Neurochemia, Tożsamość i Zmiana Zachowania – Chase Hughes

Neurochemia, Tożsamość i Zmiana Zachowania

To jest najlepszy moment, żeby naprawdę zagłębić się w konkretne, mocne pranie mózgu. Zastosujemy najbardziej ekstremalne metody, jakie kiedykolwiek istniały i nauczymy się przekierowywać je na siebie. Najpierw, tak właśnie ja to robię. Przeanalizowałem od podstaw wszystkie dostępne mi tajne i jawne materiały szkoleniowe, które kiedykolwiek czytałem, żeby wykorzystać je na sobie i zmienić własne zachowanie. Uważam, że jest masa naprawdę dobrze brzmiących bzdur na temat wyznaczania celów, dyscypliny i zmiany zachowań.

Jeśli twój mózg nie ma odpowiednich składników do wytwarzania motywacji, koncentracji i regulowania emocji, żadne nastawienie ani program medytacyjny na świecie ci nie pomoże. Nigdy. Nie interesuje mnie, jak bardzo uważasz, że powinieneś być zdyscyplinowany. Jeśli biochemia mózgu zawodzi, cały system się sypie, koniec tematu. Koniec kropka. To po prostu czysta awaria mechaniczna.

To nie znaczy, że nie osiągnąłeś swoich celów, byłeś słaby albo potrzebowałeś więcej dyscypliny czy motywacji. Po prostu system, z którego korzystasz, jest za słaby. Większość osób tutaj nie ma problemu z dyscypliną. Masz problem z produkcją. Neuroprzekaźniki to nie są przekonania.

Są trzy główne substancje chemiczne, które decydują o tym, czy odniesiesz sukces. Chcę to sprowadzić do sedna, do tego, co naprawdę się liczy.

Pierwsza z nich to dopamina. Na egzaminach końcowych, kiedy studiowałem ten temat, musieliśmy zapamiętać trzy słowa opisujące wszystkie neuroprzekaźniki, co było świetnym sposobem na szybkie zapamiętanie.

Dla dopaminy na studiach zapamiętałem: motywacja, kierunek, dążenie. Motywacja, kierunek, dążenie. Często mówi się, że dopamina to przyjemność. To nieprawda. To całkowicie błędne przekonanie. Zaburzenia dopaminy przyczyniają się do choroby Parkinsona. To nie ma nic wspólnego z odczuwaniem przyjemności. Dopamina jest często źle rozumiana. Dopamina sygnalizuje, że warto się za coś zabrać. Kiedy poziom dopaminy jest prawidłowy, wysiłek wydaje się mieć sens.Gdy osiągam postępy w życiu, czuję, że są one rzeczywiste. Działania, które podejmuję w stronę celu, wydają się oczywiste. Przy niskim poziomie dopaminy wszystko wydaje się pozbawione sensu. Planowanie zaczyna zastępować działanie. Zabieram się za te wszystkie dzienniki, roczne plany, małe tablice sucho-ścieralne. Słowo „jutro” zaczyna być naszym stylem życia.

Drugim neuroprzekaźnikiem jest serotonina. Trzy słowa, które warto kojarzyć z serotoniną, to kontrola, stabilność i powściągliwość. Serotonina to nie jest szczęście. Pomyśl o serotoninie jak o substancji odpowiedzialnej za kontrolę impulsów. To substancja, która pozwala ci się zatrzymać, zamiast reagować odruchowo. Pozwala ci odłożyć natychmiastową przyjemność [gratyfikację] na później. Dzięki niej możesz wytrwać przy czymś, nawet gdy robi się trudno. Jeśli masz niski poziom serotoniny, możesz być bardziej podatny na wahania nastroju. Odczuwasz większy niepokój. Łatwiej się irytujesz. To sytuacja, w której dokładnie wiesz, co powinieneś zrobić, ale nie jesteś w stanie się do tego zmobilizować.

Trzecią substancją chemiczną jest noradrenalina (norepinefryna). Noradrenalina.

