] Każde zwierzę od urodzenia dąży do przyjemności i unika bólu, dopóki nie zostanie zdeprawowane. Nie potrzeba dowodu, że przyjemność należy wybierać, to oczywiste jak to, że ogień jest gorący. Natura wskazuje przyjemność i ból jako kryteria wyboru.
[Odpowiedź na stoików] Przyjemność ma granicę, a ta zostaje osiągnięta, gdy doświadczenie danej osoby jest pełne przyjemności bez odczuwania bólu. 2.1A |
[Argument stoicki] Przyjemność nie może być najwyższym dobrem, bo można ją zwiększać; ból nie może być największym złem, bo można go pogłębiać. To, co ma stopnie, nie może być absolutnym dobrem ani złem. 2.1B |
| Nr | Zagadnienie | Filozofia epikurejska | Stoicyzm |
| 3 | Czy bogowie istnieją, a jeśli tak, jaka jest ich natura? Czy ingerują w życie ludzi? | Życie istnieje w całym wszechświecie, a istoty, które osiągnęły doskonałą zdolność pozostawania nieśmiertelnymi, istnieją w kosmosie. Istoty te nie stworzyły wszechświata ani nim nie rządzą i nie ingerują w sprawy ludzi. 3A | Bogowie istnieją, kierują ruchem gwiazd i całego wszechświata oraz regularnie ingerują w życie ludzi. 3A |
| 4 | Czy istnieje przeznaczenie (los), a jeśli tak, jaką rolę odgrywa w życiu człowieka? Czy istnieje wolna wola? Jeśli tak, jakie są jej granice? Czy człowiek może kontrolować własne życie? | Materialny wszechświat rządzony jest prawami ustalonymi w chwili jego powstania, lecz ludzie (i inne wyższe istoty) nie są zdeterminowani. W granicach wyznaczonych przez naturę człowiek ma „wolną wolę”, by kierować swoim życiem. Epikurejczycy odrzucają ideę Losu lub Fortuny jako bogini. 4A | Los kieruje życiem ludzi, a nawet bogów (co najmniej tych niższych). Wysiłki człowieka, by kontrolować sprawy zewnętrzne, są daremne; powinien więc skupić się na swoim umyśle, który ostatecznie jest jedyną rzeczą pozostającą pod jego kontrolą. 4B |
| 5 | Jaka jest natura duszy? | Dusza składa się z bardzo subtelnych cząstek, które same w sobie nie są świadome. Nie istniała przed narodzinami jako odrębny byt i nie będzie istnieć po śmierci. Nie jest boska ani wyższa od ciała. 5A | Dusza składa się z boskiej substancji i albo istniała przed narodzinami, albo przetrwa po śmierci, albo jedno i drugie. Dusza jest wyższa od ciała. 5B |
| 6 | Jaka jest natura i skutek śmierci? | Śmierć jest końcem indywidualnej świadomości; materiał duszy rozpada się po śmierci. Dusza nie otrzymuje żadnej nagrody ani kary po śmierci. 6A | Dusze ludzi szczególnie faworyzowanych przez bogów mogą oczekiwać życia w „niebie”. Inne dusze trafiają do podziemi na nieokreślony czas. Ogólnie rzecz biorąc, dusza przetrwa przynajmniej pewien okres po śmierci, by otrzymać nagrodę lub karę za czyny na ziemi. 6B |
| 7 | Z jakiej podstawowej substancji (lub substancji) składa się wszechświat i czy jest ona „boska”? | Wszechświat składa się z wiecznych, niepodzielnych cząstek oraz próżni. Cząstki te posiadają zdolność „odchylenia” (zbaczania), lecz w żadnym sensie nie są świadome ani boskie.7A | Wszechświat składa się z ziemi, powietrza, ognia i wody. Stoicy uważają sam wszechświat za boski.7B |
| 8 | Jak stary jest wszechświat jako całość? Czy został stworzony w czasie, czy jest wieczny? Jaka jest rola przypadkowości? Jaka jest wielkość wszechświata? | Wszechświat jako całość jest wieczny; jego części składowe zawsze istniały i zawsze będą istnieć. Wszechświat jest nieskończony pod względem rozmiaru. Materia jest podzielna w nieskończoność. 8A | Wszechświat został stworzony przez najwyższą istotę w określonym momencie czasu. Jest sferyczny i skończony pod względem rozmiaru. Fortuna jest boginią, która ingeruje w sprawy ludzi. Materia jest podzielna w nieskończoność. 8B |
| 9 | Jaka jest natura i skutek „sprawiedliwości”? | Sprawiedliwość jest umową między stronami dla ich wzajemnej korzyści, by żadna nie szkodziła drugiej. Nie jest taka sama dla wszystkich ludzi, lecz zależy od kontekstu i od tego, co przynosi im szczęście. Bogowie nie egzekwują sprawiedliwości między ludźmi. 9A | Sprawiedliwość jest taka sama dla wszystkich ludzi w każdym czasie i jest egzekwowana przez bogów. 9B |
| 10 | Jakie jest właściwe miejsce kobiet i dzieci? | Epikurejczycy dopuszczali kobiety jako filozofów do swojej wspólnoty. Kobiety były uznawanymi pisarkami dzieł filozoficznych. Epikur zapewnił w testamencie małżeństwo córki przyjaciela z członkiem szkoły. Żona cesarza Trajana była bezpośrednim zwolennikiem szkoły epikurejskiej. 10A | Żony i dzieci powinny być wspólne. 10B |
| 11 | Czy życie ma wartość? | Mędrzec nie gardzi życiem; życie jest pożądane, jeszcze większą głupotą jest życzenie sobie, by się nigdy nie narodzić. 11A | Nie należy uważać życia za rzecz posiadającą wartość. 11B |
| 12 | Jak należy traktować emocje? | Mędrzec będzie odczuwał emocje głębiej niż inni ludzie i nie będzie to przeszkodą dla jego mądrości.12A | Emocje i pragnienia należy tłumić.12B |
Maksymy Główne – Epikur [Zasadnicze Doktryny]
Sentencje Watykańskie – Watykański zbiór Sentencji Epikura
Ta tabela jest projektem www.EpicureanFriends.com
Jeśli chodzi o ogólną postawę, która wyróżniała te dwie filozofie, zobacz fikcyjną konfrontację Epikura z Zenonem w książce Frances Wright „Kilka dni w Atenach”.
Cytaty (poniżej zamieszczono cytaty ze starożytnych źródeł, nie zaś współczesne interpretacje, choć z zastrzeżeniem, że każde tłumaczenie to nowy tekst):
1A – Epikureizm
List do Herodota: Przede wszystkim, Herodocie, musisz rozumieć, co oznaczają słowa, abyśmy, odwołując się do tego, mogli badać opinie, dociekania i problemy, tak by nasze dowody nie ciągnęły się w nieskończoność bez sprawdzenia, a używane przez nas terminy nie były puste. Podstawowe znaczenie każdego używanego pojęcia musi być jasno uchwycone i nie powinno wymagać dowodu; jest to konieczne, jeśli mamy mieć coś, do czego można odnieść rozpatrywaną kwestię, problem czy opinię. Następnie musimy bezwzględnie trzymać się naszych doznań zmysłowych, to znaczy bezpośrednich wrażeń, czy to umysłu, czy jakiegokolwiek innego kryterium, a także naszych aktualnych odczuć, aby móc rozstrzygać, co wymaga potwierdzenia, a co jest niejasne.
Ilekroć powstaje przedstawienie [prezentacja] przez bezpośredni kontakt, czy to umysłu, czy narządów zmysłów, czy dotyczy ono kształtu, czy innych właściwości, przedstawiony kształt jest kształtem rzeczy materialnej. Wynika to albo ze ścisłej spójności całego obrazu, albo z pozostałości jego części. Fałsz i błąd zawsze zależą od wtrącenia opinii w chwili, gdy fakt oczekuje potwierdzenia lub gdy brak sprzeczności nie został jeszcze stwierdzony, a później często okazuje się, że fakt nie zostaje potwierdzony lub wręcz zostaje obalony wskutek pewnego poruszenia w nas samych, związanego z przedstawieniem umysłowym, lecz od niego odrębnego i to właśnie jest przyczyną błędu.
Przedstawienia, które powstają na przykład w obrazie, w snach, albo w jakiejkolwiek innej formie ujmowania przez umysł czy inne kryteria prawdy, nigdy nie przypominałyby tego, co nazywamy rzeczami rzeczywistymi i prawdziwymi, gdyby nie istniały pewne realne rzeczy, z którymi mamy kontakt. Błąd nie wystąpiłby, gdybyśmy nie doświadczyli innego poruszenia w nas samych, złączonego z percepcją, lecz od niej odrębnego. Jeśli to poruszenie nie zostaje potwierdzone albo zostaje obalone, powstaje fałsz; jeśli zostaje potwierdzone lub nie napotyka sprzeczności, to powstaje prawda. Tego stanowiska musimy się ściśle trzymać, aby nie odrzucić kryteriów opartych na jasnym świadectwie zmysłów ani nie wprowadzić zamętu, uznając fałsz za prawdę.
Ponadto musimy uznać, że dokładne poznanie przyczyn rzeczy najważniejszych jest zadaniem nauki o naturze, a szczęście od tego zależy, to znaczy od poznania zjawisk niebieskich i atmosferycznych oraz tego, czym naprawdę są ciała niebieskie, a także innych faktów prowadzących do ścisłej wiedzy w tej dziedzinie. W takich kwestiach nie wolno dopuszczać wielości przyczyn ani przypadkowości, lecz należy przyjąć, że nic, co sugeruje konflikt lub niepokój, nie jest zgodne z naturą nieśmiertelną i szczęśliwą. Umysł może uchwycić absolutną prawdę tego twierdzenia. Natomiast wiedza o wschodach i zachodach, przesileniach, zaćmieniach i tym podobnych zjawiskach sama w sobie nie przyczynia się do naszego szczęścia. Ci zaś, którzy znają takie szczegóły, lecz nie wiedzą, czym naprawdę są ciała niebieskie i jakie są główne przyczyny zjawisk, odczuwają tyle samo lęku co ci, którzy nie posiadają tej wiedzy, a nawet większy, gdy ich ciekawość nie znajduje rozwiązania ani nie rozumie podporządkowania tych zjawisk najwyższym przyczynom.
Dlatego musimy zwracać uwagę na obecne uczucia i spostrzeżenia zmysłowe, zarówno wspólne wszystkim ludziom, jak i indywidualne oraz na wszelkie jasne świadectwa dostarczane przez kryteria prawdy. Badając je, odnajdziemy prawdziwe przyczyny i usuniemy źródło niepokoju i lęku, wyjaśniając zjawiska niebieskie i wszystko inne, co budzi przerażenie u większości ludzi.
Dysonans Poznawczy jako broń w walce informacyjnej – Chase Hughes
List do Pytoklesa: Nie staramy się siłą wymuszać tego, co niemożliwe, ani rozumieć wszystkiego jednakowo dobrze, ani zawsze wyjaśniać wszystkiego z taką jasnością, jak wtedy, gdy omawiamy życie ludzkie czy ogólne zasady fizyki, na przykład, że wszystko składa się z ciał i natury niematerialnej, albo że elementy ostateczne są niepodzielne, czyli twierdzeń, dla których możliwe jest tylko jedno wyjaśnienie zjawisk. Inaczej jest ze zjawiskami niebieskimi: one dopuszczają wiele przyczyn i wiele wyjaśnień, o ile nie są sprzeczne ze świadectwem zmysłów.
W badaniu natury nie wolno nam kierować się pustymi założeniami ani arbitralnymi prawami, lecz faktami. Nasze życie nie potrzebuje nierozumności ani fałszywych opinii; potrzebuje jedynie spokoju. Wszystko przebiega bez zakłóceń, jeśli wyjaśnia się rzeczy metodą wielości przyczyn zgodnie z faktami. Gdy jednak wybieramy jedną możliwość, odrzucając inną równie zgodną z faktami, porzucamy badanie natury i popadamy w mit. Niektóre zjawiska w naszym doświadczeniu dostarczają wskazówek do interpretacji tego, co dzieje się na niebie. Widzimy, jak te pierwsze rzeczywiście zachodzą, lecz nie widzimy, jak zachodzą zjawiska niebieskie, te mogą mieć wiele przyczyn. Musimy więc przyjąć każde zjawisko tak, jak się jawi i oddzielić od niego wszystkie towarzyszące fakty, których możliwe wyjaśnienia nie są sprzeczne z doświadczeniem.
Wędrówki niektórych gwiazd mogą wynikać z pierwotnego ruchu kolistego i różnego rodzaju wirowania; albo z różnorodności obszarów powietrza, które w jednych miejscach popychają je jednostajnie, a w innych powodują nieregularności ruchu. Przypisywanie jednej jedynej przyczyny tam, gdzie fakty wskazują wiele, jest szaleństwem i osobliwą niespójnością, lecz czynią tak zwolennicy lekkomyślnej astronomii, gdy przypisują gwiazdom bezsensowne przyczyny i obciążają boskość uciążliwymi zadaniami.
Cyceron, „O najwyższym dobru i złu” – Mówca epikurejski: Epikur odrzuca konieczność dowodzenia, że przyjemność jest pożądana, a ból należy unikać. Fakty te są poznawane zmysłowo, tak jak to, że ogień jest gorący, śnieg biały, a miód słodki. Nie trzeba tego dowodzić skomplikowanymi argumentami, wystarczy zwrócić na to uwagę. Istnieje różnica między formalnym dowodem sylogistycznym a zwykłym wskazaniem faktu: pierwszy służy odkrywaniu rzeczy ukrytych, drugi wskazywaniu tego, co oczywiste. Pozbaw człowieka zmysłów i nic nie pozostanie. Wynika z tego, że sama Natura jest sędzią tego, co zgodne lub sprzeczne z naturą.
Maksymy Główne (Principle Doctrines) 16: Przypadek rzadko ingeruje w życie mędrca; jego najważniejsze i najwyższe sprawy były, są i będą kierowane przez rozum przez całe jego życie.
1B – Stoicyzm
[Uwaga dla badaczy: Przyznaję, że przedstawione tu stanowisko stoickie skłania się ku platonizmowi. Potrzebuję konkretnych cytatów stoickich, które albo to potwierdzają, albo odróżniają stoicyzm od platonizmu i przedstawiają stoickie stanowisko, jeśli jest inne. Z tego, co rozumiem, najbardziej wyraźna różnica polegała na tym, że stoicy ugruntowywali prawdę w rozumowaniu/logice, podczas gdy epikurejczycy odrzucali wynoszenie rozumu ponad inne kryteria i uznawali go za podporządkowanego zmysłom, antycypacjom oraz odczuciu bólu i przyjemności. Czy stoicy — podobnie jak Epikur — odrzucali platońską koncepcję idealnych Form istniejących w innym wymiarze, czy też umieszczali te formy gdzie indziej — na przykład w sferze boskiej?]
