Państwo faszystowskie (Bilans rządów pięcioletnich) – dr Antoni Peretiatkowicz, Profesor Uniwersytetu Poznańskiego

1. Ideologia faszyzmu. Organizacja partii faszystowskiej.
2. Reformy konsty­tucyjne.
3. Reformy administracyjne.
4. Reformy gospodarcze.
5. Silne i słabe strony faszyzmu.

W październiku 1927 upłynęło pięciolecie marszu na Rzym i objęcia steru władzy państwowej przez Mussoliniego. Okres pięcioletni jest okresem drobnym w historji życia państwowego. Wystarcza jednak dla zorientowania się w charakterze no­wego systemu politycznego. Wystarcza do zrobienia bilansu ogólnego rządów faszystowskich. Zastanówmy się przeto w krótkim zarysie nad ideologją faszyzmu, nad konkretnemi reformami przez faszyzm dokonanemi, nad silnemi i słabemi stronami faszyzmu.

 

1. Ideologia faszyzmu

 

Były premjer włoski Nitti utrzymuje w swej książce najnowszej, że faszyzm nie reprezentuje żadnej doktryny. Pogląd taki mógł mieć pewną słuszność w latach 1919—20, gdy faszyści wysuwali hasła różnorodne, niekiedy najskrajniejsze. Obecnie jednak ideologja faszyzmu skrystalizowała się wyraźniej i znalazła swój wyraz konkretny w formie wielu zasadniczych reform państwowych.

Istota ideologii faszystowskiej polega na przeciwstawieniu się hasłom przewodnim wielkiej rewolucji francuskiej oraz ostatniej rewolucji rosyjskiej. Faszyzm przeciwstawia się idei wolności, idei równości oraz idei walki klasowej. Innemi sło­wami faszyzm przeciwstawia się liberalizmowi, demokracji, oraz socjalizmowi.

Liberalizm polityczny wysuwał na plan pierwszy za­sadę wolności indywidualnej. Rozpatrywał różne kierunki praw wolnościowych, które winny być nietykalne dla władzy pań­stwowej. Uważał za cel państwa jak najdalej idące zabezpie­czenie różnych wolności osobistych. W imię „wolności” tole­rował również propagandę komunistyczną.

Faszyzm natomiast wysuwa na plan pierwszy nie inte­resy jednostki, ale interes narodu i państwa, jako konkretnej organizacji politycznej narodu. Głosi zasadę zupełnego podpo­rządkowania jednostki państwu. Wszystko dla państwa, nic poza państwem, a przede wszystkiem nic przeciw państwu”, powtórzył Mussolini w parlamencie w maju 1927 roku. „Spo­łeczeństwo w rozumieniu faszyzmu”, powiada jeden z głów­nych teoretyków faszyzmu, minister Rocco „nie jest tylko sumą jednostek, ale organizmem, posiadającym własne życie, własne cele, przekraczające cele jednostek oraz własną war­tość duchową i historyczną. Faszyzm pozostawia jednost­kom wolność tylko w tych granicach i w tych kierunkach, w których to jest zgodne z interesem państwa w jego rozu­mieniu. Dlatego pozostawia wiele wolności w życiu gospodarczem, uważając inicjatywę prywatną i własność indywidualną za korzystną dla rozwoju gospodarczego państwa. Można by powiedzieć, że dla liberalizmu wolność jest zasadą, dla faszy­zmu jest metodą, dla liberalizmu wolność jest celem, dla faszy­zmu tylko środkiem.

 

Również do idei demokracji faszyzm odnosi się kry­tycznie. Demokracja bowiem wysuwa na plan pierwszy za­sadę „równości”. Równości politycznej, równości społecznej, równości gospodarczej. Stąd postulat równych praw politycz­nych dla wszystkich jednostek, postulat powszechnego i równego głosowania. Stąd także postulat głosowania proporcjo­nalnego, ażeby również mniejszość miała udział we władzy państwowej.

Faszyzm natomiast twierdzi, że państwo powinno być oparte nie na idei równości, ale na idei kompetencji. Władza państwowa powinna znajdować się w ręku ludzi bardziej od innych zdolnych do wzniesienia się ponad interesy własne i do realizowania interesów narodu, pojętego jako nieskończony łańcuch pokoleń. Zasadzie równości przeciwstawia faszyzm zasadę autorytetu i hierarchji. Stąd nazwa „La Gerarchia”, jednego z głównych miesięczników faszystowskich, założone­go i redagowanego przez Mussoliniego.

Faszyzm wreszcie przeciwstawia się socjalizmowi. Socjalizm bowiem propaguje walkę klas, faszyzm zaś głosi współpracę klas. Socjalizm wysuwa na plan pierwszy interes klasowy, faszyzm zaś głosi podporządkowanie interesów kla­sowych interesowi narodowemu. Socjalizm występuje prze­ciw kapitałowi prywatnemu, faszyzm dąży do wzmocnienia produkcji, wzmocnienia kapitału i inicjatywy prywatnej, za­strzegając państwu wymiar sprawiedliwości pomiędzy kla­sami.