Trzy słowa, które warto z nią kojarzyć, to: gotowość, energia i odporność. To właśnie ją ludzie często mylą ze stresem. Ale noradrenalina to tak naprawdę kontrolowana intensywność. Zdrowy poziom noradrenaliny daje poczucie czujnego spokoju, większą odporność na stres i gotowość do działania w razie potrzeby. Niedobór noradrenaliny objawia się mgłą mózgową, unikaniem, wyuczoną bezradnością i zmęczeniem, którego sen nie usuwa. A gdy noradrenaliny jest za dużo, pojawia się lęk, panika i wypalenie. I zdecydowanie może pojawić się bezsenność.

Ale pozwól, że obalę jeszcze jeden mit. To ważny mit, który sobie zapisałem. Niedobory witamin i minerałów dotyczą nie tylko niedożywionych dzieci w Somalii. Dotykają także osoby zestresowane. Osoby prowadzące intensywne, zabiegane życie. Osoby zdyscyplinowane. Ludzi, którzy nieustannie pokonują trudności. Ludzi, którzy pomijają posiłki. Ludzi, którzy kiepsko sypiają. Ludzi, którzy funkcjonują głównie na kofeinie i adrenalinie. Zapisz sobie jedną rzecz. Stres zużywa składniki odżywcze. A gdy brakuje składników odżywczych, pojawia się stan zapalny. Stan zapalny dodatkowo utrudnia wchłanianie. Brak snu osłabia wrażliwość naszych receptorów. Receptorów, które są potrzebne do przyswajania wszystkich tych wartościowych substancji.

Możesz mieć idealną dietę, a mimo to być mocno wyczerpany. Twoje ciało samo z siebie nie zawodzi. Ono dostosowuje się do tego, jak je traktujesz, w gruncie rzeczy je przeciążasz.

Pozwól, że powiem tę nieprawdę na głos tak, żeby miała dla ciebie pełen sens. Jeśli jasno określisz swój cel, naprawdę go zapragniesz i będziesz go długo sobie wyobrażać, twoje zachowanie zacznie się do tego dostosowywać. To brzmi sensownie, ale jest całkowicie błędne. Bo co się za tym kryje? Gdy oglądasz materiały Tony’ego Robbinsa o wyznaczaniu celów, co jest tam założeniem? Zakłada, że podejmujesz decyzje racjonalnie. Że twoja motywacja jest niezmienna. Zakłada, że masz motywację, która nigdy nie słabnie. Zakłada, że twój układ nerwowy działa idealnie, z równowagą neuroprzekaźników i bez żadnych braków.

I zakłada, że twój mózg zawsze stawia przyszłość ponad teraźniejszość. Żadne z tych założeń nie opisuje osoby pod wpływem stresu. Dlatego te metody zawodzą. Więc jeśli myślisz o sobie: „Jestem osobą, która łatwo się poddaje”. Porzucam wszystko. Brakuje mi konsekwencji. Zawsze się poddaję. Zaczynam wszystko z rozmachem, a kończę byle jak. Twój układ nerwowy będzie bronił tej historii, niezależnie od tego, jak wspaniały, atrakcyjny czy ambitny jest cel.

Dla mózgu przewidywalność jest ważniejsza niż sukces. Powtórzę to jeszcze raz. To naprawdę istotne. Dla mózgu przewidywalność liczy się bardziej niż sukces. Pozwólcie, że obalę jeszcze jeden mit. Siła woli to tylko mit. Ludzie nazywają to cechą charakteru. Mówią: on ma silną wolę, a ja mam jej dużo albo mało. Siła woli to chwilowy stan chemiczny. I to wszystko.

A gdy słyszysz ludzi mówiących: „Po prostu potrzebuję więcej dyscypliny”. Tak naprawdę mówią, że powinieneś bez końca ignorować swoją biologiczną naturę.

Myślę, że nawet jeśli jesteś na studiach magisterskich dopiero trzy tygodnie, to już wiesz, że to jest ignoranckie. Powiem to tak, że może zabrzmieć jakby przeczyło temu, co wcześniej mówiłem o studiach, ale zostań ze mną na chwilę.