Marek Aureliusz, Księga IV, 16: W ciągu dziesięciu dni wydasz się bogiem tym, dla których teraz jesteś bestią i małpą, jeśli powrócisz do swoich zasad i do czci rozumu.
Diogenes Laertios, Żywoty i poglądy słynnych filozofów – Zenon: „Filozofia — mówią — jest jak żywe stworzenie: logika odpowiada kościom i ścięgnom, etyka częściom cielesnym, a fizyka duszy. Inne porównanie to jajko: skorupą jest logika, białkiem etyka, a żółtkiem w środku fizyka. Albo jak żyzne pole: logika jest ogrodzeniem, etyka plonem, a fizyka glebą lub drzewami. Albo jak silnie obwarowane miasto rządzone rozumem. Niektórzy stoicy twierdzą, że żadna część nie jest niezależna od innych, lecz wszystkie wzajemnie się przenikają. Zwykle nie nauczano ich oddzielnie. Inni jednak zaczynali od logiki, przechodzili do fizyki i kończyli etyką; tak czynili Zenon w traktacie O wykładzie, Chryzyp, Archedemos i Eudromos.”
Diogenes Laertios – Zenon, 42: Część zajmującą się kanonami (kryteriami) uznają za środek odkrywania prawdy, gdyż w jej obrębie wyjaśnia się różne rodzaje percepcji. Podobnie część dotycząca definicji uznawana jest za środek rozpoznawania prawdy, ponieważ rzeczy ujmowane są za pomocą pojęć ogólnych. Przez retorykę rozumieją sztukę dobrego mówienia o sprawach przedstawionych w jasnej narracji, a przez dialektykę — sztukę poprawnego prowadzenia dyskusji w formie pytań i odpowiedzi; dlatego określają ją jako naukę o zdaniach prawdziwych, fałszywych i ani prawdziwych, ani fałszywych.
Diogenes Laertios – Zenon, 45: Badanie sylogizmów uznają za niezwykle pożyteczne, gdyż pokazuje, co może stanowić podstawę dowodu; przyczynia się to do formowania poprawnych sądów, ich uporządkowania i utrwalenia w pamięci, nadając naszym pojęciom charakter naukowy. Argument jest całością zawierającą przesłanki i wniosek; wnioskowanie (sylogizm) jest argumentem inferencyjnym złożonym z tych elementów. Dowód jest argumentem, który z tego, co lepiej poznane, wyprowadza to, co mniej jasno poznane.
[Sylogizm to klasyczny schemat wnioskowania (dedukcyjnego) oparty na dwóch przesłankach (większej i mniejszej), które zawierają wspólny element, prowadzący do poprawnego logicznie wniosku.]
Diogenes Laertios – Zenon: Dialektyka, jak twierdzili jest niezbędna i sama w sobie stanowi cnotę, obejmując inne cnoty szczegółowe. 47. Przez ostrożność rozumieją silne domniemanie przeciwko temu, co w danym momencie wydaje się prawdopodobne, aby nie dać się zwieść. Niepodważalność to siła w argumentacji, dzięki której nie można zostać sprowadzonym na stronę przeciwną. Powaga (brak lekkomyślności) to nawyk odnoszenia przedstawień [prezentacji] do prawego rozumu. Wiedzę definiują jako nieomylne pojmowanie albo jako trwałą dyspozycję, której nie można zachwiać argumentem. Bez studium dialektyki, jak twierdzą, mędrzec nie może bronić się w sporze tak, by nigdy nie upaść; tylko ona pozwala odróżnić prawdę od fałszu, to, co jedynie prawdopodobne, od tego, co niejednoznaczne, oraz systematycznie stawiać pytania i udzielać odpowiedzi.
Diogenes Laertios – Zenon (kryterium prawdy): Za kryterium prawdy uznają przedstawienie pojmujące (kataleptyczne), czyli takie, które pochodzi od rzeczy realnej – według Chryzypa, Antypatra i Apollodorosa. Boetos natomiast przyjmuje wiele kryteriów: intelekt, percepcję zmysłową, popęd oraz wiedzę. Chryzyp w pierwszej księdze Wykładu doktryny stwierdza, że jedynymi kryteriami są zmysł i prekoncept (przedpojęcie), które jest ogólnym pojęciem danym przez naturę (wrodzonym ujęciem uniwersaliów). Niektórzy starsi stoicy uznawali za kryterium Prawy Rozum; podobnie Posydoniusz w traktacie O kryterium.
Diogenes Laertios – Logika stoików: Tak wygląda logika stoików, za pomocą której starają się dowieść, że mędrzec jest prawdziwym dialektykiem. Wszystko, jak twierdzą, poznaje się dzięki studium logiki, zarówno to, co należy do fizyki, jak i to, co do etyki. Bez niej ani fizyka, ani etyka nie potrafiłyby się wyrazić ani prawidłowo używać terminów.
Marek Aureliusz, Księga I, 8: Od Apolloniusza nauczyłem się wolności woli i niezachwianej stałości celu oraz tego, by nie zwracać uwagi na nic innego, nawet przez chwilę, jak tylko na rozum…
Epiktet, Enchiridion 50–51: Jakiekolwiek zasady moralne świadomie sobie narzuciłeś, przestrzegaj ich jak praw, jak gdybyś miał dopuścić się bezbożności, łamiąc którąkolwiek z nich. Nie zważaj na to, co ktokolwiek o tobie mówi, bo to przecież nie twoja sprawa. Jak długo więc będziesz zwlekał z uznaniem się za godnego najwyższych ulepszeń i podążał za rozróżnieniami rozumu? Otrzymałeś twierdzenia filozoficzne, z którymi powinieneś być zaznajomiony i byłeś z nimi zaznajomiony. Na jakiegoż innego pana zatem czekasz, by nałożyć na to zwłokę w samodoskonaleniu? Nie jesteś już chłopcem, lecz dorosłym mężczyzną. Jeśli zatem będziesz niedbały i leniwy i będziesz ciągle dodawał zwłokę do zwłok, cel do celu i ustalał dzień po dniu, w którym będziesz się sobą zajmował, niepostrzeżenie będziesz trwał w bezczynności, i żyjąc i umierając, będziesz trwał w pospólstwie. W tej chwili więc uznaj się za godnego życia jako człowiek dojrzały i biegły. Niech wszystko, co wydaje ci się najlepsze, będzie dla ciebie nienaruszalnym prawem. A jeśli pojawi się przed tobą jakikolwiek ból lub przyjemność, chwała lub hańba, pamiętaj, że teraz jest walka, teraz nadchodzi Olimpiada i nie można jej odłożyć. Raz pokonany i poddany, tracisz biegłość lub przeciwnie, zostaje zachowany. W ten sposób Sokrates stał się doskonały, doskonaląc się we wszystkim, skupiając się wyłącznie na rozumie. I choć nie jesteś jeszcze Sokratesem, powinieneś jednak żyć jak ktoś, kto pragnie stać się Sokratesem.
51. Pierwszym i najistotniejszym tematem w filozofii jest stosowanie twierdzeń moralnych, takich jak: „Nie powinniśmy kłamać”; drugim jest dowodzenie, takie jak: „Skąd bierze się nasz obowiązek niekłamania”; trzecim, które wzmacnia i uwypukla dwa pozostałe, takie jak: „Skąd bierze się ten dowód”. Bo czym jest dowód? Czym jest konsekwencja? Jaka sprzeczność? Jaka prawda? Jaki fałsz? Trzeci temat jest zatem konieczny ze względu na drugi, a drugi ze względu na pierwszy. Lecz najbardziej konieczny i na tym powinniśmy się oprzeć, jest pierwszy. My jednak postępujemy wręcz przeciwnie. Poświęcamy bowiem cały czas trzeciemu tematowi i poświęcamy mu całą naszą pilność, a całkowicie zaniedbujemy pierwszy. Dlatego też, gdy tylko kłamiemy, jesteśmy natychmiast gotowi wykazać, jak dowiedziono, że kłamstwo jest niesłuszne.
Diogenes Laertios – Chryzyp (przykłady sofizmatów): Zwykł przedstawiać argumenty takie jak następujące: „Ten, kto ujawnia misteria niewtajemniczonym, dopuszcza się bezbożności. A przecież hierofant ujawnia misteria niewtajemniczonym, zatem jest winny bezbożności.” Albo: „Czego nie ma w mieście, tego nie ma też w domu. Otóż w mieście nie ma studni, zatem nie ma jej również w domu.” Jeszcze inny przykład: „Istnieje pewna głowa, a tej głowy ty nie masz. Skoro tak, istnieje głowa, której nie posiadasz, a więc jesteś bez głowy.” Albo: „Jeśli ktoś jest w Megarze, nie ma go w Atenach. Otóż pewien człowiek jest w Megarze, zatem w Atenach nie ma żadnego człowieka.” Kolejny przykład: „Jeśli coś mówisz, przechodzi to przez twoje usta. Otóż mówisz ‘wóz’, a więc wóz przechodzi przez twoje usta.” I jeszcze: „Jeśli czegoś nigdy nie zgubiłeś, wciąż to posiadasz. A rogów nigdy nie zgubiłeś, zatem masz rogi.”
2A – Epikureizm
Epikur, List do Menojkeusa: Celem wszystkich naszych działań jest wolność od bólu i lęku. Gdy to osiągniemy, burza duszy ustaje, ponieważ istota żywa nie musi już szukać czegoś, czego jej brakuje, ani dążyć do czegokolwiek, co dopełniłoby dobro duszy i ciała. Tylko wtedy odczuwamy potrzebę przyjemności, gdy cierpimy z powodu jej braku. Dlatego nazywamy przyjemność alfą i omegą życia szczęśliwego. Przyjemność jest naszym pierwszym i pokrewnym dobrem. Od niej zaczyna się każdy wybór i każde unikanie, do niej powracamy, czyniąc odczucie miarą, według której osądzamy wszelkie dobro. Ponieważ przyjemność jest naszym pierwotnym i naturalnym dobrem, nie wybieramy jednak każdej przyjemności bez wyjątku. Często rezygnujemy z wielu przyjemności, gdy wynika z nich większa przykrość. Niejednokrotnie uznajemy ból za lepszy od przyjemności, jeśli znoszenie bólu przez dłuższy czas przynosi w konsekwencji większą przyjemność. Choć każda przyjemność jest z natury dobra, nie każdą należy wybierać; podobnie każdy ból jest złem, lecz nie każdego należy unikać. Wszystkie te sprawy trzeba rozstrzygać przez porównywanie ich ze sobą i rozważanie korzyści oraz niedogodności. Czasem traktujemy dobro jak zło, a zło jak dobro.
Gdy zatem mówimy, że przyjemność jest celem i najwyższym dobrem, nie mamy na myśli przyjemności rozrzutników ani rozkoszy zmysłowych, jak sądzą niektórzy z powodu niewiedzy, uprzedzeń lub świadomego przeinaczania naszych poglądów. Przez przyjemność rozumiemy brak bólu w ciele oraz brak niepokoju w duszy. Nie jest nią nieprzerwany ciąg uczt i pijatyk, nie rozwiązłość seksualna ani rozkoszowanie się rybami i innymi wykwintnymi potrawami wystawnego stołu, to nie one tworzą szczęśliwe życie. Tworzy je trzeźwe rozumowanie, które bada podstawy każdego wyboru i unikania oraz usuwa te przekonania, przez które największe zamęty ogarniają duszę.
Cyceron, „O najwyższym dobru i złu” – Mówca epikurejski: Badamy, czym jest najwyższe i ostateczne Dobro, które jak zgadzają się wszyscy filozofowie, musi być takim celem, do którego wszystkie inne rzeczy są środkami, a ono samo nie jest środkiem do niczego innego. Epikur odnajduje je w przyjemności. Przyjemność uważa za najwyższe dobro, a ból za najwyższe zło. Dowodzi tego w następujący sposób: Każde zwierzę, zaraz po narodzinach, dąży do przyjemności i raduje się nią jako najwyższym dobrem, a odrzuca ból jako największe zło i w miarę możliwości go unika. Czyni to tak długo, jak pozostaje nieskażone, pod wpływem bezstronnego i uczciwego werdyktu samej natury. Prawdziwość tezy, że przyjemność jest najwyższym dobrem, najlepiej ukazuje następujący przykład: Wyobraźmy sobie człowieka żyjącego w nieprzerwanym doświadczaniu licznych i intensywnych przyjemności zarówno ciała, jak i umysłu, niezakłóconego ani przez obecność, ani przez perspektywę bólu. Czy można wyobrazić sobie stan bardziej doskonały i bardziej pożądany? Taki człowiek musi posiadać siłę ducha wolną od lęku przed śmiercią i bólem; wie, że śmierć oznacza całkowitą nieświadomość, a ból jeśli trwa długo jest lekki, jeśli zaś silny jest krótki. Jego intensywność równoważona jest przez krótkość trwania, a długotrwałość przez malejącą dotkliwość. Niech nie obawia się żadnej mocy nadprzyrodzonej; niech nie pozwala przyjemnościom przeszłości zaniknąć, lecz stale odnawia je w pamięci, jego los nie dopuści już żadnego dalszego ulepszenia. Z drugiej strony wyobraźmy sobie człowieka przygniecionego najcięższym cierpieniem psychicznym i fizycznym, jakie może spotkać człowieka, bez nadziei na ulgę, bez jakiejkolwiek obecnej czy przyszłej przyjemności. Czy można wyobrazić sobie stan bardziej godny pożałowania? Jeśli więc życie pełne bólu jest tym, czego najbardziej należy unikać, wynika z tego, że życie w bólu jest najwyższym złem, a życie w przyjemności najwyższym dobrem. Umysł nie posiada niczego, na czym mógłby ostatecznie spocząć poza przyjemnością. Każdy lęk i każdy smutek sprowadza się do bólu; nic poza bólem z natury nie wywołuje niepokoju ani cierpienia. Przyjemność i ból stanowią motywy pragnienia i unikania oraz źródła działania. Skoro tak, działania są słuszne i godne pochwały tylko jako środki do osiągnięcia życia w przyjemności. To zaś, co nie jest środkiem do niczego innego, lecz do czego wszystko inne jest środkiem, Grecy nazywają telos — najwyższym, ostatecznym dobrem. Należy więc uznać, że najwyższym dobrem jest życie przyjemne. Ci, którzy umieszczają najwyższe dobro wyłącznie w cnocie, ulegają urokowi nazwy i nie rozumieją prawdziwych wymagań natury. Gdyby cnoty nie przynosiły przyjemności, kto uznałby je za godne pochwały i pożądania? Cenimy sztukę medycyny nie dla niej samej, lecz dla zdrowia; sztukę żeglowania nie dla jej naukowej wartości, lecz dlatego, że pozwala bezpiecznie prowadzić statek. Podobnie mądrość, jeśli nie przynosiłaby rezultatu, nie byłaby pożądana. Jest pożądana, ponieważ wytwarza i zapewnia przyjemność.
