Kiepskie wymówki, których używam, żeby zabrać dziewczyny do siebie – Roissy
26 czerwca 2008

Oto kilka przejrzystych jak szkło wymówek, które rzucam dziewczynie pod koniec nocy, żeby ściągnąć ją do mnie na chatę na odrobinę starego dobrego chłostania, wypalania znaków i „biczowania penisem”:
„Hej, właśnie oprawiłem w ramki moje czarno-białe fotografie. W przeciwieństwie do wielu ludzi wiem, że potrafisz docenić sztukę, więc chodź, rzućmy okiem i powiedz, co myślisz.”
„Chce mi się pić. Tobie też? Skoczmy do mnie na szklankę pysznej wody z kranu.”
„Gram też na prawdziwej gitarze. Pracuję nad nową piosenką. Przydałaby mi się bezstronna opinia trzeciej osoby. Granie mamie już nie wystarcza. Wpadnij i posłuchaj.”
„Musisz zobaczyć widok z mojego balkonu.”
„Zajrzyjmy do mnie na parę dziewczyńskich drinków, a potem wrócimy pograć w Wii.”
„Zbieram stare nagrania jazzowe [mam kilka jazzowych płyt CD od byłych]. Wrócimy i posłuchamy ich jak należy, przy kieliszku czerwonego wina.”
„Widziałaś kiedyś roślinę doniczkową z jednym liściem? Zabiorę cię do siebie, żebyś zobaczyła, ale bez dotykania. Jest bardzo delikatna.”
Jeśli wyczuję, że się waha, zwykle doprawiam każdą taką lichą wymówkę czymś w rodzaju: „Ale możemy zostać tylko chwilę, muszę wcześnie wstać. Więc postaraj się trzymać ręce przy sobie.” To zawodzi tylko przy dziewczynach o wysokiej samoocenie, które chcą cię na chłopaka i walczą o kontrolę tempa randkowania.
Czy ona przejrzy te oczywiste zagrywki? Oczywiście. Ale to nie o to chodzi. Nie potrzebuje twojego powodu szczelnego jak sejf, chce tylko wiedzieć, że wiesz, co robisz. To znaczy: formułuj stwierdzenia, nie zadawaj pytań. „Czy chciałabyś pójść do mnie?” zabija nastrój. Ona nie chce podejmować tej decyzji. Chce podążać za twoim prowadzeniem.
To także znaczy, żeby nie sprawić, by poczuła się jak puszczalska. Dlatego, jakkolwiek absurdalna byłaby twoja wymówka, by wciągnąć ją do swojej kryjówki i tak jest lepsza niż powiedzenie wprost: „Chodźmy do mnie i będziemy się ruchać.” Potrzebuje tylko wiarygodnego zaprzeczenia, choćby cieniutkiego jak pajęczyna, żeby zracjonalizować, że decyzja o pójściu z tobą do domu nie była aktem rozwiązłej ladacznicy.
Nie bądź „makaronowym fiutem” i nie licz na to, że to kobiety zrobią pierwszy ruch. Musisz mieć te wymówki gotowe na każdą randkę. Z mojego doświadczenia wynika, że żadna wartościowa dziewczyna, warta długoterminowo, nie zaproponuje pójścia do ciebie ani do siebie. To jak proponowanie seksu. Robią to tylko wysoko-testosteronowe dziwki i kuguary. Pamiętaj: jeśli zaoferowała się tobie, zaoferowała się też dwudziestu innym kolesiom poznanym w barze. Załóż prezerwatywę pokrytą doksycykliną.
Niektóre bardzo odważne i napalone dziewczyny, które chcą zachować choć cień kobiecej tajemnicy, zasygnalizują chęć pójścia z tobą, wspominając o swoim uroczym sznaucerze-szczeniaku albo erotycznej kolekcji figurek współlokatorki. W takich sytuacjach powinieneś rozpoznać, czego naprawdę chce i natychmiast przejąć stery, sugerując, że chętnie odprowadzisz ją do domu i pogłaszczesz jej sznaucera.
Źródło: Flimsy Excuses I Use To Get Girls Back To My Place
Zobacz na: Wiarygodne Zaprzeczanie
Stosowanie Wiarygodnego Zaprzeczenia w podrywie
Niezależność Od Wyniku
Kayfabe – Whisper
Czym jest Kayfabe, dlaczego kobiety okłamują mężczyzn?
Nie jestem jak inne dziewczyny. Ona jest dokładnie jak inne dziewczyny.
Najnowsze komentarze