Nie masz nawyków w taki sposób, w jaki ludzie zwykle o nich mówią. Masz tożsamość, która sprawia, że twoje zachowanie jest przewidywalne. To właśnie nazywasz nawykami. Masz tożsamość, która sprawia, że twoje zachowanie jest przewidywalne. Tożsamość to to, co twój układ nerwowy przewiduje, że zrobisz pod presją. To właśnie jest tożsamość. I tyle.

Twój mózg ma jedną najważniejszą zasadę: nie naruszaj tej historii. Nie naruszaj tej historii. Największym problemem jest to, że zmiana tożsamości wydaje się jak śmierć. Zachowujesz się w sposób, który jest sprzeczny z twoją tożsamością.

Łamiesz najważniejszą zasadę swojego mózgu. Pozostań przy tej historii. Łamiesz tę zasadę działania mózgu. Twój mózg odbiera to jako zagrożenie, jako bycie wystawionym na ocenę. Zostanę oceniony. To oznacza utratę poczucia przynależności i przewidywalności. Najpierw musisz pozbyć się starej tożsamości.

Istnieją trzy mechanizmy, które szybko zmieniają tożsamość, szczególnie gdy wpływasz na drugą osobę. Zakłopotanie, obrzydzenie i niechęć. Te trzy rzeczy mogą zmienić czyjąś tożsamość.

Ale robimy to sami sobie. Więc przestajesz na zawsze, na całe życie. Przestań mówić: „pracuję nad sobą” albo „staram się zmienić„. I zacznij odczuwać obrzydzenie do tamtej wersji siebie. Całkowicie zniesmaczony, wręcz z odrazą.

Zawsze powtarzaj: „tamta wersja jest poniżej mojego poziomu”. Takie zachowanie jest niewiarygodnie kompromitujące. Takie zachowanie budzi odrazę. Taki sposób myślenia budzi odrazę. Nie poznaję siebie, gdy tak się zachowuję.

A potem zastosujemy kolejną taktykę, którą stosują narcyzi i sekty, tym razem wobec siebie. Tą taktyką jest wstyd. Wstyd błyskawicznie wpływa na ludzkie zachowanie. Nieopanowany wstyd jest niszczący.

Ukierunkowany wstyd, jeśli dotyczy konkretnego zachowania lub wzorca tożsamości, jest jednym z najszybszych sposobów na zmianę. Dzieje się tak, ponieważ wstyd jest sygnałem przetrwania społecznego. Daje mózgowi ssaka sygnał, że takie zachowanie zagraża mojej pozycji. Pozycja lub reputacja zawsze są ważniejsze niż wygoda.

Dlatego ludzie potrafią zmienić się natychmiast. Natychmiast. Na pewno widziałeś to już w swoim życiu. Gwarantuję to. Jeśli kontynuowanie dawnych zachowań przychodzi ci z łatwością, to znaczy, że nie pozbyłeś się jeszcze tej tożsamości. To naprawdę dobra zasada. A więc taki jest cel. Oto najważniejszy cel, który chcę, żebyś wyznaczył sobie na nowy rok.

Moje dawne zachowania wydają mi się teraz niezręczne. Moje stare wymówki brzmią teraz głupio. A moje dawne rutyny wydają się obce. Po tym poznasz, że to działa.

Jeśli te trzy rzeczy się sprawdzą. Jeśli uważasz, że problemem jest motywacja, to może chodzić o wyczerpanie dopaminy, nadmierną stymulację albo brak widocznych postępów. Musisz tak zmniejszyć zadanie, żeby ukończenie było całkowicie pewne. Wprowadzaj drobne, mierzalne sukcesy i eliminuj ze swojego życia wszelkie rozpraszające nowości.

Z wyjątkiem tych, które sam tworzysz. Mam na myśli na przykład bezmyślne przewijanie i podobne rzeczy. Jeśli dyscyplina załamuje się, gdy pojawia się stres, to najprawdopodobniej niestabilność serotoniny lub problemy ze snem.

Rozwiązaniem są stałe rutyny o określonych porach i ograniczenie wyborów w okresach dużego stresu.