Epikur, Fragmenty listów (79): Pluję na „piękno” i na tych, którzy próżnie je podziwiają, jeśli nie przynosi ono żadnej przyjemności.
2B – Stoicyzm
Epiktet – Enchiridion (Podręcznik): 1. Jedne rzeczy są od nas zależne, inne nie. Zależne od nas są: sąd (opinia), dążenie, pragnienie i niechęć, czyli krótko mówiąc: wszystko, co jest naszym własnym działaniem. Niezależne od nas są: ciało, majątek, sława, władza/stanowisko, czyli krótko mówiąc: wszystko, co nie jest naszym własnym działaniem. Rzeczy zależne od nas są z natury wolne, nieskrępowane, niepowstrzymywane; rzeczy niezależne są słabe, niewolnicze, ograniczane, należą do innych. Pamiętaj więc: jeśli uznasz za wolne to, co z natury niewolnicze i za swoje to, co należy do innych to doznasz przeszkód. Będziesz lamentował, będziesz wzburzony i będziesz obwiniał zarówno bogów, jak i ludzi. Jeśli natomiast uznasz za swoje tylko to, co rzeczywiście jest twoje, a to, co cudze, będziesz widział takim, jakie jest to nikt cię nigdy nie zmusi ani nie powstrzyma. Nikogo nie będziesz winił ani oskarżał. Nie zrobisz nic wbrew swojej woli. Nikt cię nie skrzywdzi, nie będziesz miał wrogów i nie doznasz szkody. Skoro więc celujesz w tak wielkie rzeczy, pamiętaj, że nie wolno ci nawet z lekką skłonnością zniżać się ku rzeczom mniejszym. Musisz całkiem porzucić jedne sprawy, a inne na razie odłożyć. Jeśli zaś chcesz mieć i te wielkie rzeczy, i władzę oraz bogactwo to nie zdobędziesz nawet tamtych, bo dążysz do tych pierwszych; a tamte pierwsze, dzięki którym jedynie osiąga się szczęście i wolność, utracisz całkowicie. Ćwicz się więc, byś mógł powiedzieć każdemu przykremu pozorowi: „Jesteś tylko pozorem, a nie tym, czym się wydajesz.” A potem zbadaj go regułami, które masz, przede wszystkim tą: czy dotyczy rzeczy od nas zależnych, czy niezależnych. Jeśli dotyczy czegoś niezależnego, to bądź gotów powiedzieć: „to mnie nie dotyczy.”
2. Pamiętaj, że podążanie za pragnieniem obiecuje zdobycie tego, czego pragniesz, a niechęć obiecuje uniknięcie tego, czego nie chcesz. Kto nie osiąga przedmiotu pragnienia — jest rozczarowany; kto wpada w to, czego unika — jest nieszczęśliwy. Jeśli więc ograniczysz niechęć wyłącznie do rzeczy sprzecznych z naturalnym użyciem twoich władz, które są od ciebie zależne, nigdy nie trafisz na nic, czego nie chcesz. Lecz jeśli czujesz niechęć do choroby, śmierci albo biedy to będziesz nieszczęśliwy. Usuń więc niechęć od wszystkiego, co od ciebie nie zależy i przenieś ją na to, co jest sprzeczne z naturą tego, co zależy od ciebie. A na razie całkowicie stłum pragnienie: bo jeśli pragniesz czegoś, co nie zależy od ciebie, musisz się rozczarować; a z tego, co zależy od ciebie i co byłoby chwalebne pragnąć, nie masz jeszcze nic. Używaj tylko właściwych działań: dążenia i unikania, a nawet tego lekko, łagodnie i z zastrzeżeniem.
Epiktet – Enchiridion: 8. Nie żądaj, by rzeczy działy się tak, jak chcesz; chciej raczej, by działy się tak, jak się dzieją — a będzie ci się powodziło. 12. Jeśli chcesz się poprawić, odrzuć takie rozumowania: „Jeśli zaniedbam swoje sprawy, nie będę miał dochodu; jeśli nie poprawię sługi, będzie zły.” Lepiej umrzeć z głodu, wolnym od żalu i lęku, niż żyć w dostatku w roztrzęsieniu; lepiej, żeby twój sługa był zły, niż żebyś ty był nieszczęśliwy. (…) Jeśli chcesz, by twoje pragnienia nie zawodziły, to jest w twojej mocy. Ćwicz więc to, co jest w twojej mocy. Panem każdego człowieka jest ten, kto potrafi dać lub odebrać to, czego tamten pragnie albo czego chce uniknąć. Kto więc chce być wolny, niech niczego nie pragnie i niczego nie unika, co zależy od innych, bo inaczej musi być niewolnikiem. Zacznij od drobiazgów. Rozlało się trochę oliwy? Ukradziono trochę wina? Powiedz sobie: „To jest cena za niewzruszoność, za spokój i nic nie ma za darmo.” Wołasz sługę: może nie przyjdzie; albo przyjdzie i nie zrobi, czego chcesz. Ale nie jest aż tak ważny, by miał moc wytrącać cię z równowagi.
Epiktet – Enchiridion: Nie pozwalaj sobie na śmiech zbyt często, nie w wielu okazjach i nie nazbyt obficie.
Diogenes Laertios, Żywot Zenona: 100. Mówią, że doskonałe dobro jest „piękne”, ponieważ w pełni posiada wszystkie „czynniki” wymagane przez naturę albo ma doskonałą proporcję. Gatunki „piękna” są cztery: sprawiedliwe, mężne, uporządkowane i mądre, bo w tych postaciach dokonuje się czynów szlachetnych. Podobnie są cztery gatunki brzydoty: niesprawiedliwe, tchórzliwe, nieuporządkowane i niemądre. Przez „piękne” rozumie się właściwie i w sensie ścisłym to dobro, które czyni posiadacza godnym pochwały, krótko mówiąc, dobro warte pochwały. W innym sensie oznacza dobrą zdolność do właściwej funkcji; w jeszcze innym to, co dodaje wdzięku czemukolwiek, jak gdy mówimy, że mędrzec jedyny jest dobry i piękny. 101. Mówią też, że tylko moralnie piękne jest dobre. (…) Utrzymują, że cnota i wszystko, co uczestniczy w cnocie, na tym polega co jest równoznaczne z tym, że wszystko, co dobre, jest piękne, albo że „dobry” znaczy tyle co „piękny”. „Skoro coś jest dobre, jest piękne; skoro jest piękne, jest dobre.” Utrzymują, że wszystkie dobra są równe, a każde dobro jest pożądane w najwyższym stopniu i nie dopuszcza ani osłabienia, ani wzmocnienia. Z rzeczy istniejących jedne są dobre, inne złe, a inne ani dobre, ani złe (czyli moralnie obojętne).
Diogenes Laertios, Żywot Zenona: Czyny właściwe są wszystkie te, do których skłania nas rozum, jak czczenie rodziców, braci i ojczyzny oraz obcowanie z przyjaciółmi. Czyny niewłaściwe, czyli sprzeczne z powinnością, to te, których rozum odradza, np. zaniedbywanie rodziców, obojętność wobec braci, brak zgody z przyjaciółmi, lekceważenie interesów ojczyzny itd. 109. Czyny, które nie podpadają pod żadną z tych klas, to te, których rozum ani nie nakazuje, ani nie zakazuje, jak podniesienie patyka, trzymanie rylca czy skrobaka i tym podobne.
Diogenes Laertios, Żywot Zenona: Przyjemność jest nierozumnym uniesieniem z powodu przybycia czegoś, co wydaje się warte wyboru; a należą do niej: upojenie, złośliwa radość, uciecha, zachwyt.
Seneka, O gniewie: Najlepszy plan to natychmiast odrzucić pierwsze bodźce gniewu, przeciwstawić się samym początkom i pilnować, by nie dać się w to wciągnąć. Bo jeśli gniew zacznie nas porywać, trudno wrócić do zdrowego stanu: rozum nic już nie znaczy, gdy raz dopuści się namiętność do umysłu i z własnej woli przyzna jej pewną władzę; potem robi ona, co chce, nie tylko tyle, ile jej pozwolisz. Wróg, powtarzam, musi być zatrzymany i odparty na najdalszej linii granicznej; bo kiedy raz wejdzie do miasta i przejdzie bramy, nie pozwoli jeńcom wyznaczać granic swego zwycięstwa. Umysł nie stoi z boku i nie ogląda swych namiętności z zewnątrz, by nie dopuścić ich dalej niż trzeba, sam zamienia się w namiętność i dlatego nie potrafi powstrzymać tego, co kiedyś było użyteczną i zdrową siłą, a teraz stało się zwyrodniałe i źle użyte. Namiętność i rozum, jak mówiłem, nie mają odrębnych dziedzin; są zmianami tego samego umysłu na lepsze lub gorsze. Jak więc rozum ma się odzyskać, gdy jest pokonany i przygnieciony przez wady, gdy ustąpił gniewowi? Jak ma się wydostać z mieszaniny, w której większą część stanowią cechy niższe? „Ale”, mówi przeciwnik, „niektórzy w gniewie panują nad sobą.” Czy panują tak, że nie robią niczego, co dyktuje gniew, czy jednak coś? Jeśli nic, to oczywiste jest, że gniew nie jest potrzebny do prowadzenia spraw, choć wasza szkoła go zalecała jako silniejszy od rozumu. Pytam w końcu: czy gniew jest silniejszy czy słabszy od rozumu? Jeśli silniejszy, jak rozum ma go hamować, skoro słabsze jest posłuszne? Jeśli słabszy, rozum wystarcza bez gniewu i nie potrzebuje pomocy słabszej cechy. „Ale niektórzy gniewni są konsekwentni i panują nad sobą.” Kiedy? Gdy gniew opada i sam z siebie odchodzi, a nie gdy jest rozpalony do czerwoności, bo wtedy jest silniejszy od nich. „Czyż ludzie, nawet w szczycie gniewu, nie puszczają czasem wrogów wolno i nie krzywdzą ich?” Tak, ale kiedy? Gdy jedna namiętność przeważa nad drugą i na chwilę górę bierze strach albo chciwość. Wtedy gniew cichnie nie dzięki rozumowi, lecz wskutek nietrwałego, niepewnego rozejmu między namiętnościami.
Seneka, O gniewie: X. Z tego powodu rozum nigdy nie wezwie na pomoc ślepych i dzikich impulsów, nad którymi sam nie ma władzy i których nie umie powściągnąć inaczej niż przeciwstawiając im podobne i równie silne namiętności, np. strach przeciw gniewowi, gniew przeciw lenistwu, chciwość przeciw tchórzostwu. Niech cnota nigdy nie upadnie tak nisko, by rozum musiał szukać pomocy u wad! Umysł nie znajdzie tam bezpiecznego spoczynku: musi być miotany i rozkołysany, jeśli jest bezpieczny tylko dzięki własnym ułomnościom; jeśli nie umie być dzielny bez gniewu, pracowity bez chciwości, spokojny bez strachu, oto despotyzm, pod którym żyje człowiek stający się niewolnikiem namiętności. Czy nie wstyd ci oddawać cnót pod opiekę wad? Rozum przestaje mieć moc, jeśli nic nie potrafi bez namiętności i staje się równy namiętności; bo jaka jest między nimi różnica, jeśli namiętność bez rozumu jest zuchwała, a rozum bez namiętności bezradny? Są na jednym poziomie, jeśli jedno nie może istnieć bez drugiego. A kto zniesie, by namiętność uczynić równą rozumowi? „W takim razie”, mówi przeciwnik, „namiętność jest pożyteczna, byle umiarkowana.” Nie: tylko jeśli byłaby pożyteczna z natury. Ale jeśli nie słucha władzy i rozumu, to jedyny „zysk” z jej umiarkowania jest taki, że im jej mniej, tym mniej szkodzi. Umiarkowana namiętność to po prostu umiarkowane zło.
Seneka, O gniewie, Księga III: To, co chore, nie znosi dotyku bez narzekania; najlepiej więc stosować lekarstwa do siebie samego natychmiast, gdy tylko poczujemy, że coś jest nie tak; pozwalać sobie na jak najmniej swobody w mowie i hamować swoją porywczość. Łatwo bowiem wykryć pierwszy rozrost namiętności: objawy poprzedzają chorobę. Tak jak znaki burz i deszczu pojawiają się przed samą burzą, tak istnieją pewne zwiastuny gniewu, miłości i wszystkich tych burz, które dręczą nasze umysły. Ci, którzy cierpią na epilepsję, wiedzą, że napad nadchodzi, gdy kończyny im zimnieją, wzrok słabnie, ścięgna drżą, pamięć ich opuszcza, a w głowie się kręci. Wtedy powstrzymują narastającą chorobę, stosując zwykłe środki: próbują zapobiec utracie zmysłów, wąchając lub kosztując jakiegoś lekarstwa; walczą z zimnem i sztywnieniem członków gorącymi okładami; a gdy wszystkie środki zawodzą, odsuwają się na bok i mdleją tam, gdzie nikt nie widzi, jak upadają. Pożyteczne jest dla człowieka rozumieć swoją chorobę i złamać jej siłę, zanim w pełni się rozwinie.
Seneka, O gniewie, Księga III: Lepiej nie widzieć ani nie słyszeć wszystkiego: wiele powodów do urazy może nas ominąć, większości z nich nie zauważa ten, kto je ignoruje. Chcesz nie być porywczy? To nie bądź wścibski.
Seneka, O gniewie, Księga III: Walcz zaciekle z samym sobą; a jeśli nie potrafisz pokonać gniewu, nie pozwól mu pokonać ciebie. Zaczynasz brać górę nad nim, jeśli się nie ujawnia, jeśli nie dostaje ujścia. Ukrywajmy jego symptomy i na ile to możliwe trzymajmy go w tajemnicy, skrytego. Będzie to kosztować wiele wysiłku, bo gniew chce wybuchnąć, zapalić nasze oczy i odmienić twarz; ale jeśli pozwolimy mu pokazać się na zewnątrz, staje się naszym panem. Niech raczej będzie zamknięty w najgłębszych zakamarkach piersi i niech my go niesiemy, a nie on nas. Co więcej: zastąpmy wszystkie jego objawy ich przeciwieństwami; uczyńmy twarz bardziej opanowaną niż zwykle, głos łagodniejszy, krok wolniejszy.