Z powyższych uwag widzimy, że ideologja faszyzmu jest właściwie ideologją nacjonalistyczną, co tłumaczy się połącze­niem faszystów, posiadających znakomitą organizację siły po­litycznej z nacjonalistami (Corradini, Rocco, Coppola), posia­dającymi opracowaną szeroko ideologię polityczną. Istnieją jednak pewne różnice. Nacjonalizm nowoczesny bowiem, zwłaszcza niemiecki i rosyjski, posiadał charakter raczej ne­gatywny, gdyż wysuwał na pierwszy plan walkę z innemi, są­siedniemi narodami, dążąc do możliwego ich unicestwienia lub przynajmniej osłabienia. Faszyzm natomiast reprezentuje nacjonalizm pozytywny, wysuwając na plan pierwszy nie Walkę z innemi narodami, ale pracę wewnętrzną dla wła­snego narodu.

 

Dlatego faszyzm wysuwa na plan pierwszy 2 idee, które nie były dość silnie podkreślane przez nacjonalizm, mianowicie ideę karności oraz ideę godności i znaczenia pracy. Kiedy przed zdobyciem władzy pytano Mussoliniego, co ma wstąpić na miejsce liberalnego mechanizmu państwowego, odpowiedział: hierarchja faszystowska. Po zdobyciu władzy zasada hierarchji i karności nie tylko nie została osłabiona, ale przeciwnie, została realizowana coraz silniej i wyraźniej. Prze­jawia się to w sposób widoczny w samej organizacji partji fa­szystowskiej.

Przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że każda partja poli­tyczna ma swoje władze (Radę Naczelną, Zarząd), oparte na wyborach. Inaczej jest w partji faszystowskiej, która nie zna
wyborów. Według ostatniego statutu partji z 1926 r. o wła­dzach partyjnych decydują nominacje, idące z góry. Na czele partji stoi Il Duce oraz Wielka Rada (Gran Consiglio),
złożona z ministrów, członków Dyrektorjatu Narodowego i osób powołanych przez Il Duce. Wielka Rada formalnie, a Il Duce faktycznie mianuje G e n e r a l n e g o S e k r e t a r z a politycznego (obecnie Turati), który w rzeczywistości zarzą­dza partją pod kierunkiem Il Duce. Sekretarz generalny mia­nuje sekretarzy prowincjonalnych. Sekretarze prowincjonalni mianują sekretarzy lokalnych czyli przywódców miejscowych „fasci”. Powyższych sekretarzy politycznych nie należy mie­szać z sekretarzami administracyjnymi. Sekretarze polityczni bowiem są przywódcami odnośnych grup faszystowskich i są osobiście odpowiedzialni za działalność kierowanych przez nich „fasci”. Dyrektorjat Narodowy (Direttorio Na­zionale), który w dawnej organizacji partji faszystowskiej od­grywał wielką rolę, obecnie ma znaczenie mniej ważne. Skła­da się z Sekretarza Generalnego (politycznego), sekretarza ad­ministracyjnego oraz 8 członków mianowanych przez Wielką Radę faszystowską. Powołany jest do współpracy z Sekreta­rzem Generalnym, któremu pomaga w jego funkcjach różnorodnych. Wydaje rozkazy i normy partyjne drukowane w „Fo­glio d' Ordini”.

Wzorem karności i dyscypliny jest milicja faszy­stowska; nazwana obecnie Milicją Narodową. Określenie stanowiska prawnego milicji narodowej jest niezmiernie tru­dne. Milicja jest organem państwa, gdyż podlega rozkazom premiera i otrzymuje pewną pomoc finansową ze strony pań­stwa. Ale milicja jest jednocześnie organem partji, podlega Il Duce, rekrutuje się z tych, którzy poprzednio należą do fa­ szystowskich „avanguardisti” (w wieku 14—18 lat). Ten po­ dwójny charakter milicji narodowej nie wywołuje komplikacyj, ponieważ Il Duce jest jednocześnie premjerem, co jest uważane przez faszystów za zjawisko stałe i normalne. Nie ulega jednak wątpliwości, iż ten niewyraźny charakter prawny Milicji Na­rodowej z trudnością dałby się pogodzić z charakterem pań­stwa praworządnego.

Obok idei hierarchji i karności drugą ideą wysuniętą przez faszyzm na plan pierwszy jest idea godności i znacze­nia pracy. Nie było dotychczas kierunku politycznego, któryby tak silnie podkreślał znaczenie narodowe i państwo­ we pracy publicznej i prywatnej, któryby tak wytrwale dążył do podniesienia ilości, jakości i wydajności pracy. Praca w ideologji faszyzmu, zarówno praca fizyczna, jak praca umy­słowa, nabiera specjalnej wartości i godności, staje się funkcją narodową. Artykuł 2-gi ogłoszonej przez Wielką Radę faszystowską w kwietniu 1927 r. „Carta del Lavoro”, głosi: „Praca w każdej postaci, intelektualnej, technicznej i ręcznej, stanowi obowiązek społeczny. Z tego i tylko z tego tytułu jest chronio­na przez państwo. Całokształt produkcji stanowi jedność z punktu widzenia narodowego. Cel jej jest jednolity i zmierza do dobrobytu produkujących oraz rozwoju potęgi narodowej”. Stąd zakaz strajków w przedsiębiorstwach użyteczności pu­ blicznej, stąd dążenie do usunięcia strajków z życia gospodar­ czego wogóle8).

Zmierzając do zwiększenia ilości i wydajności pracy, fa­szyzm równocześnie miał zawsze na oku sytuację materjalną i społeczną warstwy robotniczej. Pod tym względem faszyzm, jak to słusznie zaznacza Valois w swej pracy najnowszej, poszedł znacznie dalej, aniżeli nacjonalizm, który mało zajmo­wał się zagadnieniami socjalnemi i nie umiał znaleźć ich nale­żytego rozwiązania. Wyrazem troski faszyzmu o zabezpieczenie położenia warstwy robotniczej oraz zapewnienia cią­głości produkcji jest ustawa syndykalistyczna z 1926 r., o któ­rej w dalszym ciągu obszerniej pomówimy.