Jeśli masz tendencję do unikania trudnych wyzwań, to może chodzić o norepinefrynę, nadwrażliwość na zagrożenia i wyuczoną bezradność. Potrzebujesz krótkiej, kontrolowanej ekspozycji na dyskomfort. Jeśli to brzmi znajomo. Może to być bardzo zimna woda, na przykład zimny prysznic rano. Osobiście preferuję tzw. prysznic Jamesa Bonda. Zaczynam od gorącego prysznica i stopniowo zmniejszam temperaturę w trakcie.

Jeśli zaczynasz z energią, a potem szybko słabniesz, prawdopodobną przyczyną jest dopamina związana z nowością. Brakuje ci rytuału.

Zapisz to sobie, jeśli uważasz, że ci się przyda. Zachowanie zmienia chemię mózgu szybciej niż jakiekolwiek myśli. Nie osiągniesz pewności siebie samym myśleniem.

Zobacz na:  Kiedy mówię „nie”, czuję się winny – dr Manuel J. Smith
Model Mózgu Trójjedynnego
Narcyzm i Psychopatologia – Ostatni Psychiatra
Wyrocznia: „Stary, czy ty w ogóle podnosisz ciężary?”

 

 

 

Neurochemia, Tożsamość i Zmiana Zachowania – Chase Hughes

https://rumble.com/v74sfke-neurochemia-tozsamosc-i-zmiana-zachowania.html

Chase Hughes opisuje zmianę zachowania jako proces biologiczno-tożsamościowy, a nie psychologiczno-motywacyjny. Kluczowym założeniem jest, że motywacja, dyscyplina i emocje są regulowane głównie przez chemię mózgu, a nie przez przekonania czy cele. Chase Hughes wyróżnia trzy główne neuroprzekaźniki jako regulatory zachowania:

— Dopamina – odpowiada za poczucie sensu działania, motywację i ukierunkowanie. Niski poziom powoduje odkładanie działań, nadmierne planowanie i brak inicjatywy.
— Serotonina – odpowiada za kontrolę impulsów, stabilność emocjonalną i zdolność do wytrwania. Niski poziom prowadzi do drażliwości, lęku i trudności w utrzymaniu konsekwencji.
— Noradrenalina – odpowiada za energię, gotowość i odporność na stres. Niedobór skutkuje unikaniem, zmęczeniem i „mgłą mózgową”, nadmiar lękiem i wypaleniem.

Stres, brak snu i niedobory składników odżywczych są przedstawione jako czynniki zaburzające działanie tych układów, co ma prowadzić do błędnej interpretacji problemów jako „braku charakteru”, zamiast problemów biologicznych.

Drugim głównym mechanizmem jest tożsamość jako wzorzec przewidywalności, a nie zbiór nawyków. Mózg preferuje przewidywalność nad sukcesem, dlatego broni utrwalonej historii „kim jestem”, nawet jeśli jest ona niekorzystna.

Zmiana zachowania jest opisywana jako wymagająca zniszczenia starej tożsamości, co ma być osiągane przez silne emocjonalne mechanizmy:

— Obrzydzenie wobec dawnej wersji siebie
— Zakłopotanie
— Wstyd (ukierunkowany na konkretne wzorce)

Te emocje są przedstawione jako najszybszy sposób wymuszenia zmiany, ponieważ aktywują społeczne mechanizmy przetrwania (zagrożenie reputacji i przynależności). Tekst odrzuca koncepcję silnej woli jako cechy charakteru, definiując ją jako chwilowy stan chemiczny. Zachowanie ma zmieniać chemię szybciej niż myśli, a nie odwrotnie. Na poziomie praktycznym proponowane są mechanizmy regulacyjne:

— Zmniejszanie zadań, by zapewnić szybkie, mierzalne sukcesy (dopamina)
— Sztywne rutyny i redukcja wyborów w stresie (serotonina)
— Kontrolowana ekspozycja na dyskomfort (noradrenalina)
— Ograniczenie nadmiernej stymulacji i nowości

Całość opisuje model, w którym biologia + tożsamość + emocje awersyjne są głównymi dźwigniami zmiany, a klasyczne techniki motywacyjne są uznane za nieskuteczne bez wcześniejszej regulacji tych systemów.