Seneka, O gniewie, Księga III: Najlepiej zawczasu przygotować przeszkody dla znanych nam wad, a przede wszystkim tak uspokoić umysł, by znosił najbardziej nagłe i gwałtowne wstrząsy bez gniewu; albo jeśli gniew zostanie wzbudzony ogromem niespodziewanej krzywdy, by zakopał go głęboko i nie zdradził swojej rany.
Seneka, O gniewie, Księga III: Uwolnijmy się od tego zła, oczyśćmy z niego umysł i wykorzeńmy z korzeniem i gałęzią namiętność, która odrasta wszędzie tam, gdzie znajdzie choćby najdrobniejszą cząstkę miejsca do osiedlenia się. Nie łagodźmy gniewu, pozbądźmy się go całkowicie: co wspólnego może mieć umiarkowanie ze złym nawykiem?
Marek Aureliusz, Księga II: Lecz ja, który poznałem naturę dobra, że jest piękne, i zła, że jest brzydkie….
Marek Aureliusz, Księga II: Cóż więc jest w stanie prowadzić człowieka? Jedna rzecz i tylko jedna: filozofia. A ta polega na tym, by zachować w człowieku jego dajmonion [ostrzegawczy głos, sumienie lub boski duch opiekuńczy] wolny od przemocy i nienaruszony, wyższy ponad ból i przyjemność, nie czyniący nic bez celu ani fałszywie, ani obłudnie, nieodczuwający potrzeby, by inny coś zrobił lub nie zrobił; a ponadto: przyjmujący wszystko, co się zdarza i co jest mu przydzielone, jako pochodzące stamtąd, skądkolwiek to jest, skąd i on sam przyszedł.
Marek Aureliusz, Księga III: Powinniśmy więc przerwać w szeregu naszych myśli wszystko, co bezcelowe i bezużyteczne, a najbardziej ciekawskość i złośliwość. Człowiek powinien przyzwyczaić się myśleć tylko o takich rzeczach, o których, gdyby ktoś nagle zapytał: „O czym teraz myślisz?”, mógłbyś z pełną otwartością natychmiast odpowiedzieć: „O tym” albo „O tamtym” tak aby z twoich słów było jasne, że wszystko w tobie jest proste i życzliwe, jak przystoi zwierzęciu społecznemu, że nie troszczysz się wcale o myśli o przyjemności czy rozkoszach zmysłowych, ani o współzawodnictwo, zawiść, podejrzenia czy cokolwiek, czego byś się wstydził przyznać, że to masz w głowie. Kto jest taki i nie zwleka już z dołączeniem do grona najlepszych, jest jak kapłan i sługa bogów, używający też tego [bóstwa], które w nim zasadzono: ono czyni człowieka niepokalanym przez przyjemność, nienaruszonym przez ból, nietkniętym przez zniewagę, nieczującym krzywdy, bojownikiem w najszlachetniejszej walce, takim, którego nie pokona żadna namiętność; głęboko nasyconym sprawiedliwością; przyjmującym całą duszą wszystko, co się zdarza i co mu przypadło w udziale; i nieczęsto i tylko z wielkiej konieczności oraz dla dobra wspólnego wyobrażającym sobie, co ktoś inny mówi, robi lub myśli.
Marek Aureliusz, Księga VIII, §10: „Skrucha jest pewnym rodzajem samoupomnienia za zaniedbanie czegoś pożytecznego; lecz to, co dobre, musi być czymś pożytecznym, a człowiek doskonale dobry powinien o to dbać. Lecz żaden taki człowiek nie żałowałby, że odmówił jakiejś zmysłowej przyjemności. Zatem przyjemność nie jest ani dobra, ani pożyteczna.”
STOICY O PRZYJEMNOŚCI
Epiktet:
1.„14 Z Memorabiliów Epikteta… przytacza zrzędliwych filozofów, którzy twierdzą, że przyjemność nie jest naturalna, lecz towarzyszy rzeczom naturalnym — sprawiedliwości, samokontroli, wolności. Dlaczego więc dusza, jak mówi Epikur, odczuwa spokojną rozkosz w mniejszych dobrach, tych cielesnych, a nie odczuwa przyjemności w swoich własnych dobrach, które są największe? Mówię wam: natura dała mi poczucie własnego szacunku i często rumienię się, gdy myślę, że mówię coś haniebnego. To właśnie to uczucie powstrzymuje mnie przed uznaniem przyjemności za dobro i za cel życia. Flor. 6. 50.” — Diatryby Epikteta
2.„Jest pod wrażeniem cynizmu, ale widzi go jako powołanie do wędrownego nauczania i życia „na surowo”, a nie jako system doktryny (3.22). Epikureizm utożsamia z zasadą przyjemności i dlatego nim gardzi (3.7).” — Stanford Encyclopaedia of Philosophy, hasło: Epiktet.
3.34. „Kiedy odbierzesz wrażenie jakiejś przyjemności, jak w innych sprawach, pilnuj się, by cię nie porwała; niech poczeka, aż wykonasz swoje zadanie i daj sobie trochę zwłoki. Potem przypomnij sobie oba momenty: kiedy będziesz tę przyjemność przeżywał i kiedy, po jej przeżyciu, będziesz żałował, wyrzucał sobie i siebie ganił; a przeciwstaw temu, jak bardzo ucieszysz się i pochwalisz siebie, jeśli się powstrzymasz. A jeśli pojawi się okazja, by w to wejść, uważaj, by nie zostać pokonanym przez jej miękkość, przyjemność i powab; przeciwstaw temu, o ile lepsza jest świadomość, że odniosłeś nad nią zwycięstwo.” — Epiktet, Enchiridion
4.„A jeśli stanie przed tobą ból lub przyjemność, sława lub hańba to pamiętaj, że teraz jest walka, teraz jest Olimpiada i nie da się tego odłożyć. Raz przegrana i ustąpienie niszczy postęp, albo przeciwnie, zostaje zachowana. Tak Sokrates stał się doskonały, doskonaląc się przez wszystko, zwracając uwagę na nic prócz rozumu. A choć nie jesteś jeszcze Sokratesem, powinieneś żyć jak ktoś, kto pragnie nim zostać.” — Epiktet, Enchiridion
5.„Jaka jest nasza natura? Być wolnym, szlachetnym, mającym szacunek do siebie. Jakie inne zwierzę się rumieni? Jakie inne ma pojęcie wstydu? Musimy podporządkować przyjemność tym zasadom, uczynić z niej sługę, by im służyła, by pobudzała nasze zainteresowania i trzymała nas na drodze naszych naturalnych działań.” — Epiktet, Diatryby, rozdz. VII (Uwaga: cały rozdział jest poświęcony zdyskredytowaniu filozofii epikurejskiej.)
6.Rozdział XX także atakuje epikurejczyków: „Cóż więc uznajesz za dobre lub złe, podłe lub szlachetne? Tę doktrynę czy tamtą? Nie ma sensu spierać się z jednym z tych ludzi, rozumować z nim ani próbować zmieniać jego opinii. Większą nadzieję można mieć na zmianę umysłu rozpustnika niż ludzi zupełnie głuchych i ślepych na własne nędze.”
7.„Diogenes, wysłany na zwiad przed tobą, przyniósł nam inny raport: mówi: ‘Śmierć nie jest złem, bo nie jest hańbą’; mówi: ‘Sława to próżny hałas robiony przez szaleńców’. A jaką wieść ten zwiadowca przyniósł o bólu, przyjemności i ubóstwie! ‘Nie nosić odzienia’ — mówi — ‘jest lepsze niż jakakolwiek szata z purpurową lamówką’; ‘spać na ziemi bez łóżka’ — mówi — ‘to najmiększe posłanie’. A dowodzi tego wszystkiego, pokazując własną pewność siebie, spokój umysłu, wolność, a przy tym ciało zwarte i w dobrej kondycji. ‘Nie ma wroga blisko’ — mówi — ‘wszędzie pokój.’” — Epiktet, Diatryby, rozdz. 24
8.„Ponadto Epiktet także, jak słyszeliśmy od tegoż Favorinusa, mawiał, że są dwie wady daleko poważniejsze i podlejsze od wszelkich innych: brak wytrzymałości i brak samokontroli, nieumiejętność znoszenia krzywd, które trzeba znosić i nieumiejętność powstrzymywania się od przyjemności i innych rzeczy, od których trzeba się powstrzymać.” — Diatryby Epikteta
Zenon z Kition (Poniższe cytaty pochodzą z Diogenesa Laertiosa, Księga VII, i mogą odnosić się raczej do uczniów niż do samego Zenona.)
1. „Co do twierdzenia niektórych, że przyjemność jest celem, ku któremu skierowany jest pierwszy popęd zwierząt, stoicy wykazują, że jest fałszywe. Przyjemność, jeśli w ogóle jest odczuwana to jest, jak mówią, produktem ubocznym, który nie pojawia się, dopóki natura sama nie poszuka i nie znajdzie środków odpowiednich do istnienia lub ustroju zwierzęcia; jest to ‘posmak’ podobny do stanu zwierząt w rozkwicie i roślin w pełnym kwiecie. Natura, jak twierdzą, pierwotnie nie czyniła różnicy między roślinami a zwierzętami, bo reguluje życie roślin także, u nich bez popędu i bez zmysłów, tak jak i w nas zachodzą pewne procesy wegetatywne. Lecz gdy w wypadku zwierząt dodano popęd, dzięki któremu mogą szukać właściwego pokarmu, dla nich, mówią stoicy, regułą natury jest podążać za kierunkiem popędu. A gdy istotom rozumnym dano rozum jako doskonalsze przewodnictwo, wtedy dla nich życiem naturalnym staje się słusznie życie zgodne z rozumem. Bo rozum nadchodzi po to, by kształtować popęd w sposób naukowy.” (Baird, 507) — Diogenes Laertios
2.Zenon do króla Antygonosa (Diogenes Laertios, Księga VII): „Witam twoją miłość do nauki o tyle, o ile trzymasz się tego prawdziwego wychowania, które prowadzi do pożytku, a nie tego popularnego, podrobionego jego odpowiednika, który służy jedynie psuciu obyczajów. Lecz jeśli ktoś zapragnął filozofii, odwracając się od wychwalanej przyjemności, która zniewieścia dusze niektórych młodych, to jasne, że skłania się ku szlachetności charakteru nie tylko z natury, ale i z własnej woli.” – O stoikach ogólnie (Atenajos, epigramat; cyt. u Diogenesa Laertiosa, Księga VII)
3. „O wy, co poznaliście nauki Portyku i zapisaliście w boskich księgach najlepszą z ludzkich nauk, ucząc ludzi, że cnota umysłu jest jedynym dobrem! Ona sama strzeże życia ludzi i miast, bezpieczniej niż wysokie bramy i mury. Lecz ci, co szczęścia szukają w przyjemności, prowadzeni są przez najmniej godne Muzy.” – Diogenes Laertios, Księga VII
4. „Aryston, syn Miltiadesa, rodem z Chios, wprowadził naukę o rzeczach moralnie obojętnych; Herillos z Kartaginy twierdził, że celem jest wiedza; Dionizjos zaś stał się odstępcą i przeszedł do doktryny przyjemności, bo z powodu ostrości swej choroby oczu (ophthalmia) nie miał już dość odwagi, by nazywać ból rzeczą obojętną….” – Stoicka odpowiedź na tezę, że przyjemność jest pierwszym popędem zwierząt (Diogenes Laertios, Księga VII)
5.„Co do twierdzenia niektórych ludzi, że przyjemność jest celem, ku któremu skierowany jest pierwszy popęd zwierząt, stoicy wykazują, że jest to fałsz. Bo przyjemność — jeśli w ogóle jest rzeczywiście odczuwana — jest, jak mówią, produktem ubocznym, który nie pojawia się, dopóki natura sama nie poszuka i nie znajdzie środków odpowiednich do istnienia lub ustroju zwierzęcia; jest to coś wtórnego, podobne do stanu zwierząt dobrze prosperujących i roślin w pełnym kwiecie. A natura, jak twierdzą, początkowo nie czyniła różnicy między roślinami a zwierzętami, bo reguluje życie roślin także, w ich przypadku bez popędu i bez czucia, tak jak i w nas zachodzą pewne procesy wegetatywne. Lecz gdy w wypadku zwierząt dodano popęd, dzięki któremu mogą szukać właściwego pokarmu, dla nich — mówią stoicy — regułą natury jest podążać za kierunkiem popędu. A gdy istotom, które nazywamy rozumnymi, dano rozum jako doskonalsze przewodnictwo, wtedy dla nich życiem naturalnym staje się słusznie życie zgodne z rozumem. Bo rozum nadchodzi, aby naukowo ukształtować popęd.” – Cnoty i ich definicje (Diogenes Laertios, Księga VII)
6.„Wśród cnót jedne są główne, inne podporządkowane. Główne są następujące: mądrość, męstwo, sprawiedliwość, umiarkowanie. Cnoty szczegółowe to: wielkoduszność, powściągliwość, wytrwałość, przytomność umysłu, dobra rada. Mądrość definiują jako wiedzę o tym, co dobre i złe oraz o tym, co ani dobre, ani złe; męstwo jako wiedzę o tym, co powinniśmy wybierać, czego powinniśmy się strzec i co jest obojętne; sprawiedliwość …; wielkoduszność jako wiedzę lub trwałą dyspozycję umysłu, która czyni człowieka wyższym ponad wszystko, co się zdarza — i dobre, i złe w równym stopniu; powściągliwość jako dyspozycję, której nie pokona nic w tym, co dotyczy prawego rozumu, albo jako nawyk, którego nie zdoła przemożyć żadna przyjemność; wytrwałość jako wiedzę lub nawyk podpowiadający, czego mamy się trzymać, czego nie, i co jest obojętne; przytomność umysłu jako nawyk szybkiego znajdowania tego, co wypada uczynić w każdej chwili; dobra rada jako wiedzę, dzięki której widzimy, co robić i jak to robić, jeśli chcemy kierować się własnym interesem.” – Dobra, zła i rzeczy obojętne (Diogenes Laertios, Księga VII)
7.„Dobra obejmują cnoty: roztropność, sprawiedliwość, męstwo, umiarkowanie i pozostałe; zaś ich przeciwieństwa są złem: głupota, niesprawiedliwość i reszta. Neutralne (ani dobre, ani złe, to jest moralnie obojętne) są wszystkie te rzeczy, które ani nie przynoszą człowiekowi pożytku, ani szkody: takie jak życie, zdrowie, przyjemność, piękno, siła, bogactwo, dobra sława i szlachetne urodzenie, oraz ich przeciwieństwa: śmierć, choroba, ból, brzydota, słabość, bieda, niesława, niskie urodzenie i tym podobne.”