Obok zasad powyższych do istotnych składników ideolo­gji faszystowskiej zaliczyć należy specyficzną taktykę faszy­zmu. Taktyka ta jest powszechnie znana. Jest to zasada zdo­bywania władzy zapomocą „akcji bezpośredniej”. Nie przez parlament, nie przez pozyskiwanie opinji publicznej, ale przez silnie zorganizowaną „mniejszość”, która w pewnych wypad­kach i w pewnych sytuacjach ma moralne prawo narzucenia swojej woli „większości”. Zasada, rozwinięta w syndykalizmie francuskim przez Sorela, który, jak to sam Mussolini przyznaje, wywarł na niego wpływ znaczny. Obosieczność tej broni politycznej zrozumie każdy, gdy zważy, iż zasada „akcji bezpośredniej” była stosowana zarówno przez faszyzm, jak przez komunizm. To też jedynem uzasadnieniem taktyki fa­szystowskiej może być okoliczność, że była ona niezbędną dla ocalenia Włoch przed zalewem komunizmu.

2. Reformy konstytucyjne.

Przechodzimy teraz do konkretnych reform przez fa­szyzm dokonanych. Do najpierwszych i najważniejszych na­leży reforma parlamentu czyli stworzenie stałej i je­dnolitej większości parlamentarnej.

Parlamentaryzm włoski w okresie powojennym znalazł się w stanie niemal beznadziejnym. Wprowadzona w 1919 r. zasada powszechności wyborów wraz z zasadą proporcjonalną i systemem głosowania na listy, spowodowały rozbicie izby poselskiej na kilkanaście stronnictw i frakcyj, a rezultatem tego była zupełna niezdolność do wytworzenia określonej i stałej większości parlamentarnej. Pogarszała sytuację oko­ liczność, iż partje we Włoszech grupowały się bardziej około pewnych osób (Giolitti, Orlando, Salandra, Nitti etc.), aniżeli około pewnych idei politycznych. W tej sytuacji wszelkie rzą­dy były nietylko krótkotrwałe, ale także pozbawione wszelkiej energji i konsekwencji. Autorytet władzy państwowej upadał coraz bardziej. Wzrastała dezorganizacja administracji pu­ blicznej i w ślad za tem rosły wpływy komunistyczne.

Zaproponowana przez Mussoliniego i uchwalona w listo­padzie 1923 roku reforma prawa wyborczego ustaliła nową zasadę, że stronnictwo, które uzyskuje przy wyborach w ca­łym kraju względną większość głosów, otrzymuje 2/3 mandatów w izbie poselskiej. Jest tylko jedno zastrzeżenie, że stronnictwo to musi uzyskać co najmniej 25% wszystkich ważnie oddanych głosów.

W motywach ustawy Mussolini wyjaśnił, dlaczego propo­ nował proporcję 2/3 mandatów dla listy, która otrzymała naj­więcej głosów. Sądzi on, że proporcja ta jest wystarczająca dla zapewnienia stałego Rządu, ale jednocześnie jest koniecz­ ną ze względu na większą gotowość do walki ze strony opo­zycji, zwykle aktywniejszej od większości, która wobec pew­ności zwycięstwa często wpada w wygodną bierność.

Słowem system włoski zapewnił względnej większości przy wyborach 2/3 mandatów. Pozostałe mandaty dzieli się po­ między stronnictwa mniejszości według systemu proporcjonalnego, w stosunku do ilości głosów uzyskanych. W prak­tyce przy wyborach, odbytych w kwietniu 1924 r. lista faszy­stowska uzyskała bezwzględną większość.

Z powodu krytyk, skierowanych przeciw tej ordynacji wy­borczej przez obóz liberalno-demokratyczny, Mussolini na po­czątku 1925 r. przeprowadził zmianę ordynacji wyborczej w kie­runku systemu angielskiego, czyli okręgów jednomandatowych w połączeniu z zasadą względnej większości. Reforma ta nie weszła w życie. Zaznaczyć wszakże należy, iż nie była to zmiana tak istotna, jakby się pozornie wydawało. Zatrzymy­wała bowiem zasadę decydującego znaczenia względnej większości, a tylko obliczanie tej względnej większości miało następować nie w całym kraju, jak dotychczas, ale w po­ szczególnych okręgach, jak w Anglji.

Dążenie faszyzmu, ażeby uczynić parlament zdolnym do pracy ustawodawczej (oczywiście w duchu faszystowskim), doprowadziło w końcu do projektu oparcia izby poselskiej na syndykatach, czyli na reprezentacji gospodarczej. W 1926 roku istniał w kierowniczych kołach faszystowskich projekt opar­cia na syndykatach izby wyższej czyli Senatu. Wystąpił jednak przeciw temu odłam dawniejszych nacjonalistów (Corradini, Federzoni, Coppola etc.), który popiera utrzymanie składu Senatu W formie obecnej, powołując się na tradycję państwa włoskiego, na poziom obecnego Senatu i na wpływ, jaki zapewnia Rządowi obecny sposób powoływania sena­torów (nominacja). I projekt upadł. W 1927 r. aktualną się stała sprawa oparcia na syndykatach Izby poselskiej. Tu jednakże wśród samych nacjonalistów nastąpił rozłam. Mini­ ster sprawiedliwości Rocco popierał ten projekt, podczas gdy Coppola, redaktor wpływowego miesięcznika faszy­stowskiego „Politica” projekt ten zwalczał. Utrzymuje on, iż byłoby to zwycięstwem ideologji materjalistycznej i wysunię­ciem w życiu państwowem na pierwszy plan sporów gospo­darczych, zamiast zasadniczych zagadnień i zasadniczych wartości moralno-politycznych.

