Rzuć okiem – Rollo Tomassi

13 kwiecień2012

Rzuć okiem – Rollo Tomassi

Jedną z najtrudniejszych rzeczy do wbicia do głowy facetowi świeżo „odłączonemu od Matrixa” jest jego skłonność do absolutyzmu. Trudno winić kogoś, kto przez tak długi czas był spragniony bliskości, że chce trzymać się jakiegoś gotowego schematu, który rozwiąże jego najbardziej palący problem. „Dobra, co mam zrobić, żeby mieć dziewczyny? Nosić to? Mówić tak? Zachowywać się tak?” To właśnie ten dosłowny, zero-jedynkowy sposób myślenia sprawia, że większość „podłączonych” patrzy sceptycznie na zwolenników Gry i na samą Grę.

Zrozumienie różnicy między pawieniem się, a posiadaniem stylu to jeden z tych kluczowych problemów. „Mam nosić jakiś śmieszny cylinder? Czarny lakier do paznokci? Weź spierdalaj…” Większość początkujących myli skrajne przejawy pawienia się ze stylem, albo, jak mówi Adam Carolla, z posiadaniem „wyglądu”. To bardzo niezręczny etap dla „zwykłych” facetów, bo przez całe życie słyszeli: „po prostu bądź sobą”. Znajdują pocieszenie w tekstach typu: „nie chcę być z dziewczyną, która nie lubi mnie takim, jakim jestem”, a jednocześnie zastanawiają się, czemu mają 29 lat, są prawiczkami i nigdy nikogo nie pocałowali.

 

Adam Carolla – Hot Chicks with Douche Bags

 

Wygląd

 

Ważne jest, żeby mieć „wygląd”. Podstawa fizycznej atrakcyjności zawsze będzie zależna od konkretnej kobiety, ale pamiętaj, że „wygląd” jest kontekstowy. Archetypiczny „dupek” z tatuażami i klimatem MMA to jakiś „wygląd”. Eyeliner, czarny lakier do paznokci i emo rurki, to też „wygląd”. Gość w trzyczęściowym garniturze Armaniego ma „wygląd”. Jest ich dziesiątki, ale sedno jest takie: kobiety działają jak reżyserzy castingu, szukający odpowiedniej postaci do roli.

Ale czy „jakiś” wygląd oznacza „dowolny” wygląd? Niektórzy faceci wyglądają tak dziwnie, że trudno sobie wyobrazić, by pasowali do atrakcyjnej roli dla jakiejkolwiek grupy kobiet. Czy sama „dziwaczność” może przyciągać?

To, co dla jednych jest „dziwne”, dla innych jest normalne. Każdy odgrywa jakąś rolę w różnym stopniu, w zależności od dnia i sytuacji. W pracy mógłbym chodzić w dżinsach i podkoszulku, ale ubieram się znacznie lepiej, dlaczego? Bo to budzi pewien respekt, nawet jeśli nie zawsze jest w pełni uzasadniony. Gdy jestem w klubie, na przykład przy premierze produktu, mój styl i zachowanie zmieniają się, żeby pasować do otoczenia.

Facet taki jak Mystery nie chodzi w butach na platformach i cylindrze do sklepu 7-11 po napój. Wątpię, żeby dziś nawet nosił to w klubach, to były zdjęcia z jego fazy eksperymentalnej. Nadal stosuje pawienie się, ale znacznie subtelniej, bo wyciągnął z tego zasadę: co przyciąga uwagę w danej sytuacji.

Mystery w butach na platformach

Chodzenie po klubach w pełnym scenicznym stroju à la Gene Simmons nikomu nie imponuje, ale to właśnie te skrajności najczęściej wyśmiewają faceci bez własnego „wyglądu”. Ekstremalny dupek, ekstremalny emo, ekstremalny styl Orange County Choppers, to łatwe cele. Tyle że to nie o to chodzi w posiadaniu „wyglądu”.

 

Pawienie Się

 

Pawienie się [ang. peacocking] to nie jest styl, to funkcjonalna umiejętność w Podrywie (w praktyce użycie „rekwizytów”). Trzeba mieć wyczucie stylu, żeby robić to skutecznie, ale jako umiejętność pawienie się polega bardziej na użyciu w konkretnej sytuacji niż na twoim ogólnym wyglądzie.

Kiedy „gra” była jeszcze w powijakach, idea pawienia się była oczywista. To dość prosty koncept: większość ludzi z jakąkolwiek inteligencją społeczną chce się wyróżnić ze „stada godowego”. Prawda jest taka, że każdy chcę się wyróżniać w pewnym stopniu. Nawet wybór krawata czy butów na okazję wydaje się niewinny, ale podświadomie dobierasz rzeczy i budujesz preferencje, bo uważasz, że poprawiają twój wygląd, a więc zwiększają szanse na przyciągnięcie uwagi.

Intencją pawienia się jest subtelna różnica albo element, który staje się pretekstem do rozmowy i wciąga kobietę w twoją „ramę”. Co ciekawe (a może nie), zauważyłem, że eleganckie, drogie buty działają na niektóre dziewczyny jak magnes. To nie dziwi, biorąc pod uwagę obsesję wielu kobiet na punkcie butów. Trzeba też pamiętać o wrażliwości kobiet na subtelną komunikację: mowę ciała, wygląd, sygnały niewerbalne itd. W ułamku sekundy potrafią się ocenić nawzajem i ustalić pozycję w swojej „hierarchii”. Tych samych narzędzi używają wobec mężczyzn, których uznają za atrakcyjnych.

Większość początkujących, którzy próbują pawienia się, nie rozumie, że mniej znaczy więcej. Twoja „gra” to nie pawienie się, to tylko błyszcząca przynęta, która ma skłonić rybę do brania. Gdy już „złapiesz” rybę, to od ciebie zależy, co dalej.

Warto dodać, że czasem pomaga połączenie elementu „magnes na kobiety” z tym wyróżniającym detalem. Spośród striptizerek, z którymi się spotykałem, każda wierzyła w jakąś formę alternatywnej duchowości. Jedna trzymała karty tarota w różowej Biblii, inna uważała się za medium itd. Tego typu kobiety szukają takiego „połączenia” u faceta. Na przykład kupiłem kiedyś mały srebrny pierścionek yin-yang i noszę go od prawie 18 lat. Nie wierzę w żadną wschodnią mistykę, kupiłem go od ulicznego sprzedawcy jako przypomnienie, żeby zachować równowagę w życiu. A mimo to mnóstwo kobiet zwracało na niego uwagę i zaczynało rozmowę na „karmiczne” tematy. Jest maleńki, ale to właśnie taki sygnał, który przyciąga ich uwagę.

Źródło: Have A Look

 

Zobacz na: Nadmierna pewność siebie jest sercem gry
Wygląd pewności siebie
Twój wygląd i Twoja skrzynka odbiorcza na portalu randkowym – Christian Rudder [OkCupid]
Trening siłowy to pierwszy kamień węgielny budowy fundamentu pewności siebie