8.„Bo, jak twierdzą, takie rzeczy (jak życie, zdrowie i przyjemność) nie są same w sobie dobrami, lecz są moralnie obojętne, choć należą do podgatunku ‘rzeczy preferowanych’.”
9.„Hekaton w dziewiątej księdze swego traktatu O dobrach oraz Chryzyp w dziele O przyjemności zaprzeczają, jakoby przyjemność była dobrem; bo niektóre przyjemności są haniebne, a nic haniebnego nie jest dobre.” – Definicja przyjemności i jej odmian (Diogenes Laertios, Księga VII)
10.„Przyjemność jest irracjonalnym uniesieniem z powodu przyrostu tego, co wydaje się godne wyboru; a zalicza się do niej: zachwyt, złośliwą radość, uciechę, upojenie. Zachwyt to przyjemność, która czaruje ucho. Złośliwa radość to przyjemność z cudzych nieszczęść. Uciecha to pęd umysłu ku słabości; jej grecka nazwa (τέρψις) jest spokrewniona z τρέψις, czyli ‘odwróceniem’. Być w upojeniu uciechy to rozpuszczenie cnoty.” „Choroby” duszy (Diogenes Laertios, Księga VII)
11.„I jak mówi się, że istnieją pewne ułomności ciała — jak na przykład podagra i schorzenia stawowe — tak też w duszy istnieje miłość sławy, miłość przyjemności i tym podobne.”
12.„Mówią też, że wszyscy dobrzy ludzie są surowi lub szorstcy, ponieważ ani sami nie mają nic wspólnego z przyjemnością, ani nie tolerują tych, którzy ją mają.” – O po co „zapewniać byt” (Diogenes Laertios, Księga VII)
13.„A jednak jaki jest powód, by zapewniać sobie utrzymanie? Jeśli po to, by podtrzymać życie — życie samo w sobie jest przecież rzeczą obojętną. Jeśli dla przyjemności — przyjemność też jest rzeczą obojętną. A jeśli dla cnoty — cnota sama w sobie wystarcza, by stanowić szczęście.”
14.Spis ksiąg Chryzypa (Diogenes Laertios, Księga VII): „Dowody, że przyjemność nie jest naczelnym celem działania — cztery księgi. Dowody, że przyjemność nie jest dobrem — cztery księgi. O argumentach zwykle używanych na rzecz [przyjemności].”
Marek Aureliusz (Rozmyślania) — cytaty:
1.„Pokaż więc te cechy, które są całkowicie w twojej mocy: szczerość, powagę, wytrwałość w trudzie, niechęć do przyjemności, zadowolenie ze swego losu i z niewielu rzeczy, życzliwość, prostolinijność, brak zamiłowania do zbytku, wolność od błahostek, wielkoduszność.”
2.„Lecz żaden taki człowiek nie żałowałby, że odmówił jakiejś zmysłowej przyjemności. Zatem przyjemność nie jest ani dobra, ani pożyteczna.”
3.„W ustroju rozumnego zwierzęcia nie widzę cnoty przeciwnej sprawiedliwości; ale widzę cnotę przeciwną miłości przyjemności i jest nią umiarkowanie.”
4.„I istotnie, kto goni za przyjemnością jako dobrem, a unika bólu jako zła, ten dopuszcza się bezbożności.”
5.„A kto goni za przyjemnością, nie powstrzyma się od niesprawiedliwości i to jest jawna bezbożność.”
6. „Bo ten, kogo unosi gniew, zdaje się odwracać od rozumu z pewnym bólem i nieświadomym skurczeniem; lecz ten, kto grzeszy z pożądania, ulegając przyjemności, zdaje się w pewien sposób bardziej nieopanowany i bardziej zniewieściały w swych wykroczeniach. Słusznie więc i w sposób godny filozofii, powiedziano, że występek popełniony z przyjemnością jest bardziej naganny niż ten popełniony z bólem; i w ogóle pierwszy jest bardziej podobny do kogoś, kto został najpierw skrzywdzony i przez ból zostaje zmuszony do gniewu, a drugi porusza się własnym popędem do zła, pchany przez pożądanie ku działaniu.”
7.„A przecież śmierć i życie, cześć i niesława, ból i przyjemność, wszystko to w równym stopniu spotyka ludzi dobrych i złych; są to rzeczy, które nie czynią nas ani lepszymi, ani gorszymi. Dlatego nie są ani dobrem, ani złem.”
8.„Jak szybko wszystko znika: w kosmosie same ciała, a w czasie pamięć o nich; jaka jest natura wszystkich rzeczy zmysłowych, a zwłaszcza tych, które wabią przynętą przyjemności albo straszą bólem, albo rozgłasza je mglista sława; jak bezwartościowe, pogardliwe, brudne, nietrwałe i martwe są, to wszystko należy do władzy rozumnej, by to dostrzegać.”
9.„Po trzecie: dusza czyni przemoc sama sobie, gdy zostaje pokonana przez przyjemność albo przez ból.”
10.„Co to wszystko znaczy? Wsiadłeś na statek, odbyłeś podróż, dobiłeś do brzegu, to wysiadaj. Jeśli do innego życia, tam także nie brak bogów. A jeśli do stanu bez czucia, przestaniesz być trzymany przez bóle i przyjemności oraz być niewolnikiem naczynia, które jest o tyle niższe, o ile to, co mu służy, jest wyższe: bo jedno jest rozumem i bóstwem, a drugie ziemią i zepsuciem.”
11.„Z pełną otwartością mógłbyś natychmiast odpowiedzieć: ‘to’ albo ‘tamto’, tak aby z twoich słów było jasne, że wszystko w tobie jest proste i życzliwe, jak przystoi zwierzęciu społecznemu; i że wcale nie troszczysz się o myśli o przyjemności czy rozkoszach zmysłowych, ani o współzawodnictwo, zawiść, podejrzenia czy cokolwiek innego, czego wstydziłbyś się przyznać, że masz w umyśle.”
12.„Bo człowiek taki i niezwlekający już, by być wśród najlepszych, jest jak kapłan i sługa bogów, używający też bóstwa zaszczepionego w nim, które czyni człowieka niepokalanym przez przyjemność….”
13.„I pamiętaj, że filozofia wymaga tylko tego, czego wymaga twoja natura; lecz ty chcesz czegoś innego, co nie jest zgodne z naturą. — Można by zapytać: ‘Co jest przyjemniejsze niż to, co robię?’ — Ale czy to nie jest właśnie powód, dla którego przyjemność nas oszukuje?”
14.„Niech ta część twojej duszy, która prowadzi i rządzi, pozostanie niewzruszona wobec poruszeń ciała, czy to przyjemności, czy bólu; niech się z nimi nie łączy, lecz niech się odgranicza i ogranicza te afekty do ich własnych części.”
15.„Kto kocha sławę, uważa cudzą aktywność za swoje dobro; kto kocha przyjemność, własne doznania; lecz kto ma rozum, uważa własne czyny za swoje dobro.”
16.„Wszystko istnieje dla jakiegoś celu: koń, winorośl. Czemu się dziwisz? Nawet słońce powie: ‘Jestem po coś’ i reszta bogów powie to samo. Po co więc jesteś ty? Żeby używać przyjemności? Zobacz, czy zdrowy rozsądek na to pozwala.”
17.„Gdy oburzasz się na czyjś błąd, natychmiast zwróć się do siebie i rozważ, w jaki podobny sposób sam błądzisz, na przykład, uważając, że pieniądz jest dobrem, albo przyjemność, albo odrobina reputacji i tym podobne.”
18.„Czwarty zaś przypadek to taki, gdy czynisz sobie wyrzuty za coś; bo to jest dowód, że boska część w tobie zostaje pokonana i ulega mniej czcigodnej i przemijającej części, jaką jest ciało i jego obrzydliwe przyjemności.”
2.1A – Epikureizm
[Argument epikurejski 1]
Cycero, Torquatus, O najwyższym dobru i złu (De Finibus): Pytamy zatem, czym jest cel, czym jest ostateczny punkt dobra, który według wszystkich filozofów powinien być taki, aby wszystko mogło się do niego odnosić, podczas gdy on sam nie odnosi się już do niczego innego. Epikur umieszcza go w przyjemności, twierdząc, że jest ona najwyższym dobrem, a ból najwyższym złem. Swoje twierdzenie uzasadnia w następujący sposób. Mówi, że każde zwierzę od chwili narodzin dąży do przyjemności i raduje się nią jako najwyższym dobrem; natomiast ból odrzuca jako największe zło i stara się go od siebie oddalić, na ile tylko może. Czyni tak, nie będąc jeszcze niczym skażone, pod wpływem samej natury, która wydaje ten nieskażony i prosty sąd. Dlatego utrzymuje on, że nie ma potrzeby prowadzenia argumentacji ani dyskusji nad tym, dlaczego przyjemność należy wybierać, a bólu unikać. Uważa to za rzecz oczywistą dla zmysłów, tak samo jak to, że ogień jest gorący, śnieg biały, a miód słodki. Żadna z tych prawd, jego zdaniem, nie wymaga potwierdzenia przez mozolnie wyszukiwane rozumowania; wystarczy je po prostu stwierdzić. Istnieje bowiem różnica między argumentami i wnioskami osiąganymi przez rozumowanie a zwykłymi spostrzeżeniami i stwierdzeniami: za pomocą pierwszych wyjaśnia się zasady ukryte i niejasne, za pomocą drugich rozstrzyga się sprawy oczywiste i proste. Skoro więc po odebraniu człowiekowi zmysłów nie pozostaje mu już nic, z konieczności wynika, że to, co jest zgodne z naturą albo jej przeciwne, musi być pozostawione do rozstrzygnięcia samej naturze. A cóż ona postrzega? Czym kieruje się, aby coś wybierać albo czegoś unikać, jeśli nie przyjemnością i bólem?
[Odpowiedź na argument stoicki 1]
Maksymy Główne (Principle Doctrines) 3: Granica ilości przyjemności polega na usunięciu wszystkiego, co bolesne. Gdziekolwiek obecna jest przyjemność — dopóki trwa — nie ma ani bólu ciała, ani bólu duszy, ani obu naraz.
Maksymy Główne 18: Przyjemność cielesna nie wzrasta już po usunięciu bólu wynikającego z braku; zmienia się jedynie jej odmiana. Natomiast granica przyjemności w duszy powstaje dzięki rozumnemu zrozumieniu samych tych przyjemności oraz uczuć z nimi związanych, które dawniej budziły w duszy największy lęk.
Maksymy Główne 19: Czas nieskończony nie zawiera większej przyjemności niż czas ograniczony, jeśli mierzy się rozumem granice przyjemności.
Maksymy Główne 20: Ciało postrzega granice przyjemności jako nieograniczone i dlatego potrzebny jest nieskończony czas, aby je zaspokoić. Umysł natomiast, osiągnąwszy rozumne zrozumienie ostatecznego dobra ciała i jego granic oraz rozproszywszy lęki dotyczące przyszłości, zapewnia nam życie pełne i kompletne, tak że nie potrzebujemy już nieskończonego czasu. Umysł nie unika przyjemności, a gdy okoliczności zaczynają prowadzić do odejścia z życia, nie zbliża się do końca tak, jakby w jakikolwiek sposób zabrakło mu czegoś z najlepszego życia.
2.1B – Stoicyzm
[Argument stoicki 1]
Seneka, Listy moralne do Lucyliusza – Księga I – List XVI: Także Epikur mówi: „Jeśli żyjesz zgodnie z naturą, nigdy nie będziesz biedny; jeśli żyjesz zgodnie z opinią, nigdy nie będziesz bogaty.” Potrzeby natury są niewielkie; żądania opinii są bezgraniczne. Przypuśćmy, że zgromadzono w twoim posiadaniu majątek wielu milionerów. Załóżmy, że fortuna wynosi cię daleko poza granice prywatnego dochodu, ozdabia złotem, odziewa w purpurę i doprowadza do takiego stopnia zbytku i bogactwa, że możesz pokryć ziemię marmurowymi posadzkami, tak że nie tylko posiadasz bogactwa, lecz wręcz po nich stąpasz. Dodaj do tego posągi, obrazy i wszystko, co jakakolwiek sztuka wymyśliła dla luksusu; z takich rzeczy nauczysz się jedynie pragnąć jeszcze więcej. Pragnienia naturalne są ograniczone; lecz te, które wyrastają z fałszywej opinii, nie mają żadnej granicy. Fałsz nie ma granic.
Seneka, Listy do Lucyliusza 66.45: „Co można dodać do tego, co jest doskonałe? Nic. Bo jeśli coś można by dodać, to znaczy, że to, do czego dodano, nie było doskonałe. Tak samo nie można nic dodać do cnoty; bo jeśli coś można by do niej dodać, musiałaby zawierać jakiś brak. Również honor nie dopuszcza żadnego dodatku, gdyż jest honorowy dzięki samym tym właściwościom, o których wspomniałem.[5] A co zatem? Czy sądzisz, że stosowność, sprawiedliwość i zgodność z prawem nie należą do tego samego rodzaju i że nie są utrzymywane w stałych granicach? Zdolność do zwiększania jest dowodem, że rzecz jest jeszcze niedoskonała.” „ZDOLNOŚĆ DO ZWIĘKSZANIA JEST DOWODEM, ŻE RZECZ JEST NIEDOSKONAŁA.”
Platon – Fileb
Fragment 1
SOKRATES: Pomijam dziesięć tysięcy innych rzeczy, takich jak piękno, zdrowie, siła oraz liczne piękna i doskonałości duszy. O mój piękny Filebie, zdaje mi się, że bogini, widząc powszechną rozwiązłość i niegodziwość wszystkich rzeczy oraz to, że przyjemności i oddawanie się rozkoszom nie mają żadnej miary, ustanowiła granicę prawa i porządku. Ty mówisz, Filebie, że ona dręczy duszę, ja zaś utrzymuję, że ją wyzwala. – Co o tym sądzisz, Protarchosie?
…
SOKRATES: Czy przyjemność i ból mają granicę, czy też należą do klasy rzeczy dopuszczających „więcej” i „mniej”?
FILEB: Należą do klasy rzeczy dopuszczających więcej i mniej, Sokratesie; gdyż przyjemność nie byłaby doskonałym dobrem, gdyby nie była nieskończona pod względem ilości i stopnia.
SOKRATES: A zatem ból także, Filebie, nie byłby doskonałym złem. Dlatego to, co nieskończone, nie może być tym elementem, który nadaje przyjemności jakąkolwiek miarę dobra. Ale teraz — przyjmijmy, jeśli chcesz, że przyjemność należy do natury nieskończoności — w której z wymienionych klas możemy, Protarchosie i Filebie, bez bezbożności umieścić mądrość, wiedzę i umysł? Bądźmy ostrożni, bo sądzę, że pomyłka w tej sprawie byłaby bardzo poważna.
FILEBOS: Sokratesie, wyolbrzymiasz znaczenie swojego ulubionego boga.
SOKRATES: A ty, mój przyjacielu, wyolbrzymiasz znaczenie swojej ulubionej bogini. Ale mimo to proszę cię, odpowiedz na pytanie.
…
SOKRATES: A skąd bierze się dusza, mój drogi Protarchosie, jeśli nie z tego, że ciało wszechświata — które zawiera elementy podobne do tych w naszych ciałach, lecz pod każdym względem piękniejsze — także posiada duszę? Czy może istnieć inne źródło?
PROTARCHOS: Oczywiście, Sokratesie, to jedyne możliwe źródło.
SOKRATES: Tak jest, Protarchosie. Bo przecież nie możemy sobie wyobrazić, że spośród czterech klas — skończonego, nieskończonego, ich połączenia, oraz przyczyny — ta czwarta, która przenika wszystkie rzeczy, dając naszym ciałom duszę, sztukę kierowania sobą, sztukę leczenia chorób i wiele innych działań porządkujących i uzdrawiających, a która posiada także wszystkie przymioty mądrości; — nie mogłaby istnieć w wyższym stopniu tam, gdzie te same elementy występują w całym niebie i w wielkich jego obszarach, tylko jeszcze piękniejsze i czystsze.
PROTARCHOS: Takie przypuszczenie byłoby zupełnie nierozsądne.
SOKRATES: Jeśli więc to odrzucamy, czy nie będzie rozsądne przyjąć inny pogląd i utrzymywać, że we wszechświecie istnieje wielka nieskończoność oraz odpowiednia granica, o której często mówiliśmy, a także rządząca przyczyna o niemałej mocy, która porządkuje lata, pory roku i miesiące i którą słusznie można nazwać mądrością i rozumem?
PROTARCHOS: Jak najbardziej słusznie.
Fragment 2
SOKRATES: A teraz, skoro wyraźnie oddzieliliśmy przyjemności czyste od tych, które można słusznie nazwać nieczystymi, dodajmy jeszcze do ich opisu, że przyjemności nadmierne nie mają miary, natomiast te, które nie są nadmierne, mają miarę. Wielkie i nadmierne — czy to częste, czy rzadkie — słusznie zaliczymy do klasy nieskończoności, do kategorii „więcej i mniej”, która przenika zarówno ciało, jak i duszę. Pozostałe natomiast zaliczymy do klasy tego, co ma miarę.
PROTARCHOS: Zupełnie słusznie, Sokratesie.
SOKRATES: Jednak jest jeszcze coś, co należy rozważyć w kwestii przyjemności.
PROTARCHOS: Co takiego?
SOKRATES: Gdy mówisz o czystości i jasności albo o nadmiarze, obfitości, wielkości i wystarczalności, to jaki jest związek tych pojęć z prawdą?
PROTARCHOS: Dlaczego pytasz, Sokratesie?
SOKRATES: Dlatego, Protarchosie, że chciałbym zbadać przyjemność i wiedzę na wszelkie możliwe sposoby, aby jeśli w którejś z nich istnieje element czysty i nieczysty, przedstawić do osądu element czysty. Wtedy łatwiej będzie go ocenić zarówno tobie, jak i mnie i wszystkim innym.
PROTARCHOS: To bardzo trafne.
SOKRATES: Zbadajmy więc wszystkie czyste rodzaje; najpierw wybierzmy jeden przykład.
PROTARCHOS: Jaki przykład wybierzemy?
SOKRATES: Załóżmy, że najpierw weźmiemy biel.
PROTARCHOS: Bardzo dobrze.
SOKRATES: Na czym polega czystość bieli i jaka biel jest najczystsza? Czy ta, która jest największa ilościowo, czy ta, która jest najbardziej nieskażona i wolna od domieszki innych barw?
PROTARCHOS: Oczywiście ta najbardziej nieskażona.
SOKRATES: Słusznie, Protarchosie. Zatem najczystsza biel, a nie największa czy najobfitsza powinna być uznana za najprawdziwszą i najpiękniejszą.
PROTARCHOS: Zgadza się.
3A – Epikureizm
Maksymy Główne 1: Istota szczęśliwa i niezniszczalna sama nie ma żadnych trosk i nie sprowadza trosk na żadną inną istotę; dlatego jest wolna od gniewu i stronniczości, bo wszystkie takie rzeczy oznaczają słabość.
List do Menoikeusa: „Najpierw uwierz, że bóg jest istotą żywą, nieśmiertelną i szczęśliwą, zgodnie z pojęciem boga wskazywanym przez powszechny zdrowy rozsądek ludzi. Wierząc tak, nie przypisuj mu niczego, co byłoby sprzeczne z jego nieśmiertelnością lub niezgodne z jego szczęśliwością. Wierz o nim tylko w to, co podtrzymuje zarówno jego szczęśliwość, jak i nieśmiertelność. Bogowie istnieją, a wiedza o nich jest oczywista; lecz nie są tacy, jakimi wyobraża ich sobie tłum, ponieważ ludzie nie trzymają się konsekwentnie własnych wyobrażeń o nich. Nie ten jest bezbożny, kto odrzuca bogów czczonych przez tłum, lecz ten, kto przypisuje bogom to, w co wierzy tłum. Bo wypowiedzi tłumu o bogach nie są prawdziwymi przedpojęciami, lecz fałszywymi przypuszczeniami. Stąd właśnie bierze się przekonanie, że największe nieszczęścia spadają na złych, a największe błogosławieństwa na dobrych z ręki bogów, ponieważ, jak sądzą, bogowie zawsze sprzyjają własnym cnotom i cieszą się ludźmi do siebie podobnymi, a odrzucają jako obce wszystko, co nie jest do nich podobne.”
List do Herodota: Co więcej: musimy wierzyć, że na niebie obroty, przesilenia, zaćmienia, wschody i zachody oraz podobne zjawiska zachodzą bez udziału czy rozkazu jakiejkolwiek istoty, która jednocześnie posiada doskonałą szczęśliwość i nieśmiertelność. Bo troski, zmartwienia, gniew i stronniczość nie są zgodne ze stanem szczęśliwości; zawsze oznaczają słabość, lęk i zależność od innych.
List do Pitoklesa: Ponadto regularność ich ruchów należy wyjaśniać w taki sam sposób, jak pewne zwykłe zjawiska z naszego własnego doświadczenia. Natura boska nie powinna być w żadnym wypadku przywoływana jako wyjaśnienie tych rzeczy, lecz powinna być zachowana wolna od takiego zadania i trwać w doskonałej szczęśliwości. Jeśli tego się nie uczyni, całe badanie zjawisk niebieskich będzie daremne, tak jak rzeczywiście stało się u niektórych, którzy nie uchwycili właściwej metody i popadli w niedorzeczność, przypuszczając, że te zjawiska zachodzą tylko w jeden jedyny sposób, odrzucając wszystkie inne możliwe wyjaśnienia, wchodząc tym samym w sferę niezrozumiałości i tracąc zdolność ogólnego spojrzenia na fakty, które należy traktować jako wskazówki do zrozumienia reszty.
3B – Stoicyzm
Epiktet – Enchiridion (Podręcznik): 31. Bądź pewien, że istotą pobożności wobec bogów jest posiadanie właściwych przekonań o nich, że istnieją i że rządzą wszechświatem z dobrocią i sprawiedliwością. Utwierdź się w postanowieniu, aby być im posłusznym, ustępować im i dobrowolnie podążać za nimi we wszystkim, co się wydarza, jako czymś wynikającym z najdoskonalszego rozumu. W ten sposób nigdy nie będziesz obwiniał bogów ani oskarżał ich o zaniedbywanie ciebie. Nie można jednak tego osiągnąć inaczej niż przez odwrócenie się od rzeczy, które nie są w naszej mocy oraz przez uznanie dobra i zła wyłącznie w tych rzeczach, które są w naszej mocy. Bo jeśli uznasz coś, co nie jest w twojej mocy, za dobro lub zło, to kiedy nie otrzymasz tego, czego pragniesz, albo spotka cię to, czego chcesz uniknąć, z konieczności będziesz obwiniał i oskarżał sprawców. Każde bowiem zwierzę z natury ucieka od tego, co wydaje się szkodliwe oraz od jego przyczyn, a dąży do tego, co wydaje się korzystne i ceni jego przyczyny. Niemożliwe jest więc, aby ktoś, kto uważa się za skrzywdzonego, był zadowolony z tego, kto, jak sądzi, go krzywdzi; tak samo jak niemożliwe jest cieszyć się samą krzywdą. Dlatego syn przeklina ojca, gdy ten nie daje mu rzeczy, które syn uważa za dobre. Tak też przekonanie, że władza jest dobrem, uczyniło Polinejkesa i Eteoklesa wrogami. Z tego powodu rolnik, żeglarz, kupiec, a także ci, którzy tracą żony i dzieci, złorzeczą bogom. Bo tam, gdzie jest interes własny, tam umieszcza się także pobożność. Kto więc troszczy się o właściwe kierowanie swoimi pragnieniami i niechęciami, ten tym samym troszczy się również o pobożność. Ponadto każdy powinien składać ofiary płynne, ofiary krwawe i pierwociny zgodnie ze zwyczajami swojego kraju — w czystości, nie niedbale, nie lekkomyślnie, nie skąpo, ale też nie ponad swoje możliwości.
32. Gdy korzystasz z wróżbiarstwa, pamiętaj, że nie wiesz, jaki będzie wynik zdarzenia i przychodzisz dowiedzieć się o nim od wróżbity; lecz jaki jest jego charakter, to wiesz jeszcze zanim przyjdziesz, jeśli jesteś filozofem. Bo jeśli należy do rzeczy, które nie są w naszej mocy, to w żaden sposób nie może być ani dobrem, ani złem. Nie przynoś więc do wróżbity ani pragnienia, ani niechęci (bo inaczej podejdziesz do niego drżąc), lecz najpierw uświadom sobie jasno, że każde wydarzenie jest obojętne i nic dla ciebie nie znaczy, jakiegokolwiek byłoby rodzaju, ponieważ w twojej mocy jest właściwie je wykorzystać, a tego nikt nie może ci przeszkodzić. Dopiero wtedy przyjdź do bogów z ufnością jako do doradców; a gdy otrzymasz jakąś radę, pamiętaj, jakich doradców sobie wybrałeś i czyją radę zlekceważysz, jeśli nie będziesz posłuszny. Do wróżbiarstwa należy się udawać, jak radził Sokrates, w sprawach, w których całe rozważanie dotyczy wyniku, a rozum ani żadna sztuka nie daje możliwości poznania tego, czego chcemy się dowiedzieć. Jeśli więc naszym obowiązkiem jest dzielić niebezpieczeństwo z przyjacielem lub z ojczyzną, nie powinniśmy pytać wyroczni, czy mamy to zrobić. Bo nawet jeśli wróżbita zapowie, że znaki ofiarne są niepomyślne, oznacza to jedynie, że zapowiedziana jest śmierć, okaleczenie lub wygnanie. Ale mamy w sobie rozum i on prowadzi nas, nawet przy takich zagrożeniach, do większego wróżbity, do boga pytyjskiego, który wyrzucił ze świątyni człowieka, który nie pomógł przyjacielowi, gdy ktoś inny go mordował.
Ukryte kontrakty — niewidzialni sabotażyści relacji
Epiktet – Enchiridion: 2. Przy każdej okazji powinniśmy mieć pod ręką te maksymy:
„Prowadź mnie, Zeusie, i ty, o Przeznaczenie, dokądkolwiek wyznaczyły mnie wasze wyroki.” — Kleanthes
„Podążam chętnie; a gdybym nie chciał, zły i nieszczęśliwy i tak musiałbym podążać. Kto właściwie poddaje się Losowi, ten uchodzi wśród ludzi za mądrego i zna prawa niebios.” — Eurypides, frag. 965
I trzecia:
„O Kritonie, jeśli tak podoba się bogom, niech tak będzie. Anytos i Meletos mogą mnie wprawdzie zabić, lecz skrzywdzić mnie nie mogą.” — Platon, Kriton i Obrona Sokratesa
Diogenes Laertios – Żywot Zenona: 88. Dlatego cel można określić jako życie zgodne z naturą, innymi słowy zgodne zarówno z naszą ludzką naturą, jak i z naturą wszechświata, życie, w którym powstrzymujemy się od wszelkiego działania zakazanego przez wspólne wszystkim rzeczy prawo, czyli przez prawy rozum przenikający wszystko i będący tożsamy z Zeusem, panem i władcą wszystkiego, co istnieje.
Pobożność według stoików: Mówią także, że ludzie dobrzy są czcicielami boga, ponieważ znają obrzędy bogów, a pobożność jest wiedzą o tym, jak służyć bogom. Dlatego składają bogom ofiary i zachowują czystość, unikając wszystkich czynów będących obrazą bogów. Bogowie zaś wysoko ich cenią, ponieważ są święci i sprawiedliwi w tym, co dotyczy bogów. Mędrcy są także jedynymi prawdziwymi kapłanami, ponieważ zgłębiają ofiary, budowę świątyń, oczyszczenia i wszystkie inne sprawy odnoszące się do bogów.
Modlitwa do bogów: Mówią też, że mędrzec będzie się modlił i prosił bogów o dobra, tak twierdzi Posydonios w pierwszej księdze O obowiązkach oraz Hekaton w trzeciej księdze O paradoksach.
Stoicka koncepcja boga: Bóg, jak twierdzą, jest istotą żywą, nieśmiertelną, rozumną, doskonałą i szczęśliwą, nieprzyjmującą niczego złego, troszczącą się opatrznościowo o świat i wszystko, co w nim istnieje; nie ma jednak ludzkiej postaci. Jest twórcą wszechświata i jakby ojcem wszystkiego, zarówno w sensie ogólnym, jak i w tej szczególnej części swojej istoty, która przenika wszystko i która otrzymuje różne imiona zależnie od swoich mocy. Nadają mu imię Dia (Δία), ponieważ przez niego (διά) wszystko się dokonuje; Zeus (Ζῆνα), o ile jest przyczyną życia (ζῆν) lub przenika całe życie; Atena, ponieważ władcza część boskości rozciąga się aż do eteru; Hera, ponieważ sięga powietrza; Hefajstos, ponieważ rozprzestrzenia się jako twórczy ogień; Posejdon, ponieważ sięga morza; Demeter, ponieważ obejmuje ziemię. Podobnie ludzie nadali bóstwu inne tytuły, starając się, jak potrafią, uchwycić jakąś szczególną właściwość jego natury.