Ostatnie słowo w tej kwestji, jak we wszystkich, należało do Mussoliniego, który długo nie wypowiadał się zdecydowa­nie. Dopiero w maju 1927 roku w swej wielkiej mowie, wypowiedzianej w parlamencie, Mussolini zapowiedział oparcie Iz­by poselskiej na korporacjach. W niedługim czasie ma być ustalony system wyborczy izby korporacyjnej.

Obok reformy parlamentu drugą reformą konstytucyjną przez faszyzm dokonaną, było wzmocnienie nie tylko faktycz­ne, ale także prawne stanowiska szefa rządu (il capo del governo) czyli premjera. Ustawa z 24 grudnia 1925 roku od­ różnia sytuację prawną premjera od sytuacji prawnej innychministrów i pośrednio oznacza skasowanie rządów parlamentarnych oraz wzmocnienie stanowiska króla i rządu. Premjer jest mianowany i odwoływany przez króla i jest wobec króla (nie wobec parlamentu) odpowiedzialny za ogólny kierunek polityki rządowej. Inni ministrowie są mianowani i odwoływa­ni­­ przez króla na wniosek premjera i są odpowiedzialni zaró­wno przed królem, jak przed premjerem. Do premjera należy koordynacja prac poszczególnych ministrów, oraz decydowa­ nie w razie różnych opinij pomiędzy ministrami (dotychczas decydowała Rada Ministrów).

Ustawa powyższa wzmocniła jeszcze w innym kierunku stanowisko Rządu, stanowiąc, że żadna sprawa nie może być postawiona na porządku dziennym Izb, bez zgody premjera. Pozatem ustala specjalnie wysokie kary za zamachy skierowa­ne przeciwko premjerowi oraz za obrazę premjera. Zostało to jeszcze wzmocnione ustawą z 25 listopada 1926, która postanawia karę śmierci za wszelki „zamach na życie, całość lub wolność osobistą króla, regenta, królowej, następcy tronu oraz szefa rządu” czyli premjera.

Trzecią reformą konstytucyjną było uregulowanie prawa władzy wykonawczej do wydawania w pewnych wypadkach dekretów z mocą ustawy. Już poprzednio stosowane było na terenie włoskim wydawanie przez króla w wypadkach koniecznych dekretów z mocą ustawy (decreti-legge), które potem były aprobowane przez parlament. Jednakże praktyka ta nie opierała się na wyraźnych przepisach i zawsze wzbu­dzała wątpliwości prawne. Dopiero obecnie ustawa z 31 stycz­nia 1926 r. uregulowała tę kwestję w sposób bardziej określo­ny. Unormowała ona dokładniej kompetencję władzy wyko­nawczej w delikatnej z punktu widzenia prawnego sprawie wydawania „norm prawnych”. Pozatem nadała królowi pra­wo wydawania „dekretów z mocą ustawy” w wypadkach: 1) gdy Rząd został do tego upoważniony przez ustawę w gra­nicach nadanej mu przez parlament delegacji ustawodawczej,
2) w wypadkach nadzwyczajnych, gdy tego wymagają powo­dy naglące o konieczności absolutnej 14). Dekrety te muszą być przedstawione parlamentowi (jednej z izb) najpóźniej na trzeciem posiedzeniu po ogłoszeniu dekretu w celu uchwalenia go w formie ustawy. Tracą one moc obowiązującą, jeżeli jedna z Izb odmówi ich zatwierdzenia lub też jeżeli w ciągu 2 lat nie zostały zastąpione przez ustawę. Przepisy powyższe stanowią poważne wzmocnienie stanowiska króla i Rządu, który może w pewnych wypadkach zmieniać ustawy za pomocą dekretów.

 

3. Reformy administracyjne.

 

Obok reform konstytucyjnych faszyzm przeprowadził ca­ły szereg reform administracyjnych. Przewodnia myśl tych re­form jest zawsze ta sama: wzmocnienie władzy rządowej, nadanie większej siły i większej sprawności administracji pu­blicznej.

Jest to połączone ze znacznem ograniczeniem samorządu, idzie naogół po linji reform administracyjnych Napoleona I-gowe Francji. Ustawa z 28 października 1925 r. skasowała do­ tychczasowe władze samorządowe w Rzymie i ustanowiła urząd Gubernatora Rzymu, mianowanego przez króla. Do po­mocy mu dodana została Rada Miejska, częściowo mianowa­na, a częściowo desygnowana przez różne instytucje. Władza tej Rady Miejskiej jest bardzo ograniczona i według wzoru na­ poleońskiego cała władza i cała odpowiedzialność spoczywa na jednej osobie (system monokratyczny) : na Gubernatorze. Ustawa z 4 lutego 1926 r. skasowała samorząd wybieralny w gminach z ludnością poniżej 5 000 i ustanowiła tam komisa­rzy rządowych (podestŕ), mianowanych dekretem królewskim na 5 lat i jedynie odpowiedzialnych za działalność administra­cyjną gminy. Obok niego jest Rada gminna, mianowana przez prefekta w jednej trzeciej bezpośrednio, a w dwóch trzecich na podstawie desygnacji instytucyj lokalnych. Atrybucje tej Rady gminnej mają charakter doradczy. Na podstawie do­ świadczeń, poczynionych z ustawą powyższą, dekret-ustawa z 3 września 1926 r. rozciągnął ją z pewnemi modyfikacjami na wszystkie gminy w państwie. Cel powyższych reform jest jasny. Chodziło o zapewnienie sprawności administracyjnej oraz lojalności politycznej kierowników administracji pu­blicznej.

Bardzo surowe rygory zastosował faszyzm w stosunku do prasy. Ustawa z 31 grudnia 1925 r. zmierza do tego, aże­by uczynić prasę istotnie odpowiedzialną. Kasuje więc instytucję t. zw. redaktorów odpowiedzialnych i nakłada po­ważną odpowiedzialność na faktycznych kierowników pisma. Odpowiadają oni karnie i cywilnie, przyczem odpowiedzial­ność cywilną ponoszą solidarnie wydawca i wszyscy właści­ciele pisma. Gwarancję tej odpowiedzialności stanowią ma­szyny, czcionki i inne przedmioty drukarni, w której druko­wane jest dane pismo. Faktyczny kierownik pisma musi być zatwierdzony przez prefekta prowincji. Poza odpowiedzial­nością karną i cywilną kierownik pisma może otrzymać od prefekta „ostrzeżenie”. Po dwukrotnem ostrzeżeniu w ciągu jednego roku prefekt może usunąć danego kierownika pisma.
Zatwierdzenie nowego kierownika zależy również od prefek­ta. W razie niezastosowania się do przepisów powyższych napismo nakłada się sekwestr (zajęcie). Wreszcie ustawa oma­wiana tworzy przy Sądach Apelacyjnych korporacje dzienni­karzy (Ordine dei giornalisti). Tylko osoby należące do korporacyj, mogą wykonywać zawód dziennikarski.

Również przepisy dotyczące stowarzyszeń zostały zaostrzone. Już ustawa z 25 listopada 1925 r., skierowana prze­ciw masonom, zakazała tajnych stowarzyszeń. Dokładniej kwestje te reguluje dekret królewski z 6 listopada 1926 roku o bezpieczeństwie publicznem. Czyni on łatwiejszą kontrolę władz, zmuszając założycieli, kierowników i reprezentantów wszelkich stowarzyszeń do dokładnego informowania władz o statucie, członkach i działalności stowarzyszenia. Każde sto­warzyszenie może być rozwiązane przez prefekta: 1) jeżeli podaje informacje fałszywe, 2) jeżeli rozwija działalność sprzeczną z ustrojem narodowym państwa. Szczególne prze­pisy dotyczą urzędników państwowych, którzy zobowiązani są na żądanie zwierzchników złożyć deklarację, czy nie nale­żą do tajnych związków, choćby w charakterze zwykłych członków.

Dekret powyższy reguluje również kwestje zgroma­dzeń w kierunku większej kontroli władz. Organizatorzy każdego zgromadzenia publicznego obowiązani są uprzedzić o tem władze bezpieczeństwa przynajmniej na 3 dni naprzód. Za „publiczne” uważa się również zgromadzenie za zaprosze­niami, jeżeli z ilości osób zaproszonych i z celu zebrania wy­nika jego charakter publiczny. Władze mogą zakazać odbycia zgromadzenia z powodów porządku publicznego, moralności lub zdrowia publicznego. Celem wszystkich zaznaczonych reform konstytucyjnych i administracyjnych jest utrwalenie rządów faszystowskich przez wzmocnienie władzy rządowej, która nabiera w ten spo­sób niezwykłej siły i sprężystości.

 

4. Reformy gospodarcze.

 

Wśród faszystowskich reform gospodarczych największe znaczenie ma ustawa syndykalistyczna z 3 kwietnia 1926 r. Ustawa ta zasługuje na uwagę nietylko z punktu widzenia wło­skiego. Przedstawia bowiem pierwszą próbę zasadniczego mrozwiązania kwestji robotniczej oraz stałego uregulowania wzajemnego stosunku pomiędzy kapitałem a pracą. Znacze­nie polityczne tej reformy zrozumiemy, gdy zważymy zamiar Mussoliniego oparcia na syndykatach reprezentacji parlamen­tarnej.

Syndykalizm faszystowski — powiedział Mussolini przy omawianiu ustawy w parlamencie — różni się od syndykalizmu czerwonego w tym punkcie zasadniczym, że nie dąży do zniesienia prawa własności. Dąży on do współdziałania kapitału i pracy w procesie produkcyjnym, w celu spotęgowa­nia samej produkcji.

Faszyzm — powiedział w parlamencie minister sprawie­dliwości Rocco, główny twórca ustawy syndykalistycznej — ma tę zasługę historyczną, że restytuował równowagę po­ między warstwami społecznemi, że zajął stanowisko modera­tora i arbitra pomiędzy klasami. Uczynił to w celu przeszko­dzenia, aby jedna klasa zapanowała nad drugą i aby z tej wal­ki wynikła niemoc państwa i nędza obywateli.
Jakkolwiek sama ustawa syndykalistyczna ujęta jest w formę zwięzłą i prostą, to jednak szereg późniejszych de­kretów, rozporządzeń i okólników administracyjnych, jak rów­nież sama różnorodność i komplikacja sytuacyj społeczno-gospodarczych wywołały tyle kwestyj wątpliwych, że dokła­ dne zorjentowanie się w tem wszystkiem stało się nawet dla
Włochów dość trudne. Pewne ułatwienie w tej mierze stanowi wydana niedawno książka C o s t a m a g n a , jednego z najbliż­szych współpracowników ministra Rocco, która daje bardzo dokładny obraz nowego prawa syndykalistycznego włoskiego i obszerną analizę wszystkich kwestyj wątpliwych i spor­nych.

Możnaby powiedzieć, że prawo syndykalistyczne włoskie opiera się na czterech zasadach przewodnich: 1) zasada jedno­ści syndykatu, 2) zasada umów zbiorowych, 3) ustanowienie trybunałów pracy z orzecznictwem obowiązującem, 4) zakaz strajków i lokautów, które uznano za przestępstwa.

Zasada jedności syndykatu oznacza, że w danym zawo­ dzie i danem miejscu może być tylko jeden syndykat praco­ biorców i jeden syndykat pracodawców i że syndykat ten reprezentuje ogół robotników lub przedsiębiorców danej kate­gorji. Rzecz jasna, że w praktyce Rząd będzie zatwierdzał czyli nadawał znaczenie prawne przedewszystkiem syndyka­tom faszystowskim.

Syndykaty lokalne mogą łączyć się w federacje, te ostatnie w konfederacje. Obecny regulamin przewiduje 6 konfederacyj narodowych pracodawców i 6 konfederacyj narodowych robotników, według głównych gałęzi produkcji: prze­mysł, rolnictwo, handel, transport morski i powietrzny, trans­port lądowy, banki. Pozatem przewidziana jest 13-ta konfede­racja zawodowa: wolnych zawodów i artystów. Kontrolę nad syndykatami sprawuje Minister Korporacyj. Urzędnicy pań­stwowi i samorządowi nie mogą tworzyć syndykatów, chyba za specjalnem upoważnieniem Rządu.

Ogłoszona dnia 21 kwietnia 1927 roku Carta del Lavoro zawiera szereg zasad i przepisów, dotyczących umowy zbio­rowej, płacy, ochrony i ubezpieczenia pracy.

Według terminologji obecnie przyjętej należy odróżniać „syndykaty” i „korporacje”. Syndykaty są zrzeszeniami ludzi tego samego zawodu, mają zdolność prawną i pewną władzę dyscyplinarną. Ustawa syndykalistyczna mówi tylko o syndy­katach. Korporacje natomiast reprezentują pewną gałąź pro­dukcji W danem miejscu i składają się z reprezentantów przed­siębiorców, robotników i urzędników (prywatnych), pod prze­wodnictwem osoby mianowanej przez Ministra Korporacyj. Korporacje nie mają osobowości prawnej i są tylko organem administracyjnym państwa. Są one przewidziane jedynie w rozporządzeniach wykonawczych, jako organ pomocniczy administracji państwowej. Ogłoszona Karta Pracy nadaje korporacjom charakter organu pośredniczącego w zatargach, przed zwróceniem się do Trybunału pracy.

Główny organizator syndykatów i korporacyj faszystow­skich Rossoni w swym odczycie, wygłoszonym niedawno w Uniwersytecie Rzymskim, powiedział, że syndykalizm faszystowski został przyjęty z większem uznaniem przez robo­tników, aniżeli przez przedsiębiorców. Robotnicy bowiem czu­ją, że oznacza on stabilizację ich sytuacji społeczno-gospodar­czej, dając im obronę syndykatu i ochronę sądową. Faszyzm jednak nie zatrzyma się w tym punkcie, tylko pójdzie dalej w kierunku poprawy doli robotniczej. Będzie on dążył do zna­lezienia formy prawnej, któraby, nie hamując produkcji, za­pewniła robotnikowi udział w zyskach przedsiębiorstwa i związała go w ten sposób mocniej z warsztatem pracy.

5. Silne i słabe strony faszyzmu.

 

Pisanie o silnych stronach faszyzmu należy do zadań mało wdzięcznych, gdyż kwestje te były wielokrotnie oma­wiane w prasie i publicystyce i należą do tematów powszech­nie znanych. Ograniczam się przeto do przypomnienia rzeczy najważniejszych.

Największą zasługę faszyzmu stanowi to, iż obalił i nie­mal unicestwił komunizm, który w okresie powojennym już, że tak powiem, chwytał Włochy za gardło. Że zwycięstwo komunizmu na terenie włoskim było wówczas bliskie, przyznają to sami komuniści. Już fabryki i koleje żelazne były w znacz­nej części okupowane przez socjalistów i komunistów, już na­padano na oficerów na ulicach, już król i ministrowie nie mogli ruszyć się z Rzymu bez narażenia życia na niebezpieczeństwo. Wprawdzie przeciwnicy faszyzmu (Nitti, Sturzo, Bonomi) twierdzą, że komunizm już był opanowany wówczas, gdy fa­szyzm urządził pochód na Rzym18), zapominają jednak dodać, że to opanowanie komunizmu nastąpiło nie przez Rząd, zupeł­nie bezsilny, ale dzięki Mussoliniemu i mocnej już wówczas or­ganizacji faszystów.

W dziedzinie konstytucyjnej faszyzm usunął kryzys par­lamentaryzmu i stworzył silny Rząd, oparty o stałą większość parlamentarną. Wzmocnił również konstytucyjne stanowisko
króla, kasując rządy parlamentarne.

W dziedzinie administracyjnej faszyzm doprowadził do usprawnienia administracji dzięki jednolitości, sile i spręży­stości władzy rządowej. Nawet powierzchowna obserwacja obecnego funkcjonowania kolei, poczt i różnych urzędów świadczy o różnicy korzystnej w porównaniu z okresem po­ przedzającym faszyzm. Niektóre zjawiska ujemne, jak np. ma­fja sycylijska, z któremi nie mógł sobie dać rady żaden rząd włoski, zostały wytępione dopiero przez rząd faszystowski.

W dziedzinie skarbowo-gospodarczej faszyzm doprowa­dził do równowagi budżetowej, do stabilizacji liry włoskiej, do usunięcia strajków, a w trudnej dziedzinie konfliktów socjal­nych stworzył ciekawą próbę ich pokojowego rozwiązania przez przymusowe Trybunały pracy. To też jedną z najczęst­szych opinij, którą się słyszy podczas pobytu we Włoszech, jest ta, że „Mussolini nauczył nas pracować”.

W dziedzinie polityki międzynarodowej faszyzm przyczy­nił się do wzmocnienia wpływów i znaczenia Włoch, a delika­tną sprawę, związaną w Fiume, potrafił rozwiązać w sposób
pokojowy na korzyść swego narodu.

W dziedzinie stosunku państwa do Kościoła faszyzm za­stąpił dotychczasową walkę przez politykę porozumienia i współpracy, co musiało mieć wpływ dodatni pod względem
wychowania moralnego oraz wzmocniło powagę zarówno pań­stwa jak Kościoła.

Wszystko to stanowi rezultat tak poważny, że musi wy­wołać uznanie każdego bezstronnego badacza stosunków wło­skich. Są to silne strony faszyzmu.

Ale faszyzm ma także swoje słabe strony, które rów­nież podkreślone być muszą. Sformułowanie tych słabych stron jest znacznie trudniejsze, aniżeli stron silnych, prasa bo­
wiem włoska nie ma możności krytykowania faszyzmu, a prze­ciwnicy faszyzmu na emigracji przedstawiają sytuację Włoch w sposób tendencyjny, bardzo odległy od istotnego stanu rze­czy. Sądzę, że słabe strony faszyzmu sprowadzają się głównie do 2 punktów: 1) skasowanie wolności politycz­nej, 2) zachwianie praworządności.

Nie ulega wątpliwości, że niezwykła w historji siła wła­dzy rządowej i związane z tem wzmocnienie porządku pań­stwowego pociągnęło za sobą jednocześnie zupełne niemal ska­sowanie wolności politycznej. Jaskrawym dowodem tego jest fakt, że prasa opozycyjna nie istnieje, bo istnieć nie może. Są tylko pisma faszystowskie lub też pisma neutralne, ale popierające faszyzm. Niema więc wolności prasy. Niema również wolności zgromadzeń i stowarzyszeń, ponieważ zgromadzenia i stowarzyszenia antyfaszystowskie są zakazane. Zdarzały się nawet wypadki rozwiązywania kongresów naukowych z po­wodu wygłaszanych na nich przemówień w duchu liberalnym. Także autonomja uniwersytetów została ograniczona i Rząd uzyskał prawo usuwania niepożądanych dla siebie profesorów,
jakkolwiek w praktyce rzadko z tego korzysta. Zupełne nie­mal skasowanie samorządów terytorjalnych przez zamianę wyborów na nominacje stanowi również znaczne ograniczenie wolności politycznej.

Być może ograniczenia te były niezbędne dla zwalczenia komunizmu. Jeżeli jednak rozpatrujemy faszyzm nie z punktu widzenia chwili, ale jako pewien system polityczny, to musimy ograniczenia wolności obywatelskiej tak daleko idące zaliczyć do minusów faszyzmu. Faszyści wprawdzie utrzymują, że na­ród włoski pragnie porządku, nie wolności i zapewne w danej chwili mają wiele słuszności. Zapominają jednak, że na dłuższą metę żaden naród kulturalny z utratą wolności indywidualnej się nie pogodzi. Przecie historja różnych ustrojów politycz­nych jest wiecznem ścieraniem się idei porządku z ideą wol­ności. Zapewne, wolność bez porządku prowadzi do anarchji. Ale porządek bez wolności prowadzi do despotyzmu. Normal­ny ustrój polityczny, jak to zawsze twierdzili wybitni myśli­ciele polityczni (Arystoteles, św. Tomasz z Akwinu, Montes­kjusz etc.) powinien obydwa czynniki z sobą połączyć. Auto­rytet i wolność winny być z sobą harmonijnie zespolone.

 

Drugą słabą stronę faszyzmu stanowi zachwianie praworządności. Wynika to z metody „akcji bezpo­średniej” oraz całkowitego opanowania władzy państwowej przez jedną partję. Jest rzeczą zrozumiałą, że ludzie przyzwy­czajeni do „akcji bezpośredniej”, nie mają ochoty się prawować. Mają oni tendencję do samodzielnego i bezpośredniego narzucania swojej woli, do samodzielnego i bezpośredniego wymierzania sprawiedliwości z pominięciem normalnych or­ganów państwowych. Stąd demolowanie przez faszystów redakcyj pism i mieszkań ludzi inaczej myślących, stąd wyrzu­canie z Izby poselskiej posłów opozycyjnych, stąd głośne zabójstwo Matteottiego w 1925 r. Nawet w sprawach niepoli­tycznych faszyści niejednokrotnie wyzyskują swoją pozycję grupy panującej w stosunku do innych grup — podległych. Przywódcy faszystów, zwłaszcza w odległej prowincji, przy­bierali czasem charakter kacyków nieograniczonych, którym wszyscy we wszystkiem ulegać musieli. Władze państwowe są często wobec takich zjawisk bezsilne. Nie chcą się bowiem narazić na opinję wrogów faszyzmu. Dotyczy to również sądów, zwłaszcza wobec zawieszenia zasady nieusuwalności sę­dziów, która jest jednym z podstawowych warunków prawo­rządności w państwie. Konkretny reprezentant siły państwo­wej, milicja narodowa, jest jednocześnie organem partyjnym, mało powołanym do bezstronnego i sprawiedliwego działania w konkretnych wypadkach spornych.

Zaznaczyć wszakże należy, że Mussolini stara się, w mia­rę możności, tępić nadużycia faszystów i że te nadużycia zmniejszają się w miarę normalizacji życia państwowego i w miarę stopniowego zlewania się organizacji partyjnej z or­ganizacją państwową.

Za najsłabszą stronę faszyzmu uważają przeważnie — na­wet zwolennicy faszyzmu — okoliczność, że faszyzm opiera się na jednej osobie, na Mussolinim, po ustąpieniu którego, jak twierdzą, faszyzm musi się skończyć. Owa słynna kwestja „dopo Mussolini”, owo pytanie, co będzie po Mussolinim, zaj­muje żywo umysły polityków współczesnych zarówno we Włoszech, jak gdzieindziej.

Ażeby należycie odpowiedzieć na to pytanie, należy od­ różnić dwie rzeczy w faszyźmie: 1) techniczną organizację si­ły politycznej, 2) zasady narodowo-wychowawcze przez fa­szyzm głoszone i konkretne reformy przez faszyzm dokonane.

Techniczna organizacja siły politycznej jest niewątpliwie dziełem Mussoliniego. Nie tylko w tem zna­czeniu, że on tę organizację stworzył, ale także w tem znacze­ niu, że cała organizacja na nim się opiera. Mussolini jest od 1922 r. faktycznym dyktatorem Włoch. Od 1926 r. jest nim również formalnie, skoro nowy statut partji faszystowskiej skasował wybory i pozostawił jedynie nominacje od góry do dołu, utrzymując na szczycie tej drabiny hierarchicznej Mussoliniego. Przysięga, którą składają faszyści, brzmi: „Przy­sięgam wypełniać bezwzględnie wszelkie rozkazy Il Duce i służyć dziełu rewolucji faszystowskiej wszelkiemi memi si­łami, a jeśli zajdzie potrzeba, moją krwią”. Obecna organizacja faszyzmu bez osoby Mussoliniego nie da się pomyśleć. Możnaby się spierać na temat, czy Mussolini jest geniuszem, czy też nie jest. Ale nawet przeciwnicy Mussoliniego przyznają, że jest to człowiek niezwykle utalentowany, człowiek, do którego miliony ludzi mają bezwzględne zaufanie i bezwzględne przywią­zanie.

Otóż przyznać należy, że ten czynnik talentów, czynnik bezwzględnego zaufania i bezwzględnego posłuszeństwa jest czynnikiem nieprzenośnym. Nie można go dowolnie z osoby na osobę przenieść w drodze jakiejś uchwały czy rezolucji. To nam tłumaczy, dlaczego wszelkie próby przeniesienia faszy­zmu do innych krajów pozostają bez rezultatu. Pod tym wzglę­dem obecny faszyzm jest jak najściślej związany z osobą Mus­soliniego. Nie znaczy to, żeby faszyzm na wypadek utraty Mussoliniego musiał się rozpaść. Znaczy to jednak, że faszyzm w braku Mussoliniego musiałby znaleźć nowe for­my organizacyjne, nowe ukształtowanie formalne i prawne, dostosowane do nowej sytuacji personalnej.

Ale faszyzm obok strony organizacyjnej ma jeszcze drugą, może ważniejszą stronę, mianowicie zasady narodowo-wychowawcze, przez faszyzm głoszone i konkretne re­formy przez faszyzm dokonane. Ta dziedzina jest mniej zależ­na od czynników personalnych i posiada znaczenie trwalsze. Nie ulega bowiem wątpliwości, że faszyzm obok pewnych skrajności i nadużyć związanych z taktyką akcji bez­pośredniej, wysunął na porządek dzienny cały szereg zdro­wych idei społeczno-politycznych, które dały dodatnie rezul­taty na tereniewłoskim i które stopniowo przenikają do innych krajów, często w sposób niewidoczny. Zasada podporządko­ wania interesów osobistych interesom narodowym, zasada karności w życiu organizacyjnem, zasada godności i znaczenia narodowego pracy, zasada współdziałania kapitału z pracąpod opieką państwa, zasada ograniczenia rządów parlamen­tarnych i wzmocnienia władzy rządowej, zasada współpracy państwa z Kościołem w dziedzinie wychowania moralnego — są to zasady zdrowe, przenikające coraz silniej do współcze­snej świadomości politycznej. Gdyby nawet faszyzm w zna­czeniu siły politycznej miał upaść (na co się bynajmniej nie zanosi), to zasady powyższe, wszczepiane systematycznie i skutecznie w społeczeństwo, zachowają swoją wartość pod względem narodowo-wychowawczym. Wartość tem większą, że nie są to zasady papierowe, lecz istotnie są w czyn Wcie­lane.

Źródło: Ruch IV. 1927, Państwo faszystowskie (Bilans rządów pięcioletnich)