Jak islamiści opanowali mój kraj, Liban – Brigitte Gabriel

Brigitte Gabriel: Pochodzę z kraju, który kiedyś był jedynym państwem z chrześcijańską większością na Bliskim Wschodzie, z Libanu. Większość ludzi o tym nie wie. Gdy myślą o Bliskim Wschodzie, sądzą, że to wyłącznie kraje islamskie. Ale Liban był jedynym krajem z chrześcijańską większością na Bliskim Wschodzie. Byliśmy otwarci, sprawiedliwi i dumni z naszej wielokulturowości. Witaliśmy wszystkich w naszym kraju, szczególnie osoby z sąsiednich państw arabskich, bo chcieliśmy dzielić się z nimi zachodnim stylem życia, który stworzyliśmy w sercu Bliskiego Wschodu.
Muzułmanie wysyłali swoje dzieci na nasze uniwersytety, bo mieliśmy najlepsze uczelnie na Bliskim Wschodzie. Kończyli studia i pracowali w naszej gospodarce, bo stworzyliśmy najlepszą gospodarkę w regionie, mimo że nie mieliśmy ropy. Liban był znany jako Paryż Bliskiego Wschodu i bankowa stolica tego regionu.
Jako chrześcijanie kładliśmy nacisk na edukację. Była ona dla nas bardzo ważna. Kształciliśmy zarówno dziewczęta, jak i chłopców, bez żadnej różnicy. Żyliśmy w czasach dobrobytu.
Niestety, wszystko zaczęło się zmieniać w latach 70. z dwóch powodów. Wzrost populacji muzułmańskiej w Libanie wynika z tego, że my, chrześcijanie, mamy jednego małżonka aż do śmierci. Nie mamy dużo dzieci. Muzułmanom natomiast wolno mieć jednocześnie do czterech żon.
Oczywiście nie wszyscy z tego korzystają, ale wystarczająco wielu tak robi, że w naszym kraju, w Libanie, do lat 70. muzułmanie stali się większością. Gdy stali się większością, zaczęli dokonywać masakr i mordować chrześcijan.
Pamiętam, że w 1974 roku przestaliśmy wyjeżdżać. Zwykle jeździliśmy na Boże Narodzenie i Wielkanoc do Bejrutu, by spędzać je z rodziną. Przestaliśmy wyjeżdżać, a ja pytałem ojca: dlaczego w tym roku nie jedziemy do Bejrutu na święta? Tata odpowiadał mi: w tym roku po prostu zdecydowaliśmy zostać w domu. Nie rozumiałem dlaczego, a później dowiedziałem się, że to dlatego,
Muzułmanie zaczęli ustawiać prowizoryczne punkty kontrolne i zatrzymywać samochody chrześcijan. Wyciągali ludzi z samochodu, sprawdzali dokumenty i jeśli okazywało się, że to chrześcijańska rodzina, bo w Libanie nasza religia jest wpisana w dowód osobisty, prawo jazdy i paszport. Więc gdy widzieli, że podróżuje chrześcijańska rodzina, kazali wszystkim wysiąść z samochodu i rozstrzeliwali ich bez litości. Staliśmy się więźniami własnych domów, miast i społeczności, dlatego przestaliśmy gdziekolwiek wychodzić.
W 1975 roku wybuchła wojna domowa. A wojna zaczęła się, gdy muzułmanie weszli do kościoła w niedzielny poranek i zaczęli strzelać do chrześcijańskich wiernych, raniąc setki osób i zabijając cztery, to właśnie rozpoczęło otwartą wojnę.
To był bardzo trudny czas dla chrześcijan, bo muzułmanie się zorganizowali i byli już wspierani pieniędzmi z ropy płynącymi z Arabii Saudyjskiej i innych krajów muzułmańskich, chcieli zasadniczo wykorzystać Liban jako bazę do walki z Izraelem, zabijać Żydów i wypędzić ich do morza, wykorzystując do tego libańską demokrację, otwartość i tolerancję. I właśnie wtedy mój świat wywrócił się do góry nogami i wszystko się zmieniło.
Liban był naprawdę wielowyznaniowy i wielokulturowy. Byli więc Żydzi, muzułmanie, chrześcijanie, protestanci. Większość stanowili chrześcijanie. W latach 40., kiedy uzyskaliśmy niepodległość, chrześcijanie stanowili prawie 70% społeczeństwa. Ale ze względu na szybki wzrost liczby muzułmanów, wielożeństwo i liczne potomstwo, w ciągu 30 lat stali się większością. A gdy uzyskaliśmy niepodległość od Francji, jako Liban, Judeochrześcijanie, wychowani w tej kulturze, kierują się sprawiedliwością.
Dlatego zadbaliśmy o taki podział władzy, by muzułmanie mieli swoją reprezentację. Prezydentem kraju był chrześcijanin. Premierem był muzułmanin. Premier, minister spraw zagranicznych, stanowiska w rządzie były przydzielane przedstawicielom różnych religii.
Ale muzułmanie stali się większością. A gdy już stanowili większość, przestali być tolerancyjni wobec tych, którzy ich przyjęli, zaakceptowali i włączyli do społeczeństwa. Czuli, że nie należą do tego kraju. Uważali się za część ummy islamskiej, czyli narodu islamskiego. Kiedy więc odwrócili się przeciwko swoim współobywatelom, chrześcijanom i żydom mieszkającym w tym samym kraju, a zwłaszcza chrześcijanom, zaczęli dokonywać na nas masowych mordów, bo uważali, że teraz to my rządzimy i dlatego ustalamy zasady, jak wszystko ma wyglądać.
I to właśnie popchnęło kraj do wojny. Sytuacja była pod kontrolą, dopóki w Libanie byli tylko chrześcijanie i muzułmanie. Ale sytuację pogorszył napływ Palestyńczyków z Jordanii do Libanu. A Liban był jedynym krajem, który ich przyjął, ponieważ tylko my się na to zdecydowaliśmy, przyjmując trzecią falę palestyńskich uchodźców, podczas gdy kraje muzułmańskie ich nie chciały. I to właśnie naprawdę odmieniło sytuację. To przeważyło szalę.
Zobacz na: Czym islam nie jest – dr Peter Hammond
Islam podbije Europę bez oddania jednego strzału – Mu’ammar al-Kaddafi
Jak islamiści opanowali mój kraj, Liban – Brigitte Gabriel
https://rumble.com/v76qhgq-liban-brigitte-gabriel.html
Najnowsze komentarze