4A – Epikureizm
List do Herodota: Dlatego tam, gdzie obserwujemy zjawiska niezmiennie powracające, ich niezmienną powtarzalność należy przypisywać pierwotnemu zatrzymaniu i zespoleniu atomów, dzięki którym powstał świat.
List do Menoikeusa: Los, który niektórzy przedstawiają jako władcę wszystkiego, Epikur odrzuca z pogardą. Twierdzi bowiem, że jedne rzeczy dzieją się z konieczności, inne przez przypadek, a jeszcze inne dzięki naszemu własnemu działaniu. Widzi bowiem, że konieczność niszczy odpowiedzialność, a przypadek jest niestały; natomiast nasze własne czyny są autonomiczne i to do nich w sposób naturalny odnoszą się pochwała i nagana. Lepiej jest nawet przyjąć mity o bogach niż ugiąć się pod jarzmem losu, jakie narzucili filozofowie przyrody. Tamte bowiem pozostawiają choć nikłą nadzieję, że można uniknąć ich skutków przez oddawanie czci bogom, natomiast konieczność naturalistów pozostaje głucha na wszelkie prośby. Epikur nie uważa też przypadku za boga, jak czyni to ogół ludzi, ponieważ w działaniu boga nie ma nieporządku. Nie uważa go także za przyczynę, nawet niepewną, gdyż wierzy, że ani dobro, ani zło nie są rozdawane ludziom przez przypadek w taki sposób, aby czynić życie szczęśliwym; przypadek daje jedynie początek wielkim dobrom i wielkim nieszczęściom. Uważa on, że nieszczęście mędrca jest lepsze niż pomyślność głupca. Krótko mówiąc, lepiej, aby dobrze osądzony czyn nie zawdzięczał swego powodzenia pomocy przypadku.
Sentencje Watykańskie 47: Uprzedziłem cię, Fortuno i umocniłem się przeciw wszystkim twoim skrytym atakom. Nie oddamy się w niewolę ani tobie, ani żadnym innym okolicznościom. A gdy nadejdzie czas odejścia, spluwając z pogardą na życie i na tych, którzy daremnie się go kurczowo trzymają, odejdziemy z życia, wołając głośno triumfalną pieśń, że dobrze żyliśmy.
Sentencje Watykańskie 9: Konieczność jest złem; lecz nie ma konieczności, aby żyć w konieczności.
Sentencje Watykańskie 40: Ten, kto twierdzi, że wszystko dzieje się z konieczności, z trudem może ganić tego, kto zaprzecza, że wszystko dzieje się z konieczności, według jego własnej teorii również ten argument wypowiadany jest z konieczności.
Sentencje Watykańskie 77: Wolność jest największym owocem samowystarczalności.
4B – Stoicyzm
Diogenes Laertios – Żywot Zenona: Że wszystko dzieje się według losu lub przeznaczenia, utrzymuje Chryzyp w swoim dziele O losie, Posydonios w O losie, księga II, a także Zenon i Boethus w O losie, księga I. Los definiuje się jako nieskończony łańcuch przyczyn, dzięki któremu rzeczy się dzieją, albo jako rozum lub zasada, według której świat trwa i rozwija się.
Diogenes Laertios – Żywot Zenona: Bóg jest tym samym co Rozum, Los i Zeus; nazywany jest także wieloma innymi imionami. Na początku istniał sam; następnie przekształcił całą substancję poprzez powietrze w wodę. Tak jak w powstawaniu zwierząt nasienie ma wilgotny nośnik, tak też w kosmicznej wilgoci Bóg, będący rozumnym nasieniem wszechświata, pozostaje w niej jako czynnik sprawczy, dostosowując materię do siebie z myślą o kolejnym etapie stworzenia.
Diogenes Laertios – Żywot Zenona: Według nich świat jest uporządkowany przez rozum i opatrzność, tak twierdzi Chryzyp w piątej księdze dzieła O opatrzności, a Posydonios w trzeciej księdze O bogach, ponieważ rozum przenika każdą jego część, tak jak dusza przenika nas.
Marek Aureliusz – Księga II: Wszystko, co pochodzi od bogów, jest pełne opatrzności. To, co pochodzi od fortuny, nie jest oddzielone od natury ani pozbawione powiązania i splecenia z rzeczami uporządkowanymi przez opatrzność. Stamtąd wypływa wszystko. Oprócz tego istnieje konieczność oraz to, co służy dobru całego wszechświata, którego jesteś częścią. Dobre dla każdej części natury jest to, co przynosi natura całości i co służy jej zachowaniu. Wszechświat trwa dzięki przemianom elementów, jak również dzięki przemianom rzeczy z tych elementów złożonych. Niech te zasady będą dla ciebie wystarczające; niech zawsze pozostają twoimi stałymi przekonaniami. Odrzuć natomiast pragnienie książek, abyś nie umierał narzekając, lecz pogodnie, szczerze i z serca wdzięczny bogom.
Marek Aureliusz – Księga II: Odejście spośród ludzi nie jest rzeczą, której należałoby się obawiać, jeśli istnieją bogowie, bo bogowie nie wplączą cię w zło. A jeśli bogowie nie istnieją albo nie troszczą się o sprawy ludzkie, to cóż mnie obchodzi życie w świecie pozbawionym bogów lub opatrzności? W rzeczywistości jednak istnieją i troszczą się o sprawy ludzkie, a także dali człowiekowi wszystkie środki, aby nie popadł w prawdziwe zło. A gdyby istniało jeszcze jakieś zło, zapewniliby również to, aby człowiek miał całkowitą możliwość uniknięcia go. Bo to, co nie czyni człowieka gorszym, jak mogłoby uczynić jego życie gorszym? Nie jest możliwe, aby natura wszechświata przeoczyła takie rzeczy, ani z niewiedzy, ani z braku mocy czy umiejętności, aby im zapobiec. Nie jest też możliwe, aby popełniła tak wielki błąd, by dobro i zło spadały jednakowo na dobrych i złych.
Marek Aureliusz – Księga III: Dlatego przy każdej okazji człowiek powinien mówić: To pochodzi od boga; tamto jest zgodne z przydziałem i przędzeniem nici przeznaczenia; a coś innego jest zbiegiem okoliczności i przypadkiem; jeszcze coś innego pochodzi od kogoś z tej samej natury, krewnego i współuczestnika, który jednak nie rozumie, co jest zgodne z jego własną naturą.
Marek Aureliusz – Księga III: Jeśli więc wszystko inne jest wspólne temu, o czym mówiłem, pozostaje jedna rzecz właściwa dobremu człowiekowi: być zadowolonym z tego, co się wydarza, oraz z nici losu, która została dla niego uprzędziona. Nie powinien on kalać boskości zaszczepionej w jego piersi ani zakłócać jej tłumem wyobrażeń, lecz zachować ją spokojną, posłusznie podążając za nią jak za bogiem, nie mówiąc nic przeciw prawdzie i nie czyniąc nic przeciw sprawiedliwości.
Marek Aureliusz – Księga IV, 34: Oddaj się dobrowolnie Kloto, jednej z Mojr, pozwalając jej prząść twoją nić w takie wydarzenia, jakie uzna za stosowne.
5A – Epikureizm
List do Herodota: Następnie, mając na uwadze nasze spostrzeżenia i odczucia (bo w ten sposób będziemy mieli najpewniejszą podstawę do przekonań), musimy ogólnie uznać, że dusza jest czymś cielesnym, złożonym z drobnych cząstek rozproszonych w całym ciele, najbardziej przypominających wiatr z domieszką ciepła, pod pewnymi względami podobnych do wiatru, pod innymi do ciepła. Istnieje jednak także trzecia część, która przewyższa tamte dwie subtelnością swoich cząstek i dzięki temu pozostaje w jeszcze ściślejszym kontakcie z resztą organizmu. Świadczą o tym zdolności umysłowe i uczucia, łatwość, z jaką porusza się umysł, myśli oraz wszystkie te rzeczy, których utrata powoduje śmierć. Ponadto należy pamiętać, że dusza ma największy udział w wywoływaniu doznań zmysłowych. Jednak sama nie posiadałaby zdolności odczuwania, gdyby nie była w jakiś sposób zamknięta w pozostałej części organizmu. A reszta ciała, choć dostarcza duszy tego niezbędnego warunku, sama również otrzymuje od duszy udział w tej zdolności, choć nie posiada wszystkich właściwości duszy. Dlatego gdy dusza odchodzi, ciało traci zdolność odczuwania. Nie posiadało bowiem tej mocy samo z siebie; coś innego, współzrodzone z ciałem, dostarczało ją ciału. To właśnie coś innego, dzięki możliwościom urzeczywistnianym w nim przez ruch, samo nabywa zdolność odczuwania i ze względu na bliskość oraz wzajemne powiązanie, przekazuje ją również ciału.
Dlatego tak długo, jak dusza znajduje się w ciele, nie traci ona zdolności odczuwania nawet wtedy, gdy jakaś inna część zostanie usunięta. Osłony, które ją zawierają, mogą zostać naruszone w całości lub częściowo, a część duszy może zostać przez to utracona; jednak jeśli dusza zdoła przetrwać, zachowuje zdolność odczuwania. Natomiast reszta ciała, czy przetrwa w całości, czy tylko częściowo, nie posiada już czucia, gdy tylko odejdą te atomy, które, choćby były bardzo nieliczne, są konieczne do utworzenia natury duszy. Ponadto, gdy całe ciało ulega rozkładowi, dusza rozprasza się i nie posiada już tych samych mocy ani tych samych przedstawień; dlatego nie ma też zdolności odczuwania. Nie możemy bowiem myśleć o niej jako o odczuwającej inaczej niż w tym złożonym organizmie i w ruchu właściwym temu organizmowi. Nie możemy też tak o niej myśleć wtedy, gdy osłony ją otaczające nie są już takie jak te, w których dusza obecnie się znajduje i wykonuje swoje ruchy. Trzeba jeszcze rozważyć, czym może być to, co bezcielesne, jeśli zgodnie z powszechnym użyciem, termin ten stosuje się do czegoś, co można pomyśleć jako istniejące samo przez się. Lecz niemożliwe jest pomyślenie czegokolwiek bezcielesnego jako istniejącego samo przez się, z wyjątkiem pustej przestrzeni. A pusta przestrzeń sama nie może ani działać, ani być poddana działaniu, pozwala jedynie ciałom poruszać się w niej. Dlatego ci, którzy nazywają duszę bezcielesną, mówią niedorzecznie. Gdyby bowiem była bezcielesna, nie mogłaby ani działać, ani być poddawana działaniu. Tymczasem obie te właściwości, jak widać, wyraźnie należą do duszy.
5B – Stoicyzm
Marek Aureliusz – Księga III: Wsiadłeś na okręt, odbyłeś podróż, dotarłeś do brzegu, to wysiądź. Jeśli do innego życia, tam również nie brak bogów; lecz jeśli do stanu bez odczuwania, przestaniesz być trzymany przez bóle i przyjemności oraz przestaniesz być niewolnikiem naczynia, które jest o tyle niższe od tego, co mu służy, o ile jedno jest rozumem i boskością, a drugie ziemią i zepsuciem.
6A – Epikurejskie
Maksymy Główne 2: Śmierć jest dla nas niczym; ponieważ to, co uległo rozkładowi, nie posiada odczuwania, a to, co nie ma odczuwania, jest dla nas niczym.
List do Menoikeusa: Przyzwyczajaj się do przekonania, że śmierć jest dla nas niczym, ponieważ dobro i zło zakładają zdolność odczuwania, a śmierć jest pozbawieniem wszelkiego odczuwania. Dlatego właściwe zrozumienie, że śmierć jest dla nas niczym, czyni śmiertelność życia przyjemną, nie przez dodanie do życia nieskończonego czasu, lecz przez usunięcie tęsknoty za nieśmiertelnością. Życie nie zawiera nic przerażającego dla tego, kto w pełni zrozumiał, że nie ma nic przerażającego w zaprzestaniu życia. Nierozsądny jest więc człowiek, który mówi, że boi się śmierci, nie dlatego, że będzie ona bolesna, gdy nadejdzie, lecz dlatego, że boli go sama jej perspektywa. To, co nie sprawia przykrości, gdy jest obecne, powoduje jedynie bezpodstawny ból w oczekiwaniu. Śmierć zatem, najstraszniejsze z rzekomych zła, jest dla nas niczym; ponieważ gdy my jesteśmy, śmierci nie ma, a gdy śmierć nadchodzi, nas już nie ma. Nie jest więc niczym ani dla żyjących, ani dla umarłych: dla żyjących jej nie ma, a umarli już nie istnieją.
Sentencje Watykańskie 14: Urodziliśmy się raz i nie możemy narodzić się po raz drugi; przez całą wieczność już nie będziemy istnieć. Ty jednak, choć nie masz władzy nad jutrem, odkładasz swoje szczęście. Życie marnuje się przez zwlekanie i każdy z nas umiera, nie zaznawszy odpoczynku.
6B – Stoicyzm
[Uwaga dla badaczy: potrzebne cytaty dla stanowiska stoickiego w tym miejscu.]
7A – Epikureizm
Cyceron – O najwyższym dobru i złu (mówca epikurejski): Przyjemność, do której dążymy, nie jest jedynie tą, która bezpośrednio oddziałuje na nasze ciało poprzez przyjemne wrażenie, pozytywnie przyjemne odczucie zmysłowe. Przeciwnie, według nas największą przyjemnością jest ta, która pojawia się jako rezultat całkowitego usunięcia bólu. Kiedy zostajemy uwolnieni od bólu, samo poczucie pełnego wyzwolenia i ulgi od niepokoju jest samo w sobie źródłem przyjemności. Wszystko bowiem, co sprawia przyjemność, jest przyjemnością (tak jak wszystko, co powoduje przykrość, jest bólem). Dlatego całkowite usunięcie bólu słusznie zostało nazwane przyjemnością. Na przykład gdy głód i pragnienie zostają usunięte przez jedzenie i picie, sam fakt pozbycia się dyskomfortu przynosi w konsekwencji przyjemność. Ogólnie rzecz biorąc, usunięcie bólu powoduje, że jego miejsce zajmuje przyjemność. Epikur utrzymywał zatem, że nie istnieje żaden neutralny stan odczuwania pomiędzy przyjemnością a bólem. Stan, który niektórzy filozofowie uznawali za neutralny, ponieważ charakteryzuje się całkowitym brakiem bólu jest, według niego, sam w sobie przyjemnością i to przyjemnością najwyższego rzędu. Człowiek, który w ogóle jest świadomy swojego stanu, musi koniecznie odczuwać albo przyjemność, albo ból. Epikur uważa całkowity brak bólu za granicę i najwyższy punkt przyjemności. Poza tym punktem przyjemność może różnić się rodzajem, lecz nie może różnić się natężeniem ani stopniem. Jednak w Atenach, jak mój ojciec zwykł opowiadać, gdy chciał zażartować kosztem stoików, w dzielnicy Keramejkos stoi posąg Chryzypa siedzącego z wyciągniętą ręką. Gest ten ma wskazywać na przyjemność, jaką znajdował w następującym małym sylogizmie: „Czy twoja ręka czegoś potrzebuje w swoim obecnym stanie?” Odpowiedź: „Nie, niczego.” „Ale gdyby przyjemność była dobrem, potrzebowałaby przyjemności.” „Tak, przypuszczam.” „A więc przyjemność nie jest dobrem.”
Argument, jak mówił mój ojciec, którego nie użyłby nawet posąg, gdyby posąg mógł mówić. Jest on bowiem wystarczająco trafny jako zarzut wobec cyrenaików, lecz nie dotyka Epikura. Gdyby jedyną formą przyjemności była ta, która, że tak powiem, łaskocze zmysły, przenikając je uczuciem rozkoszy, wówczas ani ręka, ani żadna inna część ciała nie mogłaby być zadowolona z samego braku bólu bez towarzyszącego mu aktywnego i przyjemnego odczucia. Natomiast jeśli, jak utrzymuje Epikur, najwyższą przyjemnością jest brak bólu, to rozmówca Chryzypa miał rację przy pierwszym stwierdzeniu, że jego ręka niczego nie potrzebuje, lecz nie miał racji przy drugim, że gdyby przyjemność była dobrem, ręka by jej potrzebowała. Nie potrzebowałaby jej bowiem dlatego, że bycie wolnym od bólu jest stanem przyjemności.
7B – Stoicyzm
Marek Aureliusz, Księga IV: 40. Nieustannie postrzegaj wszechświat jako jedną żywą istotę, mającą jedną substancję i jedną duszę; i obserwuj, jak wszystkie rzeczy odnoszą się do jednego postrzeżenia — postrzeżenia tej jednej żywej istoty; oraz jak wszystkie rzeczy działają jednym ruchem; i jak wszystkie rzeczy są współdziałającymi przyczynami wszystkiego, co istnieje; obserwuj też nieustanne przędzenie nici i splot tkaniny.
8A – Epikureizm
List do Herodota: Na początek: nic nie powstaje z tego, co nie istnieje. Gdyby tak było, wszystko mogłoby powstawać ze wszystkiego, nie potrzebując własnych zarodków. A gdyby to, co zanika, zostało unicestwione i stało się nieistniejące, wszystko dawno by zginęło — bo to, w co rzeczy się rozkładały, byłoby nieistniejące. Ponadto suma wszystkich rzeczy zawsze była taka, jaka jest teraz, i taka będzie zawsze. Nie ma bowiem niczego, w co mogłaby się przemienić. Bo poza sumą rzeczy nie istnieje nic, co mogłoby do niej wejść i spowodować zmianę. Przede wszystkim, Herodocie, musisz zrozumieć, co słowa oznaczają, abyśmy, odwołując się do tego, mogli badać opinie, dociekania i problemy — tak, by nasze dowody nie ciągnęły się w niesprawdzany sposób w nieskończoność i by używane przez nas terminy nie były puste znaczeniowo. Podstawowe znaczenie każdego używanego terminu musi być jasno uchwytne i nie powinno wymagać dowodzenia; jest to konieczne, jeśli mamy mieć coś, do czego można odnieść sporną kwestię, problem albo rozważaną opinię.
List do Herodota: Ponownie, suma wszystkich rzeczy jest nieskończona. To, co skończone, ma granicę, a granica czegokolwiek jest rozpoznawalna tylko przez porównanie z czymś innym. Suma wszystkich rzeczy nie jest rozpoznawana przez porównanie z niczym innym; zatem nie ma granicy, nie ma kresu; a skoro nie ma kresu, musi być bezkresna, czyli nieskończona. Ponadto suma rzeczy jest bezkresna zarówno ze względu na liczbę atomów, jak i rozległość próżni. Bo gdyby próżnia była nieskończona, a ciała skończone, ciała nie zatrzymałyby się nigdzie, lecz rozproszyłyby się w swym ruchu w nieskończonej próżni, nie mając żadnych podpór ani przeciwwag, które odbijałyby je z powrotem. A z kolei gdyby próżnia była skończona, nieskończona liczba ciał nie miałaby się gdzie pomieścić.
List do Herodota: Ponadto istnieje nieskończona liczba światów — jedne podobne do tego świata, inne do niego niepodobne. Skoro atomów jest nieskończenie wiele (jak dopiero co wykazano), są one nieustannie unoszone dalej w swoim biegu. Atomy, z których mógłby powstać świat lub dzięki którym świat mógłby zostać uformowany, nie zostały zużyte wszystkie na jeden świat ani na skończoną liczbę światów — czy to podobnych, czy niepodobnych do tego. Nic więc nie stoi na przeszkodzie nieskończonej liczbie światów.
8B – Stoicyzm
Diogenes Laertios – Żywot Zenona: Stąd dalsza doktryna, że materia jest podzielna w nieskończoność. Chryzyp mówi, że podział nie jest ad infinitum w sensie prowadzącym do „nieskończenie małego”, lecz że sam podział jest nieskończony; bo nie istnieje coś nieskończenie małego, do czego można by ten podział doprowadzić. Niemniej jednak podział trwa bez ustanku.
Diogenes Laertios – Żywot Zenona: Świat, jak twierdzą, jest jeden i skończony, ma kształt kulisty, a taki kształt jest najodpowiedniejszy do ruchu, jak twierdzi Posejdonios w piątej księdze swego Wykładu fizyki, oraz uczniowie Antypatra w pismach o Kosmosie. Poza światem rozciąga się nieskończona próżnia, która jest bezcielesna. Przez „bezcielesne” rozumie się to, co może być zajęte przez ciało, ale nie jest zajęte. Wewnątrz świata nie ma pustej przestrzeni, lecz tworzy on jedną, zwartą całość. Jest to konieczny skutek „sympatii” i „napięcia”, które wiążą rzeczy w niebie i na ziemi. Chryzyp omawia próżnię w dziele O próżni oraz w pierwszej księdze Nauk fizycznych; podobnie Apollophanes w Fizyce, Apollodor i Posejdonios w drugiej księdze Wykładu fizyki. Lecz dodaje się, że i te rzeczy (tj. „sympatia” i „napięcie”) są również ciałami.
9A – Epikureizm
Maksymy Główne 31: Sprawiedliwość naturalna jest poręką wzajemnej korzyści, aby jeden człowiek ani nie krzywdził drugiego, ani nie był przez niego krzywdzony.
9B – Stoicyzm
[Uwaga dla badaczy: potrzebne cytaty dla stanowiska stoickiego w tym miejscu.]
10A – Epikureizm
Cyceron, O naturze bogów: Leontion, ta zwykła kurtyzana, która miała bezczelność napisać ripostę Teofrastowi, dodajmy, pisała elegancką, dobrą attycką greką, ale mimo wszystko, taka była swoboda obyczajów w Ogrodzie Epikura.
Pliniusz, Historia naturalna: Ale mnie to nie niepokoi; bo wiem, że pewna kobieta pisała przeciw Teofrastowi, choć był on człowiekiem tak elokwentnym, że stąd wziął swoje boskie miano, Teofrast. Stąd też powstało przysłowie: „Idź więc i wybierz drzewo, na którym się powiesisz”.
Plotyna, żona cesarza Trajana: Jak bardzo sprzyjam szkole Epikura, wiesz doskonale, mój panie. Sukcesja w niej potrzebuje twojej pomocy, bo skoro tylko obywatel rzymski może zostać wybrany na głowę szkoły, wybór jest bardzo ograniczony. Proszę więc w imieniu Popilliusa Theotimusa, który jest teraz kierownikiem w Atenach, abyś pozwolił mu w testamencie, po grecku, uregulować tę część swoich instrukcji, która dotyczy zasad sprawowania kierownictwa oraz aby mógł wyznaczyć na następcę osobę nieposiadającą obywatelstwa, jeśli uzna, że jej osiągnięcia ku temu przemawiają. I aby przyszli kierownicy szkoły mogli korzystać z tego samego prawa, które przyznajesz Theotimusowi, tym bardziej, że zwyczaj jest taki, iż gdy testator pomyli się co do wyboru kierownika, najlepszego kandydata, za powszechną zgodą, wybierają uczniowie szkoły, a będzie to łatwiejsze, jeśli będzie można wybierać spośród większej liczby osób.
10B – Stoicyzm
Diogenes Laertios – Żywot Zenona: 131. Jest też ich doktryną, że wśród mędrców ma istnieć wspólnota żon, z wolnym doborem partnerów, jak pisze Zenon w swojej Republice oraz Chryzyp w dziele O rządzie (a nie tylko oni, lecz także Diogenes Cynik i Platon). W takich warunkach będziemy żywić ojcowskie uczucie do wszystkich dzieci jednakowo i znikną zazdrości wynikające z cudzołóstwa.
Diogenes Laertios – Żywot Chryzypa: Są ludzie, którzy ganią Chryzypa za to, że wiele napisał w tonie grubiańskim i nieprzyzwoitym. W dziele O dawnych filozofach przyrody, gdzieś około sześćsetnej linijki, interpretuje on historię Hery i Zeusa w sposób ordynarny, z detalami, których nikt nie splamiłby ust powtarzaniem. Jego interpretacja tej historii jest potępiana jako skrajnie nieprzyzwoita. Być może zachwala on doktrynę fizyczną, ale język jest bardziej odpowiedni dla ulicznych ladacznic niż dla bóstw; co więcej, bibliografowie, którzy spisywali tytuły ksiąg, nawet o tym nie wspominają. Tego, co z tej historii robi Chryzyp, nie znajdziesz ani u Polemona, ani u Hypsikratesa, ani nawet u Antygonosa. To jego własny wymysł. Dalej, w swojej Republice dopuszcza on małżeństwa z matkami i córkami oraz z synami. To samo mówi w dziele O rzeczach samych w sobie niepożądanych, zaraz na początku.
11A – Epikureizm
Epikur, List do Menoikeusa: Mędrzec nie brzydzi się życiem ani nie boi się zaprzestania życia. Myśl o życiu nie jest dla niego obrazą, a zaprzestanie życia nie jest uważane za zło. I tak jak ludzie w jedzeniu nie wybierają po prostu większej porcji, lecz smaczniejszą, tak mędrzec stara się cieszyć czasem najbardziej przyjemnym, a nie tylko tym, który jest najdłuższy. A kto poucza młodego, by dobrze żył i starego, by dobrze umierał, mówi głupio, nie tylko dlatego, że życie jest pożądane, lecz dlatego, że to samo ćwiczenie uczy jednocześnie dobrze żyć i dobrze umierać. Znacznie gorszy jest ten, kto mówi, że dobrze byłoby się nie urodzić, a gdy już się urodził, jak najszybciej przejść przez bramy Hadesu. Bo jeśli naprawdę w to wierzy, czemu nie odchodzi z życia? Byłoby to dla niego łatwe, gdyby był naprawdę przekonany. Jeśli mówi to tylko dla żartu, jego słowa są głupotą, bo słuchacze mu nie wierzą.
Sentencje Watykańskie 38: Człowiek jest nic niewart, jeśli ma wiele dobrych powodów, by zakończyć życie.
Sentencje Watykańskie 42: Ten sam czas rodzi zarówno początek największego dobra, jak i rozkład zła. (Narodziny są początkiem naszego życia, naszego największego dobra, które kończy się śmiercią.)
11B – Stoicyzm
Marek Aureliusz, Księga IV: 50. To rzecz pospolita, ale jednak użyteczna jako pomoc w pogardzie dla śmierci: przejrzeć w myśli tych, którzy kurczowo trzymali się życia. Cóż więcej zyskali niż ci, którzy umarli wcześnie? Ostatecznie wszyscy leżą gdzieś w grobach: Cadicianus, Fabius, Julianus, Lepidus i inni im podobni, ci, którzy wielu odprowadzili do pogrzebu, a potem sami zostali wyniesieni. Cały odstęp czasu między narodzinami a śmiercią jest mały; i pomyśl, z jakim trudem, w jakim towarzystwie i w jak słabym ciele ten czas mozolnie się przechodzi. Nie uważaj więc życia za rzecz wielkiej wartości. Spójrz na bezmiar czasu za tobą i na czas przed tobą, kolejną bezkresną przestrzeń. W tej nieskończoności jaka jest różnica między tym, kto żyje trzy dni, a tym, kto żyje trzy pokolenia?
12A – Epikurejskie
Diogenes Laertios – Żywot Epikura: On [mędrzec] będzie bardziej podatny na wzruszenia niż inni ludzie; nie będzie to przeszkodą dla jego mądrości.
12B – Stoicyzm
Diogenes Laertios – Żywot Zenona: Namiętność, czyli emocja, jest, według Zenona, nierozumnym i nienaturalnym ruchem duszy, albo też popędem nadmiernym.
Diogenes Laertios – Żywot Zenona: Mędrzec, jak twierdzą, jest beznamiętny, ponieważ nie jest skłonny popadać w taką słabość.
Diogenes Laertios – Żywot Zenona: Mędrzec nigdy też nie odczuwa żalu; bo żal jest nierozumnym skurczeniem duszy, jak mówi Apollodor w Etyce.
(Zob. też cytaty w sekcji 2 powyżej.)
Cytaty epikurejskie przytoczone powyżej zostały zebrane na stronie www.Epicurus.net
„Fragmenty listów Epikura” pochodzą ze strony www.Epicurus.info
Odwołania do Lukrecjusza pochodzą ze strony: www.NewEpicurean.com/lucretius
Źródła cytatów uznanych stoików są następujące:
Eseje i listy młodszego Seneki
Epiktet – „Enchiridion” (Podręcznik), tłum. Elizabeth Carter – Internet Classics Archive
Diogenes Laertios – „Stoicy”
Diogenes Laertios – „Życie Zenona”, tłum. R. D. Hicks
Diogenes Laertios – „Życie Kleantesa”, tłum. R. D. Hicks
Diogenes Laertios – „Życie Chryzypa”, tłum. R. D. Hicks
„Rozmyślania cesarza Marka Aureliusza” – WikiSource
Seneka – „O gniewie” – WikiSource
Źródło: Epicurean vs. Stoic
Najnowsze